| Goszczyński Seweryn - "Zamek Kaniowski" |
|
|
|
| Teksty literackie - Romantyzm |
Seweryn Goszczyński "Zamek Kaniowski"CZĘŚĆ PIERWSZAWspaniałe zamku kaniowskiego[1] wieże Wznoszą się w chmury jak olbrzyma ramię; A dzielnej ziemi powiewa z nich znamię, A wielkich granic twarda ich pierś strzeże Kaniów, po jarach, górach rozpierzchnięty, Igra jak dzieci pod piastunki okiem; Dumne, że płyną pod olbrzyma bokiem, Poważnie kipią dnieprowych wód męty; A lasy, świeże jak powab nietknięty, Po górach, dzikich jak rozpaczy czoło, Rozległe brzegi obsiadły wokoło... CZĘŚĆ DRUGASpał świat głęboko, nocą otulony. Obchodząc wartą ciemne człeka gniazdo, W milczącej części szła gwiazda za gwiazdą; Niebo przez chmurne patrzało zasłony: Ucichły hasła, łańcuchy drzymały, Jak martwe widmo milczał zamek biały. I młoda para w małżeńskiej komnacie, Na łożu pysznym, na snu majestacie, Spoczęła mile wśród puchów zatopu Osłonionego w drogie adamaszki, Co, fałdowane, śród wiatru igraszki Spływały na dół ze złotego stropu. Ucichło wszystko pod zamku sklepieniem, Chyba sen tęskny ozwie się westchnieniem I wiatr, wysłany od nocy szyldwachem, Smutnym jej hasłem zawyje pod gmachem. A potem w okrąg milczenie na nowo; Tylko łagodnie brzęk miły i głuchy, Jakim powietrzne igrające duchy Noc ożywiają, gra w ciszę zamkową... CZĘŚĆ TRZECIAGdzież jesteś, duchu Nebaby? Zjaw mi się znowu; znowu śpiew ci wznoszę. Za te nikczemne, świeckie powaby Mieniałem, wietrznik, duszne me rozkosze: I oto z wstrętem przesytu, Obojego tułacz bytu, Nie wiem, gdzie się dziś obrócę, Jak mojej pieśni donucę!... Burze serca, burze losów Ogłuszyły mię na chwilę! Losy piorunowały tyle! Obyłem się z grozą ich ciosów. I serce tyle wichrzyło, Tak kochało, tak mi biło, Że już omdlało - czczość, mgłę zostawiło. W tej czczości, w tym omdleniu Świat tobie, memu marzeniu! Jesteś więc ze mną! witam cię, o cieniu! A z łomu gruzów, śród morderców gwaru Wznosi się szatan falami pożaru I w równi trzyma na wadze zniszczenia Rozkosze zemsty i zbrodni cierpienia - Dając mi porę, bym w czasie cofnionym Puścił wzrok wieszczy za jezdcem zgubionym: Otom go znalazł i oto go wiodę po zasłużoną jego dzieł nagrodę...
Fragment i spis pochodzą ze strony: BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE
|
| Wpisany przez administrator dnia: Wtorek, 19 Sierpień 2008 22:11 Zmieniony: Wtorek, 19 Sierpień 2008 22:20 |