| Obraz rodziny w "Nie-Boskiej komedii" |
| Lektury - "Nie-Boska komedia" |
Obraz rodzinyNie-Boska komedia, Zygmunt KrasińskiZaślubiny Henryka i Marii w Nie-Boskiej komediiPrzyszły mąż jest szczęśliwy, uważa, że znalazł miłość swojego życia. Nie wyobraża sobie, że kiedyś mogłyby przestać ją kochać, by tak się stało, to musiałby zwariować.
Panna młoda również jest pewna swojego uczucia. Zdecydowanie chce być z Henrykiem, wie, że będzie mu wierna.
Zmiana relacji małżeńskich po śnie Henryka o domniemanej „ukochanej”Po śnie, w którym nawiedziła go kobieta jego marzeń Mąż uważa, że związał się z niewłaściwą kobietą. Docenia swoją żonę, jednak wydaje mu się, że nie łączy ich miłość.
Żona jest troskliwa, gdy tylko orientuje się, że coś niedobrego dzieje się z mężem chce mu pomóc.
Mąż nie chce jednak jej pomocy. Jego uwaga skupiona jest na tajemniczej zmorze.
Żona wyczuwa odmianę w głosie i zachowaniu męża.
Mąż karze jej zostać w łóżku i wychodzi Wspomina przygotowania do narodzin syna. Dowiadujemy się o wielkim zaangażowaniu w sprawy rodzinne.
Mąż wyraża chęć odejścia od żony. Uważa, że ich dusze są odległe, że brakuje pomiędzy nimi więzi, związek jest pusty i bez uczucia.
Pojawia się dziewica
Deklaracja męża jest potwierdzeniem braku odpowiedzialności za rodzinę, miłości. Jest gotowy poświęcić to wszystko dla dziewicy.
Przygotowania do chrztu OrciaŻona z zaangażowaniem organizuje chrzciny małego Orcia. Ojciec nie włącza się się do przygotowań. Jest nieobecny, niezainteresowany.
Żona widzi, że relacje z mężem są coraz gorsze. Brak porozumienia, ale przede wszystkim brak zainteresowania ze strony Henryka bardzo ją smucą. Myśli, że jego zachowanie wynika z popełnionych przez nią błędów. Obwinia siebie za zaistniałą sytuację. Jednak ostatecznie nie znajduje powodu pogorszenia się więzi małżeńskich.
Mąż spontanicznie mówi, że powinien ją kochać. Te słowa bardzo silnie wpływają na żonę. Bardzo pragnie miłości męża. Jednak postanawia się poświęcić i prosi by przynajmniej syna kochał.
Maria pragnie, by Henryk kochał swego syna
Chrzest Orcia w "Nie-Boskiej komedii"Na chrzcie żona błogosławi syna, chcą by został poetą. Wierzy, że w ten sposób zapewni mu miłość ojca.
Mąż w tym czasie biegnie za dziewicą. W pewnym momencie, tuż przed przepaścią zdaje sobie sprawę, że dziewica jest tylko ułudą, zmorą, której dał się omamić.
Wspomina żonę. Zaczyna odczuwać wyrzuty sumienia, uświadamia sobie jak wiele stracił, jak bardzo zranił rodzinę.
Na jakiejże poduszce ona dziś głowę położy? - Jakież dźwięki otoczą ją w nocy? - Skowyczenia i śpiewy obłąkanych. Widzę ją - czoło, na którym zawsze myśl spokojna, witająca - uprzejma - przezierała - pochylone trzyma- a myśl dobrą swoją posłała w nieznane obszary, może za mną, i błąka się! biedna, i płacze.” Obłęd i śmierć żony w szpitalu dla chorych umysłowoMaż postanawia wrócić do domu. Jednak nie zastaje żony, którą przewieziono do szpitala dla obłąkanych. Jak tylko się o tym dowiaduje jedzie po utraconą ukochaną, w rozmowie z Marią Henryk wykazuje się troskliwością.
Pozwól, wyniosę ciebie". Maria zapewnia męża o swej wierności
Żona myśli, że poezja będzie dla syna błogosławieństwem. Pokłada w niej całą ufność. Sama stała się natchnionym poetą. Jednak to właśnie doprowadziło ja do utraty zmysłów i ostatecznie do śmierci.
Twój syn będzie poetą. (...) Jam mu skrzydła przypięła, posłała między światy, by się napoił wszystkim, co piękne i straszne, i wyniosłe. - On wróci kiedyś i uraduje ciebie. - Ach !” tak bardzo kochała męża, że była w stanie zrobić dla niego wszystko. Nawet w obliczu śmierci ulgę sprawiała jej świadomość, że jest przy niej ukochany.
Spuszcza głowę.” Dziesięć lat po śmierci MariiOrcio nie bawi się, jest inny niż wszystkie dzieci w jego wieku. Natchniony. Jest to skutek przekleństwa matki.
na cmentarzu Orcio przyznaje się, że często spotyka się z matką.
We śnie, to jest, niezupełnie we śnie, ale tak, kiedy zasypiam, na przykład zawczoraj." okazuje się, że mama nawiedza syna przed snem i nie tylko. Pomimo, że umarła ciągle błąka się by dodać synowi natchnienia. Wszystko po to by ojciec go kochał.
By ojciec twój Kochał ciebie.” Mąż nie chce uniesień. Teraz syn-poeta jest dla niego zmartwieniem. Kocha go bardzo, a poezja jest jedynym problemem, który im ciąży.
Orcio przestaje widzieć. Jest to powód zatroskania ojca. Nic innego nie jest dla niego ważne.
Orcio żyje w swoim wnętrzu. Nie musi patrzeć, bo jego wyobraźnia sama tworzy niesamowite obrazy, matka przekazuje mu natchnienia.
Mąż jest gotowy oddać wszystko. Jedyne, czego pragnie to zdrowie syna.
Bitwa, nadchodząca porażka arystokratówWyraźnie widać kto jest najważniejszy dla Henryka. W pewnym sensie życzenie matki się spełniło. Jednak Mąż kochałby syna nawet gdyby ten nie był natchniony. I życie byłoby dla obojga dużo prostsze. Żona tego nie rozumie, jest jakby obłąkana, zaślepiona lękiem przed odrzuceniem.
rodzina mimo śmierci matki ciągle jest razem. Tyle tylko, że Mąż nie ma bezpośredniego kontaktu z żoną, a jedynie za pośrednictwem syna.
śmierć Orcia oraz Henryka kończy ich tragiczne życie, które wiedli na ziemi. Zostają uwolnieni od nieszczęść, które ich spotkały. O r c i o pada trafiony kulą. Henryk rzuca się w przepaść
PodsumowanieKrasiński stwierdza, że poezja była przekleństwem dla rodziny Męża. Uczyniła ich niezdolnymi do podjęcia zwykłych działań, obowiązków. Do codziennego ludzkiego życia, sprawiając, ze pragnęli uniesienia, boskości. |
| Wpisany przez Magdalena Wyka, Klaudia Goik, Karolina Mazurek dnia: Środa, 03 Luty 2010 12:56 Zmieniony: Niedziela, 05 Luty 2012 21:05 |