Lalka - opracowanie lektury

Kazimiera Wąsowska - charakterystyka z cytatami

4.1290322580645 1 1 1 1 1 Rating 83%

B. Prus: Lalka. Kazimiera Wąsowska - charakterystyka z cytatami

Jedna z ciekawszych kobiet w "Lalce" B. Prusa. Mimo tego, że Kazimiera Wąsowska to lalka, jest to kobieta prawie tak pozytywna jak prezesowa Zasławska.

Kazimiera Wąsowska. Charakterystyka zewnętrzna

Bogata wdowa

„pani Wąsowska, milutka wdóweczka, lat trzydzieści, ogromny majątek” Baron Dalski prezentuje sylwetkę kobiety S. Wokulskiemu.

„ma także grosz po nieboszczyku, bodaj czy nie tyle, co prezesowa!” Julian Ochocki do S. Wokulskiego o majątku Kazimiery Wąsowskiej.

Piękna kobieta

„Pani Wąsowska to przede wszystkim piękna samica” S. Wokulski w myślach, porównując Izabelę Łęcką z Kazimierą Wąsowską.

Czarne oczy

„Starski umizgał się do czarnookiej wdowy” Narrator.

Mądra

„kobieta z takim rozumem i gustem jak pani Wąsowska może znajdować przyjemność w towarzystwie podobnego lekkoducha.” Baron Dalski prezentuje sylwetkę Kazimiery Wąsowskiej S. Wokulskiemu.

Kasztanowe długie włosy

„Teraz Wokulski spostrzegł, że dama ta ma pyszne kasztanowate włosy i czarne oczy, a całą fizjognomię wesołą i energiczną.”

Kształtna

„Miała obcisłą amazonkę, kształty Junony, kasztanowate włosy zebrane w jeden węzeł.” Opis narratora w czasie eskapady ze S. Wokulskim.

„przypomniał sobie panią Wąsowską i musiał przyznać, że spomiędzy tych ładnych ona jest najładniejsza, a co lepiej, najponętniejsza... Co to za figura, jaki wspaniały kontur nogi, a płeć, a oczy mające w sobie coś z brylantów i aksamitu... Byłby przysiągł, że czuje zapach jej ciała, że słyszy spazmatyczny śmiech, i w głowic zaszumiało mu na samą myśl zbliżenia się do niej.

Kazimiera Wąsowska. Charakterystyka wewnętrzna

Osobowość

Ma silny, dominujący charakter „No, ale siadajmy, moi państwo. Narzeczeni naprzód. Fela obok Ewelinki.” K. Wąsowska do zebranych arystokratów.

Używa mocnych słów, bezpośrednia

„Czy nie mówiłam, że ten potwór wywróci nas!” Reakcja Kazimiera Wąsowskiej na kiepskie powożenie Juliana Ochockiego.

Zna się na kobietach

„Moja Felciu - odparła wdówka - jesteś w tym wieku, że u ciebie każdy będzie dobrym furmanem, kto ma ładne oczy.” K. Wąsowska do Felicji Janockiej, gdy ta stawała w obronie Juliana Ochockiego.

Władcza

„Ja też od razu biorę do niewoli pana Wokulskiego - odparła wdówka.” Kazimiera Wąsowska na śniadaniu.

Wesoła

„Wygląda na dzielną i wesołą kobietę.” S. Wokulski o Kazimierze Wąsowskiej do prezesowej Zasławskiej.

Rezolutna

„odpowiedziała rezolutna wdówka."

Żywiołowa i energiczna

„Pani Wąsowska nagle zawróciła konia i bystro patrząc na Wokulskiego spytała”

„Mam w sobie parę kropli krwi węgierskiej” Kazimiera Wąsowska o sobie w czasie wycieczki ze S. Wokulskim.

Otwarta, nie skrywa swoich emocji „Cha! cha! cha!... Tarzała się na siodle ze śmiechu.” narrator o K. Wąsowskiej w czasie wycieczki ze S. Wokulskim.

Bezpośrednia

„Już określiłam sobie pana: pan jesteś pedant.” K. Wąsowska o sobie w czasie wycieczki ze S. Wokulskim.

Wybuchowa

„To nikczemne, co pan powiedziałeś! - krzyknęła pani Wąsowska ściskając szpicrózgę. ” Kazimiera Wąsowska o sobie w czasie wycieczki ze S. Wokulskim.

Potrafi opanować swoje emocje

„Pani Wąsowska nieznacznie przygryzła usta.” Narrator opisuje rozmowę Kazimiery Wąsowskiej i I. Łęckiej.

Pyszna

„Dopóki jednak żyła na świecie, nie mogła pozwolić na to, ażeby jaki mężczyzna mógł kochać się w jakiejś innej kobiecie, (...) uwielbiać - można było tylko ją. Nie dlatego nawet, ażeby uważała się za najpiękniejszą, ale że... taką już miała słabość.” Narrator.

Postawa wobec świata

Zawiedziona światem

„Ach, ten świat daje nam same zawody!...” Kazimiera Wąsowska o sobie w czasie wycieczki ze S. Wokulskim.

Podzieliła tragiczny los kobiet

„Kiedy kobieta, w pewnej epoce życia, marzy o idealnej miłości, wyśmiewacie jej złudzenia i domagacie się kokieterii, bez której panna jest dla was nudna, a mężatka głupia. A dopiero gdy dzięki zbiorowym usiłowaniom pozwoli prawić sobie banalne oświadczyny, patrzeć słodko w oczy, ściskać za ręce, wówczas z ciemnego kąta wyłazi jakiś oryginalny egzemplarz w kapturze Piotra z Amiens i uroczyście wyklina kobietę stworzoną na obraz i podobieństwo Adamowych synów. "Tobie już nie wolno kochać, ty już nie będziesz nigdy prawdziwie kochana, bo miałaś nieszczęście znaleźć się wśród jarmarku, boś straciła złudzenia!" A któż ją z nich okradł, jeżeli nie pańscy rodzeni bracia?... I cóż to za świat, który naprzód obdziera z ideałów, a potem skazuje obdartego?...” Kazimiera Wąsowska o tragicznym losie kobiet w czasie przejażdżki konnej ze S. Wokulskim.

Postawa Kazimiery Wąsowskiej wobec małżeństwa

Wdowa

„kiedyś, kiedym miała zamiar stać się męczennicą małżeństwa. Na szczęście, mój mąż znalazł się tak uprzejmie, że prędko umarł” K. Wąsowska o sobie w czasie przejażdżki konnej ze S. Wokulskim.

Postawa wobec mężczyzn

Nienawidzi mężczyzn

„Wszyscy jesteście nędznicy.” K. Wąsowska o mężczyznach w czasie przejażdżki konnej ze S. Wokulskim.

Niezależna od mężczyzn

„nie myślała powtórnie wychodzić za mąż, a tym mniej odbierać innym paniom konkurentów.” Narrator.

Nie liczy się dla niej majątek mężczyzny

„Pani Wąsowska bardzo obojętnie słuchała o majątku, o wdowieństwie i o matrymonialnych kwalifikacjach Wokulskiego."

Poszukuje nowych doświadczeń

„Dziś trzeba mi czegoś nowego...” K. Wąsowska o sobie w czasie przejażdżki konnej ze S. Wokulskim.

„Ach... gdybym choć raz w życiu spotkała prawdziwie nowego człowieka...” K. Wąsowska o sobie w czasie przejażdżki ze S. Wokulskim.

Kokietuje mężczyzn

„Zawsze kokietka z niej, choć już ma lat trzydzieści!..” Izabela Łęcka, w myślach, gdy dowiedziała się o spacerze K. Wąsowskiej ze S. Wokulskim.

Świadoma swojego wpływu na mężczyzn

„W takiej chwili stu innych na pańskim miejscu powiedziałoby, że żyć beze mnie nie mogą, że zabrałam im spokój, i tam dalej...” K. Wąsowska o sobie w czasie przejażdżki ze S. Wokulskim.

Femme fatale

„Zapełniam sobie pustkę życia. Z dziesięciu tych, którzy mi się oświadczają, wybieram jednego, który wydaje mi się najciekawszym, bawię się nim, marzę o nim...” K. Wąsowska o sobie w czasie przejażdżki ze S. Wokulskim.

„Brylant, nie kobieta, a jaka oryginalna!... Ani myśli iść drugi raz za mąż, choć lubi pasjami, ażeby ją otaczano. Trudno jej, panie, nie uwielbiać, a uwielbiać rzecz niebezpieczna. Starskiemu płaci dzisiaj za wszystkie jego bałamuctwa.” Baron Dalski prezentuje sylwetkę kobiety S. Wokulskiemu.

Zmienia mężczyzn jak rękawiczki

„- Choćby co miesiąc. Co pan chce - dodała wzruszając ramionami - to miłość wieku pary i elektryczności.” K. Wąsowska o sobie w czasie eskapady ze S. Wokulskim.

Prowokatorka

„Naturalnie, taki człowiek jak pan gardzi takimi kobietami jak ja... No, śmiało... ” K. Wąsowska o sobie w czasie eskapady ze S. Wokulskim.

wobec Kazimierza Starskiego

„kiedyś obecna pani Wąsowska, jeszcze jako panna, miała słabość do Starskiego” Julian Ochocki do S. Wokulskiego.

„Zdaje mi się, że krąży około niej Starski.” Baron Dalski prezentuje sylwetkę kobiety S. Wokulskiemu.

„Pan wie, że ja zawsze daję dymisję wielbicielom, którzy mnie nudzą.” Wąsowska do Kazimierza Starskiego.

„Byli nawet. ze sobą kilka dni dobrze i nawet Kazio na rachunek posagu zrealizował nowy weksel u pachciarza, gdy wtem... coś się zepsuło. Pani Wąsowska po prostu kpi sobie z Kazia, a on tylko udaje dobrą minę.” Julian Ochocki do S. Wokulskiego.

Znudzona K. Starskim (pewnie dlatego, że interesował się bardzo Eweliną Janocką) „pan Starski jest tak nieskomplikowany, że nawet przy moim zasobie doświadczenia poznałam się na nim w tydzień. (...) Mój Boże, ilu ja podobnych spotkałam w życiu!... Dziś trzeba mi czegoś nowego...” K. Wąsowska o sobie w czasie eskapady ze S. Wokulskim.

Wobec Stanisława Wokulskiego

„Lecz gdy prezesowa nazwała go człowiekiem niepospolitym, zaciekawiła się; dowiedziawszy się zaś, że może kochać pannę Izabelę, rzuciła się jak rumak szlachetnej krwi, niebacznie dotknięty ostrogą.” Narrator.

Wiedziała o miłości S. Wokulskiego do Izabeli Łęckiej od prezesowej

„prezesowa zwierzyła się przed bawiącą u niej panią Wąsowską, że przyjedzie do Zasławka Wokulski, bardzo bogaty wdowiec, człowiek ze wszech miar niepospolity, którego chciałaby ożenić i który kto wie, czy nie kocha się w pannie Izabeli...” Narrator.

Intrygantka

„Dowiedziawszy się, że panna Izabela dziś przyjeżdża, pani Wąsowska gwałtem zabrała na spacer Wokulskiego. Gdy zaś na gościńcu pod lasem zobaczyła tuman kurzu, wzniecony przez powóz jej rywalki, skręciła na łąkę i tam zrobiła wielką scenę z siodłem, która jej się nieudała.” Narrator.

Obraża się

„Wokulski spostrzegł, że pani Wąsowska zamiast kokietować go, do czego ciągle nastręczała się sposobność, zachowuje się bardzo obojętnie. Uderzyło go zaś, że gdy Starski chciał ją raz pocałować w rękę, wyrwała ją i obrażona zapowiedziała mu, ażeby nigdy nie ważył się tego robić.” Narrator.

Jest zauroczona S. Wokulskim

„Czy nie myślisz pan, że mówię w ten sposób o pańskiej miłości, ażeby sama wydać się za pana?... Milczysz pan... Otóż mówmy serio. Była chwila, żeś mi się pan podobał; była i - już przeszła. Ale choćby nie przeszła, choćbym miała umrzeć z miłości dla pana, co zapewne nie nastąpi, bo nie straciłam jeszcze ani snu, ani apetytu, nie oddałabym się panu, słyszysz pan... choćbyś mi się u nóg włóczył. Nie mogłabym żyć z człowiekiem, który tak kochał inną kobietę, jak pan to robisz. Jestem za dumna. Wierzy mi pan?” K. Wąsowska do S. Wokulskiego.

Chce szczęścia dla Stanisława Wokulskiego

„Jeżeli więc dziś drasnęłam pana moimi żartami, to tylko przez życzliwość dla pana. Imponuje mi pańskie szaleństwo, chciałabym, ażebyś był szczęśliwy, i dlatego mówię: wyrzuć pan z siebie średniowiecznego trubadura, bo już mamy wiek dziewiętnasty, w którym kobiety są inne, niż pan je sobie wyobraża, o czym wiedzą nawet dwudziestoletni chłopcy.” K. Wąsowska do S. Wokulskiego.

Przewiduje rozczarowanie S. Wokulskiego Izabelą Łęcką i próbę samobójstwa

„Znam ludzi lepiej, niż pan sądzisz, i... lękam się pańskiego rozczarowania. Otóż gdyby ono kiedy nadeszło, przypomnij sobie moją radę: nie działaj pod wpływem uniesienia, tylko czekaj. Wiele rzeczy na pozór wygląda gorzej aniżeli w rzeczywistości.” K. Wąsowska do S. Wokulskiego.

Współczuje S. Wokulskiemu

„Ale zdaje mi się, że i Wokulski coś spostrzegł, bo był bardzo zmieniony. Żal mi go.” Kazimiera Wąsowska do J. Ochockiego widząc, flirt Izabeli i Molinariego.

Kocha Stanisława Wokulskiego, ale jest zbyt dumna, by się do tego przyznać

„I nawet wiem, dlaczego lepiej. Pani wzdycha do Wokulskiego. - Panią Wąsowską oblał mocny rumieniec; zmieszała się tak, że wachlarz upadł jej na posadzkę.” Ochocki poznał, że K. Wąsowska kocha S. Wokulskiego.

Jest związana emocjonalnie ze S. Wokuslkim, świadczy o tym jej reakcję na cynizm I. Łęckiej „- Ja i sceny!... Zazdrość i Wokulski... Cha! Cha! Cha!... Ależ nie ma na świecie człowieka, który ośmieliłby się zrobić mi scenę, a tym bardziej on... Nie masz pojęcia o jego uwielbieniu, poddaniu się... A jego bezgraniczna ufność, nawet zrzeczenie się wszelkiej osobistości do prawdy rozbrajają mnie... I kto wie, czy to jedno nie przywiąże mnie do niego.

Chce uszczęśliwić S. Wokulskiego

„Obchodzi mnie tak, że... robię wszystko, co jest w mojej mocy, ażeby dostał Belę, ponieważ... ją kocha ten szaleniec...” K. Wąsowska do J. Ochockiego.

Kusi S. Wokulskiego

„Do widzenia... na wsi!...” K. Wąsowska jednoznacznie zaprasza S. Wokulskiego do siebie.

„Nie znalazł pan czasem kobiety swego gatunku? (...) Prędzej byłaby nią pani.” S. Wokulski do Kazimiery Wąsowskiej.

„Przekonałbym, że potrafię mieć władzę, a później u nóg pani błagałbym, ażebyś przyjęła mnie za swego niewolnika...” S. Wokulski do Kazimiery Wąsowskiej.

Pośredniczy pomiędzy Izabelą Łęcką a S. Wokulskim

„postanowiłam sobie ostatecznie rozwikłać nieporozumienie między panem i Belą. Jeżeli mi się zamiar uda, niech pan spali, jeżeli nie... niech mi pan ten list przywiezie na wieś... Adieu!” K. Wąsowska zaprasza S. Wokulskiego do siebie.

Opinie o Kazimierze Wąsowskiej

Najlepsza kobieta

„Pani Wąsowska była najlepszą kobietą” Narrator.

Bardzo podoba się S. Wokulskiemu

"Co to musi być za wściekła kobieta!... - szepnął. - Kąsałbym ją..."” S. Wokulski o Kazimierze Wąsowskiej.

„Głupstwo!… przecież jej nie oświadczę, że mam na nią apetyt… A zresztą, choćbym trafił na dobrą chwilę, co bym dał jej w zamian?… Nawet nie mógłbym powiedzieć, że ją kocham.” Stanisław Wokulski w myślach o K. Wąsowskiej.

Trudno ją jednoznacznie ocenić

„Dziwna to jednak kobieta z tej pani!... bo złą nie jest, ma nawet szlachetne porywy...” S. Wokulski w myślach o K. Wąsowskiej.

Wartościowa arystokratka

„Przysięgam, że spomiędzy znajomych mi dam jesteś pani jedyną kobietą, która naprawdę coś warta...” Julian Ochocki do Kazimiery Wąsowskiej.

Wyjeżdża za granicę

„Chcę niedługo wyjechać za granicę i chcę poradzić się pana: kiedy najlepiej kupić franki, teraz czy przed wyjazdem?”

Źródło:

Lalka B. Prus - strona Uniwersytetu Gdańskiego

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.