Zadania egzaminacyjne z języka polskiego. Matura 2015

Funkcja stylizacji (tekst)

3.3404255319149 1 1 1 1 1 Rating 67%

Spis treści

Matura 2015. Zadanie egzaminacyjne na ustną maturę z języka polskiego

Artykuł zawiera przykładowe zadanie egzaminacyjne na maturę ustną z polskiego wraz z przykładowymi rozwiązaniami.

Wyjaśnij, odwołując się do podanego fragmentu powieści Andrzeja Sapkowskiego i do innego utworu literackiego, jaką funkcję może pełnić stylizacja w utworze literackim. 

– [...] Weźmiesz tedy tego konia, com ci go użyczył, i pojedziesz do Małej Oleśnicy, do komandorii joannickiej. Rzekniesz komandorowi Dytmarowi de Alzey, żem cię przysłał na pokutę. Tam cicho posiedzisz, aż cię nie wezwę. Jasne? Musi być jasne. A na drogę naści tu sakiewkę. Wiem, że mała. Dałbym więcej, ale mój komornik odradził. Ta karczma nadto nadszarpnęła mój fundusz reprezentacyjny.
– Wielce dziękuję – mruknął Reynevan, choć waga sakieweczki bynajmniej na dzięki nie zasługiwała. – Wielkie dzięki waszej łaskawości. To jeno tylko, że…
– Sterczów się nie lękaj – przerwał książę. – W joannickim domie cię nie najdą, a w drodze tamój nie będziesz sam. Tak się składa, że w tamtym kierunku, bo ku Morawie, zmierza mój gość. Widziałeś go pewnie za stołem. Zgodził się, byś mu towarzyszył. Szczerze mówiąc, nie od razu. Ale przekonałem go. Chcesz wiedzieć, jak?
Reynevan pokiwał głową na znak, że chce.
– Powiedziałem mu, że twój ojciec zginął w chorągwi mego brata pod Tannenbergiem. A on też tam był. Tyle, że on mawia: pod Grunwaldem. Bo był po przeciwnej stronie.
– Tak tedy, bywaj w zdrowiu. I rozchmurz się chłopczyno, rozchmurz. Wyrzekać na moją łaskę nie możesz. Konia masz, grosz masz. A i bezpieczeństwo w podróży zapewnione.  
– Jak zapewnione? – odważył się bąknąć Reynevan. – Mości książę… Wolfher Stercza jeździ samoszóst… A ja… Z jednym rycerzem? Nawet jeśli z giermkiem… Wasza łaskawość…  To przecie tylko jeden rycerz!
Rudiger Haugwitz parsknął. Konrad Kantner protekcjonalnie wydął wargi.
– Oj, głupiś ty, Bielau. Niby uczony bakałarz, a sławnego człeka nie rozpoznał. Dla tego rycerza, kapcanie, sześciu to fraszka.
A widząc, że Reynevan nadal nie rozumie, wyjaśnił.
– To jest Zawisza Czarny z Garbowa.

Andrzej Sapkowski, Narrenturm, Warszawa 2005.

 

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.