Marysia

Marysia

  • Marysia i Widmo w Weselu

    Widmo i Marysiaw Weselu Stanisława Wyspiańskiego

    Spotkanie Marysi z Widmem w Weselu Stanisława Wyspiańskiego.

  • MARYSIA I WIDMO. Wesele Akt 2 Scena 5.

    SCENA 5. MARYSIA, WIDMO

    WIDMO

    Miałem ci być poślubiony,

    moja ślubna ty.

    MARYSIA

    Bywałeś mój narzeczony,

    przyrzekałeś mi.

    WIDMO

    Byłaś dla mnie słońce złote,

    w moim domku zimno mnie.

    MARYSIA

    Mróz jakisi od wos wionie,

    zimnem ubiór dmie.

    WIDMO

    Ogniem, żarem lico płonie,

    zaś krew w tobie wre.

    MARYSIA

    Miałam ci być poślubiona

    i mój ślubny ty.

    WIDMO

    Maryś, Maryś, narzeczona,

    długie moje sny.

    MARYSIA

    Ka ty mieszkasz, kaś ty jest?

    Jechałeś do obcych miest,

    czekałam cie długo, długo

    i nie doczekałam sie.

    Kaś ty jest, kajś ty jest,

    gdzie ty mieszkasz, gdzie?

    WIDMO

    Goniłem do różnych miest,

    rozhulaniec, pędziwiatr,

    ażem gdziesi w ziemię wpad,

    gdzie mnie toczy gad.

    MARYSIA

    O mój Boze, Boze mój,

    to juz ciebie tocy gad.

    WIDMO

    Zwabiło mnie echo z Tatr,

    otom jest, otom jest,

    zwabiły mnie głosy z chat,

    do myśli mi przyszedł gest

    przypomnieć się z dawnych lat;

    domek mój, podobnoś grób,

    nie jestem wymagający,

    przeszedłem niejedną z prób,

    ale żebym ja był trup,

    nie wierz, Maryś, bo to kłam;

    żywie Duch, żywie Duch,

    wytężyłem cały słuch,

    zwabiły mnie głosy z chat.

    MARYSIA

    Ka twój grób, ka twój grób?

    Pono gdziesi za daleko,

    nie dobiegnie, nie doleci...

    (Ona przesłania oczy ręką, on zaś jej, nagły, dłoń odrywa).

    WIDMO

    Łzy mnie palą, łzy mnie pieką,

    licho bierz grób mój,

    otom jest, otom twój;

    czy pamiętasz jeszcze dzień;

    jak nas gruszy cienił cień,

    tu w tym sadzie, na zieleni,

    śród połednia, śród promieni,

    przy mnie stałaś: w dłoni dłoń - ?

    MARYSIA

    Dawno, dawno, tyle lat.

    WIDMO

    Skłońże ku mnie główkę, skłoń.

    MARYSIA

    Hańśmy stoli w dłoni dłoń -

    szedł od ciebie swat.

    WIDMO

    Dawno, dawno, tyle lat.

    MARYSIA

    Miałabym tylo wesele,

    co jak dziś, jak to dziś.

    WIDMO

    Potańcujmy raz dokoła,

    potem zaś znów mus mnie iść

    MARYSIA

    Som tu twoi przyjaciele,

    ostań chwile.

    WIDMO

    Raz dokoła,

    - - - - - - - - - - - - -

    potem to już mus mnie iść:

    mus mnie woła, mus mnie woła.

    MARYSIA

    Ano dziś nasze wesele;

    raz dokoła, raz dokoła.

    WIDMO

    Taki smutek idzie z czoła...

    MARYSIA

    Takie zimno wieje z ust...

    WIDMO

    Przytul mnie do twoich chust,

    przytul mnie do piersi, rąk...

    MARYSIA

    Nie chytaj sie moich wstąg,

    taki wieje trupi ciąg.

    WIDMO

    Kochaj...!

    MARYSIA

    Precz, nie sięgaj lic

    WIDMO

    Nie broń mi się - nic to, nic...

    MARYSIA

    Zimnem dołu wieje strój,

    ty nie mój, ty nie mój!

    WIDMO

    Mus mnie woła, mus mnie woła,

    raz dokoła...

    MARYSIA

    Stój, ach, stój!

    Źródło: Wesele. Wirtualna Biblioteka Literatury Polskiej