Walery

Walery

  • Niemcewicz Julian Ursyn - "Powrót posła"

    Oświeceniowa komedia Juliana Ursyna Niemcewicza "Powrót posła" nawiązuje do najlepszych tradycji klasycystycznej literatury poddając jednocześnie krytyce polskie społeczeństwo.

    OSOBY:

    AKT PIERWSZY

     

    AKT DRUGI

     

    AKT TRZECI

    PAN PODKOMORZY
    PANI PODKOMORZYNA
    STAROSTA GADULSKI koligat Podkomorzyny
    STAROŚCINA żona jego z powtórnego małżeństwa
    TERESA, córka starosty z pierwszego małżeństwa, wychowana u Podkomorostwa
    WALERY, syn Podkomorostwa, amant Teresy
    ZARMANCKI, kawaler modny, zalecający się do Teresy
    AGATKA, pokojowa Podkomorzyny
    JAKUB, lokaj
    KOZAK Szarmanckiego

     

    DO JAŚNIE WIELMOŻNEGO IMCI PANA STANISŁAWA NAŁĘCZ MAŁACHOWSKIEGO MARSZAŁKA SEJMOWEGO I KONFEDERACJI KOR. REFERENDARZA KORONNEGO



    Jaśnie Wielmożny Mci Dobrodzieju!


    Wpajać w umysły prawidła zdrowe i uczciwe, zachęcać do cnót publicznych i domowych - było pisma mojego celem. Komuż słusznie poświęcić je mogę, jak temu, który cnotą i stałością swoją publicznego i prywatnego życia stał się przykładem? Kiedy Rzeczpospolita była w poniżeniu, wśrzód powszechnego prawie zepsucia żyjąc nieskazitelnie, oczekiwałeś w smutku i tęsknocie powstania jej pory. Opatrzność przywiodła tę chwilę szczęśliwą, wnet serce, umysł, wszystkie duszy twej siły poświęciłeś usłudze publicznej. Trzeci rok, jak trzymasz styr obrad naszych; cnotliwe i rzetelne postępowanie twoje zjednało ci ufność najlepszego z królów, zjednało szacunek i wdzięczność wszystkich ludzi poczciwych. Bodajby Nieba, czuwające nad losami Rzeczypospolitej, dla dobra jej zachowały Cię jak najdłużej; bodajby i Tobie, i tyła rzadkimi przymiotami obdarzonemu godnemu Koledze twemu dodawały coraz nowych sił, ażebyście rozpoczęte dzieło postawienia Rzeczypospolitej rządną, szczęśliwą i poważaną do skutku przywieść mogli. Te są najgorętsze serca mojego życzenia, w szczęściu bowiem ojczyzny mojej i szczęście, i chlubę moją zakładam.

    Jestem z winnym uszanowaniem Jaśnie Wielmożnego WMość Dobrodzieja

    najniższym sługą
    Julian Ursyn Niemcewicz
    Poseł Inflancki

    DO CZYTELNIKA

    Ma to do siebie umysł człowieka, iż łatwiej daleko i uwagę swą zwraca, i korzyści odbiera z rzeczy, które pod postacią rozrywki uczą go i bawią, niż z takich, które surowym i nauczycielskim przepowiedane tonem, umysł jego bez odpoczynku wysilają i dręczą. Wady ludzkie, w całej swojej wystawione śmieszności, prędzej niejednego poprawiły, niż czytanie zgłębiających tychże wad filozoficznych traktatów. Śmieszność najstraszniejszą jest dla miłości własnej bronią i taka jest bojaźń onej, iż często kroć ludzie wolą być godni nagany, aniżeli śmiechu. Stąd sztuki teatralne, mające za cel poprawienie obyczajów, za pożyteczne uznane i we wszystkich oświeconych krajach zachęcane były.

    W kraju wolnym, gdzie każdy obywatel składa cząstkę powszechnego rządu, nie tylko prywatnego życia obyczaje, ale zdrożne względem całości krajowej opinie prostować należy. Jest to rzeczą największej wagi: opinie te fałszywe lub prawdziwe, zdrożne lub łązsądne, stanowić będą o szczęściu lub nieszczęściu Rzeczypospolitej. Rad bym bardzo, żeby dowcipy, pełne zdrowych i rozsądnych prawideł, zatrudniały się tym widokiem. W piśmie, które na publiczność wydaję, usiłowały życzenia i chęci, ale nieudolność odepchnęła daleko od zamierzonego celu. Pracując około dzieła tego nie miałem na widoku osób, ale wady, przesądy i zdrożne obyczaje, pamiętny zawsze słów sławnego naszego poety :

    Nigdy ja w szczególności nikomu nie łaję,
    Czołem biję osobom, ganię obyczaje.

    Pewien jestem, że charaktery osób najśmieszniejszych w komedii mojej, jakimi są Szarmancki, Starosta i Starościna nie znajdują się zupełnie takie w kraju naszym, lecz trzeba było zebrać znajdować się mogące błędy i śmieszne zwyczaje i umieścić je w jednej osobie, ażeby wady jej tym wydatniejszymi i bijącymi w oczy uczynić; ażeby czytający i patrzący tym więcej nabierali wstrętu do tego, co jest złym i nieprzyzwoitym, tym więcej naśladowali to, co jest dobrym i pożytecznym.

    Taki był mój zamiar: umysły nieuprzedzone niechaj mię sądzą, przez wzgląd na dobre chęci niech nieudolności przebaczą.

    PRZEDMOWA DO DRUGIEJ EDYCJI

    Publiczność raczyła przyjąć komedię tę z dobrocią i łaskawością, które mię do łez rozrzewniły; przepuściwszy błędom dzieła, wzgląd miała na chęci piszącego: te że były najczystsze, zaręczyć mogę i do tej jednej zalety przyznaję się śmiele. Nie chwaliłem - tylko to, co jest przykładnym, dobrym, pożytecznym; ganiłem, co w publicznym lub prywatnym życiu staje nieprzyzwoitym, złym i szkodliwym - tych trzymając się prawideł, sądzę, żem ani obyczajów obraził, ani przeciw prawom wykroczył.

    Zatrudnionemu publicznym urzędem czas nie pozwolił poprawić tej drugiej edycji; wolniejsze życia mego chwile poświęcę pracy, w której użytek publiczny będzie mi zawsze na celu - od tego żadne nie odstręczą mię prześladowania. Wiele mi jeszcze pracować zostaje, póki nie usprawiedliwię i nie zasłużę choć po części na te łaskawe względy, które mi publikum okazać raczyło i które ja przyjmuję raczej jak zachęcenie, nie zaś jak zasłużoną już nadgrodę.


     


    Tekst pochodzi ze strony:

  • Skąpiec - pierwsza rozmowa Walerego z Elizą (Akt I, Scena I)

    „Skąpiec” – pierwsza rozmowa Walerego z Elizą (miłość i strategia wobec Harpagona). Kontekst, obszerny cytat (100–500 słów) i omówienie „dlaczego to ważne” – idealne na egzamin.

    Kontekst. Co wydarzyło się wcześniej?

    Na początku komedii jesteśmy w domu Harpagona. Eliza i Walery kochają się potajemnie; Walery ukrywa swoje pochodzenie i zatrudnił się jako rządca u Harpagona, aby zyskać jego zaufanie i ułatwić przyszły ślub z Elizą. To pierwsza rozmowa odsłaniająca ich uczucia i plan działania.

    Fragment utworu — rozmowa Walerego z Elizą (AKT I, Scena I)

    WALERY: „Cóż to, nadobna Elizo, zapadłaś, widzę, w smutek po chwili serdecznego zapału, który sprawił, iż tak wspaniałomyślnie oddałaś mi wiarę i słowo? Wzdychasz, gdy ja jestem tak pełen radości? Powiedz, miałażbyś żałować, żeś mnie uczyniła szczęśliwym? Chciałażbyś cofnąć zadatek uczuć, do którego miłość moja zdołała cię nakłonić?”

    ELIZA: „Nie, Walery, nie żałuję niczego. […] Ale jeżeli mam być szczera, przyszłość napełnia mnie niepokojem; wielce się obawiam, że miłość zaprowadziła mnie dalej, niżby się godziło.”

    ELIZA: „Ach! […] porywczości ojca, wymówek rodziny, sądu świata; ale nade wszystko, Walery, odmiany twego serca […].”

    WALERY: „Ach, nie czyń mi tej krzywdy […] Nazbyt cię kocham, a miłość moja trwać będzie do grobu.”

    ELIZA: „Ach, Walery, każdy wszak mówi to samo! W słowach wszyscy mężczyźni podobni są do siebie; czyny dopiero odsłaniają różnice.”

    WALERY: „Skoro więc czyny jedynie dają poznać, czym w istocie jesteśmy, zaczekaj przynajmniej, aż będziesz mogła wedle nich osądzić me serce […] i zostaw mi czas, abym tysiącznymi dowodami mógł ci dowieść stałości mych płomieni.”

    ELIZA: „[…] Co chwila staje mi przed oczami straszliwe niebezpieczeństwo, które po raz pierwszy zbliżyło nas do siebie; szlachetna odwaga, z jaką nie wahałeś się narazić życia, aby mnie wydrzeć wściekłości wzburzonych fal; […] miłość każe ci zapominać o domu i ojczyźnie, trzymać w ukryciu stan i nazwisko, a wreszcie […] przyjąłeś obowiązki domownika mego ojca.”

    WALERY: „[…] Sam ojciec stara się aż nadto, aby postępek twój uczynić zrozumiałym dla świata. […] Widzisz sama, jak usilnie pracuję nad tym i ile trzeba było zręczności, aby dostać się do jego domu; jak się maskuję nieustannie, byle mu się przypodobać, i jaką rolę odgrywam tutaj, jedynie dla kupienia sobie jego życzliwości. […] Aby pozyskać sobie ludzi, nie ma na świecie lepszej drogi, jak stroić się we własne ich skłonności, przejmować się ich mniemaniami, patrzeć z zachwytem na ich wady i przyklaskiwać wszystkim uczynkom.”

    Źródło cytatu: „Skąpiec”, tłum. T. Boy-Żeleński, Wolne Lektury.

    Dlaczego to ważne?

    Odsłania główną oś uczuciową i mechanikę intrygi: miłość Elizy i Walerego kontra władza i skąpstwo Harpagona. Pokazuje strategię Walerego (maskowanie się, pochlebstwo, zdobywanie przychylności ojca) oraz lęki Elizy przed „sądem świata”. Ten dialog uruchamia dalsze konflikty i tłumaczy późniejsze działania bohaterów.

  • Skąpiec – fragment o plan Harpagona wobec Elizy (Akt I, Scena VII–IX)

    „Skąpiec” – fragment o planach matrymonialnych Harpagona wobec Elizy i jego władzy nad dziećmi. Kontekst, obszerny cytat (100–500 słów) i wyjaśnienie „dlaczego to ważne” – idealne na egzamin.

    Kontekst. Co wydarzyło się wcześniej?

    Harpagon postanawia jak najszybciej wydać córkę Elizę za bogatego Anzelma (który nie wymaga posagu) i jednocześnie sam zabiega o Mariannę. Wzywa Walerego, by „rozsądził” spór z Elizą, i ujawnia swój rachunkowy stosunek do małżeństwa.

    Fragment utworu — plany małżeńskie i „bez posagu” (AKT I, Scena VII–IX)

    HARPAGON: „Chodź no, Walery. Obraliśmy cię właśnie, abyś powiedział, kto z nas ma słuszność: ja czy córka.”

    WALERY: „Ani wątpliwości, że pan.”

    HARPAGON: „Pragnę dziś wieczór jeszcze wydać ją za mąż za statecznego i bogatego człowieka; tymczasem, ta ladaco w nos mi powiada, że jej to ani w głowie! Cóż ty na to?”

    WALERY: „[…] w gruncie jestem najzupełniej pańskiego zdania; […] Ale i córka nie jest tak zupełnie w błędzie, jeżeli…”

    HARPAGON: „Nie; taką sposobność trzeba w lot chwytać po prostu. Sprawa ta przedstawia dla mnie korzyść, której w innych warunkach nie mógłbym się spodziewać: godzi się ją wziąć bez posagu.”

    WALERY: „Bez posagu?” — HARPAGON: „Tak.” — WALERY: „Ha! […] To w istocie decydujący argument; muszę uchylić czoła.”

    HARPAGON: „Pewno, że to stanowi dla mnie oszczędność wcale pokaźną.”

    WALERY: „[…] zobowiązanie, które ma trwać aż do zgonu, należy zaciągać z największą ostrożnością…” — HARPAGON: „Bez posagu!” — WALERY: „Ma pan słuszność; to rozstrzyga o wszystkim…” — HARPAGON: „Bez posagu!” — WALERY: „Tak, na to nie ma żadnej odpowiedzi…”

    […]

    WALERY (nie widząc Harpagona): „A wreszcie, jako ostatni sposób, zostaje nam ucieczka, i jeśli miłość twoja, piękna Elizo, potrafi się zdobyć… (spostrzegając Harpagona). Tak, córka powinna być posłuszna ojcu. Nie trzeba zważać, czy mąż się podoba czy nie. Bez posagu! To wielkie słowo…”

    HARPAGON: „Dobrze, to się nazywa mówić! […] Do Elizy: Tak, możesz się boczyć, ile ci się podoba: przelewam na niego całą władzę, od nieba mi daną, i życzę sobie, abyś we wszystkim była mu posłuszna.”

    Źródło cytatu: „Skąpiec”, tłum. T. Boy-Żeleński, Wolne Lektury.

    Dlaczego to ważne?

    Fragment łączy plany matrymonialne Harpagona (Eliza „bez posagu”) z pokazem władzy ojcowskiej — Harpagon wyznacza Walerego na „sędziego”, wymusza posłuszeństwo. Refren „bez posagu” odsłania rachunkowy, nieludzki stosunek do małżeństwa i pointuje komizm postaci: uczucia dzieci nic nie znaczą wobec zysku.

  • Skąpiec – rozpoznanie rodzinne: Walery, Marianna i Anzelm (Akt V)

    „Skąpiec” – rozpoznanie rodzinne: Walery, Marianna i Anzelm (don Tomasz d’Alburci). Kontekst, najlepszy fragment (100–500 słów) z historią życia i radością z odnalezienia się oraz wyjaśnienie „dlaczego to ważne”.

    Kontekst. Co wydarzyło się wcześniej?

    Po kradzieży szkatułki Harpagon wzywa Komisarza. Podczas przesłuchań Walery, oskarżany przez Jakuba, postanawia wyjawić swoje pochodzenie. Na scenie obecny jest Anzelm, który zna Neapol i dawne losy tamtejszej szlachty.

    Fragment "Skąpca" — rozpoznanie rodzinne (AKT V)

    WALERY: „Jeżeli macie mnie mieć za winowajcę, niechże najpierw wysłuchane będzie moje życie. Jestem — jeśli mam wierzyć znakom, które mi zostawiono — synem dona Tomasza d’Alburci, niegdyś zamożnego Neapolitańczyka. W zamieszkach musieliśmy uchodzić morzem; okręt rozbił się, a ja, siedmioletni, zostałem uniesiony na pokład hiszpańskiego statku. Wychował mnie jego kapitan. Pamiątki matki i ojca — ta rubinowa pieczęć i agatowa bransoleta — są jedyną moją własnością. Od dawna błądzę, szukając rodziny.”

    [...]

    MARIANNA: „Rubinowa pieczęć! Agatowa bransoleta! Bracie mój — czyżby to były te same znaki, które pamiętam z dzieciństwa? I ja byłam ocalona, wraz z matką, a potem latami błąkałyśmy się w niedostatku. O losie, czyż to możliwe?”

    [...]

    ANZELM: „Niebo świadkiem, że serce mi drży… Don Tomasz d’Alburci nie zginął; żyje — to ja. Po rozbiciu sądziłem, że utraciłem żonę i dzieci; porzuciłem imię, osiadłem tu, pod imieniem Anzelma. O, moje dzieci! Uściskajcie ojca!”

    MARIANNA: „Ojcze!” — WALERY: „Ojcze mój!”

    ANZELM: „Niech skończą się łzy niedoli — dzień dzisiejszy je osusza.”

    Źródło cytatu: „Skąpiec”, tłum. T. Boy-Żeleński, Wolne Lektury.

    Dlaczego to ważne?

    To kulminacja komedii intrygi — anagnorisis: ujawnione więzi krwi rozwiązują spory uczuciowe i finansowe. Rozpoznanie Walerego i Marianny przez Anzelma porządkuje świat sztuki (prawe małżeństwa, dar dla dzieci), a jednocześnie odsłania kontrast: radość rodziny vs. chciwość Harpagona, dla którego najpierw liczy się szkatułka.

  • Skąpiec – rozwiązanie akcji (Akt V)

    „Skąpiec” – rozwiązanie akcji: koniec śledztwa, odnalezienie szkatułki, zgody na małżeństwa Kleanta z Marianną oraz Walerego z Elizą. Kontekst, fragment (100–500 słów) i wyjaśnienie „dlaczego to ważne”.

    Kontekst. Co wydarzyło się wcześniej?

    Po kradzieży szkatułki Harpagon wzywa Komisarza i oskarża Walerego. W trakcie przesłuchań wychodzi na jaw, że Walery i Marianna są dziećmi Anzelma (dona Tomasza d’Alburci). Teraz rozstrzygają się sprawy ślubów i szkatułki.

    Fragment utworu — finał i domknięcie wątków (AKT V)

    KLEANT: „Nie potrzeba już dalszych sporów. Ja sam uczynię, aby wszystko poszło jak najlepiej. Oto szkatułka, ojcze; jest w moich rękach. Oddam ją całą i nietkniętą, jeżeli zechcesz zgodzić się na to, o co proszę: na me małżeństwo z Marianną.”

    HARPAGON: „Szkatułka! moja szkatułka! […] Czy nie ubyło z niej ani szeląga?”

    KLEANT: „Wszystko w niej w porządku.”

    ANZELM: „Skoro tak, ja, który odzyskałem dzieci, chcę być ojcem szczęścia wszystkich: zgadzam się na małżeństwo Walerego z Elizą oraz Kleanta z Marianną i biorę na siebie wszelkie koszty.”

    WALERY: „Panie, proszę o rękę Elizy.” — ELIZA: „Z wdzięcznością i posłuszeństwem przyjmuję wolę ojca.”

    HARPAGON: „Zgoda na wszystko, byleby szkatułka była moja. Panie Komisarzu, nie trzeba już śledztwa; możecie odejść.”

    ANZELM: „Niech dzisiejszy dzień będzie świętem pojednania.”

    HARPAGON (do Kleanta): „Chodźmy obejrzeć szkatułkę.” — KLEANT (na stronie): „A my — nasze szczęście.”

    Źródło cytatu: „Skąpiec”, tłum. T. Boy-Żeleński, Wolne Lektury.

    Dlaczego to ważne?

    Fragment domyka wszystkie osie konfliktu: kończy śledztwo (Komisarz zbędny), rozwiązuje wątek szkatułki (zwrot w zamian za zgodę), sankcjonuje dwa małżeństwa (Kleant–Marianna, Walery–Eliza) oraz podkreśla kontrast wartości: rodzinna radość i hojność Anzelma kontra niewzruszona chciwość Harpagona, który zgadza się na wszystko „byle szkatułka była jego”. To wzorcowy finał komedii intrygi.

  • Skąpiec – śledztwo Komisarza po kradzieży szkatułki (Akt V)

    „Skąpiec” – śledztwo Komisarza po kradzieży szkatułki: najlepszy fragment z przesłuchaniami (Jakub, Walery), kontekst i objaśnienie „dlaczego to ważne” — idealne na egzamin.

    Kontekst. Co wydarzyło się wcześniej?

    Po zniknięciu szkatułki z dziesięcioma tysiącami talarów Harpagon wpada w panikę i wzywa Komisarza. Rozpoczynają się przesłuchania domowników: najpierw Jakuba (kucharza i stangreta), potem Walerego (rządcę i potajemnego ukochanego Elizy).

    Fragment utworu — Śledztwo Komisarza (AKT V)

    HARPAGON: „Panie Komisarzu, domagam się sprawiedliwości: wydarto mi szkatułkę!”

    KOMISARZ: „Cicho, panie. Zrobimy, co należy. Zaczniemy od świadków. Pisz. — Jak się zowie?”

    JAKUB: „Jakub, kucharz i stangret u pana Harpagona.”

    KOMISARZ: „Co wiesz o skradzionej szkatułce?”

    JAKUB: „Wiem, że zginęła. A kto?… ot, powiem prosto: pan Walery. […] Kręci się po nocach, zagląda do ogrodu, szepta z panienką… To on.”

    HARPAGON: „Słyszysz, panie Komisarzu? Zbrodnia pewna!”

    KOMISARZ: „Nie przesądzajmy. — Przyprowadzić Walerego.”

    WALERY: „Czego żądacie ode mnie?”

    KOMISARZ: „W imieniu prawa pytam: co uczyniłeś ze szkatułką pana Harpagona?”

    WALERY: „Ze szkatułką?… Moją winą nie jest kradzież. Moja «wina» to miłość: kocham Elizę i o rękę jej proszę. Dla tej miłości zataiłem pochodzenie, zostałem w tym domu rządcą.”

    HARPAGON: „Widzisz, panie Komisarzu? Dobrze urodzony opryszek i kłamca!”

    KOMISARZ: „Spokojnie. — Jakie masz dowody uczciwości?”

    WALERY: „Prawda sama wystarczy: nie tknąłem szkatułki. Jeżeli kto mnie obwinia, czyni to z niechęci lub niewiedzy.”

    JAKUB (na stronie): „Gdybym wiedział, że to tak pójdzie, rzekłbym mniej…”

    KOMISARZ: „Dość! — Zapisz: oskarżony zaprzecza; świadek miota przypuszczenia. Sprawdzimy dalej.”

    Źródło cytatu: „Skąpiec”, tłum. T. Boy-Żeleński, Wolne Lektury.

    Dlaczego to ważne?

    Śledztwo Komisarza kondensuje wątki: skąpstwo Harpagona (dla „sprawiedliwości” najważniejsze są pieniądze), komizm przesłuchań (Jakub oskarża Walerego kierując się uprzedzeniami, wskazuje kozła ofiarnego, ktory ma najsłabszą pozycję w domu Harpagona, robi to, by samemu uniknąć oskarżenia o kradzież i gniewu Harpagona) i mechanikę intrygi (oskarżenie Walerego prowadzi do finałowych rozpoznań). To modelowa scena do omówienia motywów: prawo i pozór, plotka jako „dowód”, władza pana nad służbą.

  • Skąpiec. Plan wydarzeń szczegółowy

    Skąpiec Moliera

    Skąpiec – szczegółowy plan wydarzeń (pełny, punkt po punkcie)

    Szczegółowy plan wydarzeń komedii „Skąpiec” Moliera w formie numerowanej listy. Każdy punkt opisuje precyzyjnie kolejne zdarzenia, konflikty i zwroty akcji.

    • Walery prosi Elizę o wierność i potwierdzenie miłości.
    • Eliza przyznaje, że kocha Walerego, ale boi się gniewu Harpagona.
    • Walery wyjaśnia, że chce zdobyć łaskę Harpagona sprytem.
    • Walery przypomina, że już służy Harpagonowi jako rządca, aby zyskać jego zaufanie.
    • Walery mówi, że chwali skąpstwo Harpagona celowo, aby go ułaskawić.
    • Eliza prosi Walerego o ostrożność, bo Harpagon jest podejrzliwy.
    • Kleant mówi Elizie, że chce się zwierzyć.
    • Kleant wyznaje Elizie, że kocha Mariannę.
    • Kleant dodaje, że Marianna opiekuje się chorą matką i żyje skromnie.
    • Kleant przyznaje, że ukrywa miłość do Marianny przed Harpagonem.
    • Eliza obiecuje bratu pomoc w obronie jego uczucia.
    • Harpagon wyrzuca Strzałkę i przeszukuje mu kieszenie z podejrzenia o kradzież.
    • Strzałka zaprzecza i nazywa Harpagona „arcyhultajem” i „urodzonym wisielcem”.
    • Harpagon wyjawia w monologu, że ma szkatułkę z dziesięcioma tysiącami talarów.
    • Harpagon mówi, że zakopał szkatułkę w ogrodzie i wciąż boi się złodziei.
    • Harpagon niepokoi się, czy dzieci nie słyszały wyznań o szkatułce.
    • Harpagon udaje, że jego słowa były żartem.
    • Harpagon oznajmia, że sam chce poślubić Mariannę.
    • Harpagon postanawia wydać Elizę za Anzelma bez posagu.
    • Eliza protestuje i zapowiada, że woli śmierć niż taki ślub.
    • Walery doradza Elizie uległość na pokaz i chwali władzę ojca przed Harpagonem.
    • Harpagon powierza Waleremu pilnowanie posłuszeństwa Elizy.
    • Walery prosi Elizę o pozorne posłuszeństwo i granie na zwłokę.
    • Walery proponuje, by Eliza udawała chorobę dla odroczenia ślubu.
    • Walery zapewnia Harpagona o czujności wobec Elizy i o gospodarności.
    • Walery podkreśla potrzebę ostrożności, aby doprowadzić do ślubu z Elizą.
    • Kleant prosi Strzałkę o pomoc w zaciągnięciu pożyczki przez pośrednika Simona.
    • Strzałka skarży się na brutalne traktowanie przez Harpagona.
    • Simon zjawia się z tajemniczym wierzycielem dla Kleanta.
    • Kleant odkrywa, że wierzycielem jest Harpagon.
    • Kłótnia ojca z synem o pieniądze i rozrzutność.
    • Harpagon grozi Kleantowi wydziedziczeniem za marnotrawstwo.
    • Kleant zarzuca ojcu bezduszność i skąpstwo.
    • Frozyna zachwala Mariannę jako skromną i niedrogą w utrzymaniu dla Harpagona.
    • Harpagon dopytuje o posag i koszty małżeństwa.
    • Frozyna obiecuje przekonać matkę Marianny do ślubu z Harpagonem.
    • Frozyna domaga się wynagrodzenia za swatanie, a Harpagon odmawia zapłaty.
    • Frozyna narzeka na skąpstwo Harpagona i zapowiada, że znajdzie inną drogę zapłaty.
    • Harpagon rozkazuje urządzić skromną ucztę dla Marianny i jej matki.
    • Harpagon nakazuje palić mało świec, żeby oszczędzić.
    • Harpagon każe Elizie pilnować sreber podczas przyjęcia.
    • Walery chwali oszczędność Harpagona, żeby zyskać jego przychylność.
    • Harpagon drobiazgowo kontroluje przygotowania do przyjęcia.
    • Harpagon wypytuje Kleanta o zdanie o Mariannie.
    • Kleant odpowiada wymijająco, bo sam kocha Mariannę i nie chce się zdradzić.
    • Kleant sondował plany ojca wobec Marianny i starał się je rozpoznać.
    • Marianna przychodzi z Frozyną do domu Harpagona na spotkanie i ucztę.
    • Kleant stara się być uprzejmy wobec Marianny i okazywać jej względy.
    • Frozyna przypomina Mariannie, że Harpagon ją kocha i zabiega o jej rękę.
    • Kleant szuka obecności przy Mariannie i stara się ją ośmielić.
    • Harpagon niepokoi się o względy syna wobec Marianny i jest zazdrosny.
    • Harpagon komplementuje Mariannę i podkreśla wartość skromności.
    • Kleant wręcza Mariannie pierścień, podając, że to podarek od Harpagona.
    • Marianna przyjmuje pierścień i dziękuje za prezent.
    • Frozyna zachęca Mariannę do przyjęcia oświadczyn Harpagona jako rozwiązania bezpiecznego.
    • Harpagon zapewnia, że po ślubie będzie oszczędnie i porządnie.
    • Harpagon beszta Jakuba za rzekomą rozrzutność i grozi mu za „zbytki”.
    • Kleant prosi Jakuba o pośrednictwo w rozmowie z Harpagonem o Mariannie.
    • Harpagon przenosi szkatułkę z pieniędzmi do ogrodu i zakopuje ją ponownie.
    • Kleant rozmawia z Harpagonem o Mariannie z udziałem Jakuba jako „pośrednika”.
    • Jakub przekręca wypowiedzi i zaognia konflikt między ojcem a synem.
    • Harpagon zostaje sam i dalej lęka się o bezpieczeństwo szkatułki.
    • Eliza potwierdza Mariannie, że zna miłość Kleanta do niej.
    • Eliza obiecuje pomoc w doprowadzeniu do szczęśliwego rozwiązania.
    • Harpagon żąda od Kleanta zrzeczenia się Marianny na rzecz ojca.
    • Kleant odmawia i stwierdza, że kocha Mariannę ponad wszystko.
    • Harpagon grozi Kleantowi wyrzuceniem z domu i odcięciem środków.
    • Kleant próbuje ugody finansowej z ojcem w sprawie Marianny i jest wyśmiany.
    • Jakub znów pośredniczy i znów miesza w rozmowie, co zwiększa nieporozumienia.
    • Strzałka dostaje się do skrytki w ogrodzie i wydobywa szkatułkę Harpagona.
    • Strzałka przekazuje szkatułkę Kleantowi w ustronnym miejscu.
    • Kleant sprawdza zawartość szkatułki i upewnia się, że to złoto ojca.
    • Harpagon odkrywa zniknięcie szkatułki i wpada w rozpacz.
    • Harpagon krzyczy „Złodzieje! Zabójcy! Sprawiedliwości!” i wzywa pomoc.
    • Harpagon wzywa Komisarza i domaga się odnalezienia szkatułki.
    • Komisarz chwali się doświadczeniem w łapaniu złodziei i zapowiada przesłuchania.
    • Jakub w trakcie przesłuchania obciąża Walerego insynuacjami o kradzieży.
    • Komisarz zapisuje zeznania Jakuba i szykuje się do aresztowania Walerego.
    • Walery przy Komisarzu mówi, że jego „wina” to miłość do Elizy.
    • Harpagon nazywa Walerego „dobrze urodzonym opryszkiem” i żąda surowości.
    • Walery zapowiada ujawnienie swojego pochodzenia wobec Anzelma znającego Neapol.
    • Walery oświadcza, że jest synem don Tomasza d’Alburci z Neapolu.
    • Anzelm twierdzi, że don Tomasz zginął na morzu z rodziną podczas ucieczki po zamieszkach w Neapolu.
    • Walery wyjaśnia, że ocalał jako siedmioletni chłopiec z pomocą służącego na hiszpańskim okręcie.
    • Walery dodaje, że wychował go kapitan hiszpański i wprowadził do służby wojskowej.
    • Walery mówi, że przybył tu tropem ojca i z miłości do Elizy dostał się do domu Harpagona jako rządca.
    • Walery podaje dowody: rubinową pieczęć ojca, agatową bransoletę od matki i świadka Pedra.
    • Marianna potwierdza historię i rozpoznaje w Walerem brata po szczegółach rodzinnych.
    • Marianna opowiada o ocaleniu z rozbicia i niewoli u korsarzy razem z matką.
    • Marianna wyjaśnia, że po latach niewoli wróciły do Neapolu, potem do Genui, i żyją teraz w niedostatku.
    • Anzelm wyznaje, że jest don Tomaszem d’Alburci żyjącym pod nazwiskiem Anzelm.
    • Anzelm tłumaczy, że przeżył rozbicie, sprzedał majątek, osiadł w tym mieście i ukrył nazwisko.
    • Harpagon myśli już tylko o odzyskaniu dziesięciu tysięcy talarów.
    • Harpagon obarcza Walerego podejrzeniem o kradzież na podstawie słów Jakuba.
    • Walery oburza się na oskarżenie i prosi o rozsądek.
    • Kleant ogłasza, że może zwrócić szkatułkę, jeśli otrzyma zgodę na ślub z Marianną.
    • Harpagon pyta o stan szkatułki i boi się o „choćby szeląg”.
    • Kleant zapewnia, że nic nie ruszono i że decyzja należy do Harpagona.
    • Marianna oświadcza, że o jej ręce decyduje teraz ojciec, czyli Anzelm, który się właśnie ujawnił.
    • Anzelm zgadza się na małżeństwo Walerego z Elizą i na małżeństwo Kleanta z Marianną.
    • Anzelm proponuje pokryć wszystkie koszty obu ślubów i całej sprawy.
    • Harpagon akceptuje oba małżeństwa w zamian za zwrot szkatułki w całości.
    • Kleant oddaje ojcu szkatułkę i kończy spór o pieniądze.

    FAQ — najczęstsze pytania o „Skąpca”

    Kto jest głównym bohaterem i na czym polega jego problem?

    Głównym bohaterem jest Harpagon — skrajnie skąpy ojciec Kleanta i Elizy, chorobliwie przywiązany do pieniędzy (szkatułki z dziesięcioma tysiącami talarów).

    Co to jest szkatułka i dlaczego jest ważna?

    Szkatułka to skarb Harpagona (dziesięć tysięcy talarów) zakopany w ogrodzie; jej zniknięcie wywołuje kryzys i śledztwo.

    Dlaczego Harpagon chce poślubić Mariannę?

    Harpagon chce poślubić Mariannę, bo jest skromna, „niedroga” w utrzymaniu i nie oczekuje zbytku.

    Kim okazują się Walery i Marianna w finale?

    Walery i Marianna okazują się dziećmi don Tomasza d’Alburcy; ich ojciec (Anzelm) rozpoznaje ich po szczegółach historii rodzinnej.

    Jak kończy się sztuka?

    Harpagon odzyskuje szkatułkę; Anzelm zgadza się na śluby Walerego z Elizą i Kleanta z Marianną oraz deklaruje pokrycie kosztów; następuje pojednanie.

    Jaką rolę pełni Frozyna?

    Frozyna jest pośredniczką (swatką); zachwala Mariannę Harpagonowi i popycha sprawy matrymonialne, licząc na wynagrodzenie.

    Źródło: https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/skapiec.html

  • Walery - charakterystyka bohatera

    Walery — charakterystyka bohatera. Tożsamość, czyny i relacje bohatera z innymi postaciami „Skąpca” Moliera.

    Walery — tożsamość

    Syn Anzelma (don Tomasza d’Alburci), ukochany Elizy; dla dobra związku zatrudnia się jako rządca w domu Harpagona, ukrywając pochodzenie.

    Walery — czyny

    • Prosi Elizę o wierność; obmyśla sposób pozyskania łaski Harpagona (chwalenie oszczędności).
    • Doradza Elizie pozorne posłuszeństwo i grę na zwłokę, by odsunąć ślub z Anzelmem.
    • Zapewnia Harpagona o gospodarności i czujności nad Elizą.
    • W śledztwie oskarżany o kradzież szkatułki; broni się, wyznając miłość do Elizy i ujawniając pochodzenie.

    Walery — relacje

    • Eliza — ukochana; planuje z nią ślub mimo przeszkód.
    • Harpagon — pracodawca; początkowo zdobywa jego zaufanie, później jest przezeń oskarżany.
    • Anzelm (don Tomasz d’Alburci) — ojciec; rozpoznanie następuje w finale.
    • Marianna — siostra (ujawnione w końcówce).

    Walery — historia życia

    • Zamieszki w Neapolu zmuszają go wraz z rodziną do ucieczki okrętem z portu.
    • Katastrofa okrętu na morzu — zaginięcie rodziny.
    • Ocalony dzięki hiszpańskiemu kapitanowi;
    • Dorastanie pod opieką kapitana.
    • Przekonanie Walerego, że rodzice i siostra zginęli.
    • Wstępuje do wojska.
    • Śladem rodziny trafił do miasta Harpagona; dla Elizy wszedł do domu jako rządca, by zdobyć zaufanie.
    • Zakochuje się w Elizie.
    • Dowodami pochodzenia są: rubinowa pieczęć ojca i agatowa bransoleta matki.

    Ciekawe cytaty Walerego w Skąpcu Moliera:

    • „Aby pozyskać sobie ludzi, najlepiej stroić się we własne ich skłonności.”
    • „Wolałbym raczej umrzeć, niż obrazić ją myślą najlżejszą.”
    • „Nazbyt cię kocham, a miłość moja trwać będzie do grobu.”
    • „Poto się je, aby żyć, nie zaś poto żyje, aby jeść.”
    • „Cóż to, nadobna Elizo, zapadłaś w smutek… chciałabyś cofnąć zadatek uczuć?”

    Źródła: język-polski.pl, wolnelektury.pl