Anna Politkowska
Anna Politkowska
-
Recenzja książki. Druga Wojna Czeczeńska
Rumowiska dawnych miast i wiosek, matki skrywające twarze dzieci ( jak gdyby chciały jeszcze ocalić wrażliwość), trwoga, krew, śmierć... Tak jak za hitlerowców w czasie wypędzeń i czystek na Bogu ducha winnej ludności cywilnej. Porównanie nie przypadkowe. Czasem, w trakcie czytania „Drugiej wojny czeczeńskiej” jakoś podświadomie przychodziły do głowy sceny „Medalionów”. To chyba najbardziej uderza. 60 lat po II Wojnie Światowej żadna ze szlachetnych organizacji stających na straży pokoju „nie potrafi” skutecznie działać tam, gdzie wojna nadal morduje niewinnych, plując na Helsinki i Strasburg. Nie potrafi, nie może, nie chce... wszystko jedno. Tam w Kaukazkiej Czeczeni mało kogo obchodzi wielka polityka. Potrzebne jest po prostu coś - co pozwoli dać nadzieję, zbudować pokój, zapewnić rodzinom wyżywienie, dach nad głową.