Ignacy Rzecki
Ignacy Rzecki
-
Ignacy Rzecki - biografia
Ignacy Rzecki - biografia. Lalka B. Prus
Uzupełnienie artykułu: Ignacy Rzecki biografia stanowi artykuł: Ignacy Rzecki - charakterystyka.
Ignacy Rzecki. Biografia w czasie fabularnym "Lalki" Bolesława Prusa
Dzieciństwo Ignacego Rzeckiego
Dzieciństwo naznaczone piętnem ubóstwa „Mieliśmy na czwartym piętrze dwa pokoiki, gdzie niewiele było dostatków"; „Mieszkaliśmy na Starym Mieście z ciotką, która urzędnikom prała i łatała bieliznę." I. Rzecki w pamiętniku opisuje swoją przeszłość.
Dzieciństwo miał szczęśliwe „Pamiętam, że w pogodne dnie puszczałem na ulicy latawce, a w razie słoty wydmuchiwałem w izbie bańki mydlane", „dużo radości, przynajmniej dla mnie" - Ignacy Rzecki w pamiętniku opisuje swoją przeszłość.
W dzieciństwie ojciec urządzał mu musztrę żołnierską „Nieraz w nocy budził mnie ojciec krzykiem: "Do broni!...", musztrował pomimo wymyślań i łez ciotki" - by, jak pisze Ignacy Rzecki w pamiętniku, przygotować syna na nadejście napoleonidów.
1840 śmierć ojca Ignacego Rzeckiego
„Około roku 1840 ojciec zaczął niedomagać. Czasami po parę dni nie wychodził do biura, a wreszcie na dobre legł w łóżku." Stary subiekt o sobie.
1840 zatrudnienie w sklepie u Jana Mincla
„W parę miesięcy po śmierci ojca pan Raczek i pan Domański wraz z ciotką Zuzanną zebrali się na radę: co ze mną począć? (...) Lecz gdy zapytano mnie: do czego mam ochotę? odpowiedziałem, że do sklepu." Ignacy Rzecki w pamiętniku o sobie.
Dużo się nauczył „Stary Mincel i w niedzielę bywał w sklepie. Rano modlił się, a około południa kazał mi przychodzić do siebie na pewien rodzaj lekcji.
Sag mir - powiedz mi: was is das? co jest to? Das is Schublade - to jest szublada. Zobacz, co jest w te szublade. Es ist Zimmt - to jest cynamon. Do czego potrzebuje się cynamon? Do zupe, do legumine potrzebuje się cynamon. Co to jest cynamon? Jest taki kora z jedne drzewo. Gdzie mieszka taki drzewo cynamon? W Indii mieszka taki drzewo. Patrz na globus - tu leży Indii. Daj mnie za dziesiątkę cynamon... O, du Spitzbub!... jak tobie dam dziesięć raz dyscyplin, ty będziesz wiedział, ile sprzedać za dziesięć groszy cynamon...
W ten sposób przechodziliśmy każdą szufladę w sklepie i historię każdego towaru. Gdy zaś Mincel nie był zmęczony, dyktował mi jeszcze zadania rachunkowe, kazał sumować księgi albo pisywać listy w interesach naszego sklepu." "Pamiętnik...".
1846 Ignacy Rzecki subiektem – śmierć Jana Mincla - starszego
w 1846 r. został subiektem u Jana Mincla „W roku 1846 (...) zostałem subiektem, a nasz pryncypał, stary Jan Mincel, zakończył życie z powodów dosyć dziwnych." - Stary subiekt w pamiętniku.
8 lat terminował u Jana Mincla „W tym otoczeniu upłynęło mi ośm lat" - Ignacy Rzecki w pamiętniku.
„Rok 1846 i 1847 upłynęły w wielkim rozgardiaszu. Ukazywały się coraz to jakieś pisemka, a znikali ludzie. Nieraz i ja myślałem: czy już nie pora wytknąć głowę na szerszy świat? A kiedy mnie ogarnęły wątpliwości i niepokoje, po zamknięciu sklepu szedłem do wuja Raczka i opowiadałem, co mnie trapi, prosząc, ażeby poradził mi jak ojciec." Pamiętnik starego subiekta.
1848 opuszczenie pracy u Jana Mincla i podróż do Węgier
„Dopiero w lutym roku 1848, kiedy Ludwik Napoleon już był w Paryżu, ukazał mi się jednej nocy nieboszczyk ojciec, tak, jak widziałem go w trumnie. Surdut zapięty pod szyję, kolczyk w uchu, wąs wyszwarcowany (zrobił mu to pan Domański, ażeby ojciec byle jako nie wystąpił na boskim sądzie). Stanął we drzwiach mojej izdebki we front i rzekł tylko te słowa:
- Pamiętaj, wisusie, czegom cię uczył!...
"Sen mara - Bóg wiara", myślałem przez kilka dni. Ale już sklep mi obrzydł. Nawet do śp. Małgosi Pfeifer straciłem skłonność i ciasno zrobiło mi się na Podwalu tak, żem nie mógł wytrzymać." Stary subiekt o sobie w pamiętniku.
„Wróciwszy do sklepu, mimo spóźnionej pory, rozmówiłem się z Janem Minclem dziękując mu za obowiązek i opiekę. Ponieważ od roku już gadaliśmy o tych rzeczach, a on zawsze zachęcał mnie, ażebym szedł bić Niemców, więc zdawało mi się, że mój zamiar zrobi mu wielką przyjemność. Tymczasem Mincel jakoś posmutniał. Na drugi dzień wypłacił mi pieniądze, które miałem u niego, dał nawet gratyfikację, obiecał opiekować się pościelą i kufrem, na wypadek gdybym kiedy wrócił." Stary subiekt o sobie w pamiętniku.
„Wspólna podróż trwała niespodziewanie długo, bo aż do października 1849 roku, pamiętasz, Katz, niezapomniany przyjacielu? Pamiętasz te długie marsze na spiekocie, kiedy nieraz piliśmy wodę z kałuży; albo ten pochód przez bagno, w którym zamoczyliśmy ładunki ; albo te noclegi w lasach i na polach, kiedy jeden drugiemu spychał głowę z tornistra i ukradkiem ściągał płaszcz służący za wspólną kołdrę?..." Ignacy Rzecki o sobie w pamiętniku.
1849Wstąpienie Ignacego Rzeckiego i Augusta Katza do wojska węgierskiego.
Walna bitwa z Austriakami.
Upadek powstania węgierskiego i twierdzy w Komornie.
„W roku 1849 bywało goręcej, a przecie szedł człowiek naprzód!..." I. Rzecki o sobie.
Ucieczka Ignacego Rzeckiego i Augusta Katza do Turcji.
„W pięciu oddzieliliśmy się od reszty wojsk, połamaliśmy szpady, przebraliśmy się za chłopów i ukrywszy pod odzieżą pistolety wędrowaliśmy w stronę Turcji. Tropiła nas też, bo tropiła sfora Haynaua!...
Podróż nasza po bezdrożach i lasach trwała ze trzy tygodnie. Pod nogami błoto, nad głowami deszcz jesienny, za plecami patrole, a przed nami wieczne wygnanie - oto byli nasi towarzysze. Mimo to mieliśmy dobry humor." Pamiętnik....
1849 Samobójstwo Augusta Katza.
„Spojrzałem. Katz leżał na barłogu skurczony, z wystrzelonym pistoletem w ręku." Pamiętnik....
Dwuletnia tułaczka Ignacego Rzeckiego po Europie.
1850 Jan Mincel i Franz Mincel dzielą sklep
„1850 roku podzielili się w ten sposób, że Franc został na miejscu z towarami kolonialnymi, a Jan z galanterią i mydłem przeniósł się na Krakowskie" Stary subiekt w pamiętniku.
1851 pobyt urzędzie celnym w Tomaszowie
„w grudniu 1851 roku przejechawszy wzdłuż Galicję stanąłem na komorze w Tomaszowie" Stary subiekt w pamiętniku; komora – to urząd celny.
„Jedna mnie tylko myśl trapiła: "A nuż mnie i stąd wypędzą?..." Nigdy zaś nie zapomnę radości, jakiej doznałem usłyszawszy, że mam jechać do Zamościa. Właściwie, tom nawet nie bardzo jechał ; raczej szedłem, ale z jakąż uciechą!" Stary subiekt w pamiętniku.
1852 więzienie w Zamościu
Roczny pobyt w rosyjskim więzieniu w Zamościu. „W Zamościu bawiłem rok z czymś."
„Zdaje się jednak, że Jaś Mincel zrobił inną rzecz, choć nie wspomniał o niej do śmierci i nawet nie lubił o tym rozmawiać. Oto chodził on do różnych jenerałów, którzy odbyli węgierską kampanię, i tłumaczył im, że przecież powinni ratować kolegę w nieszczęściu. No i uratowali mnie, tak że już w lutym 1853 roku mogłem jechać do Warszawy. Zwrócono mi nawet patent oficerski, jedyną pamiątkę, jaką wyniosłem z Węgier nie licząc dwu ran: w piersi i w nogę." Stary subiekt w pamiętniku.
1853 luty powrót I. Rzeckiego do Warszawy
w 1853 r. powrócił zza granicy „kiedy w roku 1853 wróciłem z zagranicy".
„No i uratowali mnie, tak że już w lutym 1853 roku mogłem jechać do Warszawy. " O tym jak oficerowie polscy z kampanii węgierskiej na prośbę Jana Mincla młodszego przyczynili się do zwolnienia Ignacego Rzeckiego z więzienia w Zamościu.
1856 śmierć Franza Mincla
„Nawet zgon Franca, który w roku 1856 zmarł na karbunkuł, nie obszedł się bez awantury." Stary subiekt w pamiętniku.
1857 pierwsze spotkanie Ignacego Rzeckiego ze Stanisławem Wokulskim
„Pamiętam (był to rok 1857, może 58 ), zaszedłem raz do Hopfera, u którego pracował Machalski." Stary subiekt w pamiętniku.
1861 wspólne mieszkanie Ignacego Rzeckiego i Stanisława Wokulskiego
„W początkach roku 1861 Stach podziękował Hopferowi za miejsce. Zamieszkał u mnie (w tym pokoiku z zakratowanym oknem i zielonymi firankami), rzucił handel, a natomiast począł chodzić na akademickie wykłady jako wolny słuchacz. "
„Wszyscy widzieliśmy drugą gwiazdę napoleońską, która obudziła Włochy i Węgry; a chociaż spadła pod Sedanem". Ignacy Rzecki w pamiętniku opisuje swoją przeszłość. Chodzi o Napoleona III Bitwa pod Sedanem (wojny francusko-pruska) 1 września 1870 roku.
1863 Ignacy Rzecki cierpliwie znosi powstańcze dziwactwa Stanisława Wokulskiego
„Od tej pory zupełnie zmienił tryb życia. Swój balon z wiatrakiem rzucił w kąt, gdzie go niebawem zasnuła pajęczyna; butlę do robienia gazów oddał stróżowi na wodę, do książek nawet nie zaglądał. I tak leżały skarbnice ludzkiej mądrości, jedne na półce, inne na stole, jedne zamknięte, inne otwarte, a on tymczasem...
Niekiedy po parę dni nie bywał w domu, nawet na nocleg; to znowu wpadał z wieczora i w odzieniu rzucał się na nie posłane łóżko. Czasami zamiast niego przychodziło kilku nie znanych mi panów, którzy nocowali na kanapce, na łóżku Stacha, nawet na moim własnym, nie tylko nie dziękując mi, ale nawet nie mówiąc: jak się nazywają i w jakiej branży pracują. A znowu kiedy indziej zjawiał się sam Stach i siedział w pokoju parę dni bez zajęcia, rozdrażniony, ciągle nadsłuchujący, jak kochanek, który przyszedł na schadzkę z mężatką, lecz zamiast niej spodziewa się zobaczyć męża.
Nie posądzam, ażeby Małgosia Minclowa miała być tą mężatką, gdyż i ona wyglądała, jakby ją giez ukąsił." Pamiętnik....
1864 zniknięcie Stanisława Wokulskiego
„Nareszcie pewnego dnia Stach Wokulski całkiem zniknął mi z oczu."
1866 Ignacy Rzecki otrzymuje list od Stanisława Wokulskiego z Irkucka
„Dopiero we dwa lata napisał do mnie list z Irkucka prosząc, abym mu przysłał jego książki." Pamiętnik....
1870 jesień powrót Stanisława Wokulskiego z Syberii i śmierć Jana Mincla - młodszego
„W jesieni, w roku 1870 (właśnie wróciłem od Jasia Mincla, który już leżał w łóżku), siedzę sobie w moim pokoju po wieczornej herbacie, nagle ktoś puka do drzwi." Pamiętnik starego subiekta.
Ignacy Rzecki. Biografia w czasie akcji „Lalki"
1878 – początek akcji „Lalki"
„Ani jednak ciekawość ogółu, ani fizyczne i duchowe zalety trzech subiektów, ani nawet ustalona reputacja sklepu może nie uchroniłaby go od upadku, gdyby nie zawiadował nim czterdziestoletni pracownik firmy, przyjaciel i zastępca Wokulskiego, pan Ignacy Rzecki."
1878 maj - nowy sklep i nowe mieszkanie Ignacego Rzeckiego
Dobry przyjaciel. Wykupił Rzeckiemu nowe mieszkanie i urządził luksusowa, ale jeden pokój urządził identycznie jak stary „Z książek byłem bardzo kontent, ale ten salon, muszę wyznać, zrobił na mnie przykre wrażenie. Staś spostrzegł to i uśmiechnąwszy się, nagle otworzył drugie drzwi.
Boże miłosierny!... ależ ten drugi pokój to mój pokój, w którym mieszkałem od lat dwudziestu pięciu. Okna zakratowane, zielona firanka, mój czarny stół... A pod ścianą naprzeciw moje żelazne łóżko, dubeltówka i pudło z gitarą..." - sprawił tym Rzeckiemu ogromną radość.
Sekundowanie w pojedynku Stanisława Wokulskiego z baronem Krzeszowskim (1878 czerwiec)
1878 lipiec Ignacy Rzecki dokonuje przeglądu kamienicy Stanisława Wokulskiego
Poznał się z Wirskim
Poznał Helenę Stawską, baronową Krzeszowską, studentów
1879 Choroba Ignacego Rzeckiego
„Jakoś z moim zdrowiem nie jest dobrze. (...) Chodzić wiele nie mogę, apetyt straciłem, nawet nie bardzo chce mi się pisać." Ignacy Rzecki o sobie w pamiętniku po zniknięciu S. Wokulskiego.
„I to ma być wiek, który nastąpił po XVIII, po tym XVIII wieku, co napisał na swoich sztandarach: wolność, równość, braterstwo?... Za cóż ja się, u diabła, biłem z Austriakami?... Za co ginęli moi kamraci?.." I. Rzecki o sobie w pamiętniku po zniknięciu S. Wokulskiego.
„Muszę jednak pierwej trochę sił nabrać. Wciąż brak mi apetytu, chudnę, źle sypiam, choć przez cały dzień jestem senny; miewam jakieś zawroty, bicia serca... Ech! wszystko to przejdzie..." I. Rzecki o sobie w pamiętniku po zniknięciu S. Wokulskiego.
„Pan Rzecki istotnie niedomagał; według własnej opinii z powodu braku zajęcia, według Szumana z powodu sercowej choroby, która nagle rozwinęła się w nim i szła dosyć szybko pod wpływem jakichś zmartwień."
„Stary subiekt był bardzo mizerny i ledwie podniósł się z fotelu."
„Widzisz, Stachu, ja już miarkuję, że mi czas iść do Katza i do moich piechurów" Ignacy Rzecki do Stanisława Wokulskiego.
1879 sierpień Odrzucenie oferty zastąpienia S. Wokulskiego
„W parę dni po wizycie Szumana zjawił się u Wokulskiego Rzecki. Był bardzo mizerny, podpierał się laską i tak zmęczył się wejściem na pierwsze piętro, że zadyszany upadł na krzesło i z trudnością mówił." narrator.
„Nie ma dnia, ażeby nie odwiedził mnie Szuman albo Szlangbaum, a każdy namawia, ażebym ja po tobie prowadził spółkę..." Ignacy Rzecki do S. Wokulskiego.
„Z tego widzę, że Szuman należy do jednej partii, a Szlangbaum do drugiej i że potrzebują sztromanów... Przede mną jeden na drugiego wiesza psy, ale wczoraj słyszałem, że obie partie już mają się porozumieć." Ignacy Rzecki do S. Wokulskiego.
1879 październik śmierć Ignacego Rzeckiego
„- Przypatrz mu się pan... - rzekł doktór wskazując na zwłoki.- Ostatni to romantyk!... Jak oni się wynoszą... Jak oni się wynoszą..." Szuman do Juliana Ochockiego o Ignacym Rzeckim.
„Ochocki ujął zimną już rękę Rzeckiego i pochylił się, jakby chcąc mu coś szepnąć do ucha. Nagle w bocznej kieszeni zmarłego spostrzegł wysunięty do połowy list Węgiełka i machinalnie przeczytał nakreślone wielkimi literami wyrazy: Non omnis moriar...
- Masz rację... - rzekł jakby do siebie."
-
Ignacy Rzecki - charakterystyka
B. Prus, Lalka. Ignacy Rzecki - charakterystyka bohatera
Ignacy Rzecki - charakterystyka z cytatami
Uzupełnieniem artykuł Ignacy Rzecki - charakterystyka jest tekst: Ignacy Rzecki - biografia
-
Ignacy Rzecki - idealista
Ignacy Rzecki - idealista w Lalce B. Prusa
W Lalce występuje wielu idealistów. Ignacy Rzecki obok Stanisława Wokulskie i Juliana Ochockiego należy do najważniejszych.
-
Ignacy Rzecki - sen-widzenie
Ignacy Rzecki - sen-widzenie - fragmenty "Lalki" Bolesława Prusa
Motyw oniryzmu w "Lalce" Bolesława Prusa realizują również sny-widzenia Ignacego Rzeckiego. Znajdujemy je w kilku miejscach w powieści. Są ich trzy:
-
Ignacy Rzecki jako narrator
Ignacy Rzecki - narrator w "Pamiętniku starego subiekta". "Lalka" B. Prusa
Ignacy Rzecki pisze pamiętnik „Dobrowolnie odcięty od natury i ludzi, utopiony w wartkim, ale ciasnym wirze sklepowych interesów, czuł coraz mocniej potrzebę wymiany myśli. A ponieważ jednym nie ufał, inni go nie chcieli słuchać, a Wokulskiego nie było, więc rozmawiał sam z sobą i - w największym sekrecie pisywał pamiętnik." - narrator pokazuje osamotnienie Rzeckiego i terapeutyczną funkcję pisania pamiętnika.
-
Lalka - śmierć Rzeckiego
Ignacy Rzecki - śmierć ("Lalka" Bolesława Prusa)
Poniżej znajduje się fragment powieści "Lalka" Bolesława Prusa, który przedstawia jak Ignacy Rzecki umiera. Aby uzupełnić wiedzę o bohaterze warto również zapoznać się z artykułami: {ln: Rzecki - biografia ' Biografia Ignacego Rzeckiego}, {ln: Rzecki - charakterystyka ' Charakterystyka Ignacego Rzeckiego}, {ln: Rzecki jako narrator ' Rzecki jako narrator}.
-
Stanisław Wokulski jako romantyk
Stanisław Wokulski - romantyk
Główny bohater "Lalki" to romantyk, ale nie bohater romantyczny; nie mniej jednak romantyzm wywarł na niego ogromny wpływ, co widać w jego postawie, czynach, cechach. Czytając ten artykuł pamiętaj jednak, że jendocześnie był pozytywistą.
Biografia romantyka
Udział w powstaniu styczniowym (1863)
Od czasu pracy u Hopfera agituje go Leon.
Bierze udział w powstaniu styczniowym „niespełna w rok rzucił szkołę..." radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
Zesłanie na Syberię do Irkucka (1864)
„Nareszcie pewnego dnia Stach Wokulski całkiem zniknął mi z oczu. Dopiero we dwa lata napisał do mnie list z Irkucka prosząc, abym mu przysłał jego książki." Ignacy Rzecki w pamiętniku.
Za udział w powstaniu styczniowym został zesłany na Syberię „i sam w rezultacie oparł się aż gdzieś koło Irkucka" radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
Od Irkucka zna się z Szumanem, Henrykiem Szlangbaumem, Suzinem „Wrócił z Syberii razem ze Stachem i doktorem Szumanem i zaraz wstąpił do chrześcijańskiego sklepu, choć Żydzi dawali mu lepsze warunki". Ignacy Rzecki pisze o Szlangbaumie w pamiętniku.
Miłość od pierwszego wejrzenia do Izabeli Łęckiej (1877 kwiecień)
Przed wyjazdem na wojnę zakochał się w Izabeli „Odtąd mało pamiętał o sklepie i o swoich książkach, lecz ciągle szukał okazji do widywania panny Izabeli w teatrze, na koncertach lub na odczytach. " Relacja narratora.
Już w 1877 interesował się Izabelą Łęcką „Teraz dopiero przypominam sobie, że przed rokiem nie było przedstawienia w teatrze, nie było koncertu, odczytu, na których bym go nie spotykała" Izabela wypowiada te słowa w kwietniu 1878 r. po tym, gdyS. Wokulski wykupił jej zastawę.
Wyjechał na wojnę z powodu Izabeli Łęckiej „ten człowiek po to jeździł na wojnę, ażeby mnie zdobyć" - Izabela mówi to do Florentyny, potwierdza to również sam S. Wokulski „Przez rok cierpiałem na jakąś chorobę mózgową, a zdawało mi się, że jestem zakochany" gdy Łęcka w jego sklepie robi zakupy.
Napaść na S. Wokulskiego w parku Łazienkowskim (1878 czerwiec)
Swoim romantycznym pragnieniem śmierci przestraszył rabusiów.
Romantyczny pojedynek z baronem Krzeszowskim (1878 czerwiec)
Dość szczęśliwie wygrany przez Stanisława Wokulskiego.
Adoracja Rossiego od wpływem Izabeli Łęckiej w Warszawie (1878 czerwiec)
„Kiedy piękne oblicze panny Izabeli wyrażało najwyższy zachwyt, wtedy Wokulski pocierał sobie ręką wierzch głowy. A wówczas, jakby na komendę, z galerii i z paradyzu odzywały się gwałtowne oklaski i wrzaskliwe okrzyki: "Brawo, brawo Rossi!..."" opłacił dużą część publiczności i dawał znaki kiedy mają bić brawo.
Absencja na bal u księcia (1879)
Uniósł się romantyczną dumą.
Wybaczenie Izabeli flirtu z Molinarim (1879 kwiecień) – miłość romantyczna
Kolejna zdrada Izabeli Łęckiej jest dla Stanisława Wokulskiego ciężkim ciosem „Przeszli tuż obok niego, Molinari potrącił go łokciem, ale tak byli zajęci sobą, że panna Izabela nawet nie spostrzegła Wokulskiego. Potem usiedli we czworo przy jednym stoliku: pan Szastalski z panną Rzeżuchowską, Molinari z panną Izabelą, i było znać, że jest im bardzo dobrze razem.
Próba samobójcza w Skierniewicach (1879 maj)
Próba samobójcza jest spontaniczną i emocjonalną reakcją na cierpienie związane z nieszczęśliwą miłością do Izabeli Łęckiej „"Tak kocham... tak kocham... - szepnął. - I nie mogę zapomnieć!..." W tej chwili opanowało go cierpienie, na które w ludzkim języku już nie ma nazwiska. Dręczyła go zmęczona myśl, zbolałe uczucie, zdruzgotana wola, całe istnienie... I nagle uczuł już nie pragnienie, ale głód i żądzę śmierci.
Pociąg z wolna zbliżał się. Wokulski nie zdając sobie sprawy z tego, co robi, upadł na szyny. Drżał, zęby mu szczękały, schwycił się oburącz podkładów, miał usta pełne piasku... Na drogę padł blask latarń, szyny zaczęły cicho dźwięczeć pod toczącą się lokomotywą... "Boże, bądź miłościwy..." - szepnął i zamknął oczy." Narrator opisuje postępowanie i myśli Stanisława Wokulskiego w Skierniewicach.
„wrócił nie za miesiąc, ale na drugi dzień, taki sponiewierany, że litość brała patrzeć na niego. Okropność, co się zrobiło z tym człowiekiem przez jedną dobę!" Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Depresja po nieudanej próbie samobójczej (1879 czerwiec, lipiec, sierpień)
Zmienia zdanie „powiedział, że otrzymał telegram od Suzina i że pojedzie do Moskwy. Lecz znowu po upływie doby rozmyślił się i oświadczył, że do Moskwy nie pojedzie." Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Ogarnęła go apatia „Teraz po całych dniach nie wychodzi z domu i po większej części leży. Byłem u niego, ale przyjął mnie rozdrażniony; od lokaja zaś dowiedziałem się, że nikogo nie każe przyjmować." Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Stał się odludkiem „Posłałem mu Szumana, ale Stach i z Szumanem nie chciał gadać, tylko powiedział mu, że nie potrzebuje doktorów. " Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu S. Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Nie ma w nim woli życia „Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich." Słowa Stanisława Wokulskiego do Szumana.
Tajemnicze zniknięcie (1879 wrzesień)
Bohaterowie romantyczni mają tajemnicze losy, nia znamy ich przyszłości, albo pozostaje ona nierozstrzygnięta.
Niektóre hipotezy zakładają romantyczne zakończenie losów bohatera akcji inne pozytywistyczne.
Szlacheckie pochodzenie
Ubogi szlachcic „Wokulscy stara szlachta" Prezesowa Zasławska do I. Łęckiej.
Syn Piotra Wokulskiego „Stanisławie Piotrowiczu" - tak do niego zwraca się Suzin
Jego przodkowie byli znaczącymi osobami w państwie „twój dziadek z matki był kasztelanem" Ojciec S. Wokulskiego do syna.
Poglądy romantyka
„Bo któż to miłość przedstawiał mi jako świętą tajemnicę? Kto nauczył mnie gardzić codziennymi kobietami, a szukać niepochwytnego ideału?... Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni a ty co z niej zrobiłeś?... Żałobny ołtarz, przed którym śpiewają się egzekwie nad zdeptanym sercem ludzkim!" Wokulski o Mickiewiczu.
„W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn ; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas. Jeżeli więc z trudnością znalazłby się tak podły mężczyzna, który od rana do nocy kłamałby dla pieniędzy, to czy można posądzać o coś podobnego kobietę, młodą pannę wychowaną wśród uczciwej rodziny?" Wokulski o Ewelinie Janockiej
„A jeżeli młoda dziewczyna może pokochać takiego dziada" Wokulski o związku Eweliny Janockiej i barona Dalskiego
Charakter romantyka
Bohater dynamiczny „czuł, że w ciągu kilku godzin, które spędził w nadrzecznej dzielnicy, zaszła w nim jakaś zmiana" S. Wokulski w myślach o sobie.
Jest zdeterminowany w dążeniu do własnego szczęścia „Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz?... Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz?... Za takie szczęście oddam życie..." Wokulski do Rzeckiego w odpowiedzi na plotki o jego szybkim bankructwie i szaleństwie.
Porywczy „Wokulski zadrżał z gniewu i zerwał się z kanapy." narrator opisując zachowanie S. Wokulskiego w rozmowie z I. Rzeckim
Jest niecierpliwy „odparł niecierpliwie Wokulski." - narrator komentując zachowanie bohatera.
Nie zależy mu na pieniądzach „W styczniu tego oto roku dawano mu dwakroć sto tysięcy rubli tylko za firmę od pewnego przedsiębiorstwa i nie przyjął..." - wg księcia, gdy arystokracja rozpytuje o Wokulskiego w Wielką Sobotę.
Nie jest chciwy „biedaków nie duś... Mieszka tam jakiś szewc, jacyś studenci; bierz od nich, ile dadzą, byle płacili regularnie." Wokulski do Rzeckiego przed wyjazdem do Paryża.
Szczęściarz „Mam nieprawdopodobne szczęście - myślał. - W pół roku zrobiłem majątek krociowy, za parę lat mogę mieć milion... " Stanisław Wokulski w myślach o sobie.
Człowiek wielkich gestów, ale nie zajmuje się szczegółami „Dziwny człowiek! Przyjdzie mu do głowy genialny plan, wykona go w ogólnych zarysach, ale - ani dba o szczegóły." - Rzecki w pamiętniku o tym, jak dbał o urządzenie nowego sklepu.
Roztargniony, rozdrażniony „Przy tym roztargniony, rozdrażniony, jakby na coś czekał albo czegoś się obawiał." wg Rzeckiego
Wrażliwy i domyślny „Patrzyłem na jego surową twarz, smutne oczy i prawie nie mogłem wyobrazić sobie, że ten człowiek jest tak domyślny i posiada taką delikatność uczuć" - Rzecki w pamiętniku po tym, jak Wokulski przeniósł go do nowego mieszkania.
Życie wewnętrzne romantyka
Wie, że miłość do Izabeli zatruwa go, niszczy go „Przed godziną byłem pełen trucizny"- Wokulski w myślach po wizycie Izabeli i rozmowie z nią.
Jest zmienny raz zakochany, innym razem nie „a w tej chwili jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została tylko skóra i odzież"
Miłość do Izabeli nadaje sens jego życiu, gdy wydaje mu się, że jej nie kocha nie ma celu w życiu „Co ja teraz będę robił? czym będę żył?... Chyba pojadę na wystawę do Paryża, a potem w Alpy..."" - Wokulski w myślach do siebie po wizycie Izabeli w jego sklepie.
Miłość do Izabeli Łęckiej jest od niego silniejsza „Nie mogę wyrzec się jej", jest też silniejsza od jego rozsądku i troski o los innych.
Miłość do Izabeli wypełnia jego życie „myślał o niej i tęsknił" - nawet, gdy jej nie ma w pobliżu.
Czasem niektóre informacje docierają do niego, ale jest zaślepiony miłością do Izabeli „Nieumiejętność panny Izabeli w opiekowaniu się chorymi w przykry sposób uderzyła Wokulskiego." narrator, gdy Wokulski opatrywał Tomasza Łęckiego.
Myśli samobójcze
Pragnienie śmierci „Umrzeć tu czy tam, wszystko jedno... " - S. Wokulski w rozmowie z I. Rzeckim na temat swojego udziału w wojnie
Pierwsza myśl o samobójstwie „Na nieszczęście - westchnął - dziś nie wolno zabijać innych, tylko siebie można; byle od razu i dobrze. No!..." po pierwszej rozmowie z Ochockim w Łazienkach; „Cóż znowu za przywidzenia?... Jakiś Ochocki... samobójstwo!... Ach, głupota..." Później sam wypowiada to wprost.
Pragnie śmierci „Zabij mnie, to sam zobaczysz - odparł Wokulski." Kiedy w Łazienkach po rozmowie z Ochockim napadają go zbiry.
Nie boi się śmierci „Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się." Narrator przed pojedynkiem z baronem Krzeszowskim.
Myśl o śmierci „I na samą myśl o tym Wokulski uczuł pragnienie śmierci, ale tak zupełnej, żeby nawet resztki jego popiołów nie zostały na ziemi. " po zaproszeniu na obiad do Łęckich i wyrazach sympatii od Izabeli Łęckiej.
Myśli samobójcze „Pewnego dnia przyszło mu na myśl, że gdyby kazała mu rzucić się w wodę i umrzeć, umarłby błogosławiąc ją." Narrator opisuje chwile największego szczęścia w Zasławku.
„Przecież w łeb sobie nie wypalę - myślał. - Gdybym choć zbankrutował, ale tak!... Pogardzałbym sam sobą, gdyby z tego świata miała mnie wymieść spódnica..." S. Wokulski w myślach o sobie.
Uczuciowość romantyka
W Izabeli zakochał się od pierwszego wejrzenia„Bo jak można zakochać się w kimś od jednego rzutu oka? Albo jak można szaleć za kobietą, którą widzi się raz na kilka miesięcy, i tylko po to, ażeby przekonać się, że ona nie dba o nas?" Wokulski w Paryżu.
Jest romantykiem „Romantyk!... romantyk!..." adwokat o S. Wokulskim w trakcie omawiania zakupu kamienicy
Romantyczny stosunek do kobiet „czy to w piwnicy Hopfera, czy to na stepie tak się karmił Aldonami, Grażynami, Marylami i tym podobnymi chimerami, że w pannie Łęckiej widzi bóstwo. On się już nie tylko kocha, ale uwielbia ją, modli się, padałby przed nią na twarz... Przykre go czeka zbudzenie!... Bo choć to romantyk pełnej krwi, jednak nie będzie naśladować Mickiewicza, który nie tylko przebaczył tej, co z niego zadrwiła, ale jeszcze tęsknił do niej po zdradzie, bal nawet ją unieśmiertelnił... " doktor Szuman do I. Rzeckiego
„sądziłam, że pan jest człowiek zimny, rachunkowy, który chodząc po lesie taksuje drzewo, a na niebo nie patrzy, bo to nie daje procentu. Tymczasem cóż widzę?... Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady j e j stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne... jakie to niedzisiejsze!... " Kazimiera Wąsowska do S. Wokulskiego o nim samym.
Łatwo się wzrusza „Ponieważ, o ile wiem, jeszcze nigdy nie pocałowało go żadne dziecko, więc w pierwszej chwili cofnął się zdziwiony; potem objął Helunię za ramiona, wpatrywał się w nią ze wzruszeniem i pocałował w głowę." I. Rzecki
Człowiek o „niespokojnym charakterze" wg radcy Węgrowicza
Szaleniec „Wariat! Wariat!" - radca Węgrowicz o Wokulskim, gdy ten wyjechał na wojnę z odziedziczonym po Minclowej majątku
Impulsywny „czuł, że w sercu kipi mu jakiś gniew bezimienny. O co?... na kogo?... mniejsza. Dosyć, że ktoś za to zapłaci, pierwszy z brzegu." - narrator pokazuje niesprawiedliwość i impulsywność Wokulskiego tuż przed wyrzuceniem Mraczewskiego.
Wierzenia romantyka
Przesądny „Zła wróżba - pomyślał Wokulski" kiedy szedł umówić się z adwokatem, by kupił kamienicę Łęckich.
Wierzy w przeznaczenie „Co za dziwny zbieg wypadków: może po to kupiłem dom Łęckich, ażeby poznać w nim tę drugą?... Nic mnie ona nie obchodzi, skoro tu ostanę, ale dlaczegóż nie miałbym jej dopomóc, jeżeli prosi Rzecki... Ach! wybornie... Będę miał zaraz powód dać prezent baronowej, którą mi tak rekomendował Suzin..."" S. Woklulski o pomocy w poszukiwaniach Ludwika Stawskiego przez jego żonę Helenę Stawską.
Wokulski - romantyk a społeczeństwo
Niezależny „Książę, na którego prośbę Wokulski nie tylko w grudniu roku zeszłego nie chciał ofiarować pani Krzeszowskiej dziesięciu tysięcy rubli, ale nawet w styczniu i lutym roku bieżącego nie dał ani grosza na protegowanych przez niego ubogich" Narrator.
Asertywny „nie tylko nie myślał być książęcym sługą, ale nawet odważył się być samodzielnym człowiekiem; nieraz sprzeczał się z księciem, a co gorsza, wręcz odmawiał jego żądaniom." Narrator o Stanisławie Wokulskim.
Samotność - romantyk wśród ludzi
„Czasem zdaje mi się, że jest to człowiek skrzywdzony przez społeczeństwo." I. Rzecki o Wokulskim po jego wyjeździe do Paryża.
„Kiedy dzieckiem będąc, łaknął wiedzy - oddano go do sklepu z restauracją. Kiedy zabijał się nocną pracą, będąc subiektem - wszyscy szydzili z niego, zacząwszy od kuchcików, skończywszy na upijającej się w sklepie inteligencji. Kiedy nareszcie dostał się do uniwersytetu - prześladowano go porcjami, które niedawno podawał gościom." - historia Wokulskiego opisana przez I. Rzeckiego w pamiętniku potwierdza, że Warszawa tłamsi swoich mieszkańców.
Po powrocie z zesłania został ponownie odrzucony przez społeczeństwo „Uplacował się chłopak gdzieś na Starym Mieście i przez pół roku żył ze swej gotówki kupując za nią dużo książek, ale mało jedzenia. Wydawszy pieniądze począł szukać roboty, i wtedy-trafiła się rzecz dziwna. Kupcy nie dali mu roboty, gdyż był uczonym, a uczeni nie dali mu także, ponieważ był eks-subiektem. Został tedy, jak Twardowski, uczepiony między niebem a ziemią. Może rozbiłby sobie łeb gdzie pod Nowym Zjazdem, gdybym od czasu do czasu nie przyszedł mu z pomocą." Rzecki w pamiętniku o Stanisławie Wokulskim.
Samotny na wojnie rosyjsko-tureckiej „Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei..." S. Wokulski w rozmowie z I. Rzeckim na temat swojej samotności na wojnie.
„Wszystko, co umiem, wszystko, co mam, wszystko, co zrobić jeszcze mogę; nie pochodzi stąd. Tu znajdowałem tylko upokorzenie, zawiść albo wątpliwej wartości poklask, gdy mi się wiodło; lecz gdyby mi się nie powiodło, zdeptałyby mnie te same nogi, które dziś się kłaniają..." Rozmyślania S. Wokulskiego w drodze do Zasławka.
Odrzucony przez arystokrację „Jestem dorobkiewiczem, nie mam tytułu... "- w rozmowie z Księciem, nakłaniającym Wokulskiego do współpracy z arystokracją.
Wyalienowany „A czymże ja jestem, zarówno obcy im wszystkim?..." S. Wokulski o sobie wśród arystokracji na kweście.
„Podczas wieczorów przepędzanych w domu pani Stawskiej Wokulski stosunkowo był najbardziej ożywiony, trochę jadł i rozmawiał. Lecz przez resztę dnia zapadał w apatię. Prawie nie jadł, tylko wypijał mnóstwo herbaty, nie zajmował się interesami, nie był na kwartalnym posiedzeniu spółki, nic nie czytał, a nawet nie myślał. Zdawało mu się, że potęga, której nie umiałby nazwać, wyrzuciła go poza obręb wszelkich spraw, nadziei, pragnień i że jego życie, podobne dziś do martwego ciężaru, toczy się wśród pustki." Narrator o S. Wokulskim.
Oceny S. Wokulskiego
Niezwykły człowiek „Szanowna kuzynko, trzymasz w ręku niezwykłego ptaka... Trzymajże go i pieść tak, ażeby wyrósł na pożytek nieszczęśliwemu krajowi..."? Książę do Izabeli Łęckiej
„On brylant między mężczyznami" Prezesowa Zasławska pomyślała.
nad wszelką wartość człowiekiem, więc - i on powinien być szczęśliwy." Ignacy Rzecki w pamiętniku.
„Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„Szczęśliwą będzie kobieta, którą on wybierze za żonę... Na nieszczęście, nasze panny mają więcej wymagań aniżeli doświadczenia i serca." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„pan jest człowiekiem wielkiego charakteru" Opinia prezesowej Zasławskiej, przytoczona przez Ewelinę Janocką w rozmowie ze Sstanisławem Wokulskim.
„I oczyma duszy widział szerokie i niezwykłe życie swoje, jakby rozpięte między dalekim Wschodem i dalekim Zachodem." Rozmyślania Stanisława Wokulskiego w drodze do Zasławka.