Czerwona Saga - prolog., 5.0 out of 5 based on 1 rating
Czerwona Saga - prolog.
( 1 Vote )
blogi - Artur

Witam.

Postanowiłem, że użyję tego bloga do opisania pewnej nowatorskiej opowieści. Opowieści o przygodach kilku postaci z umiejętnościami wykraczającymi poza granice ludzkiego rozsądku.

W wielu z was może to wywołać śmiech, ale właśnie śmiech, współczucie i wiele, wiele innych uczuć jest moim celem. Mam zamiar jak najdokładniej przybliżyć i odwzorować wszystkie przygody wymyślonych przezemnie postaci.

Zacznę od wprowadzenia, swego rodzaju prologu, który przybliży wam czas i miejsce akcji tej fascynującej historii.

Niezmierzona galaktyka, jakże wieczna i nieskalana... chwila... nieskalana? Po całym wszechświecie walają się odłamki wszelkiego rodzaju maszyn i urządzeń. Miliardy niepotrzebnych śmieci! Chwila nieuwagi i wylądujemy na jakimś kawałku Apolla 1604, którego sławny lot umożliwił nam wyruszenie poza układ Słoneczny!

Kolonizowanie „pustych” planet owocuje dużym profitem, a możliwość oglądania coraz to nowych galaktyk przeważyła nad dotychczasową - statyczną rolą Ziemian. Ludzie i ich maszyny obierają za cel, jeszcze nowsze i jeszcze odleglejsze zakątki wszechświata.

Potrzeby biologiczne ludzkich ciał zostały, prawie w pełni, zastąpione przez mechanikę, specjalizację ludzkiego gatunku. Rok za rokiem inna część ciała wytworzona w jej mechanicznym odpowiedniku, który z łatwością wyostrzał zmysły i przedłużał życie, zastępował ludzkie organy.

Ludzie zatracili wiarę, a metafizyka i bóstwa odeszły w zapomnienie. Teraz istotne są jedynie władza i potęga. Dobro i zło nie ma już odpowiednika w czynach. Jest bezwartościowym słowem, na które nie warto tracić czasu.

Jednak świadomość o istnieniu w nieskończoności innych „rozumnych” była napędem do działania.

W 189 roku po Aprondzie Wielkim Odnalazły się dwa wielkie impieria, które miały niesamowicie podobne cele. Obie rasy: Ludzie i Tanci dążyły do odnalezienia innych rozumnych istot. Lecz wrogość ludzi przejawiała się podczas każdego z nielicznych spotkań obydwu ras.

Pakt o wzajemnej podległości zawarty w 191 roku, nazwany później „Bojaźnią Białych” miał za zadanie powstrzymanie Ziemian jak i Tancich przed jakąkolwiek formą przewagi. Ustalono wyrównianie sił zbrojeniowych, a wszelkie technologie zostały wzajemnie przekazane. Pokój jednak nie trwał długo.

Dokładnie 47 Cyklonu roku 216 p.A.W. mordercza pogoń za władzą i potęgą wszechświata doprowadziła do wojny. Najpoteżniejsze siły wszechświata miały się zmierzyć w batalii o przywódctwo we wszechrzeczy.

Pierwsze starcia odbywały się za pomocą broni dalekiego zasięgu, a straty w koloniach, planetach i całych układach gwiezdnych sięgały 8 cyfrowych liczb.

Obecnie walki odbywają się za pomocą wszelkich pozostałości z maszyn oblężniczych oraz pojazdów mechanicznych. Jak mawiają w Karnie: Jest wojna do wygrania, więc nie traćmy czasu!

Od około 2 lat jestem jednym z 317 członków akademii przygotowującej do wcielenia do armii Ziemian. W tej „szkole” trzeba mieć nerwy ze stali! Naszczęście do końca szkolenia zostały mi już tylko 3 dni. Codzienne ćwiczenia bojowe nie sprawiają mi już kłopotów, ale do doskonałości brakuje mi wielu lat mozolnego treningu.

Mój brat już od kilku cyklonów lata i walczy o lepsze jutro dla ludzi. Obiecał mi, że już niebawem zabierze mnie na misję!

Tyle wstępem wprowadzenia. Mam nadzieję, że tematyka was zniechęciła, bo to tylko początek, a akcja większości późniejszych przygód będzie się działa jedynie w tle wydarzeń opisanych powyżej.

Zapraszam do lektury kolejnych części z cylku Czerwona Saga.