| "Strasna zaba" K. I. Gałczyński - analiza i interpretacja |
| Analiza i interpretacja poezji (wiersza) - Dwudziestolecie międzywojenne |
Analiza i interpretacja wiersza „Strasna zaba” (Konstanty Ildefons Gałczyński)I Czynności wstępne
II Wstępna analiza utworu
III Analiza właściwa
IV Interpretacja Plan : I Wprowadzenie
III Zakończenie
Wiersz pt. „Strasna zaba” został napisany przez Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Ten sławny polski poeta urodził się 23 stycznia 1905 r., a zmarł 6 grudnia 1953r. Podczas swojego życia został powołany do służby wojskowej w szkole podchorążych, a następnie podjął pracę jako urzędnik cenzury. Po trzech latach zrezygnował z niej i wrócił do Warszawy. Podczas II Wojny Światowej otrzymał kartę mobilizacyjną i został skierowany do Korpusu Ochrony Pogranicza na granicy wschodniej, czego skutkiem było dostanie się do niewoli. Po jej zakończeniu dużo podróżował. Podmiotem lirycznym większości utworów był sam Gałczyński. Tworzył on poezję patriotyczną , głównie satyrę drwiącą z polskich kompleksów narodowych i kompleksów inteligencko-mieszczańskich. Charakterystyczną cechą jego twórczości było wykorzystywanie groteski, aby ukazać bezsens otaczającego go świata. Jego twórczość koncentrowała się wokół trzech tematów: jego samego, świata, w którym zmuszony jest istnieć i który próbuje zrozumieć, a którego nie potrafi zaakceptować oraz poezji, z której pragnie uczynić mediatorkę pomiędzy sobą, tym światem. Napisał on m.in.: powieść „Porfirion Osiełek, czyli Klub Świętokradców”, poematy „Niobe” i „Wit Stwosz” oraz wiele wierszy od liryki miłosnej po satyrę polityczną. Dzieło „Strasna zaba” jest takim właśnie przykładem satyry politycznej. Powstało ono w 1936 r. Tytuł zapowiada, że czytelnik będzie miał do czynienia z pewnego rodzaju ‘zabawą’ poety. Natomiast podtytuł sugeruje, że wiersz ten był pisany przede wszystkim dla sepleniących, co jest kolejnym ‘żartem’ i nie należy traktować tego poważnie. Podmiot liryczny jest ukryty, a więc mamy do czynienia z liryką pośrednią. Ujawnia się on jedynie w stosunku do relacjonowanych wydarzeń. Wiersz ten jest przykładem ironicznego ukazania władzy w okresie międzywojennym. Bohaterami utworu jest pewne małżeństwo, którego nazwisk nie znamy, wiadomo jednak, że mąż był urzędnikiem. Podczas zakupów na ulicy Marszałkowskiej zauważają oni żabę. Wystraszona żona poprosiła męża, aby pozbył się tego płaza z miasta. Natychmiastową reakcją na słowa małżonki było wykonanie kilku telefonów do wyższych urzędników Warszawy. Tym sposobem nadrzędną sprawą dla władz stolicy stało się złapanie żaby. Udało im się to dopiero po trzech latach, a na pamiątkę tego wydarzenia urządzono ogromną historyczną uroczystość. Zaproszono na nią całe miasto wraz z najwyższymi przedstawicielami Wojska Polskiego. Głos zabrała „Wysoka Figura”, która wygłosiła krótkie przemówienie na temat rangi tego wydarzenia. Tłum zebranych zareagował na to wiwatami i gromkimi brawami. Wiersz zbudowany jest z dziesięciu strof, każda od dwóch do czterech wersów, a te od pięciu do piętnastu sylab. Nie ma on regularnej budowy. Występują liczne epitety np. „historycną urocystość” czy „ponurego graba”, które mają na celu uwydatnić szczegóły, opisać cechy charakteru i oddziaływać na wyobraźnię. Mamy też do czynienia z wyolbrzymieniami: „strasna zaba”. Podkreślają one satyryczny wydźwięk utworu. Występują rymy nieregularne: końcowe „mglistość – urocystość” i wewnętrzne „ustawiono-spędzono”. Są one niedokładne i przybierają często charakter żartobliwy, np.: „pani w sloch, męzu, och, och!”. Pojawiające się również wykrzyknienia: „jaka strasna zaba!”, mają na celu podkreślenie emocji, wagi wydarzenia, które tak naprawdę nie są ważne – groteska i satyra. Charakterystyczny efekt seplenienia spowodowany jest brakiem spółgłosek miękkich. Wszystko w tym utworze jest umowne i przerysowane, od sytuacji przez postacie aż do wypowiedzi. Ma on na celu zwrócić uwagę odbiorcy na stosunek autora do władzy, a więc inteligencji. Poeta wyśmiewa, że nawet najprostsze zadanie staje się dla nich najważniejszym problemem państwowym – sprawą żaby, która wystraszyła pewną kobietę, zajęło się całe miasto. K. Gałczyński wyśmiewa również fakt, że właśnie rozwiązanie takich błahych spraw jest przyczyną dumy narodowej. Utwór ten pokazuje także, że społeczeństwo słucha „Wysokiej Figury”, czyli idzie za głosem osoby, która nie zajmuje się sprawami ważnymi dla kraju, ale – tak jak urzędnicy- błahostkami. Utwór „Strasna zaba” jest barwny i oryginalny. Wyróżnia się on zdecydowanie na tle innych wierszy okresu międzywojennego. W sposób satyryczny i groteskowy ukazuje dramat Polski po wojnie – brak urzędników potrafiących zadbać o losy ojczyzny, wyznaczających cele i realizujących je. Zgadzam się z postawą K. I. Gałczyńskiego. Władza po I Wojnie Światowej powinna starać się zjednoczyć Polaków i odbudować kraj, a nie zajmować się błahymi sprawami. Nie wnosiło to nic do ówczesnej sytuacji, a dawało jedynie złudny obraz, że cały czas coś się dzieje, a urzędnicy stale są zajęci poważnymi sprawami. |
| Wpisany przez M. Kwik, K. Goik, M. Matuszczyk, M. Pochcioł dnia: Poniedziałek, 11 Październik 2010 16:21 Zmieniony: Niedziela, 05 Luty 2012 21:53 |