Lalka - opracowanie lektury

Ignacy Rzecki - biografia

4.2641509433962 1 1 1 1 1 Rating 85%

Ignacy Rzecki - biografia. Lalka B. Prus

Uzupełnienie artykułu: Ignacy Rzecki biografia stanowi artykuł: Ignacy Rzecki - charakterystyka.

Ignacy Rzecki. Biografia w czasie fabularnym "Lalki" Bolesława Prusa

Dzieciństwo Ignacego Rzeckiego

Dzieciństwo naznaczone piętnem ubóstwa „Mieliśmy na czwartym piętrze dwa pokoiki, gdzie niewiele było dostatków"; „Mieszkaliśmy na Starym Mieście z ciotką, która urzędnikom prała i łatała bieliznę." I. Rzecki w pamiętniku opisuje swoją przeszłość.

Dzieciństwo miał szczęśliwe „Pamiętam, że w pogodne dnie puszczałem na ulicy latawce, a w razie słoty wydmuchiwałem w izbie bańki mydlane", „dużo radości, przynajmniej dla mnie" - Ignacy Rzecki w pamiętniku opisuje swoją przeszłość.

W dzieciństwie ojciec urządzał mu musztrę żołnierską „Nieraz w nocy budził mnie ojciec krzykiem: "Do broni!...", musztrował pomimo wymyślań i łez ciotki" - by, jak pisze Ignacy Rzecki w pamiętniku, przygotować syna na nadejście napoleonidów.

1840 śmierć ojca Ignacego Rzeckiego

„Około roku 1840 ojciec zaczął niedomagać. Czasami po parę dni nie wychodził do biura, a wreszcie na dobre legł w łóżku." Stary subiekt o sobie.

1840 zatrudnienie w sklepie u Jana Mincla

„W parę miesięcy po śmierci ojca pan Raczek i pan Domański wraz z ciotką Zuzanną zebrali się na radę: co ze mną począć? (...) Lecz gdy zapytano mnie: do czego mam ochotę? odpowiedziałem, że do sklepu." Ignacy Rzecki w pamiętniku o sobie.

Dużo się nauczył „Stary Mincel i w niedzielę bywał w sklepie. Rano modlił się, a około południa kazał mi przychodzić do siebie na pewien rodzaj lekcji.

Sag mir - powiedz mi: was is das? co jest to? Das is Schublade - to jest szublada. Zobacz, co jest w te szublade. Es ist Zimmt - to jest cynamon. Do czego potrzebuje się cynamon? Do zupe, do legumine potrzebuje się cynamon. Co to jest cynamon? Jest taki kora z jedne drzewo. Gdzie mieszka taki drzewo cynamon? W Indii mieszka taki drzewo. Patrz na globus - tu leży Indii. Daj mnie za dziesiątkę cynamon... O, du Spitzbub!... jak tobie dam dziesięć raz dyscyplin, ty będziesz wiedział, ile sprzedać za dziesięć groszy cynamon...

W ten sposób przechodziliśmy każdą szufladę w sklepie i historię każdego towaru. Gdy zaś Mincel nie był zmęczony, dyktował mi jeszcze zadania rachunkowe, kazał sumować księgi albo pisywać listy w interesach naszego sklepu." "Pamiętnik...".

1846 Ignacy Rzecki subiektem – śmierć Jana Mincla - starszego

w 1846 r. został subiektem u Jana Mincla „W roku 1846 (...) zostałem subiektem, a nasz pryncypał, stary Jan Mincel, zakończył życie z powodów dosyć dziwnych." - Stary subiekt w pamiętniku.

8 lat terminował u Jana Mincla „W tym otoczeniu upłynęło mi ośm lat" - Ignacy Rzecki w pamiętniku.

„Rok 1846 i 1847 upłynęły w wielkim rozgardiaszu. Ukazywały się coraz to jakieś pisemka, a znikali ludzie. Nieraz i ja myślałem: czy już nie pora wytknąć głowę na szerszy świat? A kiedy mnie ogarnęły wątpliwości i niepokoje, po zamknięciu sklepu szedłem do wuja Raczka i opowiadałem, co mnie trapi, prosząc, ażeby poradził mi jak ojciec." Pamiętnik starego subiekta.

1848 opuszczenie pracy u Jana Mincla i podróż do Węgier

„Dopiero w lutym roku 1848, kiedy Ludwik Napoleon już był w Paryżu, ukazał mi się jednej nocy nieboszczyk ojciec, tak, jak widziałem go w trumnie. Surdut zapięty pod szyję, kolczyk w uchu, wąs wyszwarcowany (zrobił mu to pan Domański, ażeby ojciec byle jako nie wystąpił na boskim sądzie). Stanął we drzwiach mojej izdebki we front i rzekł tylko te słowa:

- Pamiętaj, wisusie, czegom cię uczył!...

"Sen mara - Bóg wiara", myślałem przez kilka dni. Ale już sklep mi obrzydł. Nawet do śp. Małgosi Pfeifer straciłem skłonność i ciasno zrobiło mi się na Podwalu tak, żem nie mógł wytrzymać." Stary subiekt o sobie w pamiętniku.

„Wróciwszy do sklepu, mimo spóźnionej pory, rozmówiłem się z Janem Minclem dziękując mu za obowiązek i opiekę. Ponieważ od roku już gadaliśmy o tych rzeczach, a on zawsze zachęcał mnie, ażebym szedł bić Niemców, więc zdawało mi się, że mój zamiar zrobi mu wielką przyjemność. Tymczasem Mincel jakoś posmutniał. Na drugi dzień wypłacił mi pieniądze, które miałem u niego, dał nawet gratyfikację, obiecał opiekować się pościelą i kufrem, na wypadek gdybym kiedy wrócił." Stary subiekt o sobie w pamiętniku.

„Wspólna podróż trwała niespodziewanie długo, bo aż do października 1849 roku, pamiętasz, Katz, niezapomniany przyjacielu? Pamiętasz te długie marsze na spiekocie, kiedy nieraz piliśmy wodę z kałuży; albo ten pochód przez bagno, w którym zamoczyliśmy ładunki ; albo te noclegi w lasach i na polach, kiedy jeden drugiemu spychał głowę z tornistra i ukradkiem ściągał płaszcz służący za wspólną kołdrę?..." Ignacy Rzecki o sobie w pamiętniku.

1849 Wstąpienie Ignacego Rzeckiego i Augusta Katza do wojska węgierskiego.

Walna bitwa z Austriakami.

Upadek powstania węgierskiego i twierdzy w Komornie.

„W roku 1849 bywało goręcej, a przecie szedł człowiek naprzód!..." I. Rzecki o sobie.

Ucieczka Ignacego Rzeckiego i Augusta Katza do Turcji.

„W pięciu oddzieliliśmy się od reszty wojsk, połamaliśmy szpady, przebraliśmy się za chłopów i ukrywszy pod odzieżą pistolety wędrowaliśmy w stronę Turcji. Tropiła nas też, bo tropiła sfora Haynaua!...

Podróż nasza po bezdrożach i lasach trwała ze trzy tygodnie. Pod nogami błoto, nad głowami deszcz jesienny, za plecami patrole, a przed nami wieczne wygnanie - oto byli nasi towarzysze. Mimo to mieliśmy dobry humor." Pamiętnik....

1849 Samobójstwo Augusta Katza.

„Spojrzałem. Katz leżał na barłogu skurczony, z wystrzelonym pistoletem w ręku." Pamiętnik....

Dwuletnia tułaczka Ignacego Rzeckiego po Europie.

1850 Jan Mincel i Franz Mincel dzielą sklep

„1850 roku podzielili się w ten sposób, że Franc został na miejscu z towarami kolonialnymi, a Jan z galanterią i mydłem przeniósł się na Krakowskie" Stary subiekt w pamiętniku.

1851 pobyt urzędzie celnym w Tomaszowie

„w grudniu 1851 roku przejechawszy wzdłuż Galicję stanąłem na komorze w Tomaszowie" Stary subiekt w pamiętniku; komora – to urząd celny.

„Jedna mnie tylko myśl trapiła: "A nuż mnie i stąd wypędzą?..." Nigdy zaś nie zapomnę radości, jakiej doznałem usłyszawszy, że mam jechać do Zamościa. Właściwie, tom nawet nie bardzo jechał ; raczej szedłem, ale z jakąż uciechą!" Stary subiekt w pamiętniku.

1852 więzienie w Zamościu

Roczny pobyt w rosyjskim więzieniu w Zamościu. „W Zamościu bawiłem rok z czymś."

„Zdaje się jednak, że Jaś Mincel zrobił inną rzecz, choć nie wspomniał o niej do śmierci i nawet nie lubił o tym rozmawiać. Oto chodził on do różnych jenerałów, którzy odbyli węgierską kampanię, i tłumaczył im, że przecież powinni ratować kolegę w nieszczęściu. No i uratowali mnie, tak że już w lutym 1853 roku mogłem jechać do Warszawy. Zwrócono mi nawet patent oficerski, jedyną pamiątkę, jaką wyniosłem z Węgier nie licząc dwu ran: w piersi i w nogę." Stary subiekt w pamiętniku.

1853 luty powrót I. Rzeckiego do Warszawy

w 1853 r. powrócił zza granicy „kiedy w roku 1853 wróciłem z zagranicy".

„No i uratowali mnie, tak że już w lutym 1853 roku mogłem jechać do Warszawy. " O tym jak oficerowie polscy z kampanii węgierskiej na prośbę Jana Mincla młodszego przyczynili się do zwolnienia Ignacego Rzeckiego z więzienia w Zamościu.

1856 śmierć Franza Mincla

„Nawet zgon Franca, który w roku 1856 zmarł na karbunkuł, nie obszedł się bez awantury." Stary subiekt w pamiętniku.

1857 pierwsze spotkanie Ignacego Rzeckiego ze Stanisławem Wokulskim

„Pamiętam (był to rok 1857, może 58 ), zaszedłem raz do Hopfera, u którego pracował Machalski." Stary subiekt w pamiętniku.

1861 wspólne mieszkanie Ignacego Rzeckiego i Stanisława Wokulskiego

„W początkach roku 1861 Stach podziękował Hopferowi za miejsce. Zamieszkał u mnie (w tym pokoiku z zakratowanym oknem i zielonymi firankami), rzucił handel, a natomiast począł chodzić na akademickie wykłady jako wolny słuchacz. "

„Wszyscy widzieliśmy drugą gwiazdę napoleońską, która obudziła Włochy i Węgry; a chociaż spadła pod Sedanem". Ignacy Rzecki w pamiętniku opisuje swoją przeszłość. Chodzi o Napoleona III Bitwa pod Sedanem (wojny francusko-pruska) 1 września 1870 roku.

1863 Ignacy Rzecki cierpliwie znosi powstańcze dziwactwa Stanisława Wokulskiego

„Od tej pory zupełnie zmienił tryb życia. Swój balon z wiatrakiem rzucił w kąt, gdzie go niebawem zasnuła pajęczyna; butlę do robienia gazów oddał stróżowi na wodę, do książek nawet nie zaglądał. I tak leżały skarbnice ludzkiej mądrości, jedne na półce, inne na stole, jedne zamknięte, inne otwarte, a on tymczasem...

Niekiedy po parę dni nie bywał w domu, nawet na nocleg; to znowu wpadał z wieczora i w odzieniu rzucał się na nie posłane łóżko. Czasami zamiast niego przychodziło kilku nie znanych mi panów, którzy nocowali na kanapce, na łóżku Stacha, nawet na moim własnym, nie tylko nie dziękując mi, ale nawet nie mówiąc: jak się nazywają i w jakiej branży pracują. A znowu kiedy indziej zjawiał się sam Stach i siedział w pokoju parę dni bez zajęcia, rozdrażniony, ciągle nadsłuchujący, jak kochanek, który przyszedł na schadzkę z mężatką, lecz zamiast niej spodziewa się zobaczyć męża.

Nie posądzam, ażeby Małgosia Minclowa miała być tą mężatką, gdyż i ona wyglądała, jakby ją giez ukąsił." Pamiętnik....

1864 zniknięcie Stanisława Wokulskiego

„Nareszcie pewnego dnia Stach Wokulski całkiem zniknął mi z oczu."

1866 Ignacy Rzecki otrzymuje list od Stanisława Wokulskiego z Irkucka

„Dopiero we dwa lata napisał do mnie list z Irkucka prosząc, abym mu przysłał jego książki." Pamiętnik....

1870 jesień powrót Stanisława Wokulskiego z Syberii i śmierć Jana Mincla - młodszego

„W jesieni, w roku 1870 (właśnie wróciłem od Jasia Mincla, który już leżał w łóżku), siedzę sobie w moim pokoju po wieczornej herbacie, nagle ktoś puka do drzwi." Pamiętnik starego subiekta.

Ignacy Rzecki. Biografia w czasie akcji „Lalki"

1878 – początek akcji „Lalki"

„Ani jednak ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani nawet ustalona reputacja sklepu może nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik firmy, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki."

1878 maj - nowy sklep i nowe mieszkanie Ignacego Rzeckiego

Dobry przyjaciel. Wykupił Rzeckiemu nowe mieszkanie i urządził luksusowa, ale jeden pokój urządził identycznie jak stary „Z książek byłem bardzo kontent, ale ten salon, muszę wyznać, zrobił na mnie przykre wrażenie. Staś spostrzegł to i uśmiechnąwszy się, nagle otworzył drugie drzwi.

Boże miłosierny!... ależ ten drugi pokój to mój pokój, w którym mieszkałem od lat dwudziestu pięciu. Okna zakratowane, zielona firanka, mój czarny stół... A pod ścianą naprzeciw moje żelazne łóżko, dubeltówka i pudło z gitarą..." - sprawił tym Rzeckiemu ogromną radość.

Sekundowanie w pojedynku Stanisława Wokulskiego z baronem Krzeszowskim (1878 czerwiec)

1878 lipiec Ignacy Rzecki dokonuje przeglądu kamienicy Stanisława Wokulskiego

Poznał się z Wirskim

Poznał Helenę Stawską, baronową Krzeszowską, studentów

1879 Choroba Ignacego Rzeckiego

„Jakoś z moim zdrowiem nie jest dobrze. (...) Chodzić wiele nie mogę, apetyt straciłem, nawet nie bardzo chce mi się pisać." Ignacy Rzecki o sobie w pamiętniku po zniknięciu S. Wokulskiego.

„I to ma być wiek, który nastąpił po XVIII, po tym XVIII wieku, co napisał na swoich sztandarach: wolność, równość, braterstwo?... Za cóż ja się, u diabła, biłem z Austriakami?... Za co ginęli moi kamraci?.." I. Rzecki o sobie w pamiętniku po zniknięciu S. Wokulskiego.

„Muszę jednak pierwej trochę sił nabrać. Wciąż brak mi apetytu, chudnę, źle sypiam, choć przez cały dzień jestem senny; miewam jakieś zawroty, bicia serca... Ech! wszystko to przejdzie..." I. Rzecki o sobie w pamiętniku po zniknięciu S. Wokulskiego.

„Pan Rzecki istotnie niedomagał; według własnej opinii z powodu braku zajęcia, według Szumana z powodu sercowej choroby, która nagle rozwinęła się w nim i szła dosyć szybko pod wpływem jakichś zmartwień."

„Stary subiekt był bardzo mizerny i ledwie podniósł się z fotelu."

„Widzisz, Stachu, ja już miarkuję, że mi czas iść do Katza i do moich piechurów" Ignacy Rzecki do Stanisława Wokulskiego.

1879 sierpień Odrzucenie oferty zastąpienia S. Wokulskiego

„W parę dni po wizycie Szumana zjawił się u Wokulskiego Rzecki. Był bardzo mizerny, podpierał się laską i tak zmęczył się wejściem na pierwsze piętro, że zadyszany upadł na krzesło i z trudnością mówił." narrator.

„Nie ma dnia, ażeby nie odwiedził mnie Szuman albo Szlangbaum, a każdy namawia, ażebym ja po tobie prowadził spółkę..." Ignacy Rzecki do S. Wokulskiego.

„Z tego widzę, że Szuman należy do jednej partii, a Szlangbaum do drugiej i że potrzebują sztromanów... Przede mną jeden na drugiego wiesza psy, ale wczoraj słyszałem, że obie partie już mają się porozumieć." Ignacy Rzecki do S. Wokulskiego.

1879 październik śmierć Ignacego Rzeckiego

„- Przypatrz mu się pan... - rzekł doktór wskazując na zwłoki.- Ostatni to romantyk!... Jak oni się wynoszą... Jak oni się wynoszą..." Szuman do Juliana Ochockiego o Ignacym Rzeckim.

„Ochocki ujął zimną już rękę Rzeckiego i pochylił się, jakby chcąc mu coś szepnąć do ucha. Nagle w bocznej kieszeni zmarłego spostrzegł wysunięty do połowy list Węgiełka i machinalnie przeczytał nakreślone wielkimi literami wyrazy: Non omnis moriar...

- Masz rację... - rzekł jakby do siebie."

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.