| Rozprawka nr 3 Analizując i interpretując utwór Iwaszkiewicza Wiewiórka ... |
| Nasze teksty - Nasze rozprawki |
|
Temat 2. Analizując i interpretując utwór Jarosława Iwaszkiewicza Wiewiórka, przedstaw wzajemne relacje między narratorem a światem przedstawionym. (matura rozszerzona 2006)
Jarosław Iwaszkiewicz Wiewiórka Dla Tereski
Wczoraj byłem na cmentarzu. Pogodny poranek późnej jesieni usposabiał
melancholijnie. Wzdłuż drogi, którą przeszedłem, rosły stare wiśniowe drzewa i wyglądały jak duże wiązki różowych i kremowych liści. Perspektywy były mgliste, ale niebo bezchmurne i niebieskie, jakie tylko u nas w jesieni bywa. Stałem sobie nad ,,moimi” grobami, zastanawiając się nad jałowością podobnej wędrówki. Nic ja im już nie pomogę, nic oni mnie nie pomogą. Śpią, nic ich nie obchodzą ani ja, ani moje wszystkie tak skomplikowane sprawy. Jeden był tylko pożytek z takich odwiedzin: z niskich mogiłek, z uschłych wieńców, ze wspaniałych, pochylonych zachodnim wiatrem drzew, jakimi porośnięty był cmentarz — wiało wielkim spokojem. Wszystko, co się we mnie ostatnio gotowało, co falowało, co niepokoiło — wygładzało się. Pochylałem się ku ziemi, ale jednocześnie wyprostowywałem się, wygładzałem. Wiedziałem, że to nie na długo, ale może po ten spokój przychodziłem właśnie w to miejsce. Naokoło było cicho. Dzień był pogodny nad wszelki wyraz, ale powszedni. Ludzie byli przy pracy. Z kartofliska, które rozciągało się za cmentarzem, dochodziły dalekie odgłosy rozmów i chwilami trzepanie się koparki. Tym ciszej wydawało się w sąsiedztwie. Zatęskniłem bardzo do takiego spokoju, chciałem, aby już wszystko się we mnie ostatecznie uspokoiło. Aby nie szastał się we mnie gniew, wściekłość, sprzeciwy losowi
Czas pracy: 113 minut
Rozprawka: Relacje między narratorem a światem przedstawionym są dynamiczne – ulegają zmianie. Mężczyzna snujący swoją historię przechodzi od melancholijnego nastroju do stanu zainteresowania życiem, nabiera do niego chęci. Jego przemiana zachodzi pod wpływem obserwacji tytułowej wiewiórki. Zafascynowany zwierzęciem, radzącym sobie z problemami życia, sprawozdawca zmienia sposób, w jaki patrzy na świat. Narrator „Wiewiórki” jest mężczyzną. Wypowiada się w pierwszej osobie liczby pojedynczej, używając mowy zależnej. Jest to człowiek wrażliwy, doceniający piękno przyrody, o czym świadczą liczne pozytywnie nacechowane epitety, np. „wspaniałych (...) drzew”. Na łonie natury znajduje wyciszenie: „ale może po ten spokój przychodziłem właśnie w to miejsce”. W odosobnionym, spokojnym miejscu chce schronić się przed ogarniającą go złością i nękającymi go problemami: „Aby nie szastał się we mnie gniew (...) i inne ciężkie do zniesienia namiętności”. Narrator znajduje się w stanie przygnębienia, melancholii. Ma myśli samobójcze, co wynika z fragmentu: „Cicho tu [na cmentarzu] było całkowicie, wszystko tu było zakończone. I mnie się chciało już wszystko zakończyć.” Przywołuje to motyw weltschmerzu (czyli zmęczenia życiem) pochodzący z „Cierpień Młodego Wertera”, a relacjonującego historię upadabnia do Wertera. Także podmiot liryczny wiersza Adama Mickiewicza „Bajdary” jest podobny do narratora opowiadania Iwaszkiewicza, ponieważ obaj znajdują zapomnienie w przyrodzie. Od charakterystyki narratora przejdę do opisu jego realacji z otoczeniem. Leśny teren cmentarza jest miejscem, w które mężczyzna ucieka od swoich problemów i codziennego życia. Utożsamia się z tutejszym otoczeniem, o czym świadczy choćby nazwanie grobów „moimi”. Zauważyć można także podobieństwo między nastrojem panującym pośród mogił a stanem ducha narratora. Doskonale obrazuje to jego samobójcze myśli. Mężczyzna ten jest także zainteresowany światem przyrody i zwierząt. Okazuje się być ciekawskim obserwatorem. Punktem zwrotnym jego wycieczki jest pojawienie się wiewiórki. Snujący opowieść opisuje pracę napotkanego zwierzęcia. Zbiera ono trawę, która posłuży mu do wyściełania gniazda. By przetrwać zimę, konieczne jest ciepłe schronienie. Mężczyzna jest zachwycony pracowitością, zaradnością, zdecydowaniem i dokładnością wiewiórki: „Zadziwiało mnie zdecydowanie i dokładność bystrych ruchów jej łapek”. Jednocześnie zauważa beztroskość oraz bezcelowość życia wiewiórki. Być może to drugie uświadamia mu, że trzeba cieszyć się rzeczami prostymi, nie doszukując się jakiegoś wysublimowanego sensu egzystencji. Pod wpływem obserwacji wiewiórki zmienia się nastawienie do życia narratora. Po okresie introwertyzmu zwraca się na zewnątrz, do świata ludzi i problemów. Znajduje sens w codziennych czynnościach, zaczyna się nimi interesować: „Zacząłem myśleć o tym, że tak późno, a ludzie jeszcze kopią kartofle”. Można odnotować również pewną zależność: podobnie do wiewiórki wychodzącej z dziupli po okresie zimy, w życiu mężczyzny nastaje duchowa „wiosna”. Język użyty w opowiadaniu oddaje melancholijny, spokojny nastrój sceny. Jest utrzymany w konwencji realistycznej (mimetycznej). Jest to proza poetycka, ponieważ w tekście napotykamy się na liczne środki stylistyczne, np. porównania: „cisza naciągnęła się jak nitka”, „gestem blaszanego robota”. To właśnie nagromadzenie tych form wyrazu tworzy specyficzny, emocjonalny nastrój utworu. Relacje narratora ze światem przedstawionym ulegają zmianie. Początkowo ucieka od świata ludzi, znajdując schronienie na cmentarzu, ale ostatecznie powraca do codziennej rzeczywistości. Obserwacja wiewiórki jest symbolicznym czynnikiem, który wpływa na zmianę jego nastawienia. Sprawozdawca nabiera odwagi i motywacji do życia. Być może autor chciał na przykładzie historii o wiewiórce i mężczyźnie dać czytelnikom do zrozumienia, że w życiu nie trzeba zadręczać się problemami i rozważaniami filozoficznymi, a zwrócić się ku rzeczom prostym, naśladując zwierzęta.
|
| Wpisany przez Marcin Kamiński dnia: Poniedziałek, 21 Wrzesień 2009 15:58 Zmieniony: Niedziela, 05 Luty 2012 16:49 |