Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

  • Eviva l'arte! - tekst wiersza Kaziemierza Przerwy-Tetmajera

    Eviva l'arte!, Tetmajera - grafika

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Eviva l'arte!

    Eviva l'arte! Człowiek zginąć musi —
    Cóż, kto pieniędzy nie ma, jest pariasem,
    Nędza porywa za gardło i dusi —
    Zginąć, to zginąć, jak pies, a tymczasem,
    Choć życie nasze splunięcia nie warte:
    Eviva l'arte!


    Eviva l'arte! Niechaj pasie brzuchy
    Nędzny filistrów naród! My artyści,
    My, którym często na chleb braknie suchy, 
    My, do jesiennych tak podobni liści,
    I tak wykrzykniem: gdy wszystko nic warte,
    Eviva l'arte!


    Eviva l'arte! Duma naszym bogiem,
    Sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi!
    Możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem,
    Ale jak orły z skrzydły złamanemi —
    Więc naprzód! Cóż jest prócz sławy co warte?
    Eviva l'arte!


    Eviva l'arte! W piersiach naszych płoną
    Ognie przez Boga samego włożone:
    Więc patrzym na tłum z głową podniesioną,
    Laurów za złotą nie damy koronę, 
    I chociaż życie nasze nic nie warte:
    Eviva l'arte!

    Źródło:

    https://wolnelektury.pl/

  • Ja, kiedy usta - tekst K.Tetmajera

    Ja, kiedy usta ku twym ustom... K.Tetmajera - grafika

    Kazimierz Przerwa - Tetmajer: Ja, kiedy usta ku twym... - tekst wiersza

    Wiersz Kaziemierza Przerwy-Tetmajera pochodzi z modernizmu (Młoda Polska).

  • Lubię, kiedy kobieta... - tekst wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera

    Lubię, kiedy kobieta Tetmajera - grafika

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Lubię, kiedy kobieta

     

    Lubię, kiedy kobieta omdlewa w objęciu,

    kiedy w lubieżnym zwisa przez ramię przegięciu,

    gdy jej oczy zachodzą mgłą, twarz cała blednie

    i wargi się wilgotne rozchylą bezwiednie.

     

    Lubię, kiedy ją rozkosz i żądza oniemi,

    gdy wpija się w ramiona palcami drżącemi,

    gdy krótkim, urywanym oddycha oddechem

    i oddaje się cała z mdlejącym uśmiechem.

     

    I lubię ten wstyd, co się kobiecie zabrania

    przyznać, że czuje rozkosz, że moc pożądania

    zwalcza ją, a sycenie żądzy oszalenia,

    gdy szuka ust, a lęka się słów i spojrzenia.

     

    Lubię to - i tę chwilę lubię, gdy koło mnie

    wyczerpana, zmęczona leży nieprzytomnie,

    a myśl moja już od niej wybiega skrzydlata

    w nieskończone przestrzenie nieziemskiego świata.

    Źródło:

    https://literat.ug.edu.pl/tetmajer/023.htm

  • Melodia mgieł nocnych - tekst wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera

    Melodia mgieł nocnych, Tetmajera - grafika

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Melodia mgieł nocnych 

    (Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym)


    Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie,
    lekko z wiatrem pląsajmy po przestworów głębinie…
    Okręcajmy się wstęgą naokoło księżyca,
    co nam ciała przezrocze tęczą blasków nasyca,
    i wchłaniajmy potoków szmer, co toną w jeziorze,
    i limb szumy powiewne, i w smrekowym szept borze,
    pijmy kwiatów woń rzeźwą, co na zboczach gór kwitną,
    dźwięczne, barwne i wonne, w głąb wzlatujmy błękitną.
    Cicho, cicho, nie budźmy śpiącej wody w kotlinie,
    lekko z wiatrem pląsajmy po przestworów głębinie…
    Oto gwiazdę, co spada, lećmy chwycić w ramiona,
    lećmy, lećmy ją żegnać, zanim spadnie i skona,
    puchem mlecza się bawmy i ćmy błoną przezroczą,
    i sów pierzem puszystym, co w powietrzu krąg toczą,
    nietoperza ścigajmy, co po cichu tak leci,
    jak my same, i w nikłe oplątajmy go sieci,
    z szczytu na szczyt przerzućmy się jak mosty wiszące,
    gwiazd promienie przybiją do skał mostów tych końce,
    a wiatr na nich na chwilę uciszony odpocznie,
    nim je zerwie i w pląsy pogoni nas skocznie…

    Źródło:

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Melodia mgieł nocnych (Nad Czarnym Stawem Gąsienicowym), [w:] tegoż, Poezje, Warszawa 1980, s. 230.

  • Nie wierzę w nic - tekst wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera

    Nie wierzę w nic, Tetmajera - grafika

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Nie wierzę w nic

    Nie wierzę w nic, nie pragnę niczego na świecie,
    wstręt mam do wszystkich czynów, drwię z wszelkich zapałów:
    posągi moich marzeń strącam z piedestałów
    i zdruzgotane rzucam w niepamięci śmiecie...

    A wprzód je depcę z żalu tak dzikim szaleństwem,
    jak rzeźbiarz, co chciał zakląć w marmur Afrodytę,
    widząc trud swój daremnym, marmury rozbite
    depce, plącząc krzyk bólu z śmiechem i przekleństwem.

    I jedna mi już tylko wiara pozostała:
    że konieczność jest wszystkim, wola ludzka niczym -
    i jedno mi już tylko zostało pragnienie

    Nirwany, w której istność pogrąża się cała
    w bezwładności, w omdleniu sennym, tajemniczym,
    i nie czując przechodzi z wolna w nieistnienie. 

    Źródło:

    https://wolnelektury.pl/

  • Tetmajer: Eviva l'arte

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer: Eviva l'arte

    Artykuł zawiera tekst wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera, który ukazuje sytuację modernistycznego artysty, jego relacje z mieszczaństwem oraz ideę młodopolskiego parnasizmu.

  • Tetmajer: Koniec wieku XIX

    Kazimierz Przerwa-Tetmajer: Koniec wieku XIX

    Artykuł zawiera tekst wiersza Kazimierza Przerwy-Tetmajera, który ukazuje dekadentyzm i schopenhaueryzm w liryce.

  • Tetmajer: Lubię kiedy kobieta

    Kazimierz Przerwa - Tetmajer: Lubię, kiedy kobieta... - tekst wiersza

    Wiersz Kaziemierza Przerwy-Tetmajera pochodzi z modernizmu (Młoda Polska).