"Złota rybka" w sieci, 0.0 out of 5 based on 0 rating
"Złota rybka" w sieci
( 0 Votes )
blogi - outlaw

 

Ostatnimi czasy zauważam coraz częściej, że wśród ludzi pojawia się opinia o Internecie, jako miejscu w którym rozwija się drugi świat. Większość społeczeństwa prowadzi swoje „drugie życie” w wirtualnym świecie. Czy niesie to komuś satysfakcję? Pewnie tak, skoro przyciąga to coraz większe rzesze ludzi.

Dla początkującego użytkownika sieci jest to „świat”, w którym może swobodnie i anonimowo poruszać się oraz wypowiadać. Dużo łatwiej jest rozmawiać z kimś nie mając kontaktu face-to-face. Stwarza to pewnego rodzaju aurę tajemniczości, która nieśmiałym pozwala się przełamać do nawiązywania kontaktów; innym zaś, ich bezimienność umożliwia delikatne „naciągnięcie” faktów o nich samych. Jakby nie patrzeć, zarówno jednym jak i drugim ułatwia to życie i pozwala się dowartościować.

Z czasem przekonujemy się coraz bardziej do „nowego miejsca bytu” i pozwalamy sobie na zaistnienie w nim. Począwszy od zakładania kont na Naszej-Klasie, poprzez pisanie blogów czy choćby fotoblogów, aż do tworzenia własnych stron „WWW”. Możliwości ogranicza nam jedynie nasza wyobraźnia. Nasuwa się tylko pytanie, czy wszystko wciąż spełnia swoje pierwotne zadanie ?

Kiedy nie nastał jeszcze czas świetności owej Naszej-Klasy, założeniem jej twórców było nawiązanie kontaktów ze „starymi znajomymi ze szkolnej ławki”. Dla niektórych pełni to jeszcze taką funkcję, ale niestety z dnia na dzień przemienia się to w wyścig. Ważnym stają się rzeczy, które powinny być drugorzędne. „Kolekcjonujemy” liczbę znajomych, bo przecież mieć ich mniej niż 200 to wstyd. Ilość komentarzy pod naszym zdjęciem również nie pozostaje obojętną…

Kolejną formą pokazania się w sieci są blogi. Stereotypowo określamy je jako pamiętniki nastolatek, które ubolewają nad swoim losem. I tak i nie. Faktem jest, że owe również się zdarzają, ale na szczęście coraz częściej pojawiają się także pisane przez każde pokolenia, na wiele innych tematów. Zapewnia on pewnego rodzaju anonimowość, co dla wielu ludzi jest dużym pozytywem. Jego swobodna forma nie ogranicza nas zarówno w ramach językowo-stylistycznych jak i tematycznych, co daje nam wachlarz rozwiązań. Każdy może stworzyć „coś”, co pozwoli mu się wyrazić. Dla jednych będzie to dziennik opisujący jego życie, inny woli komentować wydarzenia polityczne.

Czy świat wirtualny zastąpi nam rzeczywisty ? Wszystko zależy od wartości jaką zajmuje on w naszym życiu; bo skoro można kontaktować się z innymi za jego pośrednictwem, uzyskiwać informacje na dowolny temat, a nawet robić zakupy, więc po co wychodzić z domu ?