Analiza wiersza, interpretacja wiersza

Analiza wiersza: Lament konfederacki

5 1 1 1 1 1 Rating 100%

"Lament konfederacki" - analiza i interpretacja wiersza

W 1768 roku, w miasteczku Bar na Podolu, została zawiązana konfederacja szlachty, skierowana przeciwko królowi, Rosji i dysydentom. Był to ruch zdecydowanie konserwatywny, protestujący przeciw wszelkim planom reformy, stawiający za cel obronę tradycyjnej złotej wolności. Miał on także charakter patriotyczny. Był ostatnim zrywem sarmackiej Polski, protestującej przeciw rosyjskiej interwencji w wewnętrzne sprawy kraju, dzięki czemu miał akcenty walki niepodległościowej[1].

Jak analizować wiersz (i interpretować)?

 

Przeciwko konfederatom skierowano polskie, a później również rosyjskie wojsko. Wkrótce stosunkowo nieliczne, słabo uzbrojone i niewyszkolone oddziały konfederatów na Podolu zostały rozbite. Jednak dzięki pomocy Turcji i popierającej Polaków Francji ruch konfederacki rozprzestrzenił się na cały kraj. Mimo to w 1772 roku padł ostatni punkt oporu konfederatów - Częstochowa, przywódcy ruchu udali się na emigrację, natomiast wziętych do niewoli zesłano w głąb Rosji.

Konfederacja barska uświadomiła Polakom upadek dotychczasowego ustroju i konieczność zmiany sarmackiej mentalności. Doprowadziła także do „odrodzenia się ducha rycerskiego, idei walki orężnej i poświęcenia się dla ojczyzny"[2]. Ponadto okres konfederacji okazał się niezwykle płodnym dla kultury sarmatyzmu. Był to czas ostatnich większych manifestacji „folkloru szlacheckiego" [3]. Stała się nimi przede wszystkim twórczość zaliczana dziś do literatury barskiej, będącej częścią kultury początkowego etapu oświecenia w Polsce. Twórczość ta stanowi kontynuację saskiej poezji barokowej. Występują w niej gatunki spotykane w okresie rokoszu Zebrzydowskiego czy w siedemnastowiecznych sylwach, tj.: pieśni, hymny, suplikacje, lamentacje, psalmy, pobudki, treny, profecje, nagrobki, czy też parafrazy tekstów religijnych[4].

Jednym z nich jest Lament konfederacki, którego tytuł wskazuje na to, że wiersz będzie wyrażeniem żalu, smutku i bólu konfederatów po klęsce ukochanego kraju. Po jego przeczytaniu możemy stwierdzić, że tytuł rzeczywiście pasuje do treści.
Utwór składa się z dwóch części: pierwszej, zawierającej opis rozkładu i zniszczenia Rzeczpospolitej oraz związaną z  tym rozpacz narodu, i drugiej, mówiącej o pokonaniu wszystkich przeciwności i ostatecznym ocaleniu kraju przez Boga.

Wiersz ten to typowy przykład lamentu - najczęstszej formy elegii patriotycznej, ukształtowanej w okresie konfederacji barskiej i niezwykle popularnej w XVIII wieku. W literaturze oświecenia twórczość elegijna dotyczyła bowiem głównie utraty bliskich osób oraz właśnie upadku ojczyzny[5].Utwór zawiera także elementy modlitwy, np.: bezpośrednie zwroty do Boga czy zakończenie całości słowem „Amen".

Lament konfederacki został napisany w 1768 roku przez nieznanego twórcę. Anonimowość była wówczas powszechnym i charakterystycznym dla poezji barskiej zjawiskiem. Autor wyrażał bowiem w ten sposób nie tylko swoją opinię, ale również zdanie zbiorowości. Podobnie jest i w tym przypadku.

Podmiot liryczny - Polak, patriota, pragnący uchronić państwo polskie przed katastrofą, zwraca się do rodaków i nawołuje ich do ratowania „Matki Ojczyzny", oszpeconej bliznami powstałymi, gdy zostały jej odebrane „wolność i prawa, wiara i sława". Wykrzyknieniem „czasy przeklęte!" wyraża natomiast żal i smutek, a także swój negatywny stosunek do okresu, w którym tak bardzo zraniono Polskę. Przeklina epokę, w której doprowadzono jego ukochany kraj do ruiny.

W kolejnym wersie poeta przedstawia żalącą się ojczyznę i za pomocą metafory wyjaśnia, że przyczyną jej upadku, są „złe dziatki", czyli sami Polacy. Dzięki nagromadzeniu epitetów: „Matkę Ojczyznę", „matki dobrej", „pierś słodką", „złe dziatki", „z miłości trudem", „straszne morderce", autor uzyskuje obraz pełnej poświęcenia i miłości matki - Rzeczpospolitej, zdradzonej przez własne dzieci, które mordują swą rodzicielkę, niszczą ojczyznę i powodują jej wewnętrzny rozkład.

Pytanie retoryczne zawarte w wierszach jedenastym i dwunastym przykuwa uwagę czytelnika. Autor pyta: „Któż tu rozsądzi, kto tu z nich błądzi, / Matka czy Syny (...)". Wykrzyknienie: „Boże Jedyny!", typowe dla formy lamentu, jest jakby wyrazem bezsilności i bezradności podmiotu lirycznego wobec opisywanej sytuacji i błaganiem Boga o ratunek, a także o pomoc w odpowiedzi na zadane wcześniej przez niego trudne pytanie.

W kolejnych wersach autor ubolewa nad tym, że proces niszczenia i psucia się polskiego narodu trwał bardzo krótko, bo zaledwie „przez cztery lata Polski trwa strata". Przez te kilka lat potężny kraj, jakim była Rzeczpospolita, poniósł klęskę i zniknął z mapy Europy („Północ w południe ściągnęli cudnie").

W szesnastym i następnych wierszach czytamy o „ludzie grubym", który doprowadził Polskę do zguby oraz:

„Ludzi rozproszył i kraj spustoszył,

Niewinność skaził, Boga obraził",

co stało się przyczyną cierpienia i udręki obywateli. Mowa tu o Rosjanach, którzy poprzez ingerencję w sprawy Polski doprowadzili do podziału i skłócenia społeczeństwa.

Dalej autor pisze o tragedii kraju, spowodowanej wojną domową, w której „(...) bije brat brata, / ojciec rznie syna (...)" i która doprowadza ojczyznę do ruiny, nie licząc się z prawami Bożymi. Stosunek Kościoła do tych wydarzeń poeta wyraża za pomocą metafory:

„Głowa kościoła Piotr gwałtu woła,

Lecz w łódce swojej bezpiecznie stoi".

W kolejnych linijkach autor stwierdza, że mimo tragedii, która spotkała kraj, nie należy się obawiać, gdyż

„Wszystkie te burze w szumiącej chmurze

Z wiatrem północnym zginą, choć mocnym!

Moc innych wiatrów od polskich Tatrów

Wszystko obali, Polskę ocali."

W wersie trzydziestym trzecim podmiot liryczny atakuje innowierców - wyznawców luteranizmu i kalwinizmu, którym pomagają „ukryci źli dyzunici", tzn. wyznawcy prawosławia. Wszyscy oni, jak metaforycznie ujmuje to autor, „z Ojczyzny matki chcą szarpać płatki", czyli mają na celu wykorzystanie Rzeczpospolitej. Dbają tylko o własne interesy, nie licząc się z dobrem państwa.

Ostatecznie jednak poeta stwierdza, że Bóg zniszczy „impet pogański" i ocali Polskę oraz „zmaże nowe ustawy". Autor czyni tu aluzję do sejmu z 1767 roku, na którym przeprowadzono ustawę o równouprawnieniu dysydentów. Stwierdza, że z Bożą pomocą Polakom uda się przywrócić wcześniej obowiązujące prawo.
Wers czterdziesty pierwszy i dwa następne mówią o zjednoczeniu narodu w podziękowaniu Bogu za to, że go wyrwie z „paszczęki", czyli uwolni od poniżającej „opieki" sąsiadów, a raczej dozoru sprawowanego nad Polską przez Rosję.
Dwa ostatnie wersy wyrażają nadzieję, że Bóg obrońca, pozwoli się nieustannie wysławiać za ocalenie kraju i łaski zesłane na Polaków.

Utwór kończy się typowym dla modlitwy zwrotem „Amen" - „niech się tak stanie".

Bo właśnie do modlitwy nawiązuje autor w swoim Lamencie. Aby podkreślić rytmiczność utworu (co jest charakterystyczne dla wspomnianej formy), stosuje on rymy wewnętrzne, np.: czuje - ratuje, Ojczyznę - bliznę, prawa - sława, odjęte - przeklęte. Rytmizacji służy dodatkowo fakt, że poeta swe myśli ujmuje w równozgłoskowe (dziesięciosylabowe) wersy. W Lamencie konfederackim znajdziemy też wiele określeń Boga i zwrotów do Niego, np.: „Boże Jedyny!", „Bóg chrześcijański", „Bóg prawy", „obrońca".

Wiersz chyba najbardziej znanym i typowym przykładem poezji barskiej. Świadczy o tym choćby anonimowość autora i oczywiście sam tytuł oraz temat utworu. Znajdziemy tu także charakterystyczne dla ówczesnej literatury elementy jak np. forma wiersza (lament), język pełen metafor czy licznie występujące przerzutnie. Poeta, jak i współcześni mu twórcy, nawiązuje do tradycji barokowej. Dostosowuje jednak swój wiersz do nowych realiów, do wydarzeń wojny konfederackiej i będących jej następstwem zagrożeniach Rzeczpospolitej.

Napisany w podniosłym stylu utwór jest wyrażeniem lęków i obaw obywateli, ale także ich nadziei związanych z sytuacją polityczną osiemnastowiecznej Polski. To również istotna część polskiej okolicznościowej literatury politycznej.


[1] M. Klimowicz, Oświecenie, Warszawa 1998, str.112

[2] W. Wojnowski, Oświecenie, [w:] Historia literatury polskiej w zarysie, pod red. M. Stępień, A. Wilkoń, Warszawa 1988, t. I, str. 163

[3] J. Maciejewski, Wstęp do: Literatura Barska. Antologia, Wrocław 1976, str. LXI

[4] M. Klimowicz, op. cit., str. 113

[5] Słownik literatury polskiego oświecenia, pod red. T. Kostkiewiczowej, Wrocław 2002, str. 95 - 96

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.