S. Wyspiański: Wesele - opracowanie lektury

Widmo i Marysia w Weselu

4.4857142857143 1 1 1 1 1 Rating 90%

Marysia i Widmo w Weselu Stanisława Wyspiańskiego

Spotkanie Marysi z Widmem w Weselu Stanisława Wyspiańskiego.

 

Marysia

Zjawa, ukazująca się Marysi Mikołajczykównej jest widmem. Widmo to dawny narzeczonym Marysi. Był to niegdyś Ludwik de Laveaux, który zmarł na gruźlicę. Z zawodu był on malarzem.

Marysię interesuje co się stało z jej narzeczonym : "czekałam cie długo, długo i nie doczekałam się" , a  także gdzie obecnie mieszka i spoczywa: "Ka ty mieszkasz, kaś ty jest?" ; "Ka twój grób, ka twój grób?" 

Widmo

Widmo bardziej interesuje uczucie miłości Marysi wobec niego. Mówi, że tęskni za nią oraz wspomina dni, które spędzali razem: "Maryś, Maryś, narzeczono, długie moje sny" ; "Łzy mnie palą, łzy mnie pieką, licho bierz grób mój, otom jest, otom twój" ; "Czy pamietasz jeszcze dzień jak nas gruszy cienił cień, tu w tym sadzie, na zieleni...".

Widmo zaczyna coraz bardziej nalegać, aby powrócili do siebie: "Kochaj!". Jednak Marysia stawia się byłemu kochankowi i udowadnia, że już nie czuje tak dużej więzi do niego jak kiedyś: "Zimnem dołu wieje strój, ty nie mój, ty nie mój". Malarz w ostateczności proponuje jej taniec oraz żeby go przytuliła: "Potańcujmyraz dokoła" ; "Przytul mnie do swoich chust, przytul mnie do piersi".

Przypadek Marysi i Widma jest nawiązaniem do Jasia i Karusi - bohaterów "Romantyczności" Adama Mickiewicza. Obie wiejskie dziewczyny jako jedyne widzą i słyszą swoich zmarłych narzeczonych. Jednak w przypadku Karusi, miłość do Jasia przekracza granice życia i śmierci (zupełnie jak w "Dziejach Tristana i Izoldy"). Natomiast Marysia, już nie odczuwa miłości do Ludwika. Widmo symbolizuje stracone dawno marzenia Marysi o lepszym życiu.

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.