Rozprawka

Rozprawka. Opis powstańczej bitwy w "Gloria victis"

4.1333333333333 1 1 1 1 1 Rating 83%

W przytoczonym poniżej opisie powstańczej bitwy pochodzącym z opowiadania Elizy Orzeszkowej „Gloria victis” wskaż sposoby obrazowania i ich funkcje. Rozprawka.

Czas pracy: ok. 100-120 minut

Zobacz jak napisać {ln: Jak napisać rozprawkę?}

 

Gloria victis, gatunkowo nowela, traktuje o wydarzeniach powstania styczniowego roku 1863. Tytuł dzieła jest parafrazą łacińskiej sentencji „vae victis” (czyli: biada zwyciężonym), jednakże pierwszy człon tego aforyzmu został zmienony przez autorkę na „gloria”, co w rezultacie daje nam: chwała zwyciężonym. Taka też jest wymowa tego dzieła. Orzeszkowa nie potępie nieudanego powstania, lecz zauważa i docenia heroizm walczących w nim żołnierzy. Autorka sama była zresztą związana z insurekcją – zapewniła schronienie jednemu z jej przywódców, Romualdowi Trauguttowi.                   By móc mówić o obrazowaniu, należy uprzednio zdefiniować to pojęcie. Czym jest? Krótko mówiąc, obrazowanie to inaczej tendencja kreacyjna danego tekstu, specyfika opisu. „Obraz” to domena wyobraźni, subiektywnej wizji autora.                                                                                                                                                                                                                                                                                      Konwencja „Glorii victis” ustanawia drzewa i wiatr nośnikami informacji. Historia zapisała się w ich pamięci, by mogła zostać przekazana potomnym. Dlatego też drzewa opowiadają o batalii.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Obrazowanie, czyli kreację można podzielić na kompozycjną i językową. Przyjrzyjmy się nim.

Narracja we fragmencie jest dwuwarstwowa. Odpowiedzialni za nią są autor oraz opowiadające historię drzewa. Obaj narratorzy są wszystkowiedzący, wypowiadający się w 3 osobie liczby pojedynczej. Pierwszego z nich można zauważyć tylko na początku wycinka z noweli. Następnie historię zaczyna snuć drugi. Jest on emocjonalny, angażuje się w przedstawiane wydarzenia, o czym może świadczyć choćby wykrzyknienie „O Jezu!”. Taki sposób kreacji narratora jest rezultatem konwencji przyjętej przez autorkę, czyli wspomnienia przyrody.

Fragment zaczyna się od przedstawienia ogólnego obrazu potyczki. Następnie akcja jest zawężana do postaci Tarłowskiego. Taki zabieg umożliwia autorce skonkretyzowanie swojej opowieści; przechodzi od ogółu do szczegółu, od masy do jednostki.

Opis losów młodego wojaka zaczyna się od przedstawienia jego działań wojennych i sposobu, w jaki został zraniony, by ostatecznie zakończyć się na punkcie kulminacyjnym – odnalezieniem martwego Tarnowskiego przez siostrę. To nadaje tekstowi zabarwienia emocjonalnego.

Podobnie do dwuwarstwowej narracji, w tekście pojawiają się także retrospekcje na dwóch poziomach. Pierwszą jest całość opowiadania drzew, mówiącego o zdarzeniach przeszłych. Druga retrospekcja zawiera się w środku tej historii. Najpierw czytelnik zostaje zaznajomiony z aktualnym stanem Tarłowskiego: „Upadł stąd niedaleko i rozciągnął się na paprociach mały Tarłowski. Ale żył...”. Następnie odbiorca dowiaduje się, jakie wydarzenia doprowadziły do takiego stanu rzeczy – jest to własnie druga retrospekcja, cofnięcie akcji w czasie. Używanie tego typu zabiegów kompozycyjnych  urozmaica tekst, a jednocześnie pozwala autorowi na większą swobodę (nie musi przestrzegać porządku chronologicznego).

Jedną z najważniejszych cech języka jest jego poetyckość, mnogość użytych środków stylistycznych. Znajdziemy tu metafory, np. „napowietrzne morze dymu”, porównania, np. „postacie ludzkie jak czarne, leżące cienie”. Są tu także liczne hiperbolizacje użyte w opisach, takie jak: „tysiące coraz nowe”, „tysiąc zapór”, „jak rzeki wezbrane”, „w odległościach coraz większych, dalszych”. Nagromadzenie środków stylistycznych sprawia, że tekst nabiera ekspresywności i staje się obrazowy.

Język jest także refleksyjny. Opis zmagań bitewnych Tarłowskiego jest dość nietypowy:  „Jakby nigdy pragnieniem był nie biegł ku rajskiej erze wieczornego pokoju świata.” Użycie tak specyficznego języka nadaje opisowi patosu, podniosłego tonu, a wręcz egzaltacji.

By drzewa mogły się wypowiadać, musiały zostać przez Orzeszkową ożywione. Poprzez personifikację nabrały cech ludzkich, o czym świadczą słowa: „brodaty, silny dąb”. Jak wspomniane było wcześniej, zabieg ten został wymuszony przez konwencję przyjętą przez autorkę. Dodatkowo element ten wprowadza metafizyczny nastrój do noweli, bardziej charakterystyczny dla romantyzmu aniżeli dla pozytywizmu.

Drzewa są charakteryzowane na zasadzie porównania z ludźmi. Są od nich wyższe, dostojniejsze. Słowa: „świecie leśnym, napełnionym tworami nieposłusznymi” świadczą także o potędze przyrody, jej nieposkromieniu przez człowieka. Ponownie, topos przyrody, której człowiek musi się obawiać, wywodzi się z romantyzmu. Niemniej jednak, przedstawienie drzew w ten sposób stwarza kontrast z opisem wojska:

Żołnierze zostali wykreowani na przeciwnej zasadzie w stosunku do drzew. Autorka poddała ich zabiegowi reifikacji, czyli degradacji, przyrównaniu do rzeczy. Widać to w charakteryzujących ich słowach: „szara masa wydłużona wzdłuż kolumn”. W ten sposób żołnierze i wojna są potępieni jako zjawisko złe.

Podobny sposób opisu wojny znajdziemy w epoce dwudziestolecia międzywojennego. W wierszy Guillaume Apollinaire „2-gi kanonier konny” żołnierze także przedstawiani są za pomocą reifikacji. Tamże jest to jednak konsekwencją monotonii wojny i przyzwyczajenia, do okrucieństwa, habituacji, a także zdystansowania do wydarzeń lat 1914-1918.

Orzeszkowa używa raz opisu naturalistycznego, tendencji w pisarstwie pozytywizmu bezpośrednio ukazującą zło, biedę i cierpienie, a nawet wyolbrzymiającą je do ekstremum. Rozpoznać ją można na podstawie fragmentu: „trupy w krwi broczące”. Zauwazyć należy nacechowany pejoratywnie wyraz „trupy” jak i wyolbrzymienie „w krwi broczące”. Ten zabieg wpływa na emocje odbiorcy.

Na zasadzie kontrastu do uprzednio opisanego pojawiają się także łagodzące peryfrazy. Omówione zostają słowa związane z rzemiosłem wojennym, np. pocisk określany jest „czarną pszczołą”. Taki chwyt stylistyczny nadaje historii patosu.

Jak dowodzone było w całej rozprawie, wszystkie sposoby obrazowania wynikają z wymuszającej je, obranej konwencji. Ich funkcje są składowymi czynnikami całej kreacyjnej zasady tekstu. Tak więc metody kreacyjne funkcjonują na zasadzie realizowania zamysłu obrazowania przyjętego przez autora.

 

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.