Dziad

Dziad

  • Dziad i Upiór w Weselu

    Dziad i Upiór w Weselu Stanisława Wyspiańskiego

    Spotkanie Dziada z Upiorem i analiza dialogu między Dziadem a zjawą.

  • DZIAD i UPIÓR. Wesele Akt 2 Scena 15.

    SCENA 15. DZIAD, UPIÓR.

    DZIAD

    (za Panem Młodym)

    Miałem rzec, cosi miałem rzec:

    Szczęść Boże przy weselu.

    UPIÓR

    Przyjacielu, przyjacielu...

    DZIAD

    Kto! ty we krwi! precz, piekielny!

    UPIÓR

    Ja weselny, ja weselny,

    dajcie, bracie, kubeł wody:

    ręce myć, gębe myć,

    chce mi się tu na Weselu

    żyć, hulać, pić.

    DZIAD

    Precz, przeklęty, precz, przeklęty.

    UPIÓR

    Dajcie, bracie, kubeł wody:

    gębe myć, ręce myć...

    DZIAD

    Krew na sukniach, krew na włosach...

    UPIÓR

    Nie pyskuj, nie powtarzaj. - -

    Już, już wiedzą o tym w niebiosach.

    (nuci)

    "A stało się to w Zapusty".

    DZIAD

    Precz, przeklęty, precz, przeklęty.

    UPIÓR

    Jeno ty nie przeklinaj usty,

    boś brat - drżyj! ja Szela!!

    Przyszedłem tu do Wesela,

    bo byłem ich ojcom kat,

    a dzisiaj ja jestem swat!!

    Umyje się, wystroje się.

    Dajcie, bracie, kubeł wody:

    ręce myć, gębe myć,

    suknie prać - nie będzie znać;

    chce mi się tu na Weselu

    żyć, hulać, pić - ?

    jeno ta plama na czole...

    DZIAD

    Cholera!

    UPIÓR

    Zaraza, grób.

    DZIAD

    Precz, precz, ty trup!

    UPIÓR

    Widzisz, w orderach chodzę.

    DZIAD

    O! plamy na podłodze od nóg.

    UPIÓR

    To krew, obmyję próg,

    dajcie ino, bracie, wody,

    kubeł wody - gębe myć,

    suknie prać - nie bedzie znać.

    DZAD

    Przeklęty! Maryjo, strać!

    UPIÓR

    Gadu, gadu, stary dziadu,

    trza się do roboty brać;

    kubeł wody, gębe myć,

    nie bede próżno stać,

    na Wesele, na Wesele,

    podź tańcować, bośma brać

  • OJCIEC i DZIAD. Wesele Akt 1 Scena 26.

    SCENA 26. OJCIEC, DZIAD.

    DZIAD

    Patrzcie, kumie, patrzcie, kumie,

    jak sie wam to przydarzyło.

    OJCIEC

    Pan Bóg daje, Pan Bóg bierze;

    ani mi sie o tym śniło.

    DZIAD

    Piekne pany, szumne pany,

    i cóż wy na to mówicie,

    że to niby różne stany - ?

    OJCIEC

    Co tam po kim szukać stanu.

    Ot, spodobała się panu.

    Jednakowo wszyscy ludzie.

    Ot, pany się nudzą sami,

    to sie pieknie bawiom z nami.

    DZIAD

    Bawiom, bawiom, moiściewy,

    a toć były dawniej gniewy!

    Nawet była krew, rzezańce

    i splamiła krew sukmany.

    OJCIEC

    Byli ta tacy pohańce.

    Jo nic nie wiem, jestem czysty.

    To tam pewnie swoje robi

    Czart i ogień wiekuisty.

    Nie wódź nas na pokuszenie,

    Panie Jezusie najsłodszy...

    Wyście znali.

    DZIAD

    Byłeś młodszy,

    a ja bywał blisko, bywał,

    widziałem, patrzały oczy,

    jak topniał śnieg i krew spłukiwał,

    a potem Widziadło kroczy,

    wielką czarną chustą wieje

    i Śmierć sieje...

    OJCIEC

    Strasno podobno cholera...

    DZIAD

    Tylo sta luda zabiera. -

    Padali, jak bąki rażone,

    byle ka, pod płot, na gnoju.

    OJCIEC

    Wieczyste odpocznienie...

    DZIAD

    Hań kreślicie krzyż daremno!

    Na czołach, jakby znaczone,

    plamy czarne i plamy czerwone.

    Dopust Boski - i rzeź dopust.

    Odbywało się w czas zapust.

    OJCIEC

    Ot wy, dziadu, jakby kruk,

    włóczycie się przy weselu.

    DZIAD

    Hej hej, stary przyjacielu,

    będzie pan twój wnuk.

    Źródło: Wesele. Wirtualna Biblioteka Literatury Polskiej