komedia
komedia
-
Strzałka - charakterystyka bohatera
Strzałka — charakterystyka bohatera. Tożsamość, czyny i relacje bohatera z innymi postaciami „Skąpca” Moliera.
Strzałka — tożsamość
Służący Kleanta, przez Harpagona traktowany z podejrzliwością i brutalnością.
Strzałka — czyny
- Pomaga Kleantowi w sprawie pożyczki przez faktora Simona.
- Z narażeniem się Harpagonowi dostaje się do skrytki w ogrodzie i wydobywa szkatułkę, przekazując ją Kleantowi.
Strzałka — relacje
- Kleant — pan; lojalny pomocnik w miłości i finansach.
- Harpagon — nieufny gospodarz; przeszukuje Strzałkę i wyrzuca go.
- Simon — styka się z nim przy pożyczce.
Źródła: język-polski.pl, wolnelektury.pl
-
Walery - charakterystyka bohatera
Walery — charakterystyka bohatera. Tożsamość, czyny i relacje bohatera z innymi postaciami „Skąpca” Moliera.
Walery — tożsamość
Syn Anzelma (don Tomasza d’Alburci), ukochany Elizy; dla dobra związku zatrudnia się jako rządca w domu Harpagona, ukrywając pochodzenie.
Walery — czyny
- Prosi Elizę o wierność; obmyśla sposób pozyskania łaski Harpagona (chwalenie oszczędności).
- Doradza Elizie pozorne posłuszeństwo i grę na zwłokę, by odsunąć ślub z Anzelmem.
- Zapewnia Harpagona o gospodarności i czujności nad Elizą.
- W śledztwie oskarżany o kradzież szkatułki; broni się, wyznając miłość do Elizy i ujawniając pochodzenie.
Walery — relacje
- Eliza — ukochana; planuje z nią ślub mimo przeszkód.
- Harpagon — pracodawca; początkowo zdobywa jego zaufanie, później jest przezeń oskarżany.
- Anzelm (don Tomasz d’Alburci) — ojciec; rozpoznanie następuje w finale.
- Marianna — siostra (ujawnione w końcówce).
Walery — historia życia
- Zamieszki w Neapolu zmuszają go wraz z rodziną do ucieczki okrętem z portu.
- Katastrofa okrętu na morzu — zaginięcie rodziny.
- Ocalony dzięki hiszpańskiemu kapitanowi;
- Dorastanie pod opieką kapitana.
- Przekonanie Walerego, że rodzice i siostra zginęli.
- Wstępuje do wojska.
- Śladem rodziny trafił do miasta Harpagona; dla Elizy wszedł do domu jako rządca, by zdobyć zaufanie.
- Zakochuje się w Elizie.
- Dowodami pochodzenia są: rubinowa pieczęć ojca i agatowa bransoleta matki.
Ciekawe cytaty Walerego w Skąpcu Moliera:
- „Aby pozyskać sobie ludzi, najlepiej stroić się we własne ich skłonności.”
- „Wolałbym raczej umrzeć, niż obrazić ją myślą najlżejszą.”
- „Nazbyt cię kocham, a miłość moja trwać będzie do grobu.”
- „Poto się je, aby żyć, nie zaś poto żyje, aby jeść.”
- „Cóż to, nadobna Elizo, zapadłaś w smutek… chciałabyś cofnąć zadatek uczuć?”
Źródła: język-polski.pl, wolnelektury.pl
-
Zabłocki Franciszek - "Fircyk w zalotach"
Franciszek Zabłocki "Fircyk w zalotach"
OSOBY:
AKT PIERWSZY ARYST - mąż Klarysy
KLARYSA
PODSTOLINA - wdowa, siostra Arysta
FIRCYK - starościc, kochanek Podstoliny
PUSTAK - sługa Arysta
ŚWISTAK - sługa Fircyka
PRAWNIK
LOKAJAKT DRUGI AKT TRZECI
DEDYKACJA
Do
Najjaśniejszego
STANISŁAWA AUGUSTA
KRÓLA POLSKIEGO
Wielkiego Książęcia Litewskiego etc.
PANA MIŁOŚCIWEGO
przy podaniu na posiedzenie czwartkowe tej komedii
ODA
Wpośrzód tylu spraw ważnych, wpośrzód starań tyla,
Które Cię zaprzątają, Najjaśniejszy Panie,
Godzi się chociaż jedna, odetchnieniu chwila,
Godzi się pracy, chociaż na moment, przerwanie.
Nadto się wiele trudzisz k'woli Twojej sławie;
Będziesz ją miał, choć oddasz chwilę i zabawie.
Wszak nie zawsze się Jowisz rządem świata trudzi;
Prace i troski jego lube dzielą wczasy.
Miał i on niegdyś krnąbrny dla się rodzaj ludzi,
Miewał do pokonania zuchwałe Gigasy;
Wrócił na koniec niebu pokój pożądany
I pierwszy przed wszystkimi sam spoczął niebiany.
Muzo, korzystaj z tych chwil! Bardzo trudno o nie,
Rzadko naszego Pana w spoczynku widzimy.
I teraz, gdy się zdaje bawić w miłych gronie,
Kto wie, jeśli nie myśli, że ma świat olbrzymy;
Że ta, co się w tysiącznych przemianach układa,
Nie przeto, że stłumiona, nie chce broić zdrada.
Muzo, przerwij te myśli Panu! Jego zdrowie
Bardzo długo dla polskiej potrzebne jest doli.
Życie wasze jest naszym, o dobrzy królowie!
Wątlić go nie do waszej zostawiono woli.
Gdzie wielkość duszy z cnotą, tam i pomoc nieba -
Masz je, Królu, troskliwych myśli mieć nie trzeba.
Ale skąd te podchlebne przyszły mi nadzieje,
Abym mądrość mógł bawić, skąd to zaufanie?
Nie przejdęż tym zuchwalstwem śmiałe Bryjareje?
Przez wzgląd chęci, śmiałości racz darować, Panie.
Wszak dał kto hekatombę, czy gołąbków parę,
Byle to czynił z serca, dobrą dał ofiarę.
I to mi tylko może służyć za obronę,
Że się ważę z tym błahym popisywać dziełem:
ODA DO STANISŁAWA AUGUSTA
Pióro moje przez Ciebie, Królu, zachęcone.
Wziąłem medal1, przeto się samo zadłużyłem
I choć Ci teraźniejszą ofiaruję pracę -
Dar Twój wielki - w życiu się całym nie wypłacę!
Waszej Królewskiej Mości
Pana Mego Miłościwego
wierny poddany
Franciszek ZabłockiTekst pochodzi ze strony:
Strona 2 z 2