Zadanie gimnazjalne z języka polskiego

Sienkiewicz: Krzyżacy, Quo vadis, Potop

4.2 1 1 1 1 1 Rating 84%

Spis treści

Zadanie gimnazjalne:  Sienkiewicz: Krzyżacy, Quo vadis, Potop

Zadanie gimnazjalne, które ma posłużyć gimnazjalistom do przygotowania się na egzamin gimnazjalny z polskiego, na którym wymagana jest umiejętność pisania dobrego wypracowania gimnazjalnego (najlepiej: rozprawki), czytania ze zrozumieniem, wykorzystywania wiedzy o gramatyce i stylistyce na podstawie analizy załączonego fragmentu lektury lub wiersza. Zadanie to może również przydać się do zwykłego powtórzenia wiedzy o tekście, epoce, gramatyce, poetyce. Nie wymaga pomocy nauczyciela ponieważ klucz odpowiedzi jest dołączony do zadania gimnazjalnego. Podstawą dla opracowania tego zadania gimnazjalnego było zadanie gimnazjalne stworzone przez CKE w Informatorze gimnazjalnym na egzamin gimnazjalny z polskiego. 

Henryk Sienkiewicz: Krzyżacy - tekst do zadania gimnazjalnego

Już serca w obu wojskach biły jak młoty, ale trąby nie dawały jeszcze znaku do boju. 
Nastała cięższa może od samej bitwy chwila oczekiwania. Na polu między Niemcami a armią królewską wznosiło się od strony Tannenberga kilka odwiecznych dębów, na które powłazili chłopi miejscowi, aby patrzeć na zapasy tych wojsk tak olbrzymich, jakich od niepamiętnych czasów świat nie widział. Lecz prócz tej jednej kępy całe to pole było puste, szare, przeraźliwe, do obumarłego stepu podobne. Chodził tylko po nim wiatr, a nad nim unosiła się cicho śmierć. Oczy rycerzy zwracały się mimo woli na tę złowrogą, milczącą równinę. Przelatujące po niebie chmury przesłaniały od czasu do czasu słońce, a wówczas padał na nią mrok śmiertelny. 
Wtem wstał wicher. Zaszumiał w lesie, oberwał tysiące liści, wpadł na pole, chwycił suche źdźbła traw, wzbił tumany kurzawy i poniósł je w oczy wojsk krzyżackich. W tej również chwili wstrząsnął powietrzem przeraźliwy głos rogów, krzywuł, piszczałek, i całe skrzydło litewskie zerwało się na kształt niezmiernego stada ptactwa do lotu. Poszli od razu wedle zwyczaju w skok. Konie, wyciągnąwszy szyje i potuliwszy uszy, rwały ze wszystkich sił przed siebie; jeźdźcy, wymachując mieczami i sulicami, lecieli z krzykiem okropnym przeciw lewemu skrzydłu Krzyżaków.

Henryk Sienkiewicz, Krzyżacy, Warszawa 1990. 

Henryk Sienkiewicz: Quo vadis - tekst do zadania gimnazjalnego

Wszystkie piersi przestały oddychać. W amfiteatrze można było usłyszeć przelatującą muchę. Ludzie nie chcieli wierzyć własnym oczom. Jak Rzym Rzymem, nie widziano nic podobnego. 
Lig trzymał dzikie zwierzę za rogi. Stopy jego zaryły się wyżej kostek w piasek, grzbiet wygiął mu się jak łuk napięty, głowa schowała się między barki, na ramionach muskuły wystąpiły tak, iż skóra niemal pękała pod ich parciem, lecz osadził byka na miejscu. I człowiek, i zwierz trwali w takiej nieruchomości, iż patrzącym zdawało się, że widzą jakiś obraz przedstawiający czyny Herkulesa lub Tezeusza lub grupę wykutą z kamienia. Ale w tym pozornym spokoju znać było straszliwe natężenie dwóch zmagających się ze sobą sił. Tur zarył się również, jak człowiek, nogami w piasek, a ciemne, kosmate jego ciało skurczyło się tak, iż wydawał się do olbrzymiej kuli podobny. Kto pierwej się wyczerpie, kto pierwszy padnie, oto było pytanie, które dla tych rozmiłowanych w walkach widzów miało w tej chwili więcej znaczenia niż ich los własny, niż cały Rzym i jego panowanie nad światem. Sam cezar wstał także. W amfiteatrze można było widzieć ludzi, którzy podniósłszy ręce zostali w tej postawie. Innym pot oblał czoła, jakby sami zmagali się ze zwierzęciem. W cyrku słychać było tylko syczenie płomieni w lampach i szelest węgiełków opadających z pochodni. Głosy zamarły widzom w ustach, serca natomiast biły w piersiach, jakby je chciały rozsadzić. Wszystkim wydało się, że walka trwa wieki. 
A człowiek i zwierz stali ciągle w okropnym wysileniu, rzekłbyś, wkopani w ziemię.

Henryk Sienkiewicz, Quo vadis, Warszawa 1990. 

Henryk Sienkiewicz: Potop - tekst do zadania gimnazjalnego

Tymczasem szlachta zatoczyła w milczeniu krąg naokół rycerzy; wszyscy podnieśli zapalone drzazgi w górę, za nimi zmieścili się inni, ciekawi i niespokojni; w środku przeciwnicy mierzyli się oczyma. Cisza uczyniła się okrutna, jeno węgielki spalone obsuwały się z szelestem na ziemię. Pan Wołodyjowski wesół był jak szczygieł w pogodny ranek. 
– Zaczynaj waść! – rzekł Kmicic.
Pierwszy szczęk ozwał się echem w sercach wszystkich patrzących; pan Wołodyjowski przyciął jakby z niechcenia, pan Kmicic odbił i przyciął z kolei, pan Wołodyjowski znów odbił. Suchy szczęk stawał się coraz szybszy. Wszyscy dech wstrzymali. Kmicic atakował z furią, pan Wołodyjowski zaś lewą rękę w tył założył i stał spokojnie, niedbale czyniąc ruchy bardzo małe, prawie nieznaczne; zdawało się, że chciał siebie tylko osłonić, a zarazem oszczędzić przeciwnika – czasem cofnął się o mały krok w tył, czasem postąpił naprzód – widocznie badał biegłość Kmicica. Tamten rozgrzewał się, ten był chłodny jak mistrz probujący ucznia i coraz spokojniejszy.

Henryk Sienkiewicz, Potop, Warszawa 1991.

Zadania gimnazjalne

 

1. zadanie gimnazjalne

W przytoczonych fragmentach powieści Sienkiewicz, opisując pole walki, zwraca uwagę  na panującą na początku ciszę. Czemu służy ten zabieg narracyjny?

A. Budowaniu napięcia. 
B. Przyspieszeniu akcji.
C. Prezentowaniu bohaterów.
D. Zmniejszeniu grozy.

 

2. zadanie gimnazjalne

W jaki sposób Sienkiewicz we wszystkich fragmentach powieści przybliża czytelnikowi atmosferę miejsca zdarzeń?

A. Wprowadza rozbudowane opisy przeżyć wewnętrznych. 
B. Zestawia walczących, których siły są nierówne.
C. Pokazuje potężną siłę fizyczną walczących.
D. Zwraca uwagę na widownię i jej reakcje.

 

3. zadanie gimnazjalne

Które postacie zostały skontrastowane?

A. Krzyżacy i armia królewska. 
B. Lig i tur.
C. Kmicic i Wołodyjowski.
D. Żadne.

 

4. zadanie gimnazjalne

Powieści historyczne charakteryzują się tym, że ich fabuła:

A. odtwarza wydarzenia z życia autentycznych postaci współczesnych i historycznych. 
B. umieszczona jest w epoce będącej dla autora zamkniętym okresem dziejów.
C. osnuta jest na podstawie prawdziwych zdarzeń z życia autora.
D. obfituje w niezwykłe zdarzenia i niespodziewane zwroty akcji.

 

 

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.