Malczewski Antoni - "Maria", 3.7 out of 5 based on 3 rating
Malczewski Antoni - "Maria"
( 3 Votes )
Teksty literackie - Romantyzm


Antoni Malczewski: "Maria. Powieść ukraińska"

 

Dedykacja

DO JAŚNIE WIELMOŻNEGO
JULIANA NIEMCEWICZA

 

Dawno już nie doznana pociecha ożywia serce moje w chwili, w której mi wolno, przypisując JWPanu tę powieść, publicznie wyrazić uwielbienie dla Jego charakteru i tej niezmordowanej życiem świetnej wyobraźni a pełnej wdzięków erudycji, jakich nie przestajecie używać na wzbogacenie literatury polskie) w coraz nowe i tak szacowne dzieła. Nie dziw, że mnie to bardzo podchlebia, iż mi pozwalacie ozdobić karty moje Waszym imieniem, kiedy dusza każdego rodaka lubi się karmić słodyczą Waszego pióra i nie tylko mój umysł rad się przegląda w biegu czystym i użytecznym Waszego życia; więcej powiem - i nikt mnie o przesadę nie oskarży - imię Wasze jest dla młodych Polaków noszonym przy sercu zabytkiem, bośmy się o Waszej sławie jeszcze od naszych ojców dowiedzieli, a Wy czarownym sposobem przypominacie się ciągle naszej wdzięczności. Nie znajdziecie w moich wierszach tego powabu, który swoim nadawać umiecie; tęskne i jednostajne jak nasze pola i jak mój umysł, ciemną tylko farbą zakryślą Wam nie wykończone obrazy: ale jeśli ten hołd słaby oddany Waszej zasłudze wznieci w Was jakie miłe uczucie, już ja wtedy hojnie zapłacony będę za moje posępne malowidło, kiedy się choć chwilę zastanowicie, jak to ziomkowie wysoko cenić umieją Wasze przymioty i prace.

Jaśnie Wielmożnego WPana
najniższy sługa
Malczeski

PIEŚŃ DRUGA

On Conrad's stricken soul exhaution prest,
And stupor almost lull'd it into rest.

Byron

I

"Bujno rośnie, odludnie kwiat stepowy ginie;

I wzrok daleko, próżno błądzi po równinie;

A w niezbędnej zgryzocie jeśli chcesz osłody,

Chmurne na polu niebo i cierpkie jagody.

Idź raczej w piękne mirtów i cyprysów kraje ;

Co dzień w weselnej szacie u nich słońce wstaje,

U nich w czystym powietrzu jaśniejsze wejrzenie

I głosy rozpieszczone, i rozkoszne tchnienie.

U nich wawrzyny rosną; i niebo pogodne,

I ziemia ubarwiona, i myśli swobodne.

A na kształtnych budowlach męże wieków dawnych

Stoją w bieli - i pyszni z swoich imion sławnych,

Zapraszają z daleka w czarowne zwaliska;

Bogów i bohatyrów - pająków siedliska.

Tam, jeśli dawnych rzeczy myśl w tobie głęboko,

Może, w ten śliczny błękit wpatrzywszy twe oko.

Słodycz w rozpaczy znajdziesz i lubość w żałobie,

Jak uśmiech ust kochanych w śmiertelnej chorobie;

Ale na pola nie chodź, gdy serce zbolało;

Na równinie mogiły - więcej nie zostało -

Resztę wiatr ukraiński rozdmuchał do znaku -

To siedź w domu i słuchaj dumek o kozaku."

 

kliknij, aby przeczytać całość

 

Fragment pochodzi ze strony:

BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE

Wpisany przez administrator dnia: Wtorek, 19 Sierpień 2008 21:44 Zmieniony: Wtorek, 19 Sierpień 2008 22:01