Chłopi - opracowanie lektury

Chłopi: wesele Jagny i Boryny - Plan wydarzeń na weselu Jagny i Boryny z cytatami - krótki

3.9310344827586 1 1 1 1 1 Rating 79%

Spis treści

 

Plan wydarzeń na weselu Jagny i Macieja Boryny z cytatami - krótki

1. Spotkanie Boryny i Jagny. Piękne prezenty od gospodarza

2. Dziewosłęby domu Dominikowej. Tradycyjne rytuały zaręczynowe.

3. Zrękowiny w karczmie. Zapis dla Jagny na sześć morgów ziemi.

,, - Jaguś, chodź ino córuchno, chodź – zawołała na dziewczyna, której wójt tak coś prawił, a przypierał do szynkwasu, że śmiała się w głos.

- A to ci, Jaguś, Maciejzapisują te sześć morgów przy drodze – powiedziała”

4.  Niedzielne zapowiedzi ślubu Jagny i Macieja. ,, Jakże, dzieci wiedziały już o wszystkim. A wczoraj, w niedziele wyszły pierwsze zapowiedzi starego z Jagusią ..”

5.  Przygotowanie izby weselnej –  dom panny młodej.  ,, Dom był świeżo obielony, choć nieco oblazł z wapna na wilgoci, a widniał już z daleko, bo i umajony był jak na Świątki. Chłopaki jeszcze wczoraj nawtykali świerczyny w strzechę, to w szpary ścian, gdzie ino dało, a całe opłotki od drogi do sieni wyspali jedliną – pachniało jak w borze zwiesnę. A i wewnątrz wyporządzine było galanto”.

6.  Brak entuzjazmu Jagny z powodu zamążpójścia.  ,, Wysypała na podłogę kolkami jedlinowymi, to stoły pokryła cienkim płótnem, to porządkowała w komorze albo się przemawiała z braćmi, lub wychodziła przed dom i patrzyła długo na świat. A zadnej radości w sobie nie czuła, żadnej. Myślała jeno, że się wytańcuje a muzyki nasłucha i śpiewów, na co łakoma była. Była jak dzień jasny, roziskrzony, a martwy jesienią o ogłuchły ..”.

7.  Zakaz na tradycyjne ścinanie włosów mężatce. ,, Ale Jagna mądrych przykładów nie słuchała, a o obcięciu i gadać sobie nie dała. Namawiała ją Ewka, a ta znająca była, niejedną wieś znała i rok w rok do Częstochowy z kompaniami chodziła, przekładała i Jagustynka , ale jak to ona, zawżdy z przekpinami i naśmieszliwie, bo w końcu rzekła:
- Ostaw warkocz, ostaw, zda się Borynie, okręci se nim rękę, ostrzej przytrzyma i mocniej cię kijem zleje...sama go obetniesz potem...

8.   Przybycie gości weselnych ; przemarsz orkiestry i gości do domu weselnego. ,, Walili środkiem drogi, kupą całą, ramię przy ramieniu, aż ziemia dudniła pod nogami, a tak radośnie, weselni i przystrojeni pięknie, że ino w słońcu grały pasiaste portki, czerwone spencerki, pęki wstęg u kapeluszów i rozpuszczone na wiatr, kiej skrzydła, kapoty białe .. Krzykali ostro, podśpiewali wesoło, przytupywali siarczyście i szli tak szumno, jakby się młody bór zerwał i z wichurą leciał. Muzyka grała polskiego, bo zaś ciągneli od domu do domu zapraszać weselników – gdzie im wynosili gorzałki, gdzie, gdzie zapraszali do wnętrza, gdzie zaś śpiewaniem odpowiedzieli – a wszędy wychodzili przystrojeni ludzie, przystawali do nich i szli dalej społem ..”

9.   Przybycie dróżbów do Pana Młodego. ,,Rzęsisto zagrali na ganku, a Boryna w ten mig wyszedł, drzwi na rozcież wywarł, witał się a do środka zapraszał, ale wójt z Szymonem ujeli go pod boki i już prosto do Jagny powiedli,bo czas było do kościoła”.

10.   Błogosławieństwo młodej pary. ,,Boryna wystąpił, ujął ją za rękę i przyklękneli, a matka obrazem ich przezegnała i jeła błogosławić, i wodą święconą kropić, aż Jaguś z płaczem padła do móg macierzy, a potem drugich podejmowała, przepraszała i żegnała się ze wszystkimi. Brały ją kobiety w ramiona, obejmowały i podawały sobie, ażsię popłakali społem ..”.

11.  Ślub.  ,, W kościele już Jambroży zapalał świece na ołtarzu. Ogarneli się ino w kruchcie, uporządkowali w pary i ruszyli przed ołtarz, bo i ksiądz już z zakrystii wychodził. Prędko się odbył ślub, bo ksiądz się do chorego spieszył. A gdy wychodzili z kościoła, organista jął na organach wycinać mazury a obertasy i kujawiaki takie, aż same nogi drgały, a niektóren tylko co nie huknął piosenką, dobrze , iż się w czas pomiarkował !”.

12.  Powitanie nowożeńców przez Dominikową.  ,, Dominikowa rychlej pobiegła, a gdy nadciągneli – już ona państwa młodych ba progu witała obrazem i tym świętym chlebem i solą, a potem nuż się ze wszystkimi z nowa witać, a obłapiać i do izby zapraszać!”.

13.  Pierwszy taniec młodej pary.  ,,Muzyka teraz zaczęła przegrywać pierwszy taniec, dla młodej, jak to we zwyczaju z dawien dawna było.”

14.  Poczestunek, zabawy i przyśpiewki. ,,Kucharki wraz z drużbami wnosić poczęły dymiące ogromne donice z jadłem i przyśpiewywały: ,,Niesiem rosół z ryżem - A w nim kurę z pierzem! A przy drugiej potrawie:Opieprzone słone flaki, Jedzże, siaki taki !”  Muzyka zaś zasiadła pod kominem i przygrywała z cicha piosneczki różne, bych się smaczniej jadło”.

15.   Obyczaj zbierania pieniędzy przez kucharki.     „W izbie wrzało już i kotłowało się coraz bardziej, gdy Ewka z Jagustynką weszły, niosąc przed sobą z wielką paradą przystrojoną warząchew. Muzykant, który szedł za nimi, przygrywał na skrzypkach, a one śpiewały: ,,  Da powoli , powoli - Da od stołów wstawajcie!
Po trzy grosze za potrawę, Po dziesiątku za przyprawę - Da kuchareczkom dajcie!”.

16.    Zabawy weselników  ,, chodzi lis koło drogi, przepiórka, świnka. „Najpierw zabawiali się w "Chodzi lis koło drogi; nie ma ręki ani nogi". Na lisa przebrali w kożuch do góry wełną Jaśka, z przezwiska Przewrotny - gap to był, niedojda i prześmiewisko całej wsi. Parob już wyrosły, a z otwartą gębą chodził, z dziećmi się zabawiał, do wszystkich dziewczyn się zalecał, a mocno głupawy, ale że to jedynak na dziesięciu morgach, to go wszędy prosili - zajączkiem zaś była Józia Borynianka. Śmieli się też, śmieli, mój Jezus!
Co krok, to Jasiek się rozczapierzał i bęc jak ta kłoda na ziemię, że mu to i nogi podstawiali, a Józia tak utrafnie kicała, stawała słupka i wargami ruchała, niczym żywy zając.
A potem w "Przepiórkę". Nastka Gołębianka prowadziła, a tak się zwijała, tak raźno śmigała po izbie, że nijak jej chycić nie mogli, aż sama im właziła w ręce, bych ino obtańcowywać koło. I w "Świnkę" się zabawiali.
A na ostatek któryś z drużbów, widzi mi się, Tomek Wachnik, bociana pokazywał; w płachtę na głowę się przyokrył, a spod niej za dziób długi kij wypuścił i klekotał tak zmyślnie, kiej bociek prawdziwy, aż Józia, Witek i co młodsze zaczęły za nim gonić i krzyczeć: ,,Kle, kle, kle, Twoja matka w piekle! Co ona tam robi? Dzieciom kluski drobi. Co złego zrobiła?  Dzieci pomorzyła. I rozbiegały się z wrzaskiem, i kryły po kątach jak kuropatki, bo gonił, dziobał i bił skrzydłami”. Izba aż się trzęsła od tych śmiechów, krzykań i przegonów”.

17.     Oczepiny   ,,Kobiety wyprowadzały z komory Jagusię nakrytą białą płachtą i usadziły ją w pośrodku na dzieży pokrytej pierzyną - druhny porwały się niby to ją odbić, ale starsze i chłopi bronili, więc się zbiły naprzeciw i smutno, jakby z płakaniem w głosach zaśpiewały: ,,A już ci to, już! Po wianeczku tuż - Kornet wity. czepiec szyty, To la ciebie przyzwoity, To na główkę włóż!..”. Odsłonili ją wtedy. Czepiec już miała na zwiniętych, grubych warkoczach, ale jeszcze się urodniejsza wydała w tym przybraniu, bo i roześmiana była, wesoła i jarzącymi oczami wodziła po wszystkich. Muzyka zagrała wolno i cały naród zebrany, starzy i młodzi, dzieci nawet, zaśpiewali "Chmiela" jednym ogromnym głosem radości. A po prześpiewaniu same ino gospodynie brały ją do tańca.”

,, Najpierw Jagusia musiała wkupić się do gospody! A potem jednym ciągiem odprawieli drugie ceremonie ; aż parobcy uczynili długie powrósło z nieomłócnej oszenicy i opasali nim wielgachnie koło, które druhny pilnie trzymały i strzegły, a Jagusia stojała w posrodku : chciał z nią któren tańcować, podchodzić musiał, wyrwać przez moc i hulać w kole, nie bacząc że go ta i prażyły drugimi powrósłami po słabiźnie”.

18.    Przenosiny Jagny do męża  „W ten sam czas wesele się ano przenosiło do Boryny. Robili przenosiny Jagusi do męża”.

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.