Lalka
Lalka
-
Paryż a poglądy Wokulskiego
Paryż a poglądy Wokulskiego. Lalka. Zadanie maturalne:
Odwołując się do załączonego fragmentu „Lalki” Bolesława Prusa dokonaj analizy poglądów Stanisława Wokulskiego na temat Paryża i wykaż ich związek z ideologią pozytywistyczną.
Zadanie maturalne do pisemnej części matury z polskiego, na której wymagana jest umiejętność pisania dobrego wypracowania maturalnego (najlepiej: rozprawki, eseju).
Klucz odpowiedzi jest dołączony do zadania maturalnego.
Podstawą dla opracowania tego zadania maturalnego było zadanie maturalne stworzone przez CKE na potrzeby matury z języka polskiego
-
Piotr Wokulski
Piotr Wokulski -"Lalka" B. Prusa
Ojciec Stanisława Wokulskiegourodzony ok. w 1832 roku, pochodził ze zubożałej rodziny szlacheckiej.
-
Postawy życiowe I.Łęckiej i J.Podborskiej
Postawy życiowe. Lalka. Zadanie maturalne:
Porównaj postawy życiowe Izabeli Łęckiej i Joanny Podborskiej ukazane w podanych fragmentach Lalki Bolesława Prusa i Ludzi bezdomnych Stefana Żeromskiego. Odwołując się do znajomości utworów, zwróć uwagę na okoliczności, które miały wpływ na ukształtowanie osobowości bohaterek.
Zadanie maturalne do pisemnej części matury z polskiego, na której wymagana jest umiejętność pisania dobrego wypracowania maturalnego (najlepiej: rozprawki, eseju).
Klucz odpowiedzi do zadania maturalnego- brak.
Podstawą dla opracowania tego zadania maturalnego było zadanie maturalne stworzone przez CKE na potrzeby matury z języka polskiego z 2012 roku.
Poziom podstawowy.
-
Prezesowa Zasławska - charakterystyka z cytatami
Prezesowa Zasławska Lalka B. Prusa
Prezesowa Zasławska - charakterystyka z cytatami
Prezentacja postaci
Prezesowa Zasławska nie miała dzieci
"jest bezdzietna i ma parę ładnych wnuczek". Hrabina Joanna Karolowa do S. Wokulskiego o prezesowej Zasławskiej.
Prezesowa Zasławska jest poważnie chora
"Prezesowej zaczęły drżeć ręce. Otworzyła mały flakonik i powąchała go." Narrator w "Lalce" Bolesława Prusa opisuje zły stan zdrowia prezesowej Zasławskiej.
Prezesowa Zasławska nie wydaje dużo pieniędzy
"prezesowa pomimo bogactw tak mało wydaje na siebie." Opinia anonimowego przedstawiciela arystokracji o prezesowej Zasławskiej.
Nieszczęśliwa miłość prezesowej Zasławskiej
Prezesowa Zasławska przeżyła romantyczną, szaloną miłość
"Wieszże ty — mówiła prezesowa — że w chwili ostatniego z nim pożegnania myśleliśmy: czy by się do tej studni nie rzucić? Nikt by nas tam nie odszukał i na wieki zostalibyśmy razem. Zwyczajnie — szalona młodość…" Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim o swojej miłości z jego stryjem.
Prezesowa Zasławska jest nieszczęśliwa, bo nie wyszła zakapitana Stanisława Wokulskiego.
„Kochałam jego stryja, przez całe życie byłam nieszczęśliwa dlatego tylko, że oderwano mnie od niego”. Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
"Ale on był ubożuchny oficer, a ja na nieszczęście bogata, i do tego jeszcze bliska krewna dwu jenerałów. No i rozdzielono nas…" Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim o niemożliwej miłości z jego stryjem.
"Kochałam jego stryja, przez całe życie byłam nieszczęśliwa dlatego tylko, że oderwano mnie od niego, i to z tych samych pobudek, dla których twoja ciotka usiłuje dziś lekceważyć Wokulskiego." Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
Postawa prezesowej Zasławskiej wobec małżeństwa
"Co innego małżeństwa polityczne, a co innego małżeństwa dla pieniędzy z człowiekiem, którego się nie kocha — odpowiedziała prezesowa patrząc w ziemię i bębniąc palcami po stole. — To gwałt zadany najświętszym uczuciom." Zasławska w rozmowie z Kazimierzem Starskim w Zasławku.
Prezesowa Zasławska to przykład arystokratki idealnej
patrz: obraz Zasławka.
Prezesowa Zasławska pomaga ubogim
„Ładny grosz, ze trzysta tysięcy rubli!... Ale prezesowa uważa, że lepiej wesprzeć nim podrzutków aniżeli kasę Monaco.” Julian Ochocki o planach spadkowych prezesowej Zasławskiej do S. Wokulskiego.
„nieboszczka prezesowa, oprócz drobnej części, cały swój majątek zapisała na cele dobroczynne. Szpitale, domy podrzutków, szkółki, sklepy wiejskie et caetera...” Julian Ochocki do S. Wokulskiego o spadku prezesowej Zasławskiej.
Prezesowa Zasławska jest dobra dla swoich poddanych
„-Widzi pan te pałace?... To wszystko czworniaki, mieszkania parobków. A tamten dom - to ochrona dla parobcząt; bawi się ich ze trzydzieści sztuk, wszystkie umyte i obłatane jak książątka... A ta znowu willa to przytułek dla starców, których w tej chwili jest czworo; uprzyjemniają sobie wakacje czyszcząc włosień na materace do gościnnych pokojów.” Julian Ochocki do S. Wokulskiego o porządkach wprowadzonych dzięki prezesowej w Zasławku.
„Imponuje mi ta staruszka... A gdybyś pan jeszcze wiedział, jaką ona ma bibliotekę, co czyta... Zgłupiałem, kiedy raz zażądała, abym jej objaśnił pewne punkta transformizmu, którym dlatego tylko brzydzi się, że uznał walkę o byt za fundamentalne prawo natury.” Julian Ochocki do S. Wokulskiego.
„małżeństwo dla pieniędzy z człowiekiem, którego się nie kocha (...) To gwałt zadany najświętszym uczuciom. ” Zasławska do Kazimierza Starskiego.
„Tymczasem moja czcigodna babka, tu obecna, wyszła za mąż wbrew skłonności i dziś jest błogosławieństwem całej okolicy”. Kazimierz Starski do S. Wokulskiego o prezesowej Zasławskiej.
„umiała budzić miłość dla siebie nie tylko w sercach zwierząt, lecz nawet ludzi.” Narrator o prezesowej Zasławskiej.
Prezesowa Zasławska dba nawet o zwierzęta
„w dziedzińcu wybiegło naprzeciw prezesowej całe stado kur, którym ona rzucała ziarno z kosza”; „Po przeglądzie drobiu prezesowa obejrzała obory i stajnie, gdzie parobcy, po większej części ludzie dojrzałego wieku, składali jej raporta.” narrator opisuje wizytę na folwarku w Zasławku.
Prezesowa Zasławska to wzorowa pani
"Po przeglądzie drobiu, prezesowa obejrzała obory i stajnie, gdzie parobcy, po większej części ludzie dojrzałego wieku, składali jej raporta." Narrator w "Lalce" Bolesława Prusa opisuje zachowanie Zasławskiej w trakcie pobytu na folwarku w Zasławku.
Nie liczy się dla niej pochodzenie
„Wokulscy są tak dobrą szlachtą jak Starscy, a nawet Zasławscy...” Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
"Wolę uczciwego kupca aniżeli dziesięciu austriackich hrabiów. Znam ja dobrze wartość ich tytułów." Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
Liczy się dla niej uczciwość człowieka
„A co się tyczy kupiectwa... Moja Belu, Wokulski nie sprzedawał tego, co dziadek twojej ciotki... Możesz jej to powiedzieć przy okazji. Wolę uczciwego kupca aniżeli dziesięciu austriackich hrabiów. Znam ja dobrze wartość ich tytułów.” Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
Postawa prezesowej wobec S. Wokulskiego
Prezesowa Zasławska wierzy w wyjątkowość S. Wokulskiego
"Kto z takiej nędzy potrafił wydobyć się, kto bez cienia zarzutu zrobił majątek, wykształcił się tak jak on, ten może nie dbać o opinie salonów. Wiesz chyba, jaką on dziś gra rolę i po co jeździł do Paryża… Otóż zapewniam cię, że nie on do salonów, ale salony do niego przyjdą, a pierwszą będzie twoja ciotka, jeżeli zdarzy się interes. Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego." Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
Wyróżnia S. Wokulskiego
"prezesowa wprost zlękła się o swego faworyta" Izabela Łęcka, gdy baron obrażał ją po przegranym wyścigu. Faworytem Zasłąwskiej jest oczywiście Stanisław Wokulski - Izabela zdaje sobie z tego sprawę.
"Wokulski przywitał się z paniami, przy czym prezesowa znacząco ścisnęła go za rękę". Narrator w "Lalce" B. Prusa opisuje zachowanie prezesowej wobec S. Wokulskiego na wyścigach konnych.
"Gdy zaś Wokulski pochylił się do jej ręki, pocałowała go w czoło, co na obecnych zrobiło pewne wrażenie." Narrator w "Lalce" B. Prusa opisuje zachowanie prezesowej wobec S. Wokulskiego w Zasławku.
Prezesowa Zasławska swata Izabelę Łęcką z Wokulskim
"W każdym razie był pewny, że w prezesowej nie ma nieprzyjaciółki. I otóż w niecały tydzień po tej rozmowie dowiedział się, że prezesowa jedzie z hrabiną i z panną Izabelą na spacer do Łazienek. Czyżby dowiedziała się, że panie go tam spotykają?... A może chce ich zbliżyć?..." Stanisław Wokulski domyśla się, że Zasławska wspiera go w zdobywaniu Izabeli Łęckiej.
"Ciekawym — rzekł do siebie po chwili — w jakim celu tak znacząco zaprasza mnie prezesowa? A może to panna Izabela?…" Stanisław Wokulski po zaproszeniu do Zasławka domyśla się, że Zasławska swata go z Izabelą Łęcką.
"Tymczasem panna Izabela dojechała do dworu. Całe towarzystwo przyjęło ją na ganku witając prawie tymi samymi wyrazami:
— Wiesz — szepnęła jej prezesowa — przyjechał Wokulski." Zasławska zaprasza Izabelę Łęcką do Zasławka i pierwsza informuje ją o obecności S. Wokulskiego.
Prezesowa Zasławska swata Wokulskiego z Kazimierą Wąsowską
"U nas, panie Stanisławie — mówiła prezesowa — jest taki zwyczaj, że schodzimy się wszyscy obowiązkowo tylko do stołu. Poza tym każdy robi, co mu się podoba. Radzę ci więc, jeżeli boisz się nudów, pilnować się Kazi Wąsowskiej." Zasławska zwraca się do S. Wokulskiego po jego przyjeździe do Zasławka.
"Powiedzże mi — rzekła — bo to pierwsze wrażenia bywają najtrafniejsze, jak ci się podoba pani Wąsowską?" Zasławska zwraca się do S. Wokulskiego po tym jak poznał w Zasławku Kazimierę Wąsowską.
"Tymczasem prezesowa zwierzyła się przed bawiącą u niej panią Wąsowską, że przyjedzie do Zasławka Wokulski, bardzo bogaty wdowiec, człowiek ze wszech miar niepospolity, którego chciałaby ożenić i który kto wie, czy nie kocha się w pannie Izabeli...Pani Wąsowska bardzo obojętnie słuchała o majątku, o wdowieństwie i o matrymonialnych kwalifikacjach Wokulskiego. Lecz gdy prezesowa nazwała go człowiekiem niepospolitym, zaciekawiła się; dowiedziawszy się zaś, że może kochać pannę Izabelę, rzuciła się jak rumak szlachetnej krwi, niebacznie dotknięty ostrogą." Narrator opisuje podstęp prezesowej Zasławskiej, w wyniku którego sprowokowała Kazimierę Wąsowską do flirtu ze S. Wokulskim.
Postawa prezesowej wobec arystokracji
Prezesowa Zasławska wyśmiewa tezę o wyższości ludzi z powodu urodzenia
"Wierz mi, Belu, że urodzenie jest najmniejszą zasługą tych, którzy się rodzą. A co do czystości krwi... Ach, Boże! wielkie to szczęście, że nie bardzo zajmujemy się sprawdzaniem tych rzeczy. Powiadam ci, że o czyimś urodzeniu nie warto rozmawiać z ludźmi starymi jak ja. Tacy bowiem zwykle pamiętają dziadów i ojców i nieraz dziwią się: dlaczego wnuk jest podobny do kamerdynera, a nie do ojca. No, wiele się tłumaczy zapatrzeniem." Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
Prezesowa Zasławska negatywnie ocenia arystokrację jako grupę społeczną
„Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego. To nie taki próżniak jak Starski ani marzyciel jak książę, ani półgłówek jak Krzeszowski... To człowiek czynu... Szczęśliwą będzie kobieta, którą on wybierze za żonę... Na nieszczęście, nasze panny mają więcej wymagań aniżeli doświadczenia i serca.” Prezesowa w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
"Słusznie prezesowa mówiła kiedyś, że dzisiejsze pokolenie ma mocne głowy i zimne serca." Stanisław Wokulski w Zasławku w myślach przytacza słowa Prezesowej Zasławskiej.
nie lubi utracjuszy
"prezesowa przypatrzywszy się swemu ciotecznemu wnukowi oświadczyła, że co najwyżej zapisze mu tysiąc rubli dożywotniej renty, która zapewne bardzo mu się przyda na starość." Izabela Łęcka w Zasławku w myślach o prezesowej Zasławskiej.
Postawa Zasławskiej wobec miłości
„Głupiutkie są te panny - zaczęła po chwili prezesowa. - Im się zdaje, że jak złapie która bogatego męża, a poza nim przystojnego kochanka, to już wypełni sobie życie... Głupiutkie. Ani wiedzą, że wnet sprzykrzy się stary mąż i pusty kochanek i że prędzej czy później każda zechce poznać prawdziwego człowieka. A jeżeli się taki trafi, na jej nieszczęście, co ona mu da?... Czy wdzięki, które sprzedała, czy serce zaszargane z takimi oto Starskimi?... ” Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim.
„I pomyśleć, że prawie każda z nich musi przejść podobną szkołę, zanim pozna ludzi. Przedtem, choćby się jej trafiał najszlachetniejszy, nie oceni go. Wybierze starego bogacza albo śmiałego hultaja, w ich towarzystwie zmarnuje życie, a dopiero kiedyś chce się odrodzić... Zwykle za późno i na próżno!..” Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim.
„Co mnie jednak dziwi najmocniej - prawiła - to okoliczność, że na podobnych lalkach nie poznają się mężczyźni. Dla żadnej kobiety, począwszy od Wąsowskiej, kończąc na mojej pokojówce, nie jest to sekret, że w Ewelinie nie zbudził się jeszcze ani rozum, ani serce; wszystko w niej śpi... A tymczasem baron widzi w niej bóstwo i durzy się, biedak, że ona go kocha! ” Zasławska w rozmowie ze S. Wokulskim.
Cynicznie ocenia interesowność hrabiny Joanny Karolowej
"Proszę cię… proszę cię, tylko tego mi nie mów. Nie przyjedzie, bo nie chce spotkać się z Wokulskim, oto cały sekret… — mówiła nieco wzruszona prezesowa. — On dla niej wtedy dobry, kiedy sypie pieniądze na jej ochronę… Powiem ci, Belu, że twoja ciotka nigdy już nie będzie mieć rozumu…" Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką.
Choroba i śmierć prezesowej Zasławskiej
Pogarszał się jej stan zdrowia
„- Bardzo źle - odparła pani Wąsowska. - Starski już prawie nie opuszcza jej pokoju, a rejent przyjeżdża co dzień, ale zdaje się na próżno...” Kazimiera Wąsowska opisuje Izabeli Łęckiej zły stan zdrowia prezesowej Zasławskiej.
Pod koniec życia ciężko chorowała
„Wspomnisz sobie moje słowa, Kaziu, że tak będzie, bo umierający widzą jaśniej...” Słowa prezesowej Zasławskiej według Kazimiery Wąsowskiej, która zdradza je Izabeli Łęckiej.
Zmarła niedługo po przyjętych przez Izabelę Łęcką oświadczynach S. Wokulskiego
„Pewnego dnia otrzymał telegram z Zasławia wzywający go na pogrzeb prezesowej.” Narrator o Stanisławie Wokulskim.
Bardzo pomogła Stanisławowi Wokulskiemu
„nie pojechał na pogrzeb staruszki, która dała mu tyle dowodów życzliwości. Nie miał odwagi rozstać się z panną Izabelą nawet na kilka dni...” Mimo to narrator informuje, że Stanisław Wokulski nie był na jej pogrzebie.
Opinie o prezesowej Zasławskiej
"moja najlepsza przyjaciółka". Hrabina Joanna Karolowa do S. Wokulskiego.
"Prawda, jaka to miła osoba, prezesowa?" Hrabina Joanna Karolowa do S. Wokulskiego.
"prezesowa — dobrą". Etykietka, którą przykleiła Zasławskiej Izabela Łęcka.
"najczcigodniejsza z matron, prezesowa". Opinia Izabeli Łęckiej.
Źródło:
-
Przestrzeń i bohaterowie
Przestrzeń i bohaterowie. Lalka. Zadanie maturalne:
Porównaj konwencje literackie podanych tekstów. Zwróć uwagę na wykreowane w nich przestrzenie i bohaterów literackich.
Zadanie maturalne do pisemnej części matury z polskiego na poziomie rozszerzonym, na której wymagana jest umiejętność pisania dobrego wypracowania maturalnego.
Klucz odpowiedzi jest dołączony do zadania maturalnego.
Podstawą dla opracowania tego zadania maturalnego było zadanie maturalne stworzone przez CKE na potrzeby matury z języka polskiego (Matura 2010).
Poziom rozszerzony.
-
Rossi - charakterystyka bohatera
Rossi. Lalka B. Prusa
Rossi - charakterystyka bohatera z cytatami
Jedyny aktor w Lalce B. Prusa to Rossi. Charakterystyka bohatera nie sprawia większych trudności (mimo rozbieżności opinii o nim).
-
Sen Izabeli
Lalka. Zadanie maturalne:
Sen jako sposób prezentowania postaci literackiej. Analizując i interpretując podany fragment Lalki Bolesława Prusa, wyjaśnij, co marzenie senne mówi o bohaterce powieści i jej stosunku do ważnych w jej życiu osób – ojca i Wokulskiego.
Zadanie maturalne do pisemnej części matury z polskiego, na której wymagana jest umiejętność pisania dobrego wypracowania maturalnego (najlepiej: rozprawki, eseju).
Klucz odpowiedzi - zobacz wzorcowe wypracowanie maturalne: Co marzenie senne mówi o bohaterce?
Podstawą dla opracowania tego zadania maturalnego było zadanie maturalne stworzone przez CKE na potrzeby matury z języka polskiego.
-
Słownik Lalki
trudne słowa z Lalki
-
Stanisław Wokulski - biografia
B. Prus Lalka. Stanisław Wokulski - biografia w punktach
Biografia Stanisława Wokulskiego jest bardzo szczegółowa. Jest to biografia z cytatami. Dzięki temu można scharakteryzować Stanisława Wokulskiego z uwzględnieniem dynamizmu tej postaci. Warto sięgnąć również do artykułu charakterystyka Stanisława Wokulskiego.
-
Stanisław Wokulski - charakterystyka z cytatami
B. Prus Lalka. Stanisław Wokulski - charakterystyka z cytatami.
Charakterystyka Stanisława Wokulskiego jest jednym z trudniejszych zadań związanych z tą lekturą. To bohater trudny do scharakteryzowania z kilku powodów: ponieważ jest postacią dynamiczną, bo nie wiadomo do końca czy to romantyk czy pozytywista, gdyż utrudnia to technika narracyjna, która sprawia, że o Stanisławie Wokulskim wypowiadają się nieomal wszystkie postacie, z których każda ma co innego do powiedzenia. Często zdarza się, że czytelnik otrzymuje sprzeczne informacje na temat bohatera. Musi wtedy sam zdecydować, kto ma rację, a kto myli się co do Wokulskiego. Poniższa charakterystyka Stanisława Wokulskiego ułożona jest w punktach (częściowo chronologicznie, częściowo problemowo). Znajdziesz w niej z mnóstwo cytatów dotyczących Stanisława Wokulskiego.
Stanisław Wokulski to lalka- wielokrotnie zwraca uwagę na to, że nie on kieruje swoim życiem.
Aby mieć kompletną wiedzę o bohaterze koniecznie zapoznaj się również z biografią Stanisława Wokulskiego w punktach, która również zawiera cytaty i stanowi uzupełnienie tej charakterystyki.
-
Stanisław Wokulski - idealista
Stanisław Wokulski - idealista w Lalce B. Prusa
W Lalce najważniejszym idealistą jest: Stanisław Wokulski. Uproszczanie sprawy, że jednak Stanisław Wokulski jest idealistą miłości jest półprawdą. Stanisław Wokulski był bowiem idealistą romantycznym i idealistą pozytywistycznym jednocześnie, czyli idealistą miłości i idealistą nauki.
-
Stanisław Wokulski - samobójstwo
B. Prus "Lalka". Samobójcza próba S. Wokulskiego w Skierniewicach
Fragmenty "Lalki" B. Prusa, które znajdują się poniżej nastąpiły po scenie, w której Stanisław Wokulski dowiedział się o zdradzie Izabeli Łęckiej (jej romansie z Kazimierzem Starskim).
-
Stanisław Wokulski jako pozytywista
Stanisław Wokulski jako pozytywista
Stanisław Wokulski to pozytywista, ale należy pamiętać, że ma on również wiele cech romantycznych.
Biografia pozytywisty
Praca i nauka u Hopfera (od 1854 do 1861)
„Kiedy dzieckiem będąc, łaknął wiedzy - oddano go do sklepu z restauracją. Kiedy zabijał się nocną pracą, będąc subiektem - wszyscy szydzili z niego, zacząwszy od kuchcików, skończywszy na upijającej się w sklepie inteligencji. Kiedy nareszcie dostał się do uniwersytetu - prześladowano go porcjami, które niedawno podawał gościom." - historia Stanisława Wokulskiego opisana przez I. Rzeckiego w pamiętniku potwierdza, że Warszawa tłamsi swoich mieszkańców.
Do 1861 r. pracował u Hopfera „Stach był jeszcze ze trzy lata u Hopfera i przez ten czas porobił dużo znajomości ze studentami, z młodymi urzędnikami rozmaitych biur, którzy na wyścigi dostarczali mu książek, ażeby mógł zdać egzamin do uniwersytetu." Rzecki w pamiętniku.
Kupował książki „W zeszłym miesiącu wydałeś dwadzieścia złotych na książki" Ojciec Stanisława Wokulskiego do syna.
Inteligentny „chłopak zdatny. Nazywa się Stanisław Wokulski. Bystra bestia!..." wg Jana Machalskiego, który rozmawia z I. Rzeckim.
Budował perpetum mobile „Ale mechanik!... Zbudował taką maszynę, co pompuje wodę z dołu do góry, a z góry wylewa ją na koło, które właśnie porusza pompę. Taka maszyna może obracać się i pompować do końca świata;" wg Jana Machalskiego, który rozmawia z Ignacym Rzeckim.
Marzył o zbudowaniu perpetum mobile „Gdy Wokulski był subiektem w sklepie kolonialnym, marzył o perpetum mobile, machinie, która by się sama poruszała" Ignacy Rzecki o Stanisławem Wokulskim.
Nie interesował się kobietami „Hopfer nie chce go odstręczać od siebie, bo Kasia Hopferówna durzy się trochę w Wokulskim", który „Ani na nią spojrzy, dzika bestia!" wg Jana Machalskiego, który rozmawia z Ignacym Rzeckim.
Nauka w Szkole Przygotowawczej (1861)
„W początkach roku 1861 Stach podziękował Hopferowi za miejsce. Zamieszkał u mnie (w tym pokoiku z zakratowanym oknem i zielonymi firankami), rzucił handel, a natomiast począł chodzić na akademickie wykłady jako wolny słuchacz. " Rzecki w pamiętniku.
Był bardzo pracowity „Przeniósłszy się do mnie pracował po całych dniach i nocach, aż mnie nieraz złość brała. Wstawał przed szóstą i czytał. Około dziesiątej biegł na kursa, potem znowu czytał. Po czwartej szedł na korepetycję do kilku domów (głównie żydowskich, gdzie mu Szuman wyrobił stosunki) i wróciwszy do domu znowu czytał i czytał, dopóki zmorzony snem nie położył się już dobrze po północy. " Rzecki w pamiętniku.
Interesował się nauką „Czas wolny od nauki poświęcał Stach na próby z balonami. Wziął dużą butlę i w niej za pomocą witriolu preparował jakiś gaz (już nawet nie pamiętam jaki) i napełniał nim balon nieduży wprawdzie, ale przygotowany bardzo sztucznie. Była pod nim maszynka z wiatraczkiem...No i latało to pod sufitem, dopóki nie zepsuło się przez uderzenie o ścianę. " Rzecki w pamiętniku.
Studia w Szkole Głównej (1862)
„Przerzucił się (...) do Szkoły Przygotowawczej, a potem do Szkoły Głównej" radca Węgrowicz o Wokulskim.
odrzucona miłość Katarzyny Hopferówny
„Dajże mi pokój z Kasią!... - przerwał. - Dziewczyna dobra z kościami, nieraz ukradkiem przyszywała mi oberwany guzik do paltota albo podrzucała mi kwiatek na okno, ale ona nie dla mnie, ja nie dla niej. " Rzecki w pamiętniku.
romans z Małgorzatą Minclową
Małgorzata Minclowa nawracała Stanisława Wokulskiego na miłość „Już za trzecią wizytą pani Małgorzata przyjęła nas w szlafroczku (był to bardzo ładny szlafroczek, obszyty koronkami), a na czwartą ja wcale nie zostałem zaproszony, tylko Stach. Nie wiem, dalibóg, o czym gadali. To przecie jest pewne, że Stach wracał do domu coraz więcej znudzony, narzekając, że mu baba czas zabiera, (...) pani Jasiowa już nie tylko w wieczór zapraszała Wokulskiego na herbatę, na którą on po największej części nie chodził, ale jeszcze sama nieraz zbiegała do mego pokoju, troskliwie wypytując Stacha, czy nie jest chory, i dziwiąc się, że się jeszcze nie kochał, on, prawie starszy od niej (myślę, że ona była trochę starsza od niego). Jednocześnie zaczęła kobieta dostawać jakichś płaczów i śmiechów, wymyślać mężowi, który na całe dnie uciekał z domu, i występować z pretensjami do mnie, że jestem niedołęga, że nie rozumiem życia, że przyjmuję na lokatorów ludzi podejrzanych... " Ignacy Rzecki opisuje w pamiętniku, że Stanisław Wokulski jako pozytywista nie jest zainteresowany romansem z kobietą.
Z Syberii (1870) wraca jak pozytywista - wykształcony i z pieniędzmi
„jeszcze przywiozłem ze sześćset rubli." Słowa Stanisława Wokulskiego do Ignacego Rzeckiego w pamiętniku.
„jestem uczonym; mam nawet rozmaite podziękowania od petersburskich naukowych towarzystw..." Słowa Stanisława Wokulskiego do Rzeckiego w pamiętniku.
Praca w sklepie „przy protekcji swego dzisiejszego dysponenta, Rzeckiego, wkręcił się do sklepu Minclowej" radca Węgrowicz o Wokulskim.
Małżeństwo z Małgorzatą Minclową (1871) – małżeństwo z rozsądku pozytywistyczne
„i - w rok potem ożenił się z babą grubo starszą od niego." radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
Prześladują go opinie innych ludzi „No i wrócił do handlu, a wtedy zawołano, że się sprzedał i żyje na łasce żony, z pracy Minclów" - narrator o Stanisławie Wokulskim.
Ożenił się z Małgorzatą Minclową (Pfeifer) dla pieniędzy„- I ja tak samo zrobiłem - odezwał się stłumionym głosem Wokulski.
- Ożenił się pan dla majątku? - spytała wdówka szeroko otwierając oczy.
- Nie dla majątku, ale dlatego, ażeby mieć pracę i nie umrzeć głodu. " Stanisław Wokulski o swoim małżeństwie podczas rozmowy z Kazimierzem Starskim w Zasławku.
„W tym czasie umarł Jaś Mincel. W pół roku zaś później Stach powiedział mi, że... żeni się z panią Małgorzatą Mincel." Rzecki w pamiętniku.
Nie był szczęśliwy w małżeństwie „Stach z wielkim spokojem przyjmował hałaśliwe dowody małżeńskiej czułości, na pociechę topiąc się w rachunkach i korespondencjach kupieckich. Jejmość zaś, zamiast ochłonąć, gorączkowała się coraz bardziej; a gdy jej małżonek, znudzony siedzeniem czy też dla załatwienia jakiego interesu, wyszedł kiedy na miasto, biegła za nim... podpatrywać, czy nie idzie na schadzkę!..."
Dobry handlowiec „Zrobił nawet więcej, bo już w drugim roku wszedł w stosunki z moskiewskimi kupcami, co bardzo korzystnie oddziałało na interesa. Mogę powiedzieć, że za jego rządów potroiły się nasze obroty." Rzecki w pamiętniku.
Śmierć Małgorzaty Wokulskiej (1876) – bycie wdowcem nie mieści się w romantycznym kanonie
Po 5 latach małżeństwa zmarła Małgorzata Wokulska „Tymczasem w piątym roku pożycia zmarło biedactwo niespełna we dwie doby na zakażenie krwi, tyle tylko mając przytomności, aby wezwać rejenta i cały majątek przekazać swemu Stasiulkowi."
1876 śmierć Małgorzaty Wokulskiej i majątek Stanisława Wokulskiego „Półtora roku temu baba objadła się czegoś i umarła" „z zasobnym sklepem i trzydziestu tysiącami rubli" radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
Interesuje się nauką „I może z galanteryjnego kupca zostałby na dobre uczonym przyrodnikiem, gdyby znalazłszy się raz w teatrze nie zobaczył panny Izabeli." Ignacy Rzecki w pamiętniku.
Wojna rosyjsko-turecka w Bułgarii (1877)
Brał udział w wojnie dla szybkich zysków „sam z całą gotówką odziedziczoną po żonie pojechał na turecką wojnę robić majątek" (narrator z perspektywy radcy Węgrowicza)
Uczciwy „o Wokulskim było jedno zdanie, że dostawa, której się on dotknął, była uczciwa" - w Bułgarii nie oszukiwał, jak inni, na dostawach dla wojska. Relacja księcia, gdy arystokracja rozpytuje o Stanisława Wokulskiego w Wielką Sobotę.
Kwesta na grobach (1878 kwiecień)
Zdaje sobie sprawę z tego, że tylko pieniędzmi może zaimponować Izabeli „Jeżeli nie pieniędzmi, czym zwrócę na siebie jej uwagę?.. Tracę rozsądek..." Wokulski kiedy rozważa pójście na kwestę.
Poranek wielkanocny u Hrabiny Karolowej (1878 kwiecień)
Zyskał sobie sympatię arystokracji. Zdobył akceptację społeczną.
Założenie Spółki do handlu z cesarstwem. (1878)
Na spotkaniu z arystokracją zyskał jej uznanie, bo daje im zarobić pieniądze – kupił ich.
Pomoc prostytutce Mariannie (1878 czerwiec)
S. Wokulski jak pozytywista kupuje kamienicę Tomasza Łęckiego (1878)
Wierzy, że Izabelę zdobywa mądrze i cierpliwie - kupuje ją „On przecież zdobywał pannę Izabelę mądrością i cierpliwością..." - dochodzi do tego wniosku w rozmowie ze starym Szlangbaumem.
Wokulski jak pozytywista w Paryżu (1878 sierpień)
Powody ucieczki do Paryża były romantyczne. Patrzy na Paryż jak pozytywista, spotyka się z naukowcem.
Sprzedaż kamienicy Krzeszowskiej (1879 styczeń)
Przyjęte oświadczyny Stanisławie Wokulskiego (1879 kwiecień)
Dojrzały wiek nie jest cechą bohaterów romantycznych
„Czterdzieści pięć lat" - miał przed wyjazdem na wojnę rosyjsko-turecką (w 1877r.) zgodnie ze słowami Szumana
Ma 46 lat „Dziś mam czterdziesty szósty rok" Wokulski do Ochockiego w 1878 r.
Stanisław Wokulski - pozytywista↑
Pozytywistyczne poglądy Stanisława Wokulskiego
Jego działania mają pozytywistyczny charakter „Potem myślał o tych kilkunastu ludziach, którym już daje zajęcie, i o tych kilkudziesięciu, którzy od pierwszego maja mieli dostać u niego zajęcie, o tych setkach, dla których w ciągu roku miał stworzyć nowe źródła pracy, i o tych tysiącach, którzy dzięki jego tanim towarom mogliby sobie poprawić nędzny byt" - praca organiczna, utylitaryzm.
Praca jako lekarstwo dla społeczeństwa „A przecie jest proste lekarstwo: praca obowiązkowa - słusznie wynagradzana. Ona jedna może wzmocnić lepsze indywidua, a bez krzyku wytępić złe i... mielibyśmy ludność dzielną, jak dziś mamy zagłodzoną lub chorą."
W opisie Warszawy pokazuje swoje poglądy biologizm, organicyzm „Natura miewa kaprysy i - analogie - dodał. - Motyle istnieją także w rodzaju ludzkim: piękna barwa, latanie nad powierzchnią życia, karmienie się słodyczami, bez których giną - oto ich zajęcie. A ty, robaku, nurtuj ziemię i przerabiaj ją na grunt zdolny do siewu. Oni bawią się, ty pracuj; dla nich istnieje wolna przestrzeń i światło, a ty ciesz się jednym tylko przywilejem: zrastania się, jeżeli cię rozdepcze ktoś nieuważny."
Krytykuje polską arystokrację „u nas wyższa warstwa zakrzepła jak woda na mrozie i nie tylko wytworzyła osobny gatunek, który nie łączy się z resztą, ma do niej wstręt fizyczny, ale jeszcze własną. martwotą krępuje wszelki ruch z dołu"
czuje związek z nizinami społecznymi, czuje się odpowiedzialny za ich los „To są moi - ci, którzy leżą tam na śmietniku, i może dlatego są nędzni"
Zdaje sobie sprawę z tego, że takich jak Wysocki – porządnych i potrzebujących pomocy jest w polskim społeczeństwie wielu „zdawało mu się, że widzi cały szereg wozów, przed którymi leżą padłe konie, cały szereg rozpaczających nad nimi furmanów, a przy każdym gromadę mizernych dzieci i żonę, która pierze bieliznę takim, co płacić nie mogą."
praca u podstaw„prędzej czy później społeczeństwo musi się przebudować od fundamentów do szczytu. Albo zgnije." Wokulski w rozmowie z Rzeckim na temat prostytucji.
Broni Szlangbauma przed antysemityzmem „Panie... panie Lisiecki! Pan Henryk Szlangbaum był moim kolegą wówczas, kiedy działo mi się bardzo źle. Czybyś więc pan nie pozwolił mu kolegować ze mną dziś, kiedy mam się trochę lepiej?..." Pisze o tym Rzecki w pamiętniku.
Nie wierzy w cudowne przemiany ludzi „Będzie tam mieszkać młoda szwaczka - mówił dalej Wokulski. - Niech stołuje się u was, niech jej twoja żona pierze bieliznę...Niech zobaczy czego jej brak? Na sprzęty i na bieliznę ja dam pieniędzy... Potem będziecie uważali, czy nie sprowadza kogo do domu..." zleca Wysockiemu opiekę i pilnowanie Marii.
„Pieniądz naprawdę jest wielką potęgą, tylko trzeba go umieć użyć..." S. Wokulski w myślach
Pozytywista „U nas praca ludzka wydaje mierne rezultaty: jesteśmy ubodzy i zaniedbani. Ale tam praca jaśnieje jak słońce. Cóż to za gmachy, od dachów do chodników pokryte ozdobami jak drogocenne szkatułki. A te lasy obrazów i posągów, całe puszcze machin, a te odmęty wyrobów fabrycznych i rękodzielniczych!... Dopiero w Paryżu zrozumiałem, że człowiek jest tylko na pozór istotą drobną i wątłą. W rzeczywistości jest to genialny i nieśmiertelny olbrzym, który z równą łatwością przerzuca skały, jak i rzeźbi z nich coś subtelniejszego od koronek." S. Wokulski o Paryżu w rozmowie z Izabelą Łęcką.
Ma skłonności do filozofowania „Szczególna rzecz - mówił. - Każdy ptak w górze i każdy człowiek na ziemi wyobraża sobie, że idzie tam, dokąd chce. I dopiero ktoś stojący na boku widzi, że wszystkich razem pcha naprzód jakiś fatalny prąd, mocniejszy od ich przewidywań i pragnień." - motyw lalki – człowieka, który nie ma wpływu na swój los, ale również nawiązanie do religii ludzkości A. Comte'a – jednostka zależy od społeczeństwa i jest mu podporządkowana.
O kobietach „Trafiają się kobiety z defektem moralnym, niezdolne kochać nici nikogo, prócz swoich przelotnych kaprysów". Wokulski nie potrafi jednak skorzystać z tej wiedzy.
Stanisław Wokulski - pozytywista↑
Charakter pozytywisty
Skryty „Zawsze wydawał mi się człowiekiem skrytym i dumnym." ajent handlowy o Wokulskim, gdy konfrontuje tę opinię z oceną Węgrowicza na temat Stanisława Wokulskiego.
Tomasz Łęcki ma go za silnego człowieka „Wokulski, kupiec, żelazny człowiek" - w rozmowie z Izabelą Łęcką o finansach rodziny.
Żyje skromnie „któremu wystarczało tysiąc na rok ?..." - ze słów Rzeckiego wynika, że S. Wokulski nie wyjechał na wojnę dla pieniędzy, bo ich nie potrzebował
Stanisław Wokulski jest świadomy swojej władzy „Nawet moim skromnym majątkiem mógłbym wydźwignąć parę tysięcy rodzin". Swoją wielkość S. Wokulski w myślach mierzy pozytywistyczną miarą.
Zdecydowany „Był to zawsze człowiek czynu, który, co mu przyszło do głowy czy do serca, wykonywał natychmiast. Postanowił wejść do uniwersytetu i wszedł, postanowił zrobić majątek i zrobił. Więc jeżeli wymyślił jakieś głupstwo, to także się nie cofnie i zrobi głupstwo kapitalne. Taki już charakter." Szuman tak opisuje Wokulskiego, jeśli wierzyć Rzeckiemu.
Dla Szumana jest przewidywalny „Będzie źle. (...) Tacy ludzie jak on albo wszystko naginają do siebie, albo trafiwszy na wielką przeszkodę rozbijają sobie łeb o nią. Dotychczas wiodło mu się, ale... nie ma przecie człowieka, który by w życiu wygrywał same dobre losy..." jeśli wierzyć Rzeckiemu w pamiętniku.
Uczciwy „o Wokulskim było jedno zdanie, że dostawa, której się on dotknął, była uczciwa" - w Bułgarii nie oszukiwał, jak inni, na dostawach dla wojska. Relacja księcia, gdy arystokracja rozpytuje o Wokulskiego w Wielką Sobotę.
Rzetelny „Wokulski, który swoją rzetelnością zwrócił na siebie uwagę osób najwyżej położonych" - wg księcia, gdy arystokracja rozpytuje o Wokulskiego w Wielką Sobotę.
Stanisław Wokulski - pozytywista↑
Umysłowość pozytywisty
Inteligentny „chłopak zdatny. Nazywa się Stanisław Wokulski. Bystra bestia!..." wg Jana Machalskiego, który rozmawia z I. Rzeckim o dzieciństwie S. Wokulskiego.
Mądry człowiek „ma więcej rozumu aniżeli my wszyscy..." wg Rzeckiego w pamietniku.
Ambitny i chętnie się uczy „Źle to jednak nie umieć po angielsku... Dzíś wiedziałbym, co o mnie myśli: bo jestem pewny, że o mnie mówiła do swej ciotki. Trzeba nauczyć się..."
„To nieuleczony marzyciel, który już nie odzyska rozsądku. Fatalnie posuwa się do ruiny materialnej i moralnej," doktor Szuman do I. Rzeckiego
Uczy się angielskiego „Wiliam Colins, nauczyciel języka angielskiego..." Cóż to za farsa?... Przecie chyba Wokulski nie będzie uczył się po angielsku?..." - z pamiętnika I. Rzeckiego.
Pozytywista, człowiek czynu „Ja tymczasem jestem dziś człowiek czynu, a on marzyciel... " - Wokulski o sobie, gdy porównuje się z Julianem Ochockim.
Racjonalista, nieustannie wszystko kalkuluje „Na tysiąc zaś dłuższych znajomości ledwie jedna prowadzi do oświadczyn; na dziesięć oświadczyn - ledwie jedne są przyjęte, a i z tych ledwie połowa kończy się małżeństwem." Stanisław Wokulski w myślach.
„Zyskałeś większą szansę - objaśnił rozsądek - przed rokiem miałeś może jedną sto - albo jedną dwudziestomilionową prawdopodobieństwa, że się z nią ożenisz, a za rok możesz mieć jedną dwudziestotysięczną..." nie postępuje jednak zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, gdy ulega uczuciom.
Wiedza i wykształcenie pozytywisty
„Kiedy dzieckiem będąc, łaknął wiedzy" - Ignacy Rzecki w pamiętniku.
Jako młodzieniec marzył o zbudowaniu perpetum mobile „Gdy Wokulski był subiektem w sklepie kolonialnym, marzył o perpetum mobile, machinie, która by się sama poruszała" Ignacy Rzecki o Stanisławie Wokulskim.
Głodny wiedzy „Wstawał przed szóstą i czytał. Około dziesiątej biegł na kursa, potem znowu czytał." Rzecki w pamiętniku.
Skończył Szkołę Przygotowawczą i studiował w Szkole Głównej w Warszawie „Przerzucił się (...) do Szkoły Przygotowawczej, a potem do Szkoły Głównej" radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
W młodości interesował się nauką „Czas wolny od nauki poświęcał Stach na próby z balonami. Wziął dużą butlę i w niej za pomocą witriolu preparował jakiś gaz (już nawet nie pamiętam jaki) i napełniał nim balon nieduży wprawdzie, ale przygotowany bardzo sztucznie. Była pod nim maszynka z wiatraczkiem...No i latało to pod sufitem, dopóki nie zepsuło się przez uderzenie o ścianę. " Ignacy Rzecki w pamiętniku.
Naukowe wykształcenie uzyskał na zesłaniu „jestem uczonym; mam nawet rozmaite podziękowania od petersburskich naukowych towarzystw..." Wokulski - pozytywista po powrocie z Irkucka do Rzeckiego.
Po śmierci Małgorzaty Wokulskiej interesuje się nauką „I może z galanteryjnego kupca zostałby na dobre uczonym przyrodnikiem, gdyby znalazłszy się raz w teatrze nie zobaczył panny Izabeli." Ignacy Rzecki w pamiętniku.
Był przyrodnikiem „Pan był przyrodnikiem" Ochocki znajduje w nim pokrewną duszę.
Zna historię i korzysta ze swej wiedzy „- Będzie kiedyś awantura z tymi Żydami - mruknąłem.
- Bywały już, trwały przez osiemnaście wieków i jaki rezultat?.. W antyżydowskich prześladowaniach zginęły najszlachetniejsze jednostki, a zostały tylko takie, które mogły uchronić się od zagłady. I oto jakich mamy dziś Żydów: wytrwałych, cierpliwych, podstępnych, solidarnych, sprytnych i po mistrzowsku władających jedyną bronią, jaka im pozostała - pieniędzmi. Tępiąc wszystko, co lepsze, zrobiliśmy dobór sztuczny i wypielęgnowaliśmy najgorszych." Rozmowa I. Rzeckiego i S. Wokulskiego.
Stanisław Wokulski - pozytywista↑
Wierzenia
Mało religijny "Kiedyż to?... Na ślubie raz... Na pogrzebie żony drugi raz..." - Wokulski w myślach o swoich wizytach w kościele przed pójściem na kwestę przy grobach w Wielką Sobotę
Marzy o zreformowaniu społeczeństwa arystokracji „Jakimi to oni formami obwarowali się, co? - pomyślał. - A... gdybym to mógł wszystko zwalić!..."
Wokulski a społeczeństwo
Szacunek wobec innych i wdzięczność „Przypomniał sobie swego ojca i stryja, Kasię Hopfer, która tak go kochała, Rzeckiego, Leona, Szumana, księcia i tylu, tylu innych ludzi, którzy złożyli mu dowody niewątpliwej życzliwości. Co warta cała jego nauka i majątek, gdyby dokoła siebie nie miał serc przyjaznych; na co zdałby się największy wynalazek Geista, gdyby nie miał być orężem, który zapewni ostateczne zwycięstwo rasie ludzi szlachetniejszych i lepszych?..." Rozmyślania S. Wokulskiego w drodze do Zasławka.
Niezależny „Książę, na którego prośbę Wokulski nie tylko w grudniu roku zeszłego nie chciał ofiarować pani Krzeszowskiej dziesięciu tysięcy rubli, ale nawet w styczniu i lutym roku bieżącego nie dał ani grosza na protegowanych przez niego ubogich" Narrator.
Asertywny „nie tylko nie myślał być książęcym sługą, ale nawet odważył się być samodzielnym człowiekiem; nieraz sprzeczał się z księciem, a co gorsza, wręcz odmawiał jego żądaniom." Narrator.
Ma szerokie wpływy „Siedzi, dziękować Bogu i wielmożnemu panu, w Skierniewicach, ma grunt, najął parobka i tera z niego wielki pan. Za parę lat jeszcze ziemi dokupi, bo stołuje się u niego jeden dróżnik i stróż, i dwa smarowniki. Nawet mu tera kolej pensji dodała... " Wysocki o swoim bracie dróżniku, któremu pomógł Wokulski.
Ma dobre koneksje „Pan Tomasz (...) zaczynał dziwić się widząc, że kupiec galanteryjny zna najwybitniejsze osobistości w mieście, a nie zna tylko tych, którzy odznaczali się tytułem albo majątkiem, nic zresztą nie robiąc." - kiedy Łęcki wprowadza Wokulskiego na salony.
Ma imponujące kontakty i zaufanie handlowe w Rosji „u moskiewskich fabrykantów kredyt do wysokości trzech, nawet czterech milionów rubli, ale jeszcze nie wiem, czy pójdą ich wyroby."
Stanisław Wokulski - pozytywista↑
Zdolności interpersonalne
Zna się na ludziach, rozpoznaje w Maruszewiczu oszusta „jest to hultaj dużej ręki, a przy czym sprytny. Chciał ode mnie posady, lecz sam ją znalazł: śledzi mnie i donosi innym. Mógłby mi narobić kłopotu, gdyby nie te czterysta rubli, które wziął, jestem pewny, za sfałszowanym podpisem." Wokulski po pożyczeniu Maruszewiczowi 400 rubli na kwit podpisany przez barona.
Potrafi uspokoić emocjonalną rozmowę „Przede wszystkim nie używajmy zbyt silnych wyrazów, które wcale nie odpowiadają spacerowej sytuacji. Między nami nie ma mowy o uczuciach, tylko o poglądach." S. Wokulski w trakcie rozmowy z K. Wąsowską.
Cynicznie zdobywa Izabelę „stara dama dostarczała ważnych informacyj Wokulskiemu, ale dotyczących tylko panny Izabeli." Korzysta z usług szpiega – pani Meliton wg narratora.
Taktowny
Nie kończy zdania, by nie zrobić przykrości I. Rzeckiemu. „Ach, co mnie to ob..." - to odpowiedź Wokulskiego na pytanie Rzeckiego o to czy nie chce obejrzeć sklepu po powrocie z Bułgarii.
Dżentelmen „Ten zaś pan Wokulski jest bardzo miłym i dystyngowanym człowiekiem i wyznaję, że serdecznie go polubiłem, choć mi taką zrobił krzywdę." wg barona Krzeszowskiego w liście do Izabeli Łęckiej.
Dobrze wychowany „Jest on wprawdzie trochę sztywny, ale bardzo grzeczny" - Tomasz broni Wokulskiego przed Izabelą.
Społecznik
„To był działacz społeczny" Ignacy Rzecki w rozmowie z Szumanem o przeszłości Stanisława Wokulskiego.
Myśli praktycznie i troszczy się o mieszczaństwo, przeciwstawiając drapieżnemu kapitalizmowi „Mnie się zdaje, że jest to dość po obywatelsku dostarczyć konsumentom tańszego towaru i złamać monopol fabrykantów, którzy zresztą tyle mają z nami wspólnego, że wyzyskują naszych konsumentów i robotników." - broni własnego stanowiska w rozmowie z księciem.
Współczuje biednym, chce im pomagać „zdolność odczuwania cudzego bólu urodziła się w nim dopiero dziś, przed godziną." S. Wokulski jak pozytywista w myślach o sobie.
Pomaga potrzebującym wsparcia „przecie miał już ustaloną opinię hojnego filantropa" S. Wokulski jako pozytywista w myślach o sobie.
Zdaje sobie sprawę z negatywnych konsekwencji dla zwykłych ludzi, które niesie jego fascynacja Izabelą „będą jeszcze nędzniejsi, że ja chcę wydawać po trzydzieści tysięcy rubli rocznie na zabawę w motyla. Głupi handlarzu, podły człowieku!..."
Swoje szaleństwo z miłości usprawiedliwia pomocą innym „to, co oni dziś nazywają szaleństwem, popycha mnie do pełnienia jakichś fikcyjnych obowiązków. Gdyby nie ono, siedziałbym dziś jak mól w książkach i kilkaset osób miałoby mniejsze zarobki." Wokulski w myślach po pouczającej rozmowie z Rzeckim.
Stanisław Wokulski - pozytywista↑
Dobre uczynki S. Wokulskiego
Dobry przyjaciel. Wykupił Rzeckiemu nowe mieszkanie i urządził luksusowa, ale jeden pokój urządził identycznie jak stary „Z książek byłem bardzo kontent, ale ten salon, muszę wyznać, zrobił na mnie przykre wrażenie. Staś spostrzegł to i uśmiechnąwszy się, nagle otworzył drugie drzwi.
Boże miłosierny!... ależ ten drugi pokój to mój pokój, w którym mieszkałem od lat dwudziestu pięciu. Okna zakratowane, zielona firanka, mój czarny stół... A pod ścianą naprzeciw moje żelazne łóżko, dubeltówka i pudło z gitarą..." - sprawił tym Rzeckiemu ogromną radość.
Ma dobre serce, pomaga Wysockiemu stanąć na nogi „Masz tu - rzekł - dziesięć rubli na święta. Jutro w południe przyjdziesz do sklepu i dostaniesz kartkę na Pragę. Tam u handlarza wybierzesz sobie konia, a po świętach przyjeżdżaj do roboty. U mnie zarobisz ze trzy ruble na dzień, więc dług spłacisz łatwo." i jego bratu „Idź do domu. Może Kaspra przeniosą do Skierniewic."
Praca u podstaw pomoc Marii „Wszystko będzie załatwione, jeżeli tam pójdziesz." Wokulski do Marii.
„Najciekawszych jednak wiadomości dostarczyły księciu zakonnice. Był jakiś furman w Warszawie i jego brat dróżnik na Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, którzy błogosławili Wokulskiego. Byli jacyś studenci, którzy głośno opowiadali, że Wokulski daje im stypendia; byli rzemieślnicy, którzy zawdzięczali mu warsztaty, byli kramarze, którym Wokulski pomógł do założenia sklepów.
Nie brakło nawet (o czym siostry mówiły z pobożną zgrozą i rumieniąc się), nie brakło nawet kobiety upadłej, którą Wokulski wydobył z nędzy, oddał do magdalenek i ostatecznie zrobił z niej uczciwą kobietę, o ile (mówiły siostry) taka osoba może być uczciwą kobietą." Narrator opisując informacje o S. Wokulskim, które zebrał Książę.
Praca u podstaw „kilku biednym czeladnikom założył warsztaty" - wg Rzeckiego w pamiętnikach
Pomógł bratu Wysockiego, dróżnikowi „dróżnik Wysocki upadł mu do nóg dziękując za przeniesienie do, Skierniewic i udzielenie zapomogi..." wspomnienia Rzeckiego w pamiętniku.
Ma szerokie wpływy „Siedzi, dziękować Bogu i wielmożnemu panu, w Skierniewicach, ma grunt, najął parobka i tera z niego wielki pan. Za parę lat jeszcze ziemi dokupi, bo stołuje się u niego jeden dróżnik i stróż, i dwa smarowniki. Nawet mu tera kolej pensji dodała... " Wysocki o swoim bracie dróżniku, któremu pomógł Wokulski.
Pomógł Szlangbaumowi, gdy ten znalazł się w trudnej sytuacji, zatrudniając go w sklepie „Stach wzruszył ramionami i natychmiast przyjął Szlangbauma z pensją półtora tysiąca rubli rocznie". Pisze o tym Rzecki w pamiętniku.
Pomógł inkasentowi Obermanowi „Oberman, zapłacisz, a ja ci zwrócę...", gdy ten zgubił 400 rubli. To było po udanym obiedzie u Łęckich.
Pomógł Wirskiemu w znalezieniu pracy, gdy zwolniła go baronowa „Wokulski - odparłem - już pomyślał o panu: dostaniesz posadę przy spółce do handlu z cesarstwem..." I. Rzecki do Wirskiego
Pomógł Helenie Stawskiej w znalezieniu pracy „Otóż spadł tu na mnie jeszcze jeden sklep z jego właścicielką, wdową. Ponieważ prawie cały kapitał należy do mnie, więc w interesie tym muszę mieć kogoś ze swej ręki; wolałbym zaś kobietę ze względu na właścicielkę sklepu. Czy więc przyjmie pani miejsce kasjerki z płacą... tymczasem siedemdziesięciu pięciu rubli na miesiąc?" S. Wokulski do Heleny Stawskiej.
Oceny S. Wokulskiego
Porządny człowiek „Ja bym mu sam oddał córkę. Człowiek, słyszę, porządny, bogaty, posagu nie strwoni..." - ktoś z arystokratów
„wszyscy chórem uważają go za jakąś znakomitość" - Izabela o poglądach arystokracji na temat Wokulskiego
Niezwykły człowiek „Szanowna kuzynko, trzymasz w ręku niezwykłego ptaka... Trzymajże go i pieść tak, ażeby wyrósł na pożytek nieszczęśliwemu krajowi..."? Książę do Izabeli Łęckiej
„Kto z takiej nędzy potrafił wydobyć się, kto bez cienia zarzutu zrobił majątek, wykształcił się tak jak on, ten może nie dbać o opinie salonów." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„Szczęśliwą będzie kobieta, którą on wybierze za żonę... Na nieszczęście, nasze panny mają więcej wymagań aniżeli doświadczenia i serca." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„Co on ma robić między kupcami, taki pan, taki... dyplomata, taki... nowator, co nam tu nowe towary sprowadza ?..." radca Węgrowicz o Wokulskim do I. Rzeckiego.
„To człowiek czynu..." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
"Szorstki człowiek... interesowny... egoista!..." - myślał książę, ale coraz mocniej dziwił się zuchwalstwu dorobkiewicza." Narrator przedstawia opinię księcia na temat Stanisława Wokulskiego.
Dobry kandydat na męża „Szczęśliwa byłaby kobieta, z którą by on się ożenił (mam nawet dla niego partię...); ale on się chyba nie ożeni." wg Rzeckiego w pamiętnikach.
-
Stanisław Wokulski jako romantyk
Stanisław Wokulski - romantyk
Główny bohater "Lalki" to romantyk, ale nie bohater romantyczny; nie mniej jednak romantyzm wywarł na niego ogromny wpływ, co widać w jego postawie, czynach, cechach. Czytając ten artykuł pamiętaj jednak, że jendocześnie był pozytywistą.
Biografia romantyka
Udział w powstaniu styczniowym (1863)
Od czasu pracy u Hopfera agituje go Leon.
Bierze udział w powstaniu styczniowym „niespełna w rok rzucił szkołę..." radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
Zesłanie na Syberię do Irkucka (1864)
„Nareszcie pewnego dnia Stach Wokulski całkiem zniknął mi z oczu. Dopiero we dwa lata napisał do mnie list z Irkucka prosząc, abym mu przysłał jego książki." Ignacy Rzecki w pamiętniku.
Za udział w powstaniu styczniowym został zesłany na Syberię „i sam w rezultacie oparł się aż gdzieś koło Irkucka" radca Węgrowicz o Stanisławie Wokulskim.
Od Irkucka zna się z Szumanem, Henrykiem Szlangbaumem, Suzinem „Wrócił z Syberii razem ze Stachem i doktorem Szumanem i zaraz wstąpił do chrześcijańskiego sklepu, choć Żydzi dawali mu lepsze warunki". Ignacy Rzecki pisze o Szlangbaumie w pamiętniku.
Miłość od pierwszego wejrzenia do Izabeli Łęckiej (1877 kwiecień)
Przed wyjazdem na wojnę zakochał się w Izabeli „Odtąd mało pamiętał o sklepie i o swoich książkach, lecz ciągle szukał okazji do widywania panny Izabeli w teatrze, na koncertach lub na odczytach. " Relacja narratora.
Już w 1877 interesował się Izabelą Łęcką „Teraz dopiero przypominam sobie, że przed rokiem nie było przedstawienia w teatrze, nie było koncertu, odczytu, na których bym go nie spotykała" Izabela wypowiada te słowa w kwietniu 1878 r. po tym, gdyS. Wokulski wykupił jej zastawę.
Wyjechał na wojnę z powodu Izabeli Łęckiej „ten człowiek po to jeździł na wojnę, ażeby mnie zdobyć" - Izabela mówi to do Florentyny, potwierdza to również sam S. Wokulski „Przez rok cierpiałem na jakąś chorobę mózgową, a zdawało mi się, że jestem zakochany" gdy Łęcka w jego sklepie robi zakupy.
Napaść na S. Wokulskiego w parku Łazienkowskim (1878 czerwiec)
Swoim romantycznym pragnieniem śmierci przestraszył rabusiów.
Romantyczny pojedynek z baronem Krzeszowskim (1878 czerwiec)
Dość szczęśliwie wygrany przez Stanisława Wokulskiego.
Adoracja Rossiego od wpływem Izabeli Łęckiej w Warszawie (1878 czerwiec)
„Kiedy piękne oblicze panny Izabeli wyrażało najwyższy zachwyt, wtedy Wokulski pocierał sobie ręką wierzch głowy. A wówczas, jakby na komendę, z galerii i z paradyzu odzywały się gwałtowne oklaski i wrzaskliwe okrzyki: "Brawo, brawo Rossi!..."" opłacił dużą część publiczności i dawał znaki kiedy mają bić brawo.
Absencja na bal u księcia (1879)
Uniósł się romantyczną dumą.
Wybaczenie Izabeli flirtu z Molinarim (1879 kwiecień) – miłość romantyczna
Kolejna zdrada Izabeli Łęckiej jest dla Stanisława Wokulskiego ciężkim ciosem „Przeszli tuż obok niego, Molinari potrącił go łokciem, ale tak byli zajęci sobą, że panna Izabela nawet nie spostrzegła Wokulskiego. Potem usiedli we czworo przy jednym stoliku: pan Szastalski z panną Rzeżuchowską, Molinari z panną Izabelą, i było znać, że jest im bardzo dobrze razem.
Próba samobójcza w Skierniewicach (1879 maj)
Próba samobójcza jest spontaniczną i emocjonalną reakcją na cierpienie związane z nieszczęśliwą miłością do Izabeli Łęckiej „"Tak kocham... tak kocham... - szepnął. - I nie mogę zapomnieć!..." W tej chwili opanowało go cierpienie, na które w ludzkim języku już nie ma nazwiska. Dręczyła go zmęczona myśl, zbolałe uczucie, zdruzgotana wola, całe istnienie... I nagle uczuł już nie pragnienie, ale głód i żądzę śmierci.
Pociąg z wolna zbliżał się. Wokulski nie zdając sobie sprawy z tego, co robi, upadł na szyny. Drżał, zęby mu szczękały, schwycił się oburącz podkładów, miał usta pełne piasku... Na drogę padł blask latarń, szyny zaczęły cicho dźwięczeć pod toczącą się lokomotywą... "Boże, bądź miłościwy..." - szepnął i zamknął oczy." Narrator opisuje postępowanie i myśli Stanisława Wokulskiego w Skierniewicach.
„wrócił nie za miesiąc, ale na drugi dzień, taki sponiewierany, że litość brała patrzeć na niego. Okropność, co się zrobiło z tym człowiekiem przez jedną dobę!" Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Depresja po nieudanej próbie samobójczej (1879 czerwiec, lipiec, sierpień)
Zmienia zdanie „powiedział, że otrzymał telegram od Suzina i że pojedzie do Moskwy. Lecz znowu po upływie doby rozmyślił się i oświadczył, że do Moskwy nie pojedzie." Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Ogarnęła go apatia „Teraz po całych dniach nie wychodzi z domu i po większej części leży. Byłem u niego, ale przyjął mnie rozdrażniony; od lokaja zaś dowiedziałem się, że nikogo nie każe przyjmować." Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu Stanisława Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Stał się odludkiem „Posłałem mu Szumana, ale Stach i z Szumanem nie chciał gadać, tylko powiedział mu, że nie potrzebuje doktorów. " Ignacy Rzecki w pamiętniku po rozstaniu S. Wokulskiego z Izabelą Łęcką.
Nie ma w nim woli życia „Chciałbym zapaść się pod ziemię, choć tak głęboko jak... studnia w zasławskim zamku... I jeszcze chciałbym, ażeby mnie zasypały gruzy, mnie i mój majątek, i nawet ślad tego, że kiedykolwiek istniałem. Oto moje pragnienia, owoc wszystkich poprzednich." Słowa Stanisława Wokulskiego do Szumana.
Tajemnicze zniknięcie (1879 wrzesień)
Bohaterowie romantyczni mają tajemnicze losy, nia znamy ich przyszłości, albo pozostaje ona nierozstrzygnięta.
Niektóre hipotezy zakładają romantyczne zakończenie losów bohatera akcji inne pozytywistyczne.
Szlacheckie pochodzenie
Ubogi szlachcic „Wokulscy stara szlachta" Prezesowa Zasławska do I. Łęckiej.
Syn Piotra Wokulskiego „Stanisławie Piotrowiczu" - tak do niego zwraca się Suzin
Jego przodkowie byli znaczącymi osobami w państwie „twój dziadek z matki był kasztelanem" Ojciec S. Wokulskiego do syna.
Poglądy romantyka
„Bo któż to miłość przedstawiał mi jako świętą tajemnicę? Kto nauczył mnie gardzić codziennymi kobietami, a szukać niepochwytnego ideału?... Miłość jest radością świata, słońcem życia, wesołą melodią w pustyni a ty co z niej zrobiłeś?... Żałobny ołtarz, przed którym śpiewają się egzekwie nad zdeptanym sercem ludzkim!" Wokulski o Mickiewiczu.
„W ogóle biorąc, kobiety są szlachetniejsze od mężczyzn ; nie tylko mniej spełniają występków, lecz i poświęcają się nierównie częściej od nas. Jeżeli więc z trudnością znalazłby się tak podły mężczyzna, który od rana do nocy kłamałby dla pieniędzy, to czy można posądzać o coś podobnego kobietę, młodą pannę wychowaną wśród uczciwej rodziny?" Wokulski o Ewelinie Janockiej
„A jeżeli młoda dziewczyna może pokochać takiego dziada" Wokulski o związku Eweliny Janockiej i barona Dalskiego
Charakter romantyka
Bohater dynamiczny „czuł, że w ciągu kilku godzin, które spędził w nadrzecznej dzielnicy, zaszła w nim jakaś zmiana" S. Wokulski w myślach o sobie.
Jest zdeterminowany w dążeniu do własnego szczęścia „Gdyby mi się ziemia rozstąpiła pod nogami... rozumiesz?... Gdyby mi niebo miało zawalić się na łeb - nie cofnę się, rozumiesz?... Za takie szczęście oddam życie..." Wokulski do Rzeckiego w odpowiedzi na plotki o jego szybkim bankructwie i szaleństwie.
Porywczy „Wokulski zadrżał z gniewu i zerwał się z kanapy." narrator opisując zachowanie S. Wokulskiego w rozmowie z I. Rzeckim
Jest niecierpliwy „odparł niecierpliwie Wokulski." - narrator komentując zachowanie bohatera.
Nie zależy mu na pieniądzach „W styczniu tego oto roku dawano mu dwakroć sto tysięcy rubli tylko za firmę od pewnego przedsiębiorstwa i nie przyjął..." - wg księcia, gdy arystokracja rozpytuje o Wokulskiego w Wielką Sobotę.
Nie jest chciwy „biedaków nie duś... Mieszka tam jakiś szewc, jacyś studenci; bierz od nich, ile dadzą, byle płacili regularnie." Wokulski do Rzeckiego przed wyjazdem do Paryża.
Szczęściarz „Mam nieprawdopodobne szczęście - myślał. - W pół roku zrobiłem majątek krociowy, za parę lat mogę mieć milion... " Stanisław Wokulski w myślach o sobie.
Człowiek wielkich gestów, ale nie zajmuje się szczegółami „Dziwny człowiek! Przyjdzie mu do głowy genialny plan, wykona go w ogólnych zarysach, ale - ani dba o szczegóły." - Rzecki w pamiętniku o tym, jak dbał o urządzenie nowego sklepu.
Roztargniony, rozdrażniony „Przy tym roztargniony, rozdrażniony, jakby na coś czekał albo czegoś się obawiał." wg Rzeckiego
Wrażliwy i domyślny „Patrzyłem na jego surową twarz, smutne oczy i prawie nie mogłem wyobrazić sobie, że ten człowiek jest tak domyślny i posiada taką delikatność uczuć" - Rzecki w pamiętniku po tym, jak Wokulski przeniósł go do nowego mieszkania.
Życie wewnętrzne romantyka
Wie, że miłość do Izabeli zatruwa go, niszczy go „Przed godziną byłem pełen trucizny"- Wokulski w myślach po wizycie Izabeli i rozmowie z nią.
Jest zmienny raz zakochany, innym razem nie „a w tej chwili jestem tak spokojny i - jakiś pusty, jakby uciekła ze mnie dusza i wnętrzności, a została tylko skóra i odzież"
Miłość do Izabeli nadaje sens jego życiu, gdy wydaje mu się, że jej nie kocha nie ma celu w życiu „Co ja teraz będę robił? czym będę żył?... Chyba pojadę na wystawę do Paryża, a potem w Alpy..."" - Wokulski w myślach do siebie po wizycie Izabeli w jego sklepie.
Miłość do Izabeli Łęckiej jest od niego silniejsza „Nie mogę wyrzec się jej", jest też silniejsza od jego rozsądku i troski o los innych.
Miłość do Izabeli wypełnia jego życie „myślał o niej i tęsknił" - nawet, gdy jej nie ma w pobliżu.
Czasem niektóre informacje docierają do niego, ale jest zaślepiony miłością do Izabeli „Nieumiejętność panny Izabeli w opiekowaniu się chorymi w przykry sposób uderzyła Wokulskiego." narrator, gdy Wokulski opatrywał Tomasza Łęckiego.
Myśli samobójcze
Pragnienie śmierci „Umrzeć tu czy tam, wszystko jedno... " - S. Wokulski w rozmowie z I. Rzeckim na temat swojego udziału w wojnie
Pierwsza myśl o samobójstwie „Na nieszczęście - westchnął - dziś nie wolno zabijać innych, tylko siebie można; byle od razu i dobrze. No!..." po pierwszej rozmowie z Ochockim w Łazienkach; „Cóż znowu za przywidzenia?... Jakiś Ochocki... samobójstwo!... Ach, głupota..." Później sam wypowiada to wprost.
Pragnie śmierci „Zabij mnie, to sam zobaczysz - odparł Wokulski." Kiedy w Łazienkach po rozmowie z Ochockim napadają go zbiry.
Nie boi się śmierci „Przemknął mu przez głowę wyraz: śmierć, i na chwilę uśmiechnął się." Narrator przed pojedynkiem z baronem Krzeszowskim.
Myśl o śmierci „I na samą myśl o tym Wokulski uczuł pragnienie śmierci, ale tak zupełnej, żeby nawet resztki jego popiołów nie zostały na ziemi. " po zaproszeniu na obiad do Łęckich i wyrazach sympatii od Izabeli Łęckiej.
Myśli samobójcze „Pewnego dnia przyszło mu na myśl, że gdyby kazała mu rzucić się w wodę i umrzeć, umarłby błogosławiąc ją." Narrator opisuje chwile największego szczęścia w Zasławku.
„Przecież w łeb sobie nie wypalę - myślał. - Gdybym choć zbankrutował, ale tak!... Pogardzałbym sam sobą, gdyby z tego świata miała mnie wymieść spódnica..." S. Wokulski w myślach o sobie.
Uczuciowość romantyka
W Izabeli zakochał się od pierwszego wejrzenia„Bo jak można zakochać się w kimś od jednego rzutu oka? Albo jak można szaleć za kobietą, którą widzi się raz na kilka miesięcy, i tylko po to, ażeby przekonać się, że ona nie dba o nas?" Wokulski w Paryżu.
Jest romantykiem „Romantyk!... romantyk!..." adwokat o S. Wokulskim w trakcie omawiania zakupu kamienicy
Romantyczny stosunek do kobiet „czy to w piwnicy Hopfera, czy to na stepie tak się karmił Aldonami, Grażynami, Marylami i tym podobnymi chimerami, że w pannie Łęckiej widzi bóstwo. On się już nie tylko kocha, ale uwielbia ją, modli się, padałby przed nią na twarz... Przykre go czeka zbudzenie!... Bo choć to romantyk pełnej krwi, jednak nie będzie naśladować Mickiewicza, który nie tylko przebaczył tej, co z niego zadrwiła, ale jeszcze tęsknił do niej po zdradzie, bal nawet ją unieśmiertelnił... " doktor Szuman do I. Rzeckiego
„sądziłam, że pan jest człowiek zimny, rachunkowy, który chodząc po lesie taksuje drzewo, a na niebo nie patrzy, bo to nie daje procentu. Tymczasem cóż widzę?... Marzyciela, średniowiecznego trubadura, który wymyka się do lasu, ażeby wzdychać i wypatrywać zeszłotygodniowe ślady j e j stóp! Wiernego rycerza, który kocha na życie i śmierć jedną kobietę, a innym robi impertynencje. Ach, panie Wokulski, jakie to zabawne... jakie to niedzisiejsze!... " Kazimiera Wąsowska do S. Wokulskiego o nim samym.
Łatwo się wzrusza „Ponieważ, o ile wiem, jeszcze nigdy nie pocałowało go żadne dziecko, więc w pierwszej chwili cofnął się zdziwiony; potem objął Helunię za ramiona, wpatrywał się w nią ze wzruszeniem i pocałował w głowę." I. Rzecki
Człowiek o „niespokojnym charakterze" wg radcy Węgrowicza
Szaleniec „Wariat! Wariat!" - radca Węgrowicz o Wokulskim, gdy ten wyjechał na wojnę z odziedziczonym po Minclowej majątku
Impulsywny „czuł, że w sercu kipi mu jakiś gniew bezimienny. O co?... na kogo?... mniejsza. Dosyć, że ktoś za to zapłaci, pierwszy z brzegu." - narrator pokazuje niesprawiedliwość i impulsywność Wokulskiego tuż przed wyrzuceniem Mraczewskiego.
Wierzenia romantyka
Przesądny „Zła wróżba - pomyślał Wokulski" kiedy szedł umówić się z adwokatem, by kupił kamienicę Łęckich.
Wierzy w przeznaczenie „Co za dziwny zbieg wypadków: może po to kupiłem dom Łęckich, ażeby poznać w nim tę drugą?... Nic mnie ona nie obchodzi, skoro tu ostanę, ale dlaczegóż nie miałbym jej dopomóc, jeżeli prosi Rzecki... Ach! wybornie... Będę miał zaraz powód dać prezent baronowej, którą mi tak rekomendował Suzin..."" S. Woklulski o pomocy w poszukiwaniach Ludwika Stawskiego przez jego żonę Helenę Stawską.
Wokulski - romantyk a społeczeństwo
Niezależny „Książę, na którego prośbę Wokulski nie tylko w grudniu roku zeszłego nie chciał ofiarować pani Krzeszowskiej dziesięciu tysięcy rubli, ale nawet w styczniu i lutym roku bieżącego nie dał ani grosza na protegowanych przez niego ubogich" Narrator.
Asertywny „nie tylko nie myślał być książęcym sługą, ale nawet odważył się być samodzielnym człowiekiem; nieraz sprzeczał się z księciem, a co gorsza, wręcz odmawiał jego żądaniom." Narrator o Stanisławie Wokulskim.
Samotność - romantyk wśród ludzi
„Czasem zdaje mi się, że jest to człowiek skrzywdzony przez społeczeństwo." I. Rzecki o Wokulskim po jego wyjeździe do Paryża.
„Kiedy dzieckiem będąc, łaknął wiedzy - oddano go do sklepu z restauracją. Kiedy zabijał się nocną pracą, będąc subiektem - wszyscy szydzili z niego, zacząwszy od kuchcików, skończywszy na upijającej się w sklepie inteligencji. Kiedy nareszcie dostał się do uniwersytetu - prześladowano go porcjami, które niedawno podawał gościom." - historia Wokulskiego opisana przez I. Rzeckiego w pamiętniku potwierdza, że Warszawa tłamsi swoich mieszkańców.
Po powrocie z zesłania został ponownie odrzucony przez społeczeństwo „Uplacował się chłopak gdzieś na Starym Mieście i przez pół roku żył ze swej gotówki kupując za nią dużo książek, ale mało jedzenia. Wydawszy pieniądze począł szukać roboty, i wtedy-trafiła się rzecz dziwna. Kupcy nie dali mu roboty, gdyż był uczonym, a uczeni nie dali mu także, ponieważ był eks-subiektem. Został tedy, jak Twardowski, uczepiony między niebem a ziemią. Może rozbiłby sobie łeb gdzie pod Nowym Zjazdem, gdybym od czasu do czasu nie przyszedł mu z pomocą." Rzecki w pamiętniku o Stanisławie Wokulskim.
Samotny na wojnie rosyjsko-tureckiej „Bo widzisz, najgorszą samotnością nie jest ta, która otacza człowieka, ale ta pustka w nim samym, kiedy z kraju nie wyniósł ani cieplejszego spojrzenia, ani serdecznego słówka, ani nawet iskry nadziei..." S. Wokulski w rozmowie z I. Rzeckim na temat swojej samotności na wojnie.
„Wszystko, co umiem, wszystko, co mam, wszystko, co zrobić jeszcze mogę; nie pochodzi stąd. Tu znajdowałem tylko upokorzenie, zawiść albo wątpliwej wartości poklask, gdy mi się wiodło; lecz gdyby mi się nie powiodło, zdeptałyby mnie te same nogi, które dziś się kłaniają..." Rozmyślania S. Wokulskiego w drodze do Zasławka.
Odrzucony przez arystokrację „Jestem dorobkiewiczem, nie mam tytułu... "- w rozmowie z Księciem, nakłaniającym Wokulskiego do współpracy z arystokracją.
Wyalienowany „A czymże ja jestem, zarówno obcy im wszystkim?..." S. Wokulski o sobie wśród arystokracji na kweście.
„Podczas wieczorów przepędzanych w domu pani Stawskiej Wokulski stosunkowo był najbardziej ożywiony, trochę jadł i rozmawiał. Lecz przez resztę dnia zapadał w apatię. Prawie nie jadł, tylko wypijał mnóstwo herbaty, nie zajmował się interesami, nie był na kwartalnym posiedzeniu spółki, nic nie czytał, a nawet nie myślał. Zdawało mu się, że potęga, której nie umiałby nazwać, wyrzuciła go poza obręb wszelkich spraw, nadziei, pragnień i że jego życie, podobne dziś do martwego ciężaru, toczy się wśród pustki." Narrator o S. Wokulskim.
Oceny S. Wokulskiego
Niezwykły człowiek „Szanowna kuzynko, trzymasz w ręku niezwykłego ptaka... Trzymajże go i pieść tak, ażeby wyrósł na pożytek nieszczęśliwemu krajowi..."? Książę do Izabeli Łęckiej
„On brylant między mężczyznami" Prezesowa Zasławska pomyślała.
nad wszelką wartość człowiekiem, więc - i on powinien być szczęśliwy." Ignacy Rzecki w pamiętniku.
„Ja znam salony lepiej niż ty, moje dziecko, i wierz mi, że one bardzo prędko znajdą się w przedpokoju Wokulskiego." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„Szczęśliwą będzie kobieta, którą on wybierze za żonę... Na nieszczęście, nasze panny mają więcej wymagań aniżeli doświadczenia i serca." Prezesowa Zasławska w rozmowie z Izabelą Łęcką w Zasławku.
„pan jest człowiekiem wielkiego charakteru" Opinia prezesowej Zasławskiej, przytoczona przez Ewelinę Janocką w rozmowie ze Sstanisławem Wokulskim.
„I oczyma duszy widział szerokie i niezwykłe życie swoje, jakby rozpięte między dalekim Wschodem i dalekim Zachodem." Rozmyślania Stanisława Wokulskiego w drodze do Zasławka.
-
Stanisław Wokulski romantyk czy pozytywista?
Stanisław Wokulski romantyk czy pozytywista?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ ma on cechy obu epok, dlatego mówi się o nim, że jest syntezą romantyzmu i pozytywizmu. To połączenie nie jest dla niego zbyt szczęśliwe. Co więcej nigdy nie pada rozstrzygnięcie tej kwestii. Czytelnik "Lalki" Bolesława Prusa na bieżącu musi więc śledzić czyny i myśli bohatera. To niezdecydowanie, to motanie się bohatera mogłoby mieć metaforyczne znaczenie, mocno związane z tytułem powieści Bolesława Prusa - główny bohater również jest lalką, najlepiej oddają to jego własne przemyślenia:
-
Studenci - Lalka
Bolesław Prus: Lalka. Studenci - charakterystyka z cytatami
Studenci są to postacie niezwykle barwnie przedstawione przez Bolesława Prusa w powieści "Lalka". To studenci z kamienicy, którzy nie płacili czynszu i robili na złość baronowej Krzeszowskiej. Grupę tę stanowią Maleski, Patkiewicz i trzeci student, którego nie znamy nawet imienia. W końcówce powieści dołącza do nich jeszcze Klejn.
Ani Maleski, ani Patkiewicz, ani trzeci student nie płacą czynszu
"Panowie dobrodzieje winni nam są za cztery miesiące…" Rządca Wirski w obecności Ignacego Rzeckiego zwraca się do trzeciego studenta.
"Ależ nikt z panów nigdy nie płaci!" Rządca Wirski w obecności Ignacego Rzeckiego zwraca się do trzeciego studenta.
"On mówi, że nie zapłaci, no i nie płaci; ale tamci dwaj nic nie mówią i także nie płacą. To są, panie Rzecki, nadzwyczajni lokatorowie!… Oni jedni nigdy nie robią mi zawodu." Rządca Wirski mówi do Ignacego Rzeckiego.
-
Suzin - kupiec
Charakterystyka - Suzin - "Lalka" B. Prusa
„bogaty moskiewski kupiec, Suzin, przyjaciel Wokulskiego jeszcze z Syberii.”
„gwałtem zachęcał go do przyjęcia udziału w dostawach dla wojska”. Idzie tu o udział Wokulskiego w wojnie rosyjsko-tureckiej.
„Suzin jedzie do Paryża i chce go gwałtem zabrać, bo ma tam robić jakieś ogromne zakupy towarów. Nasz stary nie zapłaciłby grosza za podróż, miałby książęce życie, bo Suzin im dalej od żony, tym szerzej rozpuszcza kieszeń... E i jeszcze zarobiłby z dziesięć tysięcy rubli. ” Mraczewski do Ignacego Rzeckiego.
„Największy jego interes jest nie zrażać Suzina, który pomógł mu zrobić majątek, dziś daje mu ogromny kredyt i nieraz mówił do mnie, że nie uspokoi się, dopóki Stanisław Piotrowicz nie odłoży sobie choć z milion rubli...” Mraczewski kiedy z Ignacym Rzeckim rozmawia o odmowie Stanisława Wokulskiego wyjazdu z Suzinem do Paryża.
„Wokulski przypatruje się przez chwilę jakiemuś olbrzymowi z czerwoną twarzą i konopiastą brodą,” Narrator na dworcu w Paryżu.
„Najpierw za to, żeś ty mnie jeszcze w Irkucku przez cztery lata rozumu uczył. Żeby nie ty, ja nie byłbym ten Suzin co. Dziś.” Suzin do Stanisława Wokulskiego w Paryżu.
„No, a ja, Stanisławie Piotrowiczu, ja nie wasz człowiek: za dobro daję dobro...” Suzin do Stanisława Wokulskiego w Paryżu.
„Ty, zamiast w takim mieście robić interesa dla siebie do swego handlu, ty nic... Ty sobie wałęsasz się z głową na dół albo do góry, na nic się nie patrząc, albo nawet (wstyd powiedzieć chrześcijaninowi!) latasz w powietrze balonem... Cóż ty bałaganowym skoczkiem myślisz zostać, ha?... No i nareszcie, powiem tobie, Stanisławie Piotrowiczu, ty obraziłeś na siebie jedną bardzo dystyngowaną damę, tę ot baronowę... A przecie u niej można było i w karty pograć, i ładne kobiety znaleźć; i dowiedzieć się o niejednej rzeczy. Radzę tobie, daj ty jej co zarobić przed wyjazdem: nie dasz adwokatowi rubla, on tobie sto wyciągnie. Ach, ty ojcze rodzony...” Suzin do Stanisława Wokulskiego w Paryżu.
„I z czarownikami naradzasz się (pfy! nieczysta siła...), na czym, mówię tobie, nie zyskasz rozbitej kopiejki, a możesz na siebie obrazić Boga.” Suzin do Stanisława Wokulskiego w Paryżu.
„Ty myślisz: ja nie wiem, że tobie chodzi o kobietę?... Nu, kobieta smaczna rzecz i bywa, że nawet innemu solidniemu człowiekowi przewróci mózgi. Baw więc się i ty, kiedy masz pieniądze. Ale ja tobie, Stanisławie Piotrowiczu, powiem jedno słówko, chcesz? (...) Kto prosi, żeby mu ogolić brodę, nie gniewa się na zdrapanie. Otóż, gołąbku, powiem tobie przypowieść. Znajduje się w tej Francji jakaś cudowna woda na wszystkie choroby (nie pomnę jej nazwiska).Więc słuchaj mnie: są tacy, którzy przychodzą tam na kolanach i prawie nie śmią spojrzeć; a są inni, którzy tę wodę bez ceremonii piją i nawet zęby płuczą... Ach, Stanisławie Piotrowiczu, ty nie wiesz, jak ten pijący grubo żartuje z modlącego się... Zobacz więc, czy nie jesteś takim, a gdybyś był, pluń na wszystko... Ale co tobie?... Boli? prawda...No, pokosztuj wina...” Suzin do Stanisława Wokulskiego w Paryżu.
„Kupcowi trzeba subiektów, a kobiecie bijących przed nią czołem, choćby dla zasłonięcia tego zucha, który nie bije pokłonów. Rzecz całkiem naturalna.” Suzin do Stanisława Wokulskiego w Paryżu.
Źródło:
-
Sytuacja Żydów w pozytywizmie
Sytuacja Żydów w Polsce epoki pozytywizmu
-
Szprot - ajent
Ajent Szprot. "Lalka" B. Prusa.
Szprot - charakterystyka z cytatami
Szprot jest ajentem handlowym
„ajent handlowy” Tak narrator opisuje bohatera w "Lalce" B. Prusa.
-
Szuman - charakterystyka bohatera
Doktor Szuman - charakterystyka bohatera
B. Prus: Lalka - Szuman
Doktor Szuman to Żyd
„Doktór Szuman jest także starozakonny” Za pamiętnikiem Ignacego Rzeckiego.
„Żyd, bo Żyd, ma to wypisane od czuba do pięty, ale rzetelny przyjaciel i człowiek z poczuciem honoru.” I. Rzecki w pamiętniku.
Strona 5 z 6