przykładowa rozprawka
przykładowa rozprawka
-
Rozprawka. Biblia ukazuje negatywny obraz człowieka
Biblia ukazuje negatywny obraz człowieka
Przykładowa rozprawka o negatywnym obrazie człowieka w Biblii. Napisana na podstawie planu: Plan rozprawki. Biblia ukazuje negatywny obraz człowieka. Możesz znaleźć też jej ćwiczenie notatki syntetyzującej z tym tekstem: Notatka syntetyzująca - ćwiczenie: Rola Biblii w życiu człowieka, Notatka syntetyzująca - ćwiczenie: Natura człowieka w Biblii.
Biblia ukazuje negatywny obraz człowieka
Biblia jest księgą, która od tysiącleci opisuje losy człowieka, jego relację z Bogiem i światem. To tekst nie tylko religijny, ale też głęboko filozoficzny — zadający pytania o sens życia, wolność i moralność. Choć ukazuje wiarę i miłosierdzie, równie często przedstawia człowieka jako istotę słabą, skłonną do grzechu i nieposłuszeństwa. Uważam, że Biblia pokazuje człowieka w sposób negatywny, jako istotę nieustannie upadającą, której słabość, pycha i egoizm prowadzą do cierpienia. Człowiek w biblijnym świecie potrzebuje Boga, bo sam z siebie nie potrafi oprzeć się złu.Już w pierwszej księdze Biblii, w opowieści o grzechu pierworodnym, człowiek okazuje się nieposłuszny swojemu Stwórcy. Adam i Ewa łamią Boży zakaz, kierując się ciekawością i pragnieniem władzy nad dobrem i złem. Ich czyn jest przejawem pychy i braku zaufania do Boga. W konsekwencji tracą raj, harmonię i nieśmiertelność. Ten epizod pokazuje, że człowiek jest słaby wobec pokusy i często wybiera zło, mimo że zna jego skutki. Biblijny upadek pierwszych ludzi symbolizuje naturę całej ludzkości — skłonność do grzechu, która wciąż powraca w kolejnych historiach.
Kolejnym dowodem na negatywny obraz człowieka jest opowieść o Kainie i Ablu. Dwaj bracia składają ofiary Bogu, lecz tylko ofiara Abla zostaje przyjęta. Zazdrość Kaina przeradza się w nienawiść, a następnie w pierwszy w historii mord. Człowiek zabija brata, którego powinien kochać — z tego wynika, że zło tkwi głęboko w ludzkim sercu. Biblia ukazuje tu, jak uczucia takie jak zawiść czy gniew mogą zniszczyć więź między ludźmi i doprowadzić do tragedii. Kain, potępiony i odrzucony, staje się symbolem człowieka, który sam siebie oddala od Boga.
Zło i zepsucie moralne ludzi doprowadzają także do katastrofy w opowieści o potopie. Według Księgi Rodzaju Bóg postanawia zniszczyć ziemię, ponieważ „zło człowieka było wielkie na ziemi”. To dramatyczny przykład konsekwencji ludzkiej grzeszności — ludzie odrzucili Boże prawo, żyli w przemocy i niesprawiedliwości. Jedynie Noe, człowiek sprawiedliwy, ocalał dzięki wierze i posłuszeństwu. Historia potopu jest przestrogą, że ludzka natura, gdy nie jest kierowana sumieniem, prowadzi do samozagłady. Pokazuje też, że Bóg karze zło, ale daje szansę na odnowę.
Słabość człowieka ujawnia się również w Księdze Wyjścia, w epizodzie z kultem złotego cielca. Gdy Mojżesz przebywał na górze Synaj, otrzymując od Boga Dziesięć Przykazań, lud Izraela szybko zapomniał o przymierzu i stworzył sobie bożka z metalu. Mimo że doświadczyli wcześniej cudu wyjścia z Egiptu, ludzie zwątpili w Boga i oddali cześć własnemu dziełu. Ten czyn jest symbolem duchowej niestałości człowieka, jego skłonności do zapominania o dobru i ulegania pokusom materializmu. Biblia ukazuje w tym wydarzeniu, że człowiek często wybiera łatwą drogę — wiarę w to, co widzialne i wygodne — zamiast zaufania Bogu. Grzech bałwochwalstwa staje się obrazem ludzkiej niewierności i braku konsekwencji w wierze.
Pesymistyczny, ale zarazem głęboko prawdziwy obraz człowieka przedstawia Księga Koheleta. Jej autor, mędrzec i obserwator świata, dochodzi do wniosku, że „wszystko jest marnością”. Człowiek w jego oczach jest bezsilny wobec przemijania, nie potrafi zapanować nad losem i często żyje bezrefleksyjnie, goniąc za zyskiem i przyjemnością. Kohelet dostrzega ludzką pychę i niesprawiedliwość: jedni cierpią mimo niewinności, inni prosperują mimo zła. Ten gorzki realizm nie wynika z braku wiary, lecz z głębokiego zrozumienia ludzkiej natury. Człowiek nie jest wszechmocny ani doskonały — jego życie pełne jest błędów, złości i rozczarowań.
Wreszcie Nowy Testament także ukazuje słabość człowieka. Judasz zdradza Jezusa za trzydzieści srebrników, Piotr trzykrotnie się Go zapiera, a tłum, który jeszcze niedawno wołał „Hosanna!”, później krzyczy „Ukrzyżuj!”. Te wydarzenia dowodzą, że człowiek jest chwiejny, łatwo ulega lękowi i pokusie. Nawet najbliżsi uczniowie Jezusa nie potrafią zachować wierności. Biblia nie osądza ich wprost, ale przypomina, że każdy człowiek nosi w sobie skłonność do zdrady i tchórzostwa.
Podsumowując, Biblia ukazuje człowieka przede wszystkim jako istotę słabą i grzeszną. Od Adama i Ewy po Judasza człowiek wciąż popełnia te same błędy: buntuje się przeciw Bogu, ulega pokusie, krzywdzi bliźnich. Choć Bóg nie przestaje go kochać, ludzka natura jawi się jako niedoskonała i nieustannie zagrożona złem. Ta wizja może wydawać się pesymistyczna, ale jest niezwykle cenna — uczy pokory, refleksji i odpowiedzialności. Znajomość Biblii pozwala zrozumieć, że słabość jest częścią ludzkiego losu, a świadomość zła może prowadzić do dobra. Dzięki temu lepiej rozumiemy samych siebie i świat, w którym żyjemy.
Źródła:
– https://cke.gov.pl/
– Biblia - mapa myśli
-
Rozprawka. Biblia ukazuje pozytywny obraz człowieka
Biblia ukazuje pozytywny obraz człowieka
Przykładowa rozprawka pozytywnym obrazie człowieka w Biblii. Napisana na podstawie planu: Plan rozprawki. Biblia ukazuje pozytywny obraz człowieka. Możesz znaleźć też jej ćwiczenie notatki syntetyzującej z tym tekstem: Notatka syntetyzująca - ćwiczenie: Rola Biblii w życiu człowieka, Notatka syntetyzująca - ćwiczenie: Natura człowieka w Biblii.
Biblia ukazuje pozytywny obraz człowieka
Biblia, czyli święta księga chrześcijan, to nie tylko zbiór opowieści religijnych, ale również duchowy przewodnik, który od tysięcy lat pomaga ludziom rozumieć samych siebie i świat. To tekst, w którym Bóg objawia człowiekowi prawdę o jego naturze, powołaniu i godności. Choć przedstawia grzech, cierpienie i zwątpienie, ostatecznie ukazuje człowieka jako istotę zdolną do dobra, miłości i wiary. Uważam, że w Biblii człowiek przedstawiony jest w sposób pozytywny — jako stworzenie obdarzone wolną wolą i zdolnością do duchowego rozwoju, które nawet po upadku potrafi powrócić na drogę dobra.Od samego początku Pisma Świętego człowiek ukazany jest jako wyjątkowe stworzenie. W Księdze Rodzaju Bóg stwarza człowieka „na swój obraz i podobieństwo”, powierzając mu opiekę nad światem. Nawet grzech pierworodny nie przekreśla jego wartości — Bóg obiecuje odkupienie i daje ludziom nadzieję. Już ten moment ukazuje, że człowiek jest istotą, w której tkwi zarówno słabość, jak i ogromny potencjał dobra. Można zauważyć, że nawet upadek Adama i Ewy nie kończy się potępieniem, lecz zapowiedzią zbawienia, co podkreśla Boże miłosierdzie i szacunek dla człowieka.
Silnym przykładem pozytywnego obrazu człowieka jest Abraham. Jego gotowość do złożenia w ofierze syna Izaaka świadczy o bezgranicznej wierze i zaufaniu wobec Boga. Abraham kieruje się nie strachem, lecz miłością i przekonaniem, że przymierze z Bogiem ma sens nawet wtedy, gdy człowiek go nie pojmuje. Jego postawa pokazuje, że człowiek potrafi przekroczyć własny egoizm i podporządkować się wartościom duchowym. Z tego wynika, że Biblia widzi w człowieku istotę zdolną do heroizmu wiary i ufności, które nadają sens jego życiu.
Pozytywny obraz człowieka dopełnia przypowieść o miłosiernym Samarytaninie. Samarytanin, choć obcy i pogardzany przez Żydów, zatrzymuje się, by pomóc pobitemu człowiekowi. Nie kieruje się przepisem prawa, lecz współczuciem i sercem. Jego czyn potwierdza, że prawdziwe człowieczeństwo polega na miłości bliźniego, niezależnej od pochodzenia, wyznania czy statusu. Przypowieść ta pokazuje, że człowiek ma w sobie naturalną zdolność do miłosierdzia — a więc do czynienia dobra z potrzeby serca. Taka postawa czyni go podobnym do Boga, który jest miłością.
Innym biblijnym bohaterem, który potwierdza pozytywny obraz człowieka, jest Hiob. Choć doświadcza niewyobrażalnego cierpienia, nie odwraca się od Boga. W jego historii odnajdujemy wiarę, pokorę i nadzieję silniejsze niż ból. Hiob nie buntuje się, lecz szuka sensu swojego doświadczenia i zachowuje wierność. Dzięki temu staje się symbolem duchowej siły człowieka, który potrafi przetrwać próbę. Można wysnuć wniosek, że Biblia ukazuje cierpienie nie jako karę, lecz jako drogę do zrozumienia siebie i Boga, a więc jako element duchowego dojrzewania.
Pozytywny obraz człowieka dostrzec można również w Księdze Koheleta, mimo że jest to jedno z najbardziej refleksyjnych i pesymistycznych dzieł Starego Testamentu. Kohelet zauważa marność i przemijalność świata — mówi, że „wszystko jest marnością” — ale jednocześnie zachęca człowieka, by cieszył się życiem, pracował uczciwie i korzystał z darów, jakie daje mu Bóg. Można powiedzieć, że Kohelet uczy mądrego dystansu, a nie rozpaczy: człowiek nie ma władzy nad losem, ale może nadać sens swojemu istnieniu przez wdzięczność, rozwagę i szacunek dla życia. Ten realizm i pokora wobec przemijania również pokazują pozytywny obraz człowieka — jako istoty, która potrafi odnaleźć radość i spokój mimo świadomości kruchości świata.
Równie ważna dla zrozumienia człowieka jest przypowieść o synu marnotrawnym. Młody człowiek, który opuszcza ojca i marnuje majątek, ostatecznie wraca skruszony i zostaje przyjęty z miłością. Historia ta pokazuje, że człowiek może się zagubić, ale nigdy nie traci szansy na powrót. Miłosierdzie ojca jest obrazem Bożej miłości, a przemiana syna — dowodem, że człowiek potrafi się zmienić i dojrzeć. W ten sposób Biblia przypomina, że każdy błąd może stać się początkiem odnowy.
Wszystkie te przykłady — od Abrahama po Koheleta — tworzą spójny obraz człowieka, który jest zdolny do wiary, dobra, refleksji i miłości. Biblia nie ukrywa ludzkich słabości, ale wskazuje, że nawet w niedoskonałości człowiek może odnaleźć Boga i sens życia. Poznawanie Biblii pozwala lepiej zrozumieć ludzką naturę i mechanizmy moralnego wyboru. Wiedza o niej przydaje się nie tylko na egzaminie, ale także w codziennym życiu, bo pomaga odnaleźć w sobie odwagę, pokorę i nadzieję. Ostatecznie Biblia przekonuje, że człowiek — mimo przemijalności i błędów — jest dobry z natury, a jego życie ma głęboki sens, jeśli oparte jest na wierze, miłości i prawdzie.
Źródła:
– https://cke.gov.pl/
– Notatka syntetyzująca. Jak napisać notatkę syntetyzującą?
-
Rozprawka. Język jako system znaków – i co na to inne systemy?
Język jako system znaków – i co na to inne systemy?
Przykładowa rozprawka o języku jako systemie na tle innych systemów. Napisana na podstawie planu: Plan rozprawki o języku jako systemie znaków. Możesz znaleźć też jej streszczenie logiczne: Przykład. Streszczenie logiczne rozprawki o języku jako systemie znaków na tle innych systemów.
Czy można „powiedzieć” coś bez słów? Wysyłamy serduszko na czacie, podnosimy kciuk, zatrzymuje nas czerwone światło — od razu rozumiemy sens. To znaki, a język jest uporządkowanym, społecznym układem takich znaków i reguł ich łączenia, który pozwala tworzyć nieskończenie wiele wypowiedzi. W badaniach nad mową zwraca się uwagę, że wartość słowa wynika z jego miejsca w całym układzie: „drzewo” znaczy to, co znaczy, bo odróżnia się od „krzewu” czy „kwiatu”. Z tak rozumianego systemu wyrasta proste stwierdzenie: język jest najbogatszym i najbardziej elastycznym kodem, a inne systemy znaków go dopełniają.
O sensie wypowiedzi decydują reguły. Szyk, formy gramatyczne, zwyczaje językowe powodują, że „pies goni kota” to coś innego niż „kota goni pies”. Dzięki temu możemy mówić nie tylko o tym, co widzialne, ale też o sprawach abstrakcyjnych, jak sprawiedliwość czy ironia. System oparty na różnicach i zasadach pozwala przekształcać ograniczoną liczbę elementów (dźwięków, słów) w nieograniczoną liczbę znaczeń — i dlatego działa w każdej sytuacji komunikacyjnej, od krótkiej prośby po złożone rozumowanie.
Język spełnia wiele funkcji naraz. Umożliwia poznawanie i porządkowanie świata, wyraża emocje, utrzymuje kontakt, skłania do działania, a bywa także tworzywem sztuki. Im bogatsze słownictwo, tym subtelniejszy opis i precyzyjniejsze myślenie. Spróbuj opisać smak bez przymiotników albo przekonać kogoś do zmiany zdania bez trybu rozkazującego czy trybu przypuszczającego — szybko okaże się, że bez narzędzi, które daje język, perswazja i analiza stają się toporne.
W codzienności towarzyszą nam jednak także inne kody: znaki drogowe, piktogramy, gesty, sygnały dźwiękowe, alfabet Morse’a, zapisy nut i wzory chemiczne. Działają błyskawicznie, są czytelne ponad barierami językowymi, a niekiedy bardziej precyzyjne w swoim zakresie niż zwykły opis słowny. Kierowca nie potrzebuje zdania, by zareagować na trójkątny znak ostrzegawczy; muzyk od razu słyszy w głowie zapisany układ dźwięków. Te systemy sprawdzają się w sytuacjach, w których liczy się szybkość rozpoznania i jednoznaczność.
Mimo to mają ograniczenia. Piktogramy czy sygnały świetlne nie zbudują opowieści, nie oddadzą cieni ironii, nie poprowadzą wywodu. Same litery też „milczą”, jeśli nie złoży ich język w sensowną całość. W praktyce to on spina wszystko: wyjaśnia mem, który łączy obraz i podpis; nadaje znaczenie gestowi użytemu w odpowiednim kontekście; pozwala filmowi połączyć dźwięk, obraz i dialog w jedną narrację. Język jest tu silnikiem, a inne systemy — sprawnymi panelami sterowania.
Taka współpraca kodów ma wyraźne skutki. W świecie pośpiechu i wielojęzyczności rośnie rola prostych znaków, bo przyspieszają decyzje i ułatwiają orientację w przestrzeni. Jednocześnie to właśnie elastyczność języka sprawia, że potrafimy te znaki objaśniać, zestawiać, komentować i twórczo wykorzystywać. Z jednej strony więc potrzebujemy szybkich skrótów, z drugiej — narzędzia, które je scala i pozwala z nich budować sensy wyższego rzędu.
Wspólna konkluzja jest prosta: język stanowi najpojemniejszy i najbardziej podatny na twórcze użycie system znaków, a inne systemy są jego naturalnymi sprzymierzeńcami. Dzięki tej relacji komunikacja staje się skuteczna, bogata i ciekawa. Dla ucznia przekłada się to na dwie praktyczne umiejętności: rozwijanie słownictwa i sprawne „czytanie świata znaków”. Razem dają przewagę — w nauce, w pracy i w życiu codziennym.
Źródła:
– ZPE: „Język jako system znaków” (de Saussure: langue/parole), oraz „Język jako narzędzie porozumiewania się” (funkcja poznawcza). (https://zpe.gov.pl/a/przeczytaj/DqWM6FoX1)
– Nowa Era, Ponad słowami kl. 1, część 1: s. 48 (język jako system znaków umownych; inne systemy znaków), (https://flipbook.nowaera.pl/dokumenty/Flipbook/NOWE_Ponad_slowami-Jezyk_polski-Podrecznik_liceum_technikum[kl_1][cz_1][ZPiR][pr_2024]/index.html#p=49)
-
Rozprawka. XIX-wieczny kolonializm
Rozprawka na temat:
Wychodząc od analizy fragmentu „Jądra Ciemności’’ Josepha Conrada, przedstaw obraz i ocenę XIX-wiecznego kolonializmu.
Zobacz jak napisać {ln: Jak napisać rozprawkę?}
-
Rozprawka. Zapożyczenia w języku polskim.
Zapożyczenia w języku polskim - rozprawka
Przykładowa rozprawka o pochodzeniu, historii zapożyczeń, typach zapożyczeń (rodzajach zapożyczeń) i ich roli w języku polskim. Napisana na podstawie planu: Plan rozprawki o zapożyczeniach . Możesz znaleźć też jej streszczenie logiczne: Przykład. Streszczenie logiczne rozprawki o zapożyczeniach.
Język nie jest zamkniętym systemem: żyje dzięki kontaktom z innymi wspólnotami, a jednym z najbardziej widocznych skutków tych kontaktów są zapożyczenia. Rozumiane jako przejęte z obcych języków elementy – przede wszystkim wyrazy, ale także utrwalone schematy budowy zdań – stanowią naturalną odpowiedź na potrzeby komunikacyjne. Właśnie dlatego pojawiają się w momentach intensywniejszej wymiany gospodarczej, naukowej czy kulturowej i przynoszą zarówno korzyści, jak i ryzyka. Warto przyjrzeć się najpierw najnowszej fali wpływów, a następnie tym starszym, ugruntowanym warstwom słownictwa, by na końcu uchwycić równowagę pomiędzy otwartością a dbałością o normę.
Współczesna dominacja angielszczyzny w nauce, technologiach i popkulturze sprawia, że do polszczyzny masowo napływają nazwy nowych zjawisk. Współistnieją dziś formy wprost przejęte z oryginału („weekend”, „marketing”, „streaming”) i szybko adaptowane derywaty („lajkować”, „scrollować”). Dzięki nim można precyzyjnie nazwać to, co dopiero wchodzi do obiegu społecznego, a komunikacja międzyjęzykowa bywa łatwiejsza. Jednocześnie wraz z wyrazami przenikają schematy, które nie zawsze harmonizują z polską składnią – w przekazach medialnych i w mowie potocznej pojawiają się kalki tłumaczone dosłownie, co z czasem rozluźnia normę i spłaszcza styl. Napływ anglicyzmów wzbogaca leksykę i przyspiesza obieg innowacji, ale wymaga czujności, aby nie rozchwiać idiomatyczności polszczyzny.
Starszą, mocno osadzoną warstwę tworzą wpływy niemieckie, utrwalone przez wielowiekowe sąsiedztwo i codzienną praktykę rzemieślniczą czy administracyjną. Wyrazy takie jak „burmistrz”, „majster”, „rynsztok” albo „sznycel” weszły do języka tak dawno, że przestały być odczuwane jako obce. Ich obecność dowodzi, że długotrwały kontakt sprzyja oswojeniu zapożyczeń: z czasem tracą one piętno nowości i funkcjonują jak słownictwo rodzime. Tego rodzaju wpływy poszerzają zasób nazw rzeczy i czynności, zwykle bez ingerencji w system składniowy, a więc stabilizują styl, zamiast go naruszać.
Inaczej działały wpływy wschodnie, silniejsze w okresach nacisku politycznego i administracyjnego. Do polszczyzny przenikały wówczas nie tylko pojedyncze wyrazy, lecz przede wszystkim gotowe szablony urzędowego formułowania myśli. Zwroty typu „na dzień dzisiejszy” czy „w temacie” stały się uciążliwą manierą, bo usztywniają wypowiedź i oddalają ją od naturalnych polskich odpowiedników. Skutkiem takiego oddziaływania jest utrwalanie biurokratycznej frazeologii, która zaciemnia przekaz i utrudnia klarowną komunikację. Tu nie wystarczy samo przyzwyczajenie: potrzebna jest świadoma korekta, by przywracać lekkość i przejrzystość polszczyzny.
Źródłem innego rodzaju wpływów była łacina – język Kościoła, nauki i prawa – wraz z międzynarodowymi formantami słowotwórczymi. Dzięki niej rozwinęła się precyzyjna terminologia naukowa i abstrakcyjne słownictwo ogólne: „definicja”, „organizacja”, „kultura”, „edukacja”, a także produktywne przyrostki typu „-cja”, „-izm”, „-ista”. Ta warstwa przyniosła polszczyźnie narzędzia do opisu zjawisk złożonych i ponadnarodowych, choć zarazem bywa źródłem hermetyzmu, gdy nadmiar abstrakcyjnych nazw oddala tekst od codziennej komunikacji. Z kolei prestiż francuszczyzny w epoce salonów i mody wprowadził do polszczyzny słownictwo obyczajowe i kulinarne („biżuteria”, „fryzjer”, „menu”, „żaluzja”), które zadomowiło się bezkolizyjnie i do dziś funkcjonuje swobodnie. Obie te warstwy pokazują, że wpływ może podnosić stylistyczny rejestr wypowiedzi, o ile nie przesłania treści.
Poza pojedynczymi wyrazami przenikają także całe sposoby budowania zdań. Tłumaczenie „na kolanie”, wpływ sloganów i kalka struktur obcych mogą prowadzić do kiksów typu „jestem podekscytowany, żeby…”, które brzmią obco w polskim uchu. Takie zmiany są mniej widoczne niż wyrazy, ale potężniejsze w skutkach: rozluźniają system zależności składniowych, zmieniają rytm i melodię zdania, a w konsekwencji wpływają na przejrzystość wywodu. Jeśli więc pojedyncze zapożyczenia leksykalne najczęściej wzbogacają słownik, to bezrefleksyjne kalki składniowe potrafią osłabić komunikatywność.
W tej sytuacji naturalnie pojawia się tendencja do samoobrony. Umiarkowana dbałość o czystość języka nie polega na odgórnym zakazie, lecz na rozsądnym filtrowaniu tego, co napływa. Kiedy istnieją dobre odpowiedniki rodzime, warto je promować; kiedy nowa nazwa wypełnia realną lukę, rozsądniej jest ją przyjąć i poprawnie zaadaptować. Dzięki tak rozumianej czujności można korzystać z dobrodziejstw kontaktów międzykulturowych, nie tracąc zarazem idiomatycznej tożsamości polszczyzny.
W rezultacie zapożyczenia nie są chorobą języka, lecz potwierdzeniem jego witalności. Powstają dlatego, że potrzebujemy szybkich, precyzyjnych nazw dla nowych zjawisk oraz narzędzi do porozumiewania się ponad granicami. Niosą jednak konsekwencje podwójne: z jednej strony wzbogacają leksykę i ułatwiają komunikację międzynarodową, z drugiej – mogą rozchwiać składnię i osłabić styl, jeśli są przyjmowane bez namysłu. Najpełniejszą odpowiedzią pozostaje równowaga: akceptowanie tego, co naprawdę potrzebne i zgodne z systemem języka, oraz odrzucanie nawyków, które czynią wypowiedź niejasną. Dzięki takiej postawie polszczyzna może pozostać jednocześnie otwarta i własna.
Wykorzystano zakres pojęć i klasyfikację z artykułu Zapożyczenia - mapa myśli (rodzaje zapożyczeń; anglicyzmy, germanizmy, rusycyzmy, latynizmy, galicyzmy; puryzm).
Na stronie język-polski.pl znajdziesz też: Plan rozprawki o zapożyczeniach oraz streszczenie tej rozprawki: Przykład. Streszczenie logiczne rozprawki o zapożyczeniach