Lalka - opracowanie lektury

Prezesowa Zasławska - charakterystyka z cytatami

4.0285714285714 1 1 1 1 1 Rating 81%

Prezesowa Zasławska Lalka B. Prusa

Prezesowa Zasławska - charakterystyka z cytatami

Prezentacja postaci

Prezesowa Zasławska nie miała dzieci

"jest bezdzietna i ma parę ładnych wnuczek". Hrabina Joanna Karolowa do S. Wokulskiego o prezesowej Zasławskiej.

Prezesowa Zasławska jest poważnie chora

"Prezesowej zaczęły drżeć ręce. Otworzyła mały flakonik i powąchała go." Narrator w "Lalce" Bolesława Prusa opisuje zły stan zdrowia prezesowej Zasławskiej.

Prezesowa Zasławska nie wydaje dużo pieniędzy

"prezesowa pomimo bogactw tak mało wydaje na siebie." Opinia anonimowego przedstawiciela arystokracji o prezesowej Zasławskiej.

Nieszczęśliwa miłość prezesowej Zasławskiej

Prezesowa Zasławska przeżyła romantyczną, szaloną miłość

"Wieszże ty — mówiła prezesowa — że w chwili ostatniego z nim pożegnania myśleliśmy: czy by się do tej studni nie rzucić? Nikt by nas tam nie odszukał i na wieki zostalibyśmy razem. Zwyczajnie — szalona młodość…" Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim o swojej miłości z jego stryjem.

Prezesowa Zasławska jest nieszczęśliwa, bo nie wyszła za kapitana Stanisława Wokulskiego.

„Kochałam jego stryja, przez całe życie byłam nieszczęśliwa dlatego tylko, że oderwano mnie od niego”. Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

"Ale on był ubożuchny oficer, a ja na nieszczęście bogata, i do tego jeszcze bliska krewna dwu jenerałów. No i rozdzielono nas…" Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim o niemożliwej miłości z jego stryjem.

"Kochałam jego stryja, przez całe życie byłam nieszczęśliwa dlatego tylko, że oderwano mnie od niego, i to z tych samych pobudek, dla których twoja ciotka usiłuje dziś lekceważyć Wokulskiego." Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

Postawa prezesowej Zasławskiej wobec małżeństwa

"Co innego małżeństwa polityczne, a co innego małżeństwa dla pieniędzy z człowiekiem, którego się nie kocha — odpowiedziała prezesowa patrząc w ziemię i bębniąc palcami po stole. — To gwałt zadany najświętszym uczuciom." Zasławska w rozmowie z Kazimierzem Starskim w Zasławku.

Prezesowa Zasławska  to przykład arystokratki idealnej

patrz: obraz Zasławka.

Prezesowa Zasławska pomaga ubogim

„Ładny grosz, ze trzysta tysięcy rubli!... Ale prezesowa uważa, że lepiej wesprzeć nim podrzutków aniżeli kasę Monaco.” Julian Ochocki o planach spadkowych prezesowej  Zasławskiej do S. Wokulskiego.

„nieboszczka prezesowa, oprócz drobnej części, cały swój majątek zapisała na cele dobroczynne. Szpitale, domy podrzutków, szkółki, sklepy wiejskie et caetera...” Julian Ochocki do S. Wokulskiego o spadku prezesowej  Zasławskiej.

Prezesowa Zasławska jest dobra dla swoich poddanych

„-Widzi pan te pałace?... To wszystko czworniaki, mieszkania parobków. A tamten dom - to ochrona dla parobcząt; bawi się ich ze trzydzieści sztuk, wszystkie umyte i obłatane jak książątka... A ta znowu willa to przytułek dla starców, których w tej chwili jest czworo; uprzyjemniają sobie wakacje czyszcząc włosień na materace do gościnnych pokojów.” Julian Ochocki do S. Wokulskiego o porządkach wprowadzonych dzięki prezesowej w Zasławku.

„Imponuje mi ta staruszka... A gdybyś pan jeszcze wiedział, jaką ona ma bibliotekę, co czyta... Zgłupiałem, kiedy raz zażądała, abym jej objaśnił pewne punkta transformizmu, którym dlatego tylko brzydzi się, że uznał walkę o byt za fundamentalne prawo natury.” Julian Ochocki do S. Wokulskiego.

„małżeństwo dla pieniędzy z człowiekiem, którego się nie kocha (...) To gwałt zadany najświętszym uczuciom. ” Zasławska do Kazimierza Starskiego.

„Tymczasem moja czcigodna babka, tu obecna, wyszła za mąż wbrew skłonności i dziś jest błogosławieństwem całej okolicy”. Kazimierz Starski do S. Wokulskiego o prezesowej Zasławskiej.

„umiała budzić miłość dla siebie nie tylko w sercach zwierząt, lecz nawet ludzi.” Narrator o prezesowej Zasławskiej.

Prezesowa Zasławska dba nawet o zwierzęta

„w dziedzińcu wybiegło naprzeciw prezesowej całe stado kur, którym ona rzucała ziarno z kosza”; „Po przeglądzie drobiu prezesowa obejrzała obory i stajnie, gdzie parobcy, po większej części ludzie dojrzałego wieku, składali jej raporta.” narrator opisuje wizytę na folwarku w Zasławku.

Prezesowa Zasławska to wzorowa pani

"Po przeglądzie drobiu, prezesowa obejrzała obory i stajnie, gdzie parobcy, po większej części ludzie dojrzałego wieku, składali jej raporta." Narrator w "Lalce" Bolesława Prusa opisuje zachowanie Zasławskiej w trakcie pobytu na folwarku w Zasławku.

Nie liczy się dla niej pochodzenie

„Wokulscy są tak dobrą szlachtą jak Starscy, a nawet Zasławscy...” Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

"Wolę uczciwego kupca aniżeli dziesięciu austriackich hrabiów. Znam ja dobrze wartość ich tytułów." Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

Liczy się dla niej uczciwość człowieka

„A co się tyczy kupiectwa... Moja Belu, Wokulski nie sprzedawał tego, co dziadek twojej ciotki... Możesz jej to powiedzieć przy okazji. Wolę uczciwego kupca aniżeli dziesięciu austriackich hrabiów. Znam ja dobrze wartość ich tytułów.” Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

Postawa prezesowej wobec S. Wokulskiego

Prezesowa Zasławska wierzy w wyjątkowość S. Wokulskiego

"Kto z takiej nędzy potrafił wydobyć się, kto bez cienia zarzutu zrobił majątek, wykształcił się tak jak on, ten może nie dbać o opinie salonów. Wiesz chyba, jaką on dziś gra rolę i po co jeździł do Paryża… Otóż zapewniam cię, że nie on do salonów, ale salony do niego przyjdą, a pierwszą będzie twoja ciotka, jeżeli zdarzy się interes. Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego." Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

Wyróżnia S. Wokulskiego

"prezesowa wprost zlękła się o swego faworyta" Izabela Łęcka, gdy baron obrażał ją po przegranym wyścigu. Faworytem Zasłąwskiej jest oczywiście Stanisław Wokulski - Izabela zdaje sobie z tego sprawę.

"Wokulski przywitał się z paniami, przy czym prezesowa znacząco ścisnęła go za rękę". Narrator w "Lalce" B. Prusa opisuje zachowanie prezesowej wobec S. Wokulskiego na wyścigach konnych.

"Gdy zaś Wokulski pochylił się do jej ręki, pocałowała go w czoło, co na obecnych zrobiło pewne wrażenie." Narrator w "Lalce" B. Prusa opisuje zachowanie prezesowej wobec S. Wokulskiego w Zasławku.

Prezesowa Zasławska swata Izabelę Łęcką z Wokulskim

"W każdym razie był pewny, że w prezesowej nie ma nieprzyjaciółki. I otóż w niecały tydzień po tej rozmowie dowiedział się, że prezesowa jedzie z hrabiną i z panną Izabelą na spacer do Łazienek. Czyżby dowiedziała się, że panie go tam spotykają?... A może chce ich zbliżyć?..." Stanisław Wokulski domyśla się, że Zasławska wspiera go w zdobywaniu Izabeli Łęckiej.

"Ciekawym — rzekł do siebie po chwili — w jakim celu tak znacząco zaprasza mnie prezesowa? A może to panna Izabela?…" Stanisław Wokulski po zaproszeniu do Zasławka domyśla się, że Zasławska swata go z Izabelą Łęcką.

"Tymczasem panna Izabela dojechała do dworu. Całe towarzystwo przyjęło ją na ganku witając prawie tymi samymi wyrazami:

— Wiesz — szepnęła jej prezesowa — przyjechał Wokulski." Zasławska zaprasza Izabelę Łęcką do Zasławka i pierwsza informuje ją o obecności S. Wokulskiego.

Prezesowa Zasławska swata Wokulskiego z Kazimierą Wąsowską

"U nas, panie Stanisławie — mówiła prezesowa — jest taki zwyczaj, że schodzimy się wszyscy obowiązkowo tylko do stołu. Poza tym każdy robi, co mu się podoba. Radzę ci więc, jeżeli boisz się nudów, pilnować się Kazi Wąsowskiej." Zasławska zwraca się do S. Wokulskiego po jego przyjeździe do Zasławka.

"Powiedzże mi — rzekła — bo to pierwsze wrażenia bywają najtrafniejsze, jak ci się podoba pani Wąsowską?" Zasławska zwraca się do S. Wokulskiego po tym jak poznał w Zasławku Kazimierę Wąsowską.

"Tymczasem prezesowa zwierzyła się przed bawiącą u niej panią Wąsowską, że przyjedzie do Zasławka Wokulski, bardzo bogaty wdowiec, człowiek ze wszech miar niepospolity, którego chciałaby ożenić i który kto wie, czy nie kocha się w pannie Izabeli...Pani Wąsowska bardzo obojętnie słuchała o majątku, o wdowieństwie i o matrymonialnych kwalifikacjach Wokulskiego. Lecz gdy prezesowa nazwała go człowiekiem niepospolitym, zaciekawiła się; dowiedziawszy się zaś, że może kochać pannę Izabelę, rzuciła się jak rumak szlachetnej krwi, niebacznie dotknięty ostrogą." Narrator opisuje podstęp prezesowej Zasławskiej, w wyniku którego sprowokowała Kazimierę Wąsowską do flirtu ze S. Wokulskim.

Postawa prezesowej wobec arystokracji

Prezesowa Zasławska wyśmiewa tezę o wyższości ludzi z powodu urodzenia

"Wierz mi, Belu, że urodzenie jest najmniejszą zasługą tych, którzy się rodzą. A co do czystości krwi... Ach, Boże! wielkie to szczęście, że nie bardzo zajmujemy się sprawdzaniem tych rzeczy. Powiadam ci, że o czyimś urodzeniu nie warto rozmawiać z ludźmi starymi jak ja. Tacy bowiem zwykle pamiętają dziadów i ojców i nieraz dziwią się: dlaczego wnuk jest podobny do kamerdynera, a nie do ojca. No, wiele się tłumaczy zapatrzeniem." Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

Prezesowa Zasławska negatywnie ocenia arystokrację jako grupę społeczną

„Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego. To nie taki próżniak jak Starski ani marzyciel jak książę, ani półgłówek jak Krzeszowski... To człowiek czynu... Szczęśliwą będzie kobieta, którą on wybierze za żonę... Na nieszczęście, nasze panny mają więcej wymagań aniżeli doświadczenia i serca.” Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.

"Słusznie prezesowa mówiła kiedyś, że dzisiejsze pokolenie ma mocne głowy i zimne serca." Stanisław Wokulski w Zasławku w myślach przytacza słowa Prezesowej Zasławskiej.

nie lubi utracjuszy

"prezesowa przypatrzywszy się swemu ciotecznemu wnukowi oświadczyła, że co najwyżej zapisze mu tysiąc rubli dożywotniej renty, która zapewne bardzo mu się przyda na starość." Izabela Łęcka w Zasławku w myślach o prezesowej Zasławskiej.

Postawa Zasławskiej wobec miłości

„Głupiutkie są te panny - zaczęła po chwili prezesowa. - Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie... Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?... Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?... ” Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim.

„I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić... Zwykle za późno i na próżno!..” Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim.

„Co mnie jednak dziwi najmocniej - prawiła - to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi... A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha! ” Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim.

Cynicznie ocenia interesowność hrabiny Joanny Karolowej

"Proszę cię… proszę cię, tylko tego mi nie mów. Nie przyjedzie, bo nie chce spotkać się z Wokulskim, oto cały sekret… — mówiła nieco wzruszona prezesowa. — On dla niej wtedy dobry, kiedy sypie pieniądze na jej ochronę… Powiem ci, Belu, że twoja ciotka nigdy już nie będzie mieć rozumu…" Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką.

Choroba i śmierć prezesowej Zasławskiej

Pogarszał się jej stan zdrowia

„- Bardzo źle - odparła pani Wąsowska. - Starski już prawie nie opuszcza jej pokoju, a rejent przyjeżdża co dzień, ale zdaje się na próżno...” Kazimiera Wąsowska opisuje Izabeli Łęckiej zły stan zdrowia prezesowej Zasławskiej.

Pod koniec życia ciężko chorowała

„Wspomnisz sobie moje słowa, Kaziu, że tak będzie, bo umierający widzą jaśniej...” Słowa prezesowej Zasławskiej według Kazimiery Wąsowskiej, która zdradza je Izabeli Łęckiej.

Zmarła niedługo po przyjętych przez Izabelę Łęcką oświadczynach S. Wokulskiego

„Pewnego dnia otrzymał telegram z Zasławia wzywający go na pogrzeb prezesowej.” Narrator o Stanisławie Wokulskim.

Bardzo pomogła Stanisławowi Wokulskiemu

„nie pojechał na pogrzeb staruszki, która dała mu tyle dowodów życzliwości. Nie miał odwagi rozstać się z panną Izabelą nawet na kilka dni...” Mimo to narrator informuje, że Stanisław Wokulski nie był na jej pogrzebie.

Opinie o prezesowej Zasławskiej

"moja najlepsza przyjaciółka". Hrabina Joanna Karolowa do S. Wokulskiego.

"Prawda, jaka to miła osoba, prezesowa?" Hrabina Joanna Karolowa do S. Wokulskiego.

"prezesowa — dobrą". Etykietka, którą przykleiła Zasławskiej Izabela Łęcka.

"najczcigodniejsza z matron, prezesowa". Opinia Izabeli Łęckiej.

Źródło:

Lalka B. Prus - strona Uniwersytetu Gdańskiego

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.