Jean Tarrou

Jean Tarrou

  • Dżuma - bohaterowie

    Bohaterowie "Dżumy" A. Camusa

    Bernard Rieux

    w „Dżumie" Alberta Camusa kronikarz, narrator, lekarz, z mamą wszystko wydaje mu się łatwiejsze, za darmo leczy biednych (Joseph Grand), towarzyski i otwarty na ludzi, 35 lat, twarz kwadratowa, średni wzrost, mocne ramiona, ciemne oczy, wystająca szczęka, duży nos, czarne krótkie włosy, usta pełne i zawsze zaciśnięte, mocno opalony, zawsze ubrany w ciemne kolory, dynamicznie chodzi, nigdy nie nosi nakryć głowy, roztargniony za kierownicą, wygląda na zorientowanego w sytuacji, mocny psychicznie i odporny, ateista „on, Rieux, myśli, że tu przynajmniej jest na drodze prawdy, skoro walczy przeciw światu takiemu, jaki jest", broni ludzi, lekarz dla idei, tymczasowość zwycięstw „to nie powód, by zaniechać walki", pochodzi z biednej, robotniczej rodziny, więcej w: {ln: Bernard Rieux ' charakterystyce Bernarda Rieuxa}  

    Cottard

    niedoszły samobójca, niewielki, korpulentny, płacze, nie lubi policji, cichy, zamknięty w sobie, nieufny, samotny, przedstawiciel firmy win i likierów, zdarzały mi się tajemnicze wypady, lubi oglądać filmy gangsterskie, ma liberalne poglądy („Wielcy zawsze zjadają małych"), co miesiąc wysyła siostrze 100 franków,

    w czasie dżumy: uprzejmy, zaczął bywać w restauracjach i kawiarniach, często zaprasza Josepha Granda do restauracji, zaczął ostentacyjnie w publicznych miejscach czytać prawomyślny dziennik; rentier, ma powiązania z przedstawicielami orańskiego półświatka, sędzia Othon jest jego wrogiem nr 1, przed epidemią wezwano go do aresztu śledczego i nakazano być do dyspozycji, przewidywał, że po zakończeniu śledztwa zostanie aresztowany, ciążyła na nim jakaś sprawa z przeszłości, zdaniem Jeana Tarrou dogadzają mu dwie rzeczy dżuma (zna ten stan od dawna) i strach (teraz, gdy wszyscy się boją, jest mu go łatwiej znosić, niż w samotności), zaczął strzelać do ludzi, gdy otwarto bramy. Zobacz jeszcze: {ln: Cottard ' charakterystykę Cottarda}

    Camps

    zwrotniczy, bohater rozmowy tramwajarzy, którą podsłuchał Tarrou, grał na pistonie w orkiestrze, zmarł na dżumę niedługo po dozorcy

    Castel

    lekarz, z dżumą zetknął się w Chinach i 20 lat temu w Paryżu, jako pierwszy rozpoznaje epidemię i zdradza to Rieux, jest pewny swej diagnozy,

    twórca serum, które pomogło zwalczyć dżumę,

    to właśnie do niego powróciła żona mimo epidemii („Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa ci małżonkowie aż dotąd nie mieli pewności, czy są zadowoleni ze swego związku" - narrator deheroizuje ich miłość),

    przeżył epidemię,

    Michel

    w „Dżumie" Alberta Camusa dozorca, uparcie twierdzi, że szczury w domu to czyjś kawał, poluje na żartownisiów, z Rieux jest w dobrych relacjach, pierwsza ofiara epidemii, zmarł w drodze do szpitala,

    Othon

    w „Dżumie" Alberta Camusa sędzia śledczy, ma synka, uprzejmy, lakoniczny, wysoki, miał syna Filipa, który zmarł na dżumę, córeczkę i żonę, zmarł na dżumę tuż po ogłoszeniu, że epidemia ustępuje.

    Raymond Rambert

    w „Dżumie" Alberta Camusa dziennikarz „wielkiego paryskiego dziennika", niski, atletycznie zbudowany, sportowe ubranie, bezpośredni, konkretny, w Paryżu ma narzeczoną, chce opuścić Oran, bo „nie jest stąd", prosił Rieux o zaświadczenie; za wszelką cenę chce opuścić Oran (najpierw korzysta z oficjalnych środków, potem ), bardzo zdeterminowany – dwukrotnie próbuje wydostać się z Oranu, grał w piłkę nożną – skrzydłowy, przystąpił do ochotniczych oddziałów sanitarnych namawiany przez Riuex i Tarrou, ale do czasu aż znajdzie drogę ucieczki z Oranu. Zobacz jeszcze: {ln: Raymond Rambert ' charakterystykę Raymonda Ramberta} 

    Jean Tarrou

    w „Dżumie" Alberta Camusa młody, pali papierosy, ciężka sylwetka, masywna twarz, ma „wstręt do wyroków śmierci", organizuje ochotnicze oddziały sanitarne, werbuje do nich ludzi, w młodości nie miał poglądów, pochodzi z bogatej rodziny, jego ojciec był prokuratorem generalnym, w wieku 17 lat zobaczył ojca w pracy, w wieku 18 lat uciekł z domu, poznał biedę, walczył z karą śmierci („Nie chciałem być zadżumionym, tylko tyle"), walczył w wielu krajach w Europie stając po stronie słabszych, na Węgrzech był świadkiem rozstrzelania, chce wiedzieć jak stać się świętym bez Boga, umarł mając objawy obu dżum tuż przed otwarciem bram. Więcej: {ln: Jean Tarrou - charakterystyka ' Charakterystyka Jeana Tarrou}

    matka Rieux

    w „Dżumie" Alberta Camusa niewzruszona kobieta, mała, posiwiałe włosy, czarne łagodne oczy, w jej obecności dla Rieux wszystko wydaje się łatwiejsze, nie znamy jej imienia, pracowita kobieta

    żona Rieux

    w „Dżumie" Alberta Camusa, bez imienia, poważnie chora, choruje od roku, wyjechała na początku epidemii do górskiego kurortu, gdzie zmarła w trakcie trwania epidemii w Oranie

    ojciec Paneloux

    w „Dżumie" Alberta Camusa „uczony i wojujący jezuita", cieszy się poważaniem w mieście, okrągłe okulary, stały współpracownik „biuletynu Towarzystwa Geograficznego Oranu",, „porywczy i namiętny z natury", „nie skąpił przykrych prawd swemu audytorium" , pracował nad św. Augustynem i Kościołem afrykańskim, „obrońca ambitnego chrystianizmu", autor „odczytów o nowoczesnym indywidualizmie, przeciwnik „nowoczesnej wolnomyślności", rumieńce na policzkach, „średniego wzrostu, ale krępy", mocny, donośny głos, przystaje do oddziałów sanitarnych, w drugim kazaniu nakazuje czynić dobro, walczyć ze złem, poddać się próbie Boga, zmarł, ale nie wiadomo na co, trzymając krucyfiks. {ln: Paneloux ' Charakterystka ojca Paneloux} 

    Joseph Grand

    w „Dżumie" Alberta Camusa biedny urzędnik, dawniej Rieux wyleczył go ze zwężenia aorty za darmo, ok. 50 lat, żółty długi wąs, wąskie ramiona, chude członki, uratował Cottarda, czuwał całą noc nad Cottardem, „trzeba sobie nawzajem pomagać". Pracował w biurze statystycznym na kontrakcie – liczył zgony i kopie przedstawiał Rieux, ur. w Montelimar, ma przytaczania rodzinnych powiedzeń, wieczorami piesze powieść, powieść pisze od 2 lat, nosi kapelusz, ma wielkie uszy, skromny, wysoki, szczupły, za wielkie ubrania (wierzył, że dłużej się będą nosić), brak zębów górnej szczęki, otrzymuje niską pensję (62 franki i 30 su), przyrzeczono mu awans na sekretarza, nie potrafił się domagać swoich praw (awans, podwyżka), nie umiał dobierać właściwych słów, nie umiał się wypowiadać, jest człowiekiem dobrym, rodzice zmarli mu kiedy był młody, do dziś wspomnienie śm. Rodziców wywołuje w nim smutek, odwiedza rodzinę we Francji (siostrzeńców i siostrę) co 2 lata. Chciał by jego dzieło było doskonałe. Prowadził statystyki ochotniczych formacji sanitarnych,

    Miał żonę - Jeanne, ale zostawiła go po kilku latach małżeństwa. W Boże Narodzenie zachorował na dżumę. {ln: Joseph Grand ' Charakterystyka Josepha Granda}

    Jeanne Grand

    żona Josepha Granda, ale bieda, praca, zmęczenie doprowadziły do tego, że czując się przez lata niekochana w końcu opuściła swego męża

    Richard

    w „Dżumie" jeden z wybitniejszych lekarzy w mieście, to z nim Rieux konsultuje pierwsze przypadki dżumy, sekretarz syndykatu lekarzy, w trakcie narady u prefekta, to on decyduje, by podjąć środki zapobiegawcze, jakby epidemia była dżumą

    stary astmatyk

    kramarz, 75 lat, nie znosi zegarków – czas liczy garnkami grochu, od 25 lat leży w łóżku mimo, że nie musi, głosi sprzeczne poglądy, chce umrzeć jako starzec, cieszy się z tego, że zdychają szczury, dżuma go nie dotyka, jego stan poprawia się w czasie epidemii

    Garcia

    przedstawiciel orańskiego półświatka, pośrednik pomiędzy Cottardem i Raulem, pomaga Raymondowi Rambertowi opuścić Oran, kontaktuje go z Raluem

    Raul

    przedstawiciel orańskiego półświatka, nienagannie ubrany, wielki, silny, ciemny garnitur w prążki, kapelusz, blada twarz, brązowe oczy, zaciśnięte usta, mówi szybko i zwięźle

    Gonzales

    piłkarz – środkowy napastnik, przedstawiciel orańskiego półświatka, organizuje ucieczkę Raymonda Ramberta, człowiek „z końską głową",

    Marcel i Luis

    strażnicy współpracujący z orańskim półświatkiem, pomagają Raymondowi Rambertowi w ucieczce z Oranu

  • Jean Tarrou - charakterystyka bohatera

    Jean Tarrou -  charakterystyka bohatera

    "Dżuma" Alberta Camusa

    1. Przedstawienie Jeana Tarrou: kim jest, kim był przed i po dżumie

    Obok doktora Rieux, Jean Tarrou jest jednym z głównych bohaterów powieści Alberta Camusa pt. „Dżuma”.

    Jest obcy - pojawia się w Oranie na niedługi czas przed wybuchem epidemii. Zamieszkuje w hotelu w centrum miasta, przez co niektórzy z mieszkańców mają podstawy twierdzić, że Tarrou jest dość zamożną personą.

    „(…) sprowadził się do Oranu na kilka tygodni wcześniej i zamieszkał w wielkim hotelu w centrum miasta. Widocznie był dość zamożny, by żyć ze swych dochodów.”

    Nie wiadomo o nim wiele; niemniej jednak ludzie darzą go sympatią za jego przyjazne usposobienie.

    Tarrou spędza dużo czasu na rozrywkach.

    „Spotykano go we wszystkich miejscach publicznych. Od początku wiosny zjawiał się często na plażach, pływając dużo i z widoczną przyjemnością.”

    Pochodzi z bogatego domu, jego ojciec był zastępcą prokuratora generalnego.

    Początkowo zafascynowany ojcem, który dysponował nieprzeciętną pamięcią

    „Czy umiałby Pan powiedzieć, jak się jedzie z Briancon do Chamonix? Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił. Mój ojciec się nie gubił.”

    Niechęć do ojca, gdy Jean Tarrou dowiedział się, że do kompetencji jego ojca należy między innymi wydawanie wyroków śmierci na przestępców.

    „stwierdziłem z zawrotami głowy, że mój ojciec wiele razy był obecny przy morderstwach”

    Dlatego Tarrou postanowił opuścić dom i rozpocząć życie na własną kartę, zgodnie z własnymi zasadami.

    „Nazajutrz, kiedy wrócił, mnie już nie było. Powiedzmy od razu, że ojciec kazał mnie szukać, że przyszedłem do niego, że nic nie wyjaśniając powiedziałem mu spokojnie, iż zabiję się, jeśli mnie zmusi do powrotu. (…) Po pewnym czasie zacząłem przychodzić regularnie do matki.”

    Chcąc walczyć ze złem, angażował się w politykę, konflikty, lecz po pewnym czasie zwątpił w sensowność prowadzenia takiego życia.

    „Dowiedziałem się, że pośrednio kładłem swój podpis pod śmiercią tysięcy ludzi, że nawet tę śmierć powodowałem uważając za słuszne czyny i zasady, które ją nieuchronnie sprowadzały. [...] Od dawna już czuję wstyd, śmiertelny wstyd, że i ja z kolei, choć z daleka, choć działając w dobrej woli, byłem mordercą".

    Po wybuchu epidemii w Oranie Tarrou zorganizował oddziały sanitarne.

    Pisał także notatki z przebiegu choroby nękającej miasto, bardzo szczegółową:

    „W każdym razie jego notatki stanowią również rodzaj kroniki tego trudnego okresu. (…) Niemniej jednak te notatki mogą dostarczyć mnóstwa szczegółów drugorzędnych, które mają wszakże swoją wagę (…).”

    Zaprzyjaźnił się z doktorem Rieuxem, by razem toczyć bój przeciwko dżumie. To w Oranie Tarrou mógł w pełni zaangażować się w swoją misje prowadzenia walki przeciwko złu.

    Umiera na krótko przed końcem epidemii.

    2. Najważniejsze wartości wyznawane przez Jeana Tarrou

    Pierwszą z nich jest pacyfizm i sprzeciw wobec kary śmierci. Tarrou nazywa ją morderstwem:

    „mam wstręt do wyroków śmierci”

    „nie zgodzę się nigdy na ani jedną rację (...) usprawiedliwiającą tą ohydną rzeźnię”

    Tarrou poszukuje spokoju, który rozumie przez uwolnienie się od brania udziału w morderstwie (poprzez przyzwalanie na takie praktyki jak kara śmierci), jak i sprzeciwienie się złu w ogóle.

    „Jedyna rzecz, która mnie interesuje (...) to znaleźć spokój wewnętrzny”.

    „postanowiłem stawać po stronie ofiar w każdej okazji (...). Pośród ofiar mogę przynajmniej szukać (...) spokoju”

    Poprzez „zadżumienie” Tarrou rozumie nie tylko chorobę, ale także całe zło świata, w którym żyje:

    „tak, nadal czuję wstyd, wiem już, że wszyscy żyjemy w dżumie, i straciłem spokój”

    Ostatecznym celem tego bohatera jest świętość.

    „- krótko mówiąc (...) chciałbym wiedzieć, jak stać się świętym; tylko to mnie interesuje”

    Konsekwencją poszukiwania spokoju jest apoteoza buntu wobec „zadżumienia” jako walki ze złem i środkiem umożliwiającym zachowanie godności.

    „Nie chciałem być zadżumionym, tylko tyle (...) Sądziłem, że społeczeństwo, w którym żyję, opiera się na karze śmierci i że walcząc przeciw niemu, zwalczam morderstwo”

    Według Tarrou, akceptując zasady społeczeństwa jesteśmy mordercami:

    „Powiadam tylko, że są na tej ziemi zarazy i ofiary i że trzeba, o ile to możliwe, nie zgodzić się na udział w zarazie.”

    Z tego wynika kult odwagi, wytrwałości, buntu przeciwko chorobie:

    „trzeba walczyć w taki czy inny sposób i nie padać na kolana”

    „cała rzecz polegała na tym, by nie pozwolić umrzeć i zaznać ostatecznej rozłąki możliwie wielkiej liczbie ludzi”

    Tarrou chce także zachować honor:

    „Nie mam ochoty umrzeć i będę walczył. Ale jeśli partia przegrana, chcę przyzwoicie skończyć”.

    Tarrou ceni sobie przyjaźń:

    „-czy wie pan (...) co powinniśmy zrobić dla przyjaźni?”

    „Ale serca mieli jednakie i wspomnienie tej nocy było im słodkie.”

    Miłość - oprócz nieustannej walki ze złem, ważny jest także stosunek do innych ludzi.

    „Oczywiście, człowiek powinien bić się w obronie ofiar. Ale jeśli przestania kochać, cóż z tego, że się bije?”

    Należy współczuć towarzyszom broni w walce z „zadżumieniem”:

    „doktor (...) zapytał, czy Tarrou wyobraża sobie, jaką trzeba obrać drogę, by osiągnąć spokój.

    - Tak, sympatię”

    Jean Tarrou szanuje rodzinę:

    „Moja matka też była taka, jakby przygaszona, i to w niej kochałem, i zawsze chciałem z nią być razem. Minęło osiem lat, a nie mogę powiedzieć, że nie żyje.”

    Dla kronikarza los każdej pojedynczej jednostki jest równie ważny, przez co jego opisy są bardzo drobiazgowe, szczegółowe:

    „[pisał] kronikę bardzo szczególną, [która] zakłada posłuszeństwo wobec błahości (...) starał się być historykiem tego, co nie ma historii”

    Tarrou szanuje dobroć jako siłę, która wygrywa ze złem:

    „spojrzenie, w którym czyta się tyle dobroci, będzie zawsze mocniejsze od dżumy”

    Nie afiszuje się swoim poświęceniem, jest skromny. Sam o sobie mówi:

    „nauczyłem się skromności”

    Natomiast o swoich planach powiada:

    „Widzi pan, że nie jest to wielka ambicja”

    3. Motywy, które kierują działaniem Tarrou

    Najważniejszym wydarzeniem, które ukształtowało światopogląd Tarrou, było uświadomienie sobie prawdy o ojcu, który skazywał ludzi na śmierć (był prokuratorem sądowym).

    „ojciec natomiast (...) musiał być obecny przy tym, co uprzejmie nazywa się ostatnimi chwilami i co należy nazwać najnikczemniejszym z morderstw”

    Po ucieczce z domu Tarrou chciał już zawsze walczyć zabijaniem. Był przeciwny wszelkiej przemocy. Uważał, że cały świat jest zadżumiony, co można wywnioskować dopiero po uświadomieniu sobie prawdziwej natury zła, wybudzeniu się z wszechogarniającej iluzji:

    „sen ludzi to rzecz bardziej święta niż życie dla zadżumionych”

    Mówił, że „każdy człowiek nosi w sobie dżumę” i dlatego trzeba uważać nikogo „nie zarazić”. Rozumiał przez to, że w każdym człowieku ukryte jest zło i bardzo niewiele potrzeba, by doszło do władzy nad człowiekiem.

    Tarrou cały czas próbuje osiągnąć świętość będącą wynikiem jego wysokiej moralności. Zastanawia się razem z doktorem Rieux, czy możliwe jest zostać świętym bez Boga (gdyż obaj przyjaciele w niego nie wierzą),

    4. Funkcja Tarrou w orańskim społeczeństwie

    W pierwszych dniach epidemii dżumy Tarrou namówił doktora Rieux do stworzenia ochotniczych oddziałów sanitarnych, zaoferował się nawet jako osoba do ich prowadzenia. Dlatego możemy go nazwać aktywistą, organizatorem.

    „Nazajutrz Tarrou wziął się do pracy i zebrał pierwszą grupę, za którą miało pójść wiele innych. (…) Dlatego nasze formacje sanitarne, które powstały dzięki Tarrou (…).”

    Jeana Tarrou można równocześnie nazwać rycerzem – przez całe swoje życie odważnie, niestrudzenie walczy ze złem, bunt przeciwko zabijaniu i śmierci jest głównym motorem jego działania  - oraz świętym – bezinteresownie poświęca swoje własne życie w służbie innym, zawsze staje po stronie ofiar i współczuje im.

    5. Postawa Tarrou wobec dżumy: przyczyny, skutki, konsekwencje zachowania wobec dżumy

    Tarrou nie był mieszkańcem Oranu; nie przyjechał do tego miasta by walczyć z jakąkolwiek epidemią, a mimo tego gdy owa nastąpiła, nie był wobec niej bierny. Jako bardzo wrażliwy kronikarz, w pełni oddał się sprawie dżumy, powołując ochotniczy oddział sanitarny. Poświęcając się swemu planowi zwalczania choroby zaniedbał swe życie towarzyskie, nie mając czasu na chwilę rozrywki czy też zwyczajnego odpoczynku. Mówił: "dżuma ma dobre oraz złe strony, ponieważ zmusza człowieka do myślenia" lecz uważał również, że trzeba być głupcem by nie zareagować na ludzkie cierpienie. Niewątpliwie drugim czynnikiem potęgującym chęć walki z dżumą był Rieux, jego nowy przyjaciel, którego równie bohaterska postawa wobec dżumy służyła kronikarzowi za przykład. Ostatecznie, walka ze złem, w tym wypadku ukrywającym się pod postacią choroby, była głównym celem życia Tarrou.  Z czasem jednak altruista ten poważnie osłabł, jego organizm stał się wycieńczony, a postura zgarbiona. Niedługo potem, ku własnemu zaskoczeniu, przegrał  ostatnią bitwę toczoną z chorobą - umarł. Bezlitosna dżuma nie oszczędziła i jego, choć jej natężenie w owym czasie znacząco zmalało. Tarrou wraz z Rieux nie mieli czasu by nacieszyć się swą przyjaźnią. Człowiek, który bezinteresownie poświęcił swe życie dobroczynnej idei, nie zaznał żadnego wynagrodzenia. Z pewnością należy uznać Tarrou za prawdziwego bohatera oraz przyjaciela, który w pełni osiągnął swą doskonałość moralną.