Zadanie maturalne z języka polskiego

Ładnienie. Obraz końca świata*

4.25 1 1 1 1 1 Rating 85%

Spis treści

Zadanie maturalne: Wyjaśnij, w jaki sposób Marcin Świetlicki w wierszu Ładnienie kreuje obraz końca świata. W interpretacji wykorzystaj konteksty literackie. 

 

Zadanie maturalne, które ma posłużyć maturzystom do przygotowania się do pisemnej części matury z polskiego na poziomie rozszerzonym, na której wymagana jest umiejętność pisania dobrego wypracowania maturalnego (najlepiej: rozprawkieseju) opartego na analizie załączonego do tematu fragmentu lektury (epikadramat) lub wiersza. Zadanie to może również przydać się do zwykłego powtórzenia wiedzy o tekście, epoce. Nie wymaga pomocy nauczyciela ponieważ klucz odpowiedzi jest dołączony do zadania maturalnego. Podstawą dla opracowania tego zadania maturalnego były częściowo zadania maturalne stworzone przez CKE na potrzeby matury z języka polskiego.

Wyjaśnij, w jaki sposób Marcin Świetlicki w wierszu Ładnienie kreuje obraz końca świata. W interpretacji wykorzystaj konteksty literackie. 

 

Ładnienie - tekst do zadania maturalnego

 


ŁADNIENIE

Ładny dzień,
żebym spacerowała.
Ładne światło,
bym ciebie lepiej widział.
Ładny dzień
nam dzisiaj Bozia dała.
Ładny finał.
Ładny finał.

Najpierw się
pojawi ranka na mej dłoni.
Tak jak zawsze
wszystko jest przeze mnie.
Potem cień
na chwilę przetnie słońce.
I jeszcze jaśniej będzie.
I jeszcze boleśniej.

Ładnie tu.
Ładnie tu u Pana.
Niby zima,
a słońce mocne pełznie.
Ładnie tu.
Ładnie tu u Pana.
Ładny finał.
Ładny finał.

Padnie blask.
Zaświeci złodziejowi w oczy.
Padnie blask.
A pijakowi pęknie szklanka.
Zboczeniec z drogi zboczy.
Padnie blask.
Księdzu rozedrze się sutanna.

Ładny dzień,
żebym spacerowała.
Ładne światło,
bym ciebie lepiej widział.
Ładny dzień
nam dzisiaj Bozia dała.
Ładny finał.
Ładny finał.

Ładnie tu.
Słońce się rozpada.
Popiół lśniący
na ziemię spada.
Noc jest lśniąca.
Ładnie tu u Pana.
Bestie rządzą.
Bestie rządzą.

Ładnie tu.
Bestie są dwugłowe,
dwujęzyczne
i podwójnie płciowe.
Mnożą się
i pożerają owoce żywota swojego.
A potem wzajem
pożerają się.

Ładnie tu
i nawet bestii już tu nie ma.
Mrok zanika.
Przepaść się rozwiera.
Próżnia.
Przepaść.
Próżnia spada w przepaść.
W przepaść bez dna.
Przepaść bez dna.

Ładny dzień,
żebym spacerowała.
Ładne światło,
bym ciebie lepiej widział.
Ładny dzień
nam dzisiaj Bozia dała.
Ładny finał.
Ładny finał.

Ładnie tu.
Ładnie tu u Pana.
A będzie jeszcze ładniej.
Jeszcze jaśniej będzie.

Potem urodzisz słońce.
Potem urodzisz perłę.

Marcin Świetlicki, Ładnienie, [w:] Czynny do odwołania, Wołowiec 2001

 

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.