Artykuły naukowe z filologii polskiej

Pomiędzy oralnością a piśmiennością

4.6666666666667 1 1 1 1 1 Rating 93%

Spis treści


Czas, w którym przyszło nam żyć to okres potężnego przyspieszenia cywilizacyjnego. W ciągu praktycznie jednego wieku ludzkość pokonała większość barier, które hamowały jej rozwój przez tysiące lat. Jednocześnie obserwować możemy jak odchodzi kultura piśmienna a dominującą pozycję w naszych kulturach zdobywa wtórna oralność. Walter Ong dostrzegł, że między kulturami pisemnymi i oralnymi istnieje bardzo wiele różnic. Zatem wraz ze zmianą dominującej technologii należy się spodziewać i zmian nie tylko w kulturze, sposobie życia, ale również w sposobie myślenia, w zdolnościach intelektualnych.

 

Pierwotnie język jest oralny, to znaczy, że jego naturalnym medium jest dźwięk (mowa). „O ile najdawniejszy zapis liczy około sześciu tysięcy lat, to wiek homo sapiens oblicza się, według Onga, na trzydzieści do pięćdziesięciu tysięcy lat, co uwydatnia „różnicę wieku” pomiędzy człowiekiem oralnym a człowiekiem piśmiennym1.”Pismo wykształciło się więc znacznie później i nie jest ono tak powszechne, jak można by przypuszczać. „Spośród kilkudziesięciu tysięcy języków w dziejach ludzkości tylko 106 związało się z pismem na tyle, by stworzyć literaturę, a z istniejących obecnie trzech tysięcy języków zaledwie 78 ma literaturę. Trudno zatem kwestionować oralność jak podstawową postać czy formę języka, bowiem i teksty pisane nie mogą obywać się bez świata dźwięku2.” Tak więc niewiele języków posiada swoją realizację w piśmie. „W polskiej literaturze funkcjonują równolegle określenia: mówiony i pisany wariant stylistyczny języka3; subkod mówiony i pisany4;odmiana mówiona i pisana5; język mówiony i pisany; postać czy forma mówiona i pisana6. Wszystkie te określenia, podkreślając istotność różnic wynikających z funkcji substancjalnej, uznają tworzywo mówione i pisane za „nośnik” tego samego systemu językowego7.” Bardzo ważna jest świadomość faktu, iż są to dwie realizacje jednego systemu językowego. Różnice jednak są tak ogromne, że każdy językoznawca przyzna, iż nie można przenosić zasad języka mówionego na język pisany i vice versa. Przykładem takiego stanu rzeczy było zwątpienie badaczy literatury w artyzm „Iliady”. Odzyskanie wiary w arcydzielność tego utworu pozostaje w ścisłym związku ze stwierdzeniem niepiśmienności Homera, którą odkrył osiemnastowieczny badacz, Robert Wood8.” Częste powtórzenia, obecność formuł „jest to ułomność utworu, ale tylko w kategoriach tego, co Ong nazywa piśmiennością9.” Dzieje się tak, gdyż medium staje się przyczyną powstania wielkich różnic w realizacji i zasadach poprawnego użycia tego samego systemu językowego. To, co jest poprawne w piśmie, bywa niewskazane w mowie i na odwrót. Potwierdzenie a zarazem rozwinięcie tej myśli są słowa Aldony Skudrzykowej: „konwencje pisma rozwijają się niezależnie od rozwoju języka mówionego, a im dłuższe tradycje piśmiennicze, tym większe odrębności obu odmian. Wiele elementów powiązanych z pismem nie ma odpowiedników brzmieniowych (choćby duża litera czy rozmaite symbole matematyczne). Pośród znaków interpunkcyjnych za specyficznie pisane, nie mające fonicznego odpowiednika w mowie, trzeba uznać średnik i dwukropek10.”

 

Serwis rozdaje przeglądarkom bezpieczne ciasteczka.