odrodzenie
odrodzenie
-
Kochanowski Jan - "Fraszki"
Fraszki tym książkom dzieją; kto się puści na nie
Uszczypliwym językiem, za fraszkę nie stanie.FRASZKI PIERWSZE
Jesli darmo masz te książki,
Nie dbają moje papiery...
Fraszki to wszytko, cokolwiek myślemy,
Teraz by ze mną zygrywać się chciała,
Uciekałem przez sen w nocy,
Folgujmy paniom nie sobie, ma rada;
Jesli nie grzeszysz, jako mi powiadasz,
Miałem nadzieję, że mi zyścić miano,
Z żalem i z płaczem, acz za twe nie stoi,
Jakoś mi już skaczesz słabo,
Ciężko, kto nie miłuje, ciężko, kto miłuje,
Szlachetne płótno, na którym leżało...
Pośle papieski rzymskiego narodu,
Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Z wieczora na cześć księdza zaproszono,
Proszono jednej wielkimi prośbami,
Pan sobie kazał przywieść białągłowę,
Ciężko mi na te teraźniejsze pany:
Tusmy się mężnie prze ojczyznę bili...
"Nasz dobry doktor spać się od nas bierze,
Jeden pan wielomożny niedawno powiedział:
Najdziesz tu fraszkę dobrą, najdziesz złą i śrzednią,
Śmiesznie to rzekła jedna białagłowa
Imię twe, pani, które rad mianuję,
Wieczna Myśli, któraś jest dalej niż od wieka,
KSIĘGI WTÓRE
Panny, które na wielkim Parnazie mieszkacie,
Wróć mi serce, Jadwigo, wróć mi, prze Boga,
Przyszedł chłop do biskupa chcąc się rozwieść z żoną.
Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Dawnoć nie stoi owa rzecz, Petryło,
Nie znam się ku tym łupom: kto li to, szalony,
Nie frasuj sobie, przyjacielu, głowy,
Kozieł, kto go zna, piwszy do północy,
Janie, mój drużba,
Królowa do mszej chciała, ale kapelana...
Pytano kaznodzieje: "Czemu to, prałacie,
EPITAFIUM ANDRZEJOWI BZICKIEMU, KASZTELANOWI CHEŁMSKIEMU
Możem się nie owszejki skarżyć na te lata;
Daj, czegoć nie ubędzie, byś nawięcej dała...
Śnie, który uczysz umierać człowieka
A cóż czynić? Pijaństwo zbytnie zdrowiu szkodzi;
Atoli patrząc na swe jajca silne,
Stary miał priapismum, nieukładną mękę...
Co bez przyjaciół za żywot? Więzienie,
Coć wymyślili ci heretykowie?
A cóż radzisz, Jędrzeju? (Wszak mogę w twe uszy...
Jesli co ważne jest świadectwo moje,
By lutnia mówić umiała,
Aleksander sławną Troję skaził,
"Czyj to grób?" - "Bodaj zdrów pił." - "Czyja to mogiła?"
Wenus, nie odnawiaj mi już przeszłej nadzieje,
Nie dopiero to wiedzą, że dobrze miłować...
Rymy głupie, rymy nieobaczne,
Wczora, czekając na twe obietnice...
Bógżeć zapłać, Jędrzeju, żeś mię dziś upoił,
Próżno mnie do dziewiąci lat swe fraszki chować,
Królowi rówien, a jesli się godzi...
Kto naprzód począł Miłość dziecięciem malować,
Jako wszytki narody Rzymowi służyły,
Na swe złeś mię upoił, mój dobry starosta,
Nieubłagana Wisło, próżno wstrząsasz rogi,
To jest on brzeg szczęśliwy, gdzie na czasy wieczne...
Nie woła dziś przewoźnik: "Wsiadaj, kto ma wsiadać!
KSIĘGI TRZECIE
Wysokie góry i odziane lasy!
Bóg tylko ludzkie myśli wiedzieć może...
Uczony gościu! Jeśli sprawą mego cienia...
Długoż masz, o Miłości, frasować me lata?
Matko skrzydlatych Miłości,
Jesli to rada widzisz, a życzysz mi tego,
Jako Chiron, ze dwojej natury złożony,
Po co wy, heretycy, w kościele bywacie,
Ukaż mi się, Magdaleno, ukaż twarz swoję,
Fraszki nieprzepłacone, wdzięczne fraszki moje,
Jam przegrał, ja, Miłości! - Tyś plac otrzymała,
Panie, to moja praca, a zdarzenie Twoje;
NAGROBEK
STANISŁAWOWI STRUSIOWINie nowina to Strusom na wszelaką trwogę...
Pókiś ty, bury kocie, na myszach przestawał,
Jóst Glac tu leży, szafarz wierny panu swemu,
Ślachetne zdrowie,
Wszego dobrego Dawca i Szafarzu wieczny,
Nie rzekł jako żyw żaden więtszej prawdy z wieka,
Już nam, Gąska nieboże, nie będziesz błaznował,
Ośmdziesiąt lat (a to jest prawy wiek człowieczy)...
Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Ba, jeszcze raz, Marcinie! - Więc powiem, tak było...
Ze Gdańska flis wędrując, gdy sobie nadchodził,
FRASZKI DODANE
Żebyś do szkoły nie po wszytko chodził,
Chcecie li słuchać, powiem wam swe zdanie,
"Pijże, włódarzu!" - "Panie, jużem podpił sobie."
-
Kochanowski Jan - "Pieśń Świętojańska o Sobótce"
Jan Kochanowski
Pieśń Świętojańska o SobótceGdy słońce Raka zagrzewa,
A słowik więcej nie spiewa,
Sobótkę, jako czas niesie,
Zapalono w Czarnym Lesie.
Tam goście, tam i domowi
Sypali się ku ogniowi;
Bąki za raz troje graty
A sady się sprzeciwiały.
Fragment pochodzi ze strony na której znajdziesz ciąg dalszy:
BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE -
Kochanowski Jan - "Pieśni"
Jan Kochanowski Pieśni - tekst
Teksty Pieśni Jana Kochanowskiego.
Nikomu, albo raczej wszytkim, swoje księgi
Daję. By kto nie mniemał (strach to bowiem tęgi),
Że za to trzeba co dać, wszyscy darmo miejcie.
O drukarzu nie mówię, z tym się zrozumiejcie.KSIĘGI PIERWSZE
KSIĘGI WTÓRE
Byś wszystko złoto posiadł, które - powiadają -
Przeciwne chmury słońce nam zakryły...
Serce roście patrząc na te czasy!
Nie dbam, aby zimne skały...
Dzbanie mój pisany,
Nie wierz Fortunie, co siedzisz wysoko;
Złota to strzała i krom wszego jadu była,
W twardej kamiennej wieży i za troistymi...
Kto ma swego chleba,
Wieczna sromota i nienagrodzona...
Acz mię twa droga, miła, barzo boli,
Królewno lutnie złotej i rymów pociesznych,
Trudna rada w tej mierze: przyjdzie się rozjechać,
Słońce pali, a ziemia idzie w popiół prawie,
Gdzieśkolwiek jest, Bożeć, pośli dobrą godzinę!
Nie frasuj sobie, Mikołaju, głowy,
Chcemy sobie być radzi?
Nie porzucaj nadzieje,
Kto mi dał skrzydła, kto mię odział pióry...
Może kto ręką sławy dostać w boju,
Stronisz przede mną, Neto nietykana,
Stateczny umysł pamiętaj zachować,
Muszę wyznać, bo się już nie masz na co chować:
Nie masz, i po drugi raz nie masz wątpliwości,
O piękna nocy nad zwyczaj tych czasów,
Panu dzięki oddawajmy,
Patrzaj, jako śnieg po górach się bieli,
Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie,
Nie za staraniem ani prze mą sprawę,
Nie zawżdy Apollo strzela,
Królom moc na poddane i zwierzchność dana,
Nic po tych zbytnich potrawach; nic po tym...
Słońce już padło, ciemna noc nadchodzi,
Niegodzien tego ten świat zawikłany,
Czołem za cześć, łaskawy mój panie sąsiedzie,
Ucieszna lutni, w której słodkie strony...
Żal mi cię, niebogo,
Jest kto, co by wzgardziwszy te doczesne rzeczy...
Miło szaleć, kiedy czas po temu,
Jaką, rozumiesz, zazdrość zjednałeś sobie,
Ty spisz, a ja sam na dworze...
Srogie łańcuchy na swym sercu czuję;
Rozumie mój, prózno się masz frasować:
Proszę, jesli się z tobą co śpiewało,
Nieźle czasem zamilczeć, co człowieka boli,
Nie zawżdy, piękna Zofija,
Zegar, słyszę, wybija,
Niezwykłym i nie leda piórem opatrzony...
Użałuj się, kto dobry, a potłucz zawiasy
Czego chcesz od nas, Panie, za Twe hojne dary?
Fragment i spis pochodzi ze strony:
BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE -
Kochanowski Jan - "Treny"
Tales sunt hominum mentes, quali pater ipse
Juppiter auctiferas lustravit lumine terras.
ORSZULI KOCHANOWSKIEJ,
WDZIĘCZNEJ, UCIESZNEJ, NIEPOSPOLITEJ DZIECINIE, KTÓRA,
CNÓT WSZYSTKICH I DZIELNOŚCI PANIEŃSKIEJ POCZĄTKI WIELKIE
POKAZAWSZY, NAGLE, NIEODPOWIEDNIE, W NIEDOSZŁYM WIEKU SWOIM,
Z WIELKIM A NIEZNOŚNYM RODZICÓW SWYCH ŻALEM ZGASŁA
- JAN KOCHANOWSKI, NIEFORTUNNY OCIEC,
SWOJEJ NAMILSZEJ DZIEWCE Z ŁZAMI NAPISAŁ.
NIE MASZ CIĘ, ORSZULO MOJA!
Tekst pochodzi z zasobów WIRTUALEJ BIBLIOTEKI LITERATURY POLSKIEJ. Poniżej linki do tekstów poszczególnych trenów
TREN 1 TREN 2 TREN 3 TREN 4 TREN 5 TREN 6 TREN 7 TREN 8 TREN 9 TREN 10 TREN 11 TREN 12 TREN 13 TREN 14 TREN 15 TREN 16 TREN 17 TREN 18 TREN 19 - ALBO SEN BRZMIENIE TEKSTU WEDŁUG:
JAN KOCHANOWSKI, TRENY. WSTĘP I OPRAC.
T. SINKO, WROCŁAW 1950.DOŁĄCZONO EPITAFIUM HANNIE KOCHANOWSKIEJ
OPRACOWANIE:Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. WSPÓŁPRACA: H&M -
Makbet jako studium zła
Tragedia przekazująca uniwersalne wartości dla wszystkich ludzi i doszukująca się genezy zła. Co wpływa na postępowanie człowieka w jego życiu? Gdzie rodzi się zło? Czy człowiek panuje nad złem?
-
Mapa myśli - Odprawa posłów greckich
Jan Kochanowski "Odprawa posłów greckich - mapa myśli" - opracowanie
Odprawa posłów greckich - mapa myśli
Jan Kochanowski: Odprawa posłów greckich - opracowanie w postaci mapy myśli.
-
Rej Mikołaj - "Krótka rozprawa między trzema osobami..."
PAN MÓWI
KRÓTKA ROZPRAWA MIĘDZY TRZEMA OSOBAMI, PANEM, WÓJTEM A PLEBANEM, KTÓRZY I SWE, I INNYCH LUDZI PRZYGODY WYCZYTAJĄ, A TAKIEŻ I ZBYTKI, I POŻYTKI DZISIEJSZEGO ŚWIATA
[1543]
Miły wójcie, coż się dzieje?
Aboć się ten ksiądz z nas śmieje?
Mało śpiewa, wszytko dzwoni,
Msza nie była, jako łoni.
Na naszym dobrym nieszporze
Już więc tam swą każdy porze:
Jeden wrzeszczy, drugi śpiewa,
A też jednak rzadko bywa.
Jutrzniej - tej nigdy nie słychać,
Podobno musi zasypiać;
Odśpiewa ją czasem sowa,
Bo więc księdzu cięży głowa.
A wżdy przedsię jednak łają,
Chocia mało nauczają.
Ano wie Bóg, za tą sprawą
Obrócim li się na prawą?
Bychmy jedno na lewicy
I z księdzem nie byli wszytcy!
Fragment pochodzi ze strony na której znajdziesz ciąg dalszy:
BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE
-
Renesans (odrodzenie) - opracowania
Przykładowa bibliografia przedmiotowa, czasem zwana literaturą przedmiotu, do której warto sięgnąć przygotowując się do prezentacji maturalnej z języka polskiego (Matura ustna) lub pisząc pracę w której wybrałeś teksty renesansowe (odrodzeniowe). Lista lektur zawiera najciekawsze i najprzydatniejsze pozycje, które można uznać za dobre i godne polecania opracowania renesansu (odrodzenia).