A. Mickiewicz: Dziady - opracowanie dramatu romantycznego

Dziady IV - tekst

5 1 1 1 1 1 Rating 100%

Tekst - DZIADY CZĘŚĆ IV

 

MIESZKANIE KSIĘDZA - STÓŁ NAKRYTY, TYLKO CO PO WIECZERZY - KSIĄDZ - PUSTELNIK - DZIECI - DWIE ŚWIECE NA STOLE - LAMPA PRZED OBRAZEM NAJŚWIĘTSZEJ PANNY MARYI-NA ŚCIANIE ZEGAR BIJĄCY

 

Ich hob alle mürbe Leichenschleier auf, die in Särgen lagen - ich entfernte den erhabenen Trost der Ergebung, bloss um mir immer fort zu sagen: "Ach, so war es ja nicht! - Tausend Freuden sind auf ewig nachgeworfen in Grüfte und [du] stehst allein hier und überrechnest sie!" Dürftiger! Dürftiger! Schlage nicht das ganze zerrissene Buch der Vergangenheit auf!... Bist du noch nicht traurig genug?
Jean Paul

 

KSIĄDZ
Dzieci, wstawajmy od stoła!
Teraz, po powszednim chlebie,
Klęknijcie przy mnie dokoła,
Podziękujmy Ojcu w niebie.
Dzień dzisiejszy Kościół święci
Za tych spółchrześcijan dusze,
Którzy spomiędzy nas wzięci
Czyscowe cierpią katusze.
Za nich ofiarujmy Bogu.

(rozkłada książkę)
Oto stosowna nauka.

DZIECI
(czytają)
"Onego czasu...

KSIĄDZ
Kto tam? kto tam stuka?

(Pustelnik wchodzi ubrany dziwacznie)

DZIECI
Jezus, Maryja!

KSIĄDZ
Któż to jest na progu?
(zmieszany)

Ktoś ty taki?... po co?... na co?

DZIECI
Ach, trup, trup! upiór, ladaco!
W imię Ojca!... zgiń, przepadaj!

KSIĄDZ
Ktoś ty, bracie? odpowiadaj.



 

Fragment pochodzi ze strony:

BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE

 

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.