Rozprawka

Rozprawka. Różne oblicza heroizmu

3.9090909090909 1 1 1 1 1 Rating 78%

Różne oblicza heroizmu. Na podstawie podanych fragmentów Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej wyjaśnij symbolikę obu mogił.

CZAS PRACY: dużo więcej niż 90 minut

 

Zobacz  też: {ln: Jak napisać rozprawkę?}

Pozytywizm to epoka postępu; praca i nauka są jej naczelnymi wartościami. Realizm łamie romantyczny pogląd mówiący, że bohaterem jest jedynie człowiek walczący i umierający za wolność kraju. Dzieje się to zarówno z powodu ugrupowania stańczyków, które krytykuje walkę konspiracyjną, jak i postępowców. Natomiast za ich młodych pozytywistów, nazywających siebie "postępowcami", praca, poprawianie sytuacji materialnej i gospodarczej państwa stają się wyznacznikami bohaterstwa oraz patriotyzmu.

Realiści chcą mobilizacji społeczeństwa. Jednym z ich narzędzi służących do urzeczywistniania tego celu jest literatura, wywierająca na odbiorców określony wpływ (dramaty romantyczne, takie jak Dziady cz. III lub Kordian zostają przeciwstawione pozytywistycznym powieściom i nowelom). Przykładem pisarza tendencyjnego jest Eliza Orzeszkowa. Pracuje na rzecz społeczeństwa, walczy o prawa kobiet. Swoją odwagę udowadnia przechowując w swoim domu jednego z dowódców powstania styczniowego, Romualda Traugutta. Dużo pisze. Jej powieść "Nad Niemnem" to przykład książki realizującej pozytywistyczne ideały. Powieść podkreśla, jak wielką wagę ma praca, jednocześnie nie ujmując nic bohaterom, którzy oddali życie za Polskę (trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że E. Orzeszkowa z powodu zaborcy nie mogła pisać o powstaniu otwarcie; fragmenty o powstaniu pełne są niejasności, czytelnik wiele musi sobie dopowiadać). Właśnie takie myślenie młodych pozytywistów oddziela ich od stańczyków.

Oba te rodzaje bohaterstwa - romantycznego (poprzez walkę zbrojną) i pozytywistycznego (poprzez pracę) - znakomicie ilustrują retrospekcje nad grobami w "Nad Niemnem". Sam fakt użycia przez pisarkę toposu mogiły wywołuje jednoznaczne skojarzenia z romantycznym kultem grobów, od którego pozytywiści, (np. Józef Szujski) próbują sie odciąć. Niestety bezskutecznie. Szacunek do romantyzmu pozostaje w sercach pisarzy takich jak E. Orzeszkowa. Po analizie i zestawieniu opowieści wygłoszonych przez Anzelma i Jana, bohaterów powieści pisarki, można doszukać się faktów, które tworzą nową definicję heroizmu.

Pierwsza historia podkreśla wartość pracy. Opowiada ją Anzelm nad mogiłą Jana i Cecylii, pochowanych w 1549 roku. Kochankowie własnymi rękami wznoszą dobrze prosperującą osadę, która zapewni idealne warunki bytu ich potomkom. Nie jest to łatwe, muszą pokonać wiele przeciwności, jakie stawia przed nimi natura. Naukę płynącą z tej historii można zastosować także w wypadku Polaków - praca nie jest łatwa, ale dzięki niej następne pokolenia będą miały się lepiej. Tak więc po zapoznaniu się z opowiadaniem o kochankach Polacy nabiorą chęci do pracy.

Na płycie nagrobnej, pod nazwiskami pary widnieje napis "memento mori" - "pamiętaj o śmierci". Jest to średniowieczny pogląd, według którego życie ziemskie jest mało ważne - większe znaczenie ma istnienie pośmiertne. Bóg rzeczywiście zajmował ważne miejsce w życiu kochanków, ale byli mocno związani z doczesnością.

Jan i Cecylia to wzór bohaterów. Pojawili się nad brzegiem Niemna wiele lat temu. Był to wówczas teren absolutnie dziki. Jednakże swoją ciężką pracą kochankowie zagospodarowali ziemię i stworzyli dobrze prosperującą samowystarczalną osadę. O jej bogactwie świadczyć mógły choćby dwa pracujące młyny (podczas gdy posiadanie nawet jednego było oznaką wielkiego bogactwa). Wioska była jedną, wielką rodziną, składającą się głównie z potomstwa kochanków. Pionierzy osadnictwa na terenie nadniemenskim zyskali wielkie poszanowanie wśród ludzi. Wieści dotarły nawet do króla, który we własnej osobie odwiedził założycieli osady i za ich zasługi nadał im potomkom tytuł szlachecki, nazwisko "Bohatyrowicz" - od bohaterstwa. Na przykładzie tej historii widać, że praca popłaca. Jeśli Polacy będą naśladować Jana i Cecylię, stworzą bogate, niepodległe i szanowane w świecie państwo.

Podczas wspomnianej wizyty król Zygmunt August rozmawia z Janem. Ujawniają się cechy partnera Cecylii - jest butny, hardy. Zapytany, nie podaje swojego nazwiska królowi: "nazwisko (...) oznajmię tylko jedynemu Bogu, kiedy przed Jego sądem stanę". W trakcie konwersacji Jan wielokrotnie podkreśla, że jest chłopem, jakby chcąc pogłębić przepaść pomiędzy nim, a szlachtą.

Dlaczego kochankowie wybierają na swój dom kawałek puszczy? Czy nie łatwiej byłoby zamieszkać w mieście? Kochankowie zmuszeni są do ucieczki ze społeczeństwa, ponieważ tam ich małżeństwo nie może dojść do skutku - jest mezaliansem. Tylko w puszczy mogą być razem. To dlatego para nie chce zamieszkać wśród ludzi i wybiera trudną, ale opłacalną drogę stworzenia własnej wsi.

Podobnie Justyna Orzelska, bohaterka tej samej powieści, woli życie wiejskie u boku Jana Bohatyrowicza od przebywania na majątku szlacheckim razem z Teofilem Różycem. Uważny czytelnik zauważy więc w historii Jana i Cecylii oraz w "Nad Niemnem" w ogóle pochwałę wiejskiego życia, które - jeśli chętnie pracujemy - może być dla nas prawdziwą arkadią. Dowodem na to są właśnie protoplaści Bohatyrowiczów.

Narrator historii, czyli Anzelm Bohatyrowicz, ma do Jana i Cecylii wielki szacunek. Doskonale potwierdzają to słowa: "nacierpieli się oni nadmiar (...) skróra z rąk i nóg im złaziła (...) dwadzieścia roków minęło im w tej męce". Jego wypowiedź jest wyraźnie subiektywna, co wzmacniają środki stylistyczne, np. kontrastem "Wszelako tam bywało: cięzko i mile, straszno i bezpiecznie", wyolbrzymieniem "sto par wołów orało pole pod przyszły zasiewek", wyliczeniem: "stały sterty wszelkiego zboża (...) na gładkich łąkach hasały stada obłaskawionych koni, pasły się trzody krów ryżych (...) młyny łopotały swymi wielkimi skrzydłami (...) lipowe gaje rozlegały się od bączenia nieprzeliczonych rojów pszczelnych" oraz wieloma epitetami, np. "dzicz drzewiasta", "dom (...) widny i czysty" albo "najgęstsza puszcza". Anzelm także poetyzuje swoją wypowiedź, o czym świadczą opisy typu "męce, kroplami rozkoszy słodzonej". Stryj Janka wyraźnie identyfikuje się ze swoimi przodkami. Wydaje się być przejęty opowiadaniem, tak jakby spełniał obowiązek oznajmienia ludziom o dawnych bohaterach.

Także Jan Bohatyrowicz ma szacunek do dawnej pary. Jest on jednak młodszy niż jego krewny Anzelm, dlatego żyje wydarzeniami, które są mu bliższe. Przedstawia historię powstańców Justynie Orzelskiej.  Z przywołanym wydarzeniem jest związany emocjonalnie - stracił przecież na powstaniu własnego ojca. Wspomina pagórek, na którym ostatni raz go oglądał: "Dla mojej pamięci to miejsce jest bardzo ważne, bo ja tu, z tego pagórka, ostatni raz ojca swego widziałem." Opowiadanie Jana pełne jest wyolbrzymień (co świadczy o jego szacunku), o miejscu walki mówi "jakby z całego nieba pioruny zebrały się i w te miejsce biły". Jan, podobnie jak pozytywiści, jest człowiekiem który szanuje i pracę, i walkę zbrojną.

Kolejna opowieść jest aprobatą innego rodzaju bohaterstwa - walki za ojczyznę. Wygłoszona zostaje przy zbiorowej mogile powstańców. Słuchająca opowiadania Justyna jest pełna szacunku dla poległych. W grobie znajduje się czterdzieści osób, włącznie z Andrzejem Korczyńskim, bratem Benedykta Korczyńskiego. Leży tam także ojciec Jana Bohatyrowicza. Mogiła ta przywołuje pamięć o powstańcach walczących z zaborcą ruskim. Walczący rozpoczęli walkę w styczniu 1863, by ostatecznie ponieść klęskę rok później. Poległych traktuje się z wielkim szacunkiem. Nie zapomina się o nich, pomimo iż byli wierni innym ideałom niż współcześni. To właśnie po ludziach epoki minionej potomni odziedziczyli wielkiego ducha patriotyzmu.

Doszukując się podobieństw między obrazami dwóch mogił, zauważyć można wiele cech wspólnych.  Mogiła Jana i Cecylii symbolizuje ciężką pracę, pamięć o przodkach i miłość. Grób powstańców symbolizuje odwagę, poświęcenie, patriotyzm. Obie historie związane są z wydarzeniami, które miały miejsce w przeszłości. Niosą one przesłanie równouprawnienia chłopstwa i szlachty. Ludziom spoczywającym w obu grobach okazuje się szacunek, mogiły są traktowane jak miejsce święte. Obie postawy - Jana i Cecylii oraz powstańców - są heroiczne. Oba przedsięwzięcia wymagają niemałej odwagi i poświęcenia. Postawy Jana i Cecylii oraz powstańców są więc bardzo podobne.

Oprócz cech wspólnych można się doszukać również kilku różnic. Mogiły różnią się: wiekiem (miejsce spoczynku  Jana i Cecylii jest dużo starsze), liczbą pochowanych osób (powstańcy leżą w zbiorowej mogile). Inny jest także rodzaj walki. Para kochanków walczy z siłami natury, a powstańcy z zaborcą carskim. Dodatkowo, Jan i Cecylia wszystko robili wyłącznie dla siebie, podczas gdy powstańcy walczyli dla całej Polski. Mimo różnic, obie postawy są bohaterskie, ponieważ obie wymagały odwagi i poświęcenia.

Piętno niepowodzeń poprzedniej epoki, nowe okoliczności po powstaniu styczniowym - represje na powstańcach, zaborca siedzący na ogonie - powołało do życia nowy i jedyny typ bohaterstwa - pracę. Jednakże ludzie dość szybko zaczęli ponownie wracać myślami ku romantyzmowi, ku walce. W rezultacie oba rodzaje bohaterstwa zyskały równouprawnienie. Ludzie zaczęli szanować przeszłość, jednocześnie zwracając swoją uwagę ku przyszłości. A doprowadziła do tego w głównej mierze literatura, książki takie jak "Nad Niemnem".

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.