poezja
poezja
-
Poezja w dwudziestoleciu międzywojennym
Dwudziestolecie międzywojenne. Poezja dwudziestolecia
Grupy poetyckie i ruchy poetyckie w dwudziestoleciu międzywojennym
W 1915 r. S. Żeromski wygłasza odczyt „Literatura a życie polskie", którego główne założenia to:
- trzeba uwolnić literaturę z obowiązków obywatelskich
- ukazuje dotychczasowe ograniczenia:
- dydaktyzm
- policentryzm
- trzeba zrezygnować z politycznych obowiązków, wyzwolić ją ze służby sprawie narodowej
Nowa rzeczywistość niepodległej Polski powoduje odrodzenie, poruszenie i wielkie bogactwo pomysłów na poezję. Poeci wiążą się w grupy, krystalizuje się kilka wyraźnych grup poetyckich, które wypracowały swój własny program poetycki.
Awangarda krakowska tzw. Awangarda I
Przedstawiciele:
- Tadeusz Peiper,
- Jan Brzękowski,
- Jalu Kurek,
- Julian Przyboś
Awangarda II zwana Awangarda lubelska
to ruch poetycki, nie grupa
- Józef Czechowicz,
- Żagary
- Czesław Miłosz,
- Jerzy Putrament,
- A. Rymkiewicz,
- Józef Zagórski
Ekspresjonizm
Jan Hulewicz
Formizm
Leon Chwistek
Futuryzm
Przedstawiciele:
- Bruno Jasieński,
- Aleksander Stern,
- Aleksander Wat,
- Stanisław Młodożeniec,
- Tytus Czyżewski
Skamandryci
Przedstawiciele:
- Julian Tuwim,
- Kazimierz Wierzyński,
- Jarosław Iwaszkiewicz,
- Jan Lechoń,
- Antoni Słonimski
więcej o Skamandrytach znajdziesz w artykule: Skamandryci - program poetycki
-
Potocki Wacław - "Poezja"
Potocki Wacław Ogród nieplewiony...i inne wiersze
Tekst wierszy Wacława Potockiego.
Ogród nieplewiony - tekst
ALIUS DE ALIO IUDICAT, DIES SUPREMUS DE OMNIBUS
Dzisiejszy o wczorajszym, jako się człek rządził...
Że mięsa nie jem, starą trzymający modę...
To sam, będąc w kościele, to przez swoje sługi
Widząc pannę baranie ktoś jedzącą flaki...
BRATERSKA ADMONICJA DO ICHMOŚCIÓW...
Sprośna swawola, nikczemna pieszczota!...
Cóż jest świat? Szachownica. Właśnie mu to służy...
DO JEDNEGO, CO WZIĄŁ BIBLIOTEKĘ W POSAGU
Nie znał adam do siebie swojej niedołęgi...
DO ŻAŁOSNEJ KORONY POLSKIEJ PO TRAKTATACH TURECKICH
Wzdychasz mężna dziewojo, sarmackiego rodu...
Nie wiedząc, jako się chleb Pańskim stawa ciałem...
Ze wszystkich rzeczy, które Bóg na świecie stworzył...
Coć znać tę pannę boli; wczora była zdrowa...
FORTEL NA NIEDYSKRETNYCH GOŚCI
Inaczej możni żyją, inaczej prywatni...
Siedząc onegda pana dyrektora...
INWENTARZ PODGÓRSKICH MAJĘTNOŚCI
Żebym dosyć twojemu uczynił żądaniu...
Powierzchowne w człowieku uważając zmysły...
Katolikowi luter tę kwestyję zadał...
"Temu nieborakowi wsi wzięły kaduki."...
Wej, łysemu kominem czapka na łbie stoi...
Uwiła sobie dziewka...
MORTUUS UT VIVANS, VIVUS MORIARIS OPORTET
Jeśli chcesz żyć umarszy, umrzy za żywota...
NA EKSPEDYCJĄ POLSKĄ POD KAMIENIEC...
A dokądże Polacy? znać, że gdzieś nieblisko...
W las idąc, czytelniku, słuszna wprzódy że się...
Gwałtem nas chce natura wszędy zrównać, a my...
Nierządem, powiedział ktoś dawno, Polska stoi
Stanęła Wisła; mógłby działa po niej toczyć...
Przyjadę do szlachcica w przyjacielskiej sprawie...
Pamięć jest jako niewód: skoro go roztoczy...
PHYSICUM AXIOMA. DRUGIE TAKIEŻ
Pięć zmysłów każde ciało w żywiącej ma duszy...
Jadąc przez Prusy, w karczmie stanąłem popasem...
PRZYCZYNY OZIĘBŁOŚCI W NABOŻEŃSTWIE
Skąd tych czasów w kościele katolickim schizmy...
Zawieszono mi z klatką czyżyka przy szczygle...
Nad intratę żył szlachcic o jednej wsi szumno...
ŚWIAT JEST KSIĘGĄ. NA TOŻ DRUGI RAZ
Cóż jest świat? Świat jest księga albo pismo boże...
Znaczny książę we Włoszech, zwyczajna nowina,
Z OKAZJEJ UCIECZKI SROMOTNEJ PILAWIECKIEJ
Niewdzięczne żałowania wspominanie rzeczy...
Skoro się pod pijany wieczór o coś zwadzą...
Stanął w karczmie noclegiem pachołek wojskowy...
Patrząc, co tu pieniądze złego w ludziach robią...
Fragment i spis pochodzi ze strony:
BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE -
Przedśpiew - tekst wiersza Leopolda Staffa
PRZEDŚPIEW
Czciciel gwiazd i mądrości, miłośnik ogrodów,
Wyznawca snów i piękna i uczestnik godów,
Na które swych wybrańców sprasza sztuka boska:
Znam gorycz i zawody, wiem, co ból i troska,
Złuda miłości, zwątpień mrok, tęsknot rozbicia,
A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia –
Bo żyłem długo w górach i mieszkałem w lasach.
Pamięcią swe dni chmurne i dni w słońca krasach
Przechodzę, jakby jakieś wielkie, dziwne miasta,
Z myślą ciężką, jak z dzbanem na głowie niewiasta,
A dzban wino ukrywa i łzy w swojej cieśni.
Kochałem i wiem teraz, skąd się rodzą pieśni;
Widziałem konających w nadziejnej otusze
I kobiety przy studniach brzemienne, jak grusze;
Szedłem przez pola żniwne i mogilne kopce,
Żyłem i z rzeczy ludzkich nic nie jest mi obce.
Przeto myśli me, które stoją przy mnie w radzie,
Choć smutne, są pogodne jako starcy w sadzie.
I uczę miłowania, radości w uśmiechu,
W łzach widzieć słodycz smutną, dobroć chorą w grzechu,
I pochwalam tajń życia w pieśni i w milczeniu,
Pogodny mądrym smutkiem i wprawny w cierpieniu.Źródło:
-
Satyra na leniwych chłopów
SATYRA NA LENIWYCH CHŁOPÓW
Chytrze bydlą z pany kmiecie,
Wiele się w jich siercu plecie.
Gdy dzień panu robić mają,
Częstokroć odpoczywają,
A robią silne obłudnie:
Fragment pochodzi ze strony, na której znajdziesz ciąg dalszy:
BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE -
Słowacki Juliusz - "Anioł ognisty - mój anioł lewy"
Juliusz Słowacki ANIOŁ OGNISTY - MÓJ ANIOŁ LEWY...
Anioł ognisty - mój anioł lewy
Poruszył dawną miłości strunę.
Z tobą! o! z tobą - gdzie białe mewy,
Z tobą - w pod śnieżną sybirską trunę,
Gdzie wiatry wyją tak jak hyjeny,
Tam gdzie ty pasasz na grobach reny.
Z grobowca mego rosną lilije,
Grób jako biała czara prześliczna -
Światło po nocy spod wieka bije
I dzwoni cicha dusza - muzyczna.
Ty każesz światłom onym zagasnąć,
Muzykom ustać - duchowi zasnąć...
Ty sama jedna na szafir święty
Modlisz się głośno - a z twego włosa,
Jedna za drugą, jak dyjamenty,
Gwiazdy modlitwy - lecą w niebiosa.
-
Trembecki Stanisław - "Sofiówka"
Sofiówka
Miła oku, a licznym rozżywiona płodem,
Witaj, kraino, mlekiem płynąca i miodem!
W twych łąkach wiatronogów rżące mnóstwo hasa;
Rozroślejsze czabany twe błonie wypasa.
Baran, którego twoje utuczyły zioła,
Ciężary chwostu jego nosić muszą koła.
Nasiona, twych wierzone bujności zagonów,
Pomnożeniem dochodzą babilońskich plonów.
Czernią się żyzne role; lecz bryły tej ziemi
Krwią przemokły, stłuszczone ciały podartemi.
Dotąd jeszcze, wieśniaczą grunt sochą rozjęty,
Zębce słoniów i perskie wykazuje szczęty.
W tych gonitwach, od obcych we śrzodku poznany,
Szesnaście potem razy kraj odmienił pany.
W nim najsroższe z Azyją potyczki Europy,
W nim z szlachtą wielokrotnie łamały się chłopy.
Przeszły więc niwy w stepy, a trawa bez kosy
Pokrewne Pytonowi mnożyła połosy.
W leciech niższych, otwartej acz nie było wojny,
Utrapiał Ukrainę pokój niespokojny.
To sieczowe nachody, to tauryckiej ordy
Zdradne zawsze nad karkiem strzały, spisy, kordy,
Dzicz wnętrzna, częsty rozruch i sąsiad niemiły
Majętniejszych opodal mięszkać niewoliły.
Dozorca się panoszył, a posiadacz grodu
Za łaskę swego cząstki przyjmował dochodu.
Katarzyna, przez czyny nieśmiertelna swoje,
Gdy zniosła Zaporoża i Krymu rozboje,
Odtąd dopiero każdy swojej pewien właści,
Pod zbrojnym żyje prawem wolny od napaści.
Wygnała barbarzyństwo rzeczy postać inna
I obfita ziemica jest, czym być powinna.
Ciągną ninie ku sobie te pola karmiące
Przez niegościnne morze korabiów tysiące.
Ordessa zmartwychwstała i wymienia złotem
Uroszony rolniczym owoc ziemi potem.
Skutkiem przezornych rządów, zaniedbane wioski
Na wzór się przekształcają angielski i włoski;
Zapomnianego niegdyś przystrojeniem kąta
Gromadny obywatel pilnie się zaprząta.
Fragment tekstu pochodzi ze strony:
-
Tuwim: Poezja
Julian Tuwim: Poezja - tekst wiersza
Poezja Juliana Tuwima, jest to wiersz zawierający program poetycki poety, który był przedstawicielem skamandrytów. Jeżeli chce poznać program skamandrytów zapraszamy do artykułu: Skamandryci - program poetycki.
Zapraszamy również do tekstu: Analiza wiersza Poezja Juliana Tuwima.
-
Zagajewski Adam
Adam Zagajewski (1945 –...)
polski poeta
-
Zbijewski Mieczysław Tytuń
Mieczysław Zbijewski
Tytuń
Chociaż tytuń jest dość drogi
Jednak go chętnie kupuje
Że za móy grosz zarobiony
Dym wychodzi z mojey gęby
I Kopciuszek napełniony
Przerywa Wenery stęby.
Gniewem uzbrojone kości
ułagodzą swoje fale,
Kiedy tytuń dam dla gości
I faykę z nimi zapale.
Chociaż grają dość wesoło
I po basach czucha smyk,
Ja się obrocę raz w koło
I z fajeczki: pyk, pyk, pyk.
Gdy mię trapi ucisk srogi
Jednym pykiem go zatruje.
Nic mię tak nie kontentuje:
Ani kwiaty, ani bale;
Jak gdy faykę naładuje
I z uwagą sobie pale
Dopaląc, odléwam parę
Tę, którą mi dym naskłada:
A za tę szczèrą ofiarę
Coś mi na myśl zaraz wpada.
Że dym z gęby wypuszczony
Jest podobien życiu memu
A ten w wodę obrócony
Wskazuje ziemię każdemu.1
1835 r. "Zbiór pamiątkowy"
Zobacz też:
quasinaukowy artykuł mu poświęcony
Bibliogrfia:
1 Borawski S., Furdal A. (1980), Wybór tekstów do historii języka polskiego, Warszawa: PWN, s. 194.
-
Zimorowic Szymon - "Roksolanki, to jest ruskie panny"
Szymon Zimorowic
Roksolanki, to jest ruskie panny
Te kwiatki zbioru mego, na polach uszczknione...
Owoż ja, HYMEN, do was, wdzięczni oblubieńcy,
PIERWSZEGO CHÓRU, PANIEŃSKIEGO
WTÓREGO CHÓRU, MŁODZIEŃSKIEGO
TRZECI CHÓR, PANIEŃSKI
Teraz, głośna muzyko, z wdzięcznym Aryjonem...
Niechaj kto inszy słodką melodyją...
Już to próżno, mój ukochany, przyznać ci muszę:
Moje miłe rówiennice,
Do ciebie ja przez morze łez mych nie przebędę,
Śliczny aniele...
Oto ja dzisia śmiertelną zasłonę...
Próżno na moje kochanie...
Widziałam cię z okieneczka, kiedyś przechodził,
W południe smutna Cypryda...
"Pszczółko niemiłosierna, czemuś uraniła...
Kochaneczku, mój kwiateczku,
Skoro wiosna młoda pojźrzenie wesołe...
Roksolanki ukochane,
Już siódme lato koralowe wargi...
Jużem z pieluch wyrosła...
Za twoje kochania ku mnie ukwapliwe,
Śliczna Maryno,
Kiedy Amfijon, lutnista ćwiczony,
Niech się insze w bogate stroją złotogłowy,
W chwilę wesołą pod wieczór zalotny
Na morawie przy lipinie...
Tobie, lutni mowna, i wam, wdzięczne strony,
Rożyna mi w taneczku pomarańczę dała,
Ukochana Lancelloto,
Przez sen, jawnie-li, na pięknej łące...
Ja śpiewam nie wedle świata:
Dla twej krwie różanej...
Niebieskie oko, klejnocie jedyny,
Trzykroć szczęśliwszy wiek kwitnącej młodzi,
Tobie ja samej, kochanie moje,
Już słońce co dzień niżej wieczorem zapada,
Póki mię młodość pierwsza piastowała,
Ukochana Sofronijo, z niezmiernym żalem...
Gdzie oświecone Jutrzenką trzy góry...
Jest niedostępna jaskinia, gdzie ludzi...
Przy wesołym Cyprze w piękną z mirtu krzewinę...
Gdym do twego ogródeczka niedawno w maju...
Ogniu mój jedyny,
Cokolwiek w sobie ma ten świat odmienny,
Czołem miłości waszej, rosiejskie kniehinie,
Czemu narzekają smutno moje strony,
Z srogiej tesknice opuściwszy ciało,
Płynąc mimo Cypr, gdym zwykłej dani...
Oczy przyjemne, ale niespokojne...
Wiem ja, Petrolino, że w twym pięknym ciele...
Wdzięczny Zefirze, lecąc śrzodkiem Ukrainy...
Nie już słońce promienie złotowłose roni,
TRZYDZIESTY PIERWSZY: LEONDARY
Widziałem swymi oczyma dowodnie,
Dlaczego przede mną stronisz, dziecię kochane?
"Serce nieszczęsne, o serce moje,
Widzisz, jako z ucieszną wiosną przyszły czasy,
Słońce zagasło, ciemna noc wstaje,
Piękna dziewico,
Dobranoc, trzykroć ukochany,
Posłuchajcie skargi mojej, następne lata,
Nieszczęśliwa godzina była,
Ogrodzie, ogrodzie ulubiony,
Patrzaj, jak ogniem niebieskim dotknione...
Sercu smutnemu, które mię ciężko boli,
Powiedz, serce me,
Wszytkie pieśni, wszytkie chory...
Tobie, jedyny serca mego panie,
Ukochane dziatki,
Kamień by był nie człowiek, twardszy niż opoka,
Już to dziesiąta wiosna kwiatki rodzi,
Ogień ten na twarzy ślicznej zapalony,
Już Tytan konie w oceanie poi,
Mądrość jest nad mądrościami...
Spis pochodzi ze strony:
BIBLIOTEKA LITERATURY POLSKIEJ W INTERNECIE
Strona 2 z 2