Motyw konfliktu pozwala analizować sprzeczne interesy, wartości i postawy bohaterów oraz sposoby rozwiązywania sporów. Zestawienie łączy znaczenie motywu w języku polskim z materiałami uporządkowanymi według epok i kontekstów.
Konteksty i przykłady
Konflikt - metody rozwiązywania konfliktów
Asertywność w sytuacji konfliktu
konflikt to różnica w poglądach, pragnieniach, potrzebach i opiniach
Tak pojmowany należy uznać za zjawisko absolutnie normalne i permanentnie występujące w życiu społecznym.
Lęk przed konfliktem
Oczywiście strach przed konfliktem powoduje, że postrzegany jest tak negatywnie.
Konflikt jest nieunikniony
Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że jest on rzeczą nieuniknioną, bo wynikają z różnic międzyludzkich.
Ucieczka
Zapominają, że często stosowane uniki, ucieczki przed nim, konfliktu nie rozwiązują. Tylko stawianie czoła konfliktom pomaga naprawić sytuację, rozwiązać problem. Każde inne zachowanie odkłada go w czasie, powodując jednocześnie gromadzenie się poczucia krzywdy i agresji.
Stawianie czoła konfliktom
Każdemu konfliktowi należy stawić czoła w momencie, w którym się pojawia. Konflikt sam w sobie jest bardzo pozytywnym zjawiskiem, gdyż pozwala na zmiany złych wzorców wyniesionych z dzieciństwa czy innych doświadczeń.
1. spokój i przyjazny ton
Kiedy się pojawia najgłupszą rzeczą jaką można zrobić to zareagować na niego gniewem, pretensjami. Takie zachowanie jest typowe dla dzieci – wielu ludzi nie nauczyło się jeszcze radzić sobie w takich sytuacjach, dlatego wykorzystuje mechanizmy, których nauczyli się w dzieciństwie.
2. poznaj motywację partnera
Zamiast tego znacznie lepiej jest spróbować zrozumieć przyczyny postawy partnera, zapytać go o nie.
3. powiedz, co czujesz i co myślisz
Następnie najlepiej jest wyrazić swoje uczucia wobec partnera, później wobec jego postawy, by wreszcie
4. twoja motywacja
wyjaśnić motywacje własnej postawy.
5. myśli i uczucia partnera
Kolejnym ważnym krokiem jest zapytanie partnera o uczucia związane z Twoją postawą, z Tobą.
6. rozwiązanie konfliktu:
Warto w tej sytuacji pamiętać, że sukcesem jest rozwiązanie, z którego wszystkie strony są zadowolone. W przeciwnym wypadku powstaje nierówność, prowadząca tylko do następnego konfliktu.
Rozwiązywanie konfliktów wg TOC (Teorii Ograniczeń) - chmurka
http://www.toc.edu.pl/narzedzia-toc/
Konflikt Rykowa ze szlachtą
Konflikt Kapitana Rykowa ze szlachtą
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
Ryków, Podkomorzego zwalczony powagą,
Skłonił się i oddał mu swoję szpadę nagą, [...]
«Ja, panie Podkomorzy, wasz przyjaciel będę.
Ruskie przysłowie mówi: kto się mocno lubi,
Ten, panie Podkomorzy, i mocno się czubi. [...]
A was lubię, że z wami sobie zjem, popiję,
Pohulam, pogawędzę, i tak sobie żyję.
Otoż ja was obronię, i jak będzie śledztwo,
Słowo uczciwe, że dam za wami świadectwo.
Powiemy, że my przyszli tu z wizytą, pili
Sobie, tańczyli, trochę sobie podchmielili,
A Płut przypadkiem ognia zakomenderował,
Bitwa! i batalijon tak jakoś zmarnował.
Wy, pany, tylko śledztwo pomazujcie złotem,
Będzie kręcić się.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jak wyglądają relacje polsko-rosyjskie?
- Jaki obraz rosyjskiego systemu sprawiedliwości zawiera ten fragment?
- Co symbolizuje oddanie szpady przez Rykowa?
- Jaką rolę odegrał Rykow w konflikcie polsko-rosyjskim?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt Hrabiego z Kapitanem Rykowem
Konflikt Hrabiego z Kapitanem Rykowem
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
«Panie Soplico! — wołał — z przeproszeniem pana,
Pan wyzwałeś Majora! Ja do Kapitana
Mam dawniejszą urazę: on do zamku mego...»
(«Mów pan — przerwał Protazy — do zamku naszego»)
«On wpadł — rzekł kończąc Hrabia — na czele złodziejów,
On, poznałem Rykowa, wiązał mych dżokejów. [...]
Hrabia i Ryków idą, obróceni bokiem,
Prawą ręką i prawym grożąc sobie okiem;
Wtem lewymi rękami odkrywają głowy
I kłaniają się grzecznie (zwyczaj honorowy,
Nim przyjdzie do zabójstwa, naprzód się przywitać).
Już spotkały się szpady i zaczęły zgrzytać;
Rycerze wznosząc nogi, prawymi kolany
Przyklękają, w przód i w tył skacząc na przemiany.
Ale Płut, Tadeusza widząc przed swym frontem,
Naradzał się po cichu z gifrejterem Gontem,
Który w rocie uchodził za pierwszego strzelca.
«Gonto — rzekł Major — widzisz ty tego wisielca?
Jeśli mu wsadzisz kulę, tam pod piątym żebrem.
To dostaniesz ode mnie cztery ruble srebrem».
Gont odwodzi karabin, do zamka się chyli,
Wierni go towarzysze płaszczami okryli;
Mierzy, nie w żebro, ale w głowę Tadeusza:
Strzelił i trafił... blisko, w środek kapelusza.
Okręcił się Tadeusz: aż Kropiciel wpada
Na Rykowa, a za nim szlachta krzycząc: «Zdrada!»
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jakie dostrzegasz przyczyny tego konfliktu?
- Jaki sposób rozwiązania konfliktu wybrano?
- Jak oceniasz taki sposób rozwiązywania konfliktu?
- Jakie cehy narratora dostrzegasz w tym fragmencie?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt Majora Płuta z Polakami
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza i przykładowe zadania pomocnicze.
Fragment 1. Major Płut i Sędzia
«A czy Sędzia — rzekł Major — żółtą księgę czytał?»
«Co to za żółta księga?» pan Sędzia zapytał.
«Księga — rzekł Major — lepsza niż wasze statuty,
A w niej pisze co słowo: stryczek, Sybir, knuty;
Księga ustaw wojennych, teraz w Litwie całéj
Ogłoszonych: już pod stół wasze trybunały!
Podług ustaw wojennych, za takową psotę,
Pójdziecie już to najmniej w sybirną robotę».
«Apeluję — rzekł Sędzia — do gubernatora». [...]
«Apelujcie, ja może wynajdę w potrzebie,
Mospanie Sędzio, dobry kruczek i na ciebie.
Wszak Jankiel, szpieg, którego już rząd dawno śledzi,
Jest twoim domownikiem, w karczmie twojej siedzi.
Mogę teraz was wszystkich wziąć w areszt od razu».
«Mnie — rzekł Sędzia — brać w areszt? jak śmiesz bez rozkazu?»
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Co symbolizuje „żółta księga"? Jaki to kontekst?
- Jaką prawdę o rosyjskiej władzy pokazuje ta rozmowa?
- Jakie archaizmy odnajdujesz w tekście?
- Jakim wierszem został napisany ten fragment?
- Jakie inne romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 2. Major Płut i Tadeusz Soplica
[...] Bo ja po oficersku ukarzę panienkę...»
To mówiąc skoczył, chwycił Telimeny rękę,
I szerokim całusem w blade ramię klasnął;
Gdy Tadeusz, przypadłszy z boku, w twarz mu trzasnął.
I całus, i policzek ozwały się razem,
Jeden za drugim, jako wyraz za wyrazem.
Major osłupiał, oczy przetarł, z gniewu blady
Zawołał: «Bunt! buntownik!» i dobywszy szpady,
Biegł przebić. Wtem ksiądz dostał z rękawa krócicę:
«Pal, Tadeuszku! — krzyknął — pal jak w jasną świécę!»
Tadeusz wnet pochwycił, wymierzył, wypalił,
Chybił, ale Majora zgłuszył i osmalił.
Porywa się z gitarą Ryków: «Bunt! bunt!» woła,
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jakie miejsce zajmuje opisana scena w eposie?
- Jak zachowanie postaci wpływa na ocenę tego bohatera?
- Jak oceniasz postępowanie Tadeusza Soplicy?
- Za pomocą jakich środków językowych autor uzyskał dynamizm w tej scenie?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 3. Zakończenie konfliktu
Klucznik zły, że go Ryków pytaniami dręczył,
Poważnie palec wielki ku ziemi naginał,
A potem machnął ręką, jak gdyby przecinał
Dalszą rozmowę i rzekł: «Klnę się Scyzorykiem,
Że Płut nie wyda! gadać już nie będzie z nikim!» [...]
Aż Ryków rzekł: «Nosił wilk, ponieśli i wilka!»
«Requiescat in pace!» dodał Podkomorzy;
«Już ci — zakończył Sędzia — był w tym palec Boży!
Lecz ja tej krwi nie winien, jam o tym nie wiedział».
Ksiądz porwał się z poduszek i posępny siedział.
Na koniec rzekł, spojrzawszy bystro na Klucznika:
«Wielki grzech bezbronnego zabić niewolnika!
Chrystus zabrania mścić się nawet i nad wrogiem!
Oj Kluczniku! odpowiesz ty ciężko przed Bogiem.
Jedna jest restrykcyja: jeśli popełniono
Nie z zemsty głupiej, ale pro publico bono».
Klucznik głową i ręką kiwał wyciągnioną,
I mrugając powtarzał: «Pro publico bono!»
Więcej nie było mowy o Płucie Majorze;
Nazajutrz daremnie go szukano we dworze,
Daremnie wyznaczano za trupa nagrodę:
Major zginął bez śladu, jak gdyby wpadł w wodę.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Kto i na jaki temat rozmawia we fragmencie?
- Jaką funkcję pełnią łacińskie wtręty pojawiające się we fragmencie?
- Jakie cechy narratora jesteś w stanie wskazać we fragmencie?
- Jak oceniasz wydarzenia opisane we fragmencie? Czy zgadzasz się z oceną narratora i innych bohaterów?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt Domejki z Dowejką
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza i przykładowe zadania pomocnicze.
Wojski głos zabrał: [...]
Pamiętam, za mych czasów żyło dwóch sąsiadów,
Oba ludzie uczciwi, szlachta z prapradziadów,
Mieszkali po dwóch stronach nad rzeką Wilejką,
Jeden zwał się Domejko, a drugi Dowejko.
Do niedźwiedzicy oba razem wystrzelili:
Kto zabił, trudno dociec; strasznie się kłócili
I przysięgli strzelać się przez niedźwiedzią skórę:
To mi to po szlachecku, prawie rura w rurę. [...]
Ledwie dniało, już z jednej strony taradejką
Jedzie Doweyko, z drugiej na koniu Domeyko.
Patrzą, aż tu przez rzekę leży most kosmaty,
Pas ze skóry niedźwiedziej, porzniętej na szmaty.
Postawiłem Doweykę na źwierza ogonie
Z jednej strony, Domeykę zaś po drugiej stronie:
»Pukajcie teraz — rzekłem — choć przez całe życie,
Lecz póty was nie spuszczę, aż się pogodzicie«.
Oni w złość; a tu szlachta kładnie się na ziemi
Od śmiechu, a ja z księdzem słowy poważnemi
Nuż im z Ewangelii, z statutów dowodzić;
Nie ma rady: śmieli się i musieli zgodzić.
Spór ich potem w dozgonną przyjaźń się zamienił,
I Doweyko się z siostrą Domeyki ożenił;
Domeyko pojął siostrę szwagra, Doweykównę,
Podzielili majątek na dwie części równe,
A w miejscu, gdzie się zdarzył tak dziwny przypadek,
Pobudowawszy karczmę, nazwali Niedźwiadek».
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- O czym jest ten fragment?
- W jaki sposób zostali przedstawieni bohaterowie?
- Kto odegrał w sporze kluczową rolę?
- Jaki obraz szlachty wyłania się z tej historii?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt Asesora z Rejentem o niedźwiedzia
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
«A co? — krzyknął Asesor, kręcąc strzelby rurą —
A co? fuzyjka moja? górą nasi, górą!
A co? fuzyjka moja? niewielka ptaszyna,
A jak się popisała? To jej nie nowina:
Nie puści ona na wiatr żadnego ładunku.
Od książęcia Sanguszki mam ją w podarunku».
Tu pokazywał strzelbę przedziwnej roboty,
Choć maleńką, i zaczął wyliczać jej cnoty.
«Ja biegłem — przerwał Rejent, otarłszy pot z czoła —
Biegłem tuż za niedźwiedziem; a pan Wojski woła:
»Stój na miejscu!« Jak tam stać? Niedźwiedź w pole wali,
Rwąc z kopyta jak zając coraz daléj, daléj;
Aż mi ducha nie stało, dobiec ni nadziei,
Aż spojrzę w prawo: sadzi, a tu rzadko w kniei,
Jak też wziąłem na oko: postójże, marucha,
Pomyśliłem, i basta: ot, leży bez ducha!
Tęga strzelba, prawdziwa to Sagalasówka,
Napis: Sagalas London à Bałabanówka...
(Sławny tam mieszka ślusarz Polak, który robił
Polskie strzelby, ale je po angielsku zdobił)».
«Jak to — parsknął Asesor — do kroćset niedźwiedzi!
To to niby pan zabił? Co też to Pan bredzi?»
«Słuchaj no — odparł Rejent — tu, panie, nie śledztwo,
Tu obława, tu wszystkich weźmiem na świadectwo...»[...]
Nim Wojski zaczął mówić, Gerwazy spór zgodził.
On niedźwiedzia z uwagą dokoła obchodził,
Nareszcie dobył tasak, rozciął pysk na dwoje
I w tylcu głowy, mózgu rozkroiwszy słoje,
Znalazł kulę, wydobył, suknią ochędożył,
Przymierzył do ładunku, do flinty przyłożył,
A potem dłoń podnosząc i kulę na dłoni:
«Panowie — rzekł — ta kula nie jest z waszej broni,
Ona z tej Horeszkowskiej wyszła jednorurki
(Tu podniósł flintę starą, obwiązaną w sznurki),
Lecz nie ja wystrzeliłem. [...]
Zesłali mi na pomoc księdza bernardyna».
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Kto występuje we fragmencie?
- Jakie wydarzenia przedstawione zostały we fragmencie?
- Jakie środki językowe posłużyły do indywidualizacji języka bohaterów?
- Jak oceniasz takie rozwiązanie konfliktu?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt między Asesorem i Rejentem o Kusego i Sokoła
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
Fragment 1.
Bo Asesor i Rejent, oba mówcy wielcy,
Pierwsi znawcy myślistwa i najlepsi strzelcy,
Siedzieli przeciw sobie mrukliwi i gniewni.
Oba dobrze poszczuli, oba byli pewni
Zwycięstwa swoich chartów: gdy pośród równiny
Znalazł się zagon chłopskiej niezżętej jarzyny.
Tam wpadł zając; już Kusy, już go Sokół imał,
Gdy Sędzia dojeżdżaczy na miedzy zatrzymał.
Musieli być posłuszni, chociaż w wielkim gniewie;
Psy powróciły same i nikt pewnie nie wie,
Czy zwierz uszedł, czy wzięty; nikt zgadnąć nie zdoła,
Czy wpadł w paszczę Kusego, czyli też Sokoła,
Czyli obydwu razem: różnie sądzą strony,
I spór na dalsze czasy trwał nierozstrzygniony.
Fragment 2.
Tak dzieje się z rozmową. Z wolna się pomyka:
Aż natrafi na przedmiot wielki, jak na dzika.
Dzikiem rozmów strzeleckich, był ów spór zażarty
Rejenta z Asesorem o sławne ich charty.
Krótko trwał, lecz zrobili wiele w jedną chwilę;
Bo razem wyrzucili słów i obelg tyle,
Że wyczerpnęli sporu zwyczajne trzy części,
Przycinki, gniew, wyzwanie — i szło już do pięści. [...]
Nastąpił rozejm kłótni, kwestarz ją uśmierzył: [...]
On raptem porwał obu z tyłu za kołnierze
I dwakroć uderzywszy głowy obie mocne
Jedną o drugą, jako jaja wielkanocne,
Rozkrzyżował ramiona na kształt drogowskazu
I we dwa kąty izby rzucił ich od razu.
Chwilę z rozciągnionymi stał w miejscu rękami,
I «Pax, pax, pax vobiscum — krzyczał — pokój z wami!»
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- W jakim znaczeniu zostało użyte słowo „dzik"?
- Jakie są trzy fazy sporu?
- Dlaczego Sędzia zatrzymał dojeżdzaczy? Co sądzisz o takim postępowaniu Soplicy?
- Jaką funkcję pełni porównanie do uderzania o siebie jaj wielkanocnych?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 3. Zakład
«Bo znałem większych dawniej niźli wy myśliwych,
A sądziłem ich nieraz sądem polubownym. [...]
Jeśli do sporu przyszło, jakże spór godzili?
Oto obrali sędziów i zakład stawili.
Ogiński sto włók lasu raz przegrał o wilka;
Niesiołowskiemu borsuk kosztował wsi kilka!
I wy, panowie, pójdźcie za starych przykładem.
I rozstrzygnijcie spór wasz choć mniejszym zakładem.
Słowo wiatr, w sporach słownych nigdy nie masz końca
Szkoda ust dłużej suszyć kłótnią o zająca.
Więc polubownych sędziów najpierwej obierzcie,
A co wyrzekną, temu sumiennie zawierzcie.
Ja uproszę Sędziego, ażeby nie bronił
Dojeżdżaczowi, choćby po pszenicy gonił;
I tuszę, że tę łaskę otrzymam od pana».
To wyrzekłszy, Sędziego ścisnął za kolana.
«Konia — zawołał Rejent — stawię konia z rzędem,
I opiszę się jeszcze przed ziemskim urzędem,
Iż ten pierścień Sędziemu w salarijum złożę».
«Ja — rzekł Asesor — stawię me złote obroże,
Jaszczurem wykładane, z kółkami ze złota,
I smycz tkany jedwabny, którego robota
Równie cudna jak kamień, co się na nim świeci.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jaki jest temat rozmów? Kto występuje we fragmencie?
- Jak się ma obraz przeszłości do obrazu ówczesności? Co o tym sądzisz?
- Jak oceniasz taki sposób rozwiązywania konfliktów?
- Jaką funkcję pełni przymiotnik: stary? Jakie konsekwencje jego użycia dostrzegasz?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 4. Rozstrzygnięcie konfliktu
Kuchcik stuknął doń w okno: kota spostrzeżono!
Kot, wykradłszy się z łozy, prześmignął po łące
I wskoczył w sad pomiędzy jarzyny wschodzące;
Tam siedzi: wystraszyć go łacno z rozsadniku
I uszczuć, postawiwszy charty na przesmyku.
Bieży Asesor, ciągnąc za obróż Sokoła;
Pośpiesza za nim Rejent i Kusego woła. [...]
Wtem Wojski krzyknął: «Wyczha!» Zając smyk zza płotu
Na łąkę; charty za nim; i wnet bez obrotu
Sokół i Kusy razem spadli na szaraka
Ze dwóch stron w jednej chwili, jak dwa skrzydła ptaka,
I zęby mu jak szpony zatopili w grzbiecie. [...]
«Otóż skończony spór wasz długi i zażarty;
Ja, któregoście sędzią zakładu obrali,
Wydaję wreszcie wyrok: obaście wygrali.
Wracam fanty, niech każdy przy swoim zostanie,
A wy podpiszcie zgodę». Na starca wezwanie
Szczwacze zwrócili na się rozjaśnione lice
I długo rozdzielone złączyli prawice. [...]
Wtem rzekł Rejent: «Stawiłem niegdyś konia z rzędem,
Opisałem się także przed ziemskim urzędem,
Iż pierścień mój sędziemu w salarijum złożę:
Fant postawiony w zakład wracać się nie może. [...]
Przyjm, Asesorze, w dowód mojego szacunku».
A na to rzekł Asesor, wesół z podarunku:
«Ja niegdyś darowane od księcia Sanguszki
Stawiłem w zakład moje prześliczne obróżki [...]
Ale ten sprzęt, Rejencie, proszę uniżenie,
Bądź łaskaw przyjąć w zamian za twój rzęd bogaty
I na pamiątkę sporu, co długimi laty
Toczył się i nareszcie zakończył zaszczytnie
Dla nas obu. Niech zgoda między nami kwitnie».
Więc wracali do domu oznajmić za stołem,
Że się skończył spór między Kusym i Sokołem.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jaki jest temat i kim są bohaterowie tego fragmentu?
- W jakich okolicznościach doszło do rozstrzygnięcia sporu?
- Jaki obraz szlachty wyłania się z tego fragmentu?
- Jak oceniasz zakończenie tego konfliktu?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt między Gerwazym a Protazym
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
Fragment 1. Uczta w zamku
Gdy Podkomorzy sprawą zajmował uwagę
Stron interesowanych, on pociągnął wagę:
Zgrzytnęły wyszczerbionym zębem koła rdzawe,
Wzdrygnął się Podkomorzy i przerwał rozprawę.
«Bracie — rzekł — odłóż nieco twą pilną robotę»
I kończył plan zamiany. Lecz Klucznik na psotę
Jeszcze silniej pociągnął drugiego ciężaru; [...]
«Mości Kluczniku — krzyknął — lub raczej puszczyku,
Jeśli dziób twój szanujesz, dość mi tego krzyku».
Ale Gerwazy groźbą wcale się nie strwożył; [...]
«Panie Hrabia! —
Zawołał Klucznik — widzisz pan, co się wyrabia.
Czy nie dosyć się jeszcze pański honor plami,
Że pan jadasz i pijasz z tymi Soplicami;
Trzebaż jeszcze, aby mnie, zamku urzędnika,
Gerwazego Rembajłę, Horeszków Klucznika,
Lżyć w domu panów moich? i panże to zniesie!»
Wtem Protazy zawołał trzykroć: «Uciszcie się!
Na ustęp! Ja, Protazy Baltazar Brzechalski, [...]
O inkursyją, to jest o najazd granicy,
Gwałt zamku, w którym Sędzia dotąd prawnie włada,
Czego dowodem jawnym jest, że w zamku jada.»
«Brzechaczu! — wrzasnął Klucznik — ja cię wnet nauczę!»
I dobywszy zza pasa swe żelazne klucze,
Okręcił wkoło głowy, puścił z całej mocy.
Pęk żelaza wyleciał jako kamień z procy,
Pewnie łeb Protazemu rozbiłby na ćwierci;
Szczęściem, schylił się Woźny i wydarł się śmierci.
Porwali się z miejsc wszyscy; chwilę była głucha
Cichość, aż Sędzia krzyknął: «W dyby tego zucha!
Hola, chłopcy!» — i czeladź rzuciła się żwawo
Ciasnym przejściem pomiędzy ścianami i ławą.
Lecz Hrabia krzesłem w środku zagrodził im drogę
I na tym szańcu słabym utwierdziwszy nogę,
«Wara! — zawołał — Sędzio! nie wolno nikomu
Krzywdzić sługę mojego w moim własnym domu:
Kto ma na starca skargę, niech mi ją przełoży.»
Zyzem w oczy Hrabiemu spojrzał Podkomorzy:
«Bez waścinej pomocy ukarać potrafię
Zuchwałego szlachetkę; a waść, mości grafie,
Przed dekretem ten zamek za wcześnie przywłaszczasz:
Nie wać tu jesteś panem, nie wać nas ugaszczasz.
Siedź cicho, jakeś siedział; jeśli siwej głowy
Nie czcisz, to szanuj pierwszy urząd powiatowy.»
«Co mi? — odmruknął Hrabia — dość już tej gawędy;[...]
Zdacie mi sprawę z mego honoru obrazy.
Do widzenia po trzeźwu; pójdź za mną, Gerwazy!»
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz we fragmencie?
- Dlaczego Sędzia i Hrabia wspólnie ucztują?
- Jaką rolę w sporze odegrali służący?
- Jaki stosunek do opisywanych wydarzeń ma narrator?
- Jaką rolę odgrywa ta scena w akcji eposu?
Fragment 2. Zgoda
Ale starce miód piją, tabakierką z kory
Częstując się nawzajem, toczą rozhowory.
«Tak, tak, mój Protazeńku» rzekł Klucznik Gerwazy.
«Tak, tak, mój Gerwazeńku» rzekł Woźny Protazy.
«Tak to, tak!» powtórzyli zgodnie kilka razy,
Kiwając w takt głowami; wreszcie Woźny rzecze:
«Iż proces nasz skończy się dziwnie, ja nie przeczę.
Wszakże, były przykłady: pamiętam procesy,
W których się działy gorsze niż u nas ekscesy,
A intercyza cały zakończyła kłopot [...]
Ja zaś dołożę, lepszy miód od Scyzoryka».
To mówiąc, półgarcówką przepił do Klucznika.
«Prawda! prawda! — rzekł na to Gerwazy wzruszony. [...]
Tu skończyli rozmowę, piją zadumani;
Słychać tylko niekiedy te krótkie wyrazy:
«Tak, tak, panie Gerwazy» — «Tak, panie Protazy».
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Kto rozmawia i jaki jest temat rozmowy?
- Jak kończy się konflikt pomiędzy Gerwazym i Protazym?
- Jakie wydarzenie kończy konflikt pomiędzy Gerwazym i Protazym?
- Za pomocą jakich zabiegów językowych autor kreuje efekt zgody?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt między Hrabią i Tadeuszem Soplicą
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
[Hrabia do Tadeusza Soplicy, który żegna się z Zosią]
Panie Soplico! miałem ciebie za rywala;
Ten błąd był jedną z przyczyn naszej smutnej zwady,
Która mię przymusiła dostać na was szpady.
Postrzegam błąd mój: boś ty wzdychał ku pasterce,
Ja zaś tej pięknej nimfie oddałem me serce.
Niech we krwi wrogów nasze utoną urazy!
Nie będziem się zbójczymi rozpierać żelazy;
Niech się inaczej spór nasz zalotny roztrzygnie:
Walczmy, kto kogo czuciem miłości wyścignie!
Zostawim oba drogie serc naszych przedmioty,
Pośpieszymy obadwa na miecze, na groty;
Walczmy z sobą stałością, żalem i cierpieniem,
A wrogów naszych mężnym ścigajmy ramieniem.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Na czym polegał konflikt między Hrabią a Tadeuszem, o którym tu mowa?
- Dlaczego konflikt zniknął?
- Co łączy dawnych rywali?
- Jaką rolę pełni zmiana liczby gramatycznej zastosowana przez Hrabiego?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt między Stolnikiem a Jackiem Soplicą
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
Fragment 1. Opowieść Gerwazego
Nieboszczyk pan mój, Stolnik, pierwszy pan w powiecie,
Bogacz i familiant, miał jedyne dziecię,
Córkę piękną jak anioł; więc się zalecało
Stolnikównie i szlachty, i paniąt niemało.
Między szlachtą był jeden wielki paliwoda,
Kłótnik, Jacek Soplica, zwany Wojewoda
Przez żart; w istocie wiele znaczył w województwie,
Bo rodzinę Sopliców miał jakby w dowództwie,
I trzystu ich kreskami rządził wedle woli,
Choć sam nic nie posiadał prócz kawałka roli,
Szabli i wielkich wąsów od ucha do ucha.
Owoż pan Stolnik nieraz wzywał tego zucha,
I ugaszczał w pałacu, zwłaszcza w czas sejmików,
Popularny dla jego krewnych i stronników.
Wąsal tak wzbił się w dumę łaskawym przyjęciem,
Że mu się uroiło zostać pańskim zięciem.
Do zamku nieproszony coraz częściej jeździł,
W końcu u nas jak w swoim domu się zagnieździł.
I już miał się oświadczać: lecz pomiarkowano,
I czarną mu polewkę do stołu podano.
Podobno Stolnikównie wpadł Soplica w oko,
Ale przed rodzicami taiła głęboko.
Było to za Kościuszki czasów; pan popierał
Prawo trzeciego maja i już szlachtę zbierał,
Aby konfederatom ciągnąć ku pomocy,
Gdy nagle Moskwa zamek opasała w nocy.
Ledwie był czas z moździerza na trwogę wypalić,
[...]
Stolnik, widząc strwożone swe nieprzyjaciele,
Myślił zrobić wycieczkę, porwał karabelę
I z ganku krzycząc sługom wydawał rozkazy;
Obróciwszy się do mnie, rzekł: »Za mną Gerwazy!«
Wtem strzelono spod bramy... Stolnik się zająknął,
Zaczerwienił się, zbladnął, chciał mówić, krwią chrząknął:
Postrzegłem wtenczas kulę, wpadła w piersi same.
Pan słaniając się, palcem ukazał na bramę:
Poznałem tego łotra Soplicę! poznałem!
Po wzroście i po wąsach! Jego to postrzałem
Zginął Stolnik, widziałem! Łotr jeszcze do góry
Wzniesioną trzymał strzelbę, jeszcze dym szedł z rury!
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Opisz narratora.
- Jaki konteksty odnajdujesz w tym fragmencie?
- Jakie środki stylistyczne zostały wykorzystane do pokazania emocji?
- Jakie toposy zostały wykorzystane w tym fragmencie?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 2. - Spowiedź Jacka Soplicy
«Wszak sam wiesz, Gerwazeńku, jak Stolnik zapraszał
Często mnie na biesiady, zdrowie moje wnaszał,
Krzyczał nieraz, do góry podniósłszy szklanicę,
Że nie miał przyjaciela nad Jacka Soplicę, [...]
Jedno słowo Stolnika: jakże byśmy byli
Szczęśliwi! Kto wie, może dotąd byśmy żyli,
Może i on przy swoim kochanym dziecięciu,
Przy swojej pięknej Ewie, przy swym wdzięcznym zięciu,
Zestarzałby spokojny, może wnuki swoje
Kołysałby!... Teraz co?... Nas zgubił oboje
I sam... i to zabójstwo... i wszystkie następstwa
Tej zbrodni, wszystkie moje biedy i przestępstwa!... [...]
Żeby już raz otwarcie był mnie zrekuzował!...
Bo znał nasze uczucia... Gdyby nie przyjmował
Mych odwiedzin: to kto wie? może bym odjechał,
Pogniewał się, połajał, w końcu go zaniechał; [...]
A byłem mu potrzebnym: miałem zachowanie
U szlachty i lubili mnie wszyscy ziemianie:
Więc on niby miłości mojej nie dostrzegał, [...]
I ja, zawadyjaka sławny w Litwie całéj,
Co przede mną największe pany niegdyś drżały,
Com nie żył dnia bez bitki, co, nie Stolnikowi,
Ale bym się pokrzywdzić nie dał i królowi,
Co we wściekłość najmniejsza wprawiała mnie sprzeczka:
Ja wtenczas, zły i pjany, milczał jak owieczka,
Jak gdybym Sanktissimum ujrzał! [...]
Soplicy Horeszkowie odmówili dziewkę!
Że mnie, Jackowi, czarną podano polewkę! [...]
Szatan dumy zaczął mi lepsze plany raić:
Zemścić się krwawo, ale powód zemsty taić,
Nie bywać w zamku, miłość z serca wykorzenić,
Puścić w niepamięć Ewę, z inną się ożenić,
A potem, potem jaką wynaleźć zaczepkę,
Pomścić się... [...]
Zacząłem pić.
I tak niedługo żona ma z żalu umarła,
Zostawiwszy to dziecię; a mnie rozpacz żarła! [...]
Było to właśnie wkrótce po jej zaręczynach.
Wszędzie gadano tylko o tych zaręczynach; [...]
Pomyśl o zemście, to wnet szatan broń podsunie.
Ledwiem pomyślił: szatan nasyła Moskali.
Stałem patrząc; wiesz, jak wasz zamek szturmowali.
Bo fałsz, żebym był w jakiej z Moskalami zmowie... [...]
Broniliście się, ty wiesz, dzielnie i przytomnie.
Zdziwiłem się. Moskale padali wkoło mnie.
Bydlęta, źle strzelają! Na widok ich klęski
Złość mię znowu porwała. — Ten Stolnik zwycięski! [...]
I zdało mi się, że mnie szczególniej urągał,
Że mnie poznał i ku mnie rękę tak wyciągał,
Szydząc i grożąc... Chwytam karabin Moskala,
Ledwiem przyłożył, prawie nie mierzył — wypala!
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Opisz narratora, zwróć szczególną na jego subiektywizm.
- Jaki konteksty odnajdujesz w tym fragmencie?
- Jakie środki stylistyczne zostały wykorzystane do pokazania emocji?
- Jakie toposy zostały wykorzystane w tym fragmencie?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Konflikt o zamek między Horeszkami i Soplicami
Poniżej znajdują się fragmenty Pana Tadeusza Adama Mickiewicza.
Fragment 1.
O dwa tysiące kroków zamek stał za domem,
Okazały budową, poważny ogromem,
Dziedzictwo starożytnej rodziny Horeszków;
Dziedzic zginął był w czasie krajowych zamieszków.
Dobra całe zniszczone sekwestrami rządu,
Bezładnością opieki, wyrokami sądu,
W cząstce spadły dalekim krewnym po kądzieli,
A resztę rozdzielono między wierzycieli.
Zamku żaden wziąć nie chciał, bo w szlacheckim stanie
Trudno było wyłożyć koszt na utrzymanie;
Lecz Hrabia, sąsiad bliski, gdy wyszedł z opieki,
Panicz bogaty, krewny Horeszków daleki,
Przyjechawszy z wojażu upodobał mury,
Tłumacząc, że gotyckiej są architektury; [...]
Dość, że Hrabia chciał zamku. Właśnie i Sędziemu
Przyszła nagle taż chętka, nie wiadomo czemu.
Zaczęli proces w ziemstwie, potem w głównym sądzie,
W senacie, znowu w ziemstwie i guberskim rządzie;
Wreszcie, po wielu kosztach i ukazach licznych,
Sprawa wróciła znowu do sądów granicznych.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
Kto był pierwszym właścicielem zamku i w jakich okolicznościach zamek trafił w ręce Sopliców?
Jaki jest stan zamku? Jak to wpływa na jego atrakcyjność?
Dlaczego doszło do ożywienia konfliktu o zamek?
Jaką rolę pełni niewiedza narratora, gdy opowiada o losach zamku?
Co wspólnego z romantyzmem dostrzegasz w tym fragmencie?
Fragment 2.
[Wojski]
«Dobrze mój Tadeuszu, żeś się dziś nagodził
Do domu, właśnie kiedy mamy panien wiele.
Stryjaszek myśli wkrótce sprawić ci wesele;
Jest z czego wybrać; u nas towarzystwo liczne
Od dni kilku zbiera się na sądy graniczne,
Dla skończenia dawnego z panem Hrabią sporu.
I pan Hrabia ma jutro sam zjechać do dworu;
Podkomorzy już zjechał z żoną i z córkami.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Dlaczego urządza się polowanie, ucztę, dlaczego do Soplicowa zjeżdża tak wielu gości?
- Jaki jest cel wizyty Hrabiego?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w języku tekstu?
- Kto jest stryjem Tadeusza Soplicy?
- Dlaczego Wojski uważa, że najbliższe dni są dla Tadeusza bardzo ważne?
Fragment 3. Gerwazy nakłania Hrabiego do walki o zamek
[Gerwazy]
«[...]Czyż to prawda, mopanku, że pan grosza skąpisz
Na proces i ten zamek Soplicom ustąpisz?
Nie wierzyłem, lecz w całym powiecie tak słychać».
Tu, poglądając w zamek, nie przestawał wzdychać.
«Cóż dziwnego — rzekł Hrabia — koszt wielki, a nuda
Jeszcze większa; chcę skończyć, lecz szlachcic maruda
Upiera się; przewidział, że mię znudzić może:
Dłużej też nie wytrzymam i dzisiaj broń złożę,
Przyjmę warunki zgody, jakie mi sąd poda...»
«Zgody? — krzyknął Gerwazy — z Soplicami zgoda?
Z Soplicami, mopanku?» — To mówiąc wykrzywił
Usta, jakby nad własną mową się zadziwił.
«Zgoda i Soplicowie! Mopanku, panisko,
Pan żartuje, co? Zamek, Horeszków siedlisko,
Ma pójść w ręce Sopliców? [...]
«Nie masz zgody, mopanku, pomiędzy Soplicą
I krwią Horeszków; w panu krew Horeszków płynie,
Jesteś krewnym Stolnika, po matce łowczynie,
Która się rodzi z drugiej córki kasztelana,
Który był, jak wiadomo, wujem mego pana.
Słuchaj pan historyi swej własnej rodzinnej,
Która się stała właśnie w tej izbie, nie innej.»
[...]
Przysiągłem wyszczerbić go na Sopliców karkach,
Ścigałem ich na sejmach, zajazdach, jarmarkach.
[...] Jeden tylko został,
Który dotąd ode mnie pamiątki nie dostał:
Rodzoniutki braciszek owego wąsala!
Żyje dotąd i z swoich bogactw się przechwala,
Zamku Horeszków tyka swych kopców krawędzią,
Szanowany w powiecie, ma urząd, jest Sędzią!
I pan mu zamek oddasz?»
[...] [Hrabia]
«Czuję, że we mnie mężnych krew Horeszków płynie!
Wiem, co winienem sławie i mojej rodzinie.
Tak, muszę zerwać wszelkie z Soplicą układy,
Choćby do pistoletów przyszło lub do szpady!
Honor każe»
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jaki stosunek ma Hrabia do sporu o zamek?
- Jaką rolę odegrał Gerwazy w konflikcie?
- Kto był pierwszym właścicielem zamku?
- Jakie środki językowe zdradzają subiektywizm bohaterów?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 4. Konflikt o skórę niedźwiedzia zabitego na polowaniu
[Podkomorzy]«Tadeusz i pan Hrabia; im należy skóra.
Pan Tadeusz ustąpi (jestem tego pewny),
Jako młodszy i jako gospodarza krewny;
Więc spolia opima weźmiesz, mości Hrabia:
Niech ten łup twą strzelecką komnatę ozdabia,
Niechaj pamiątką będzie dzisiejszej zabawy,
Godłem szczęścia łowczego, bodźcem przyszłej sławy».
Umilknął wesół, myśląc, że Hrabię ucieszył;
Nie wiedział, jak boleśnie serce jego przeszył.
Bo Hrabia, na strzeleckiej komnaty wspomnienie,
Mimowolnie wzrok podniósł: a te łby jelenie,
Te gałęziste rogi, jakby las wawrzynów
Zasiany ręką ojców na wieńce dla synów,
Te rzędami portretów zdobione filary,
Ten w sklepieniu błyszczący herb Półkozic stary,
Ozwały się doń zewsząd głosami przeszłości.
Zbudził się z marzeń, wspomniał gdzie, u kogo gości:
Dziedzic Horeszków, gościem śród swych własnych progów,
Biesiadnikiem Sopliców, swych odwiecznych wrogów!
A przy tym zawiść, którą czuł dla Tadeusza,
Tym mocniej Hrabię przeciw Soplicom porusza.
Rzekł więc z gorzkim uśmiechem: «Mój domek zbyt mały,
Nie ma godnego miejsca na dar tak wspaniały;
Niech lepiej niedźwiedź czeka pośród tych rogaczy,
Aż mi go Sędzia razem z zamkiem oddać raczy».
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Dlaczego Hrabia i Tadeusz najbardziej zasłużyli na niedźwiedzią skórę?
- Dlaczego Hrabia czuje zawiść do Tadeusza Soplicy?
- Na czym polegał nietakt Podkomorzego?
- Jakie środki poetyckie i językowe wzmacniają ostatnią wypowiedź Hrabiego?
- Jakie konteksty potrafisz wskazać we fragmencie?
Fragment 5. Księga V Gerwazy nakłania Hrabiego do zajazdu
«Stryja, synowca — wołał Hrabia — całe plemię
Wyzywaj!» «Zamek — wołał Klucznik — wieś i ziemie
Zabieraj pan». To mówiąc, zwrócił się do Hrabi:
«Jeśli pan chce mieć pokój, niech wszystko zagrabi.
Po co proces, mopanku! sprawa jak dzień czysta:
Zamek w ręku Horeszków był przez lat czterysta; [...]
Mówiłem panu zawsze: najechać, zajechać!
Tak było po dawnemu: kto raz grunt posiądzie,
Ten dziedzic; wygraj w polu, a wygrasz i w sądzie.
Co się tycze dawniejszych z Soplicami sprzeczek:
Jest na to od procesu lepszy Scyzoryczek;
A jeśli Maciej w pomoc da mi swą Rózeczkę,
To my we dwóch, Sopliców tych porzniem na sieczkę».
«Brawo! — rzekł Hrabia — plan twój, gotycko-sarmacki
Podoba się mi lepiej niż spór adwokacki.
Wiesz co? na całej Litwie narobim hałasu
Wyprawą niesłychaną od dawnego czasu.
I sami się zabawim. Dwa lata tu siedzę,
Jakąż bitwę widziałem? z chłopami o miedzę!
Nasza wyprawa przecież krwi rozlanie wróży.[...]
Dżokejów — dodał Hrabia — uzbroić we dworze,
Z włości wezwać wasalów!» «Lokajów? broń Boże! —
Przerwał Gerwazy. Czy to zajazd jest hultajstwem?
Kto widział zajazd robić z chłopstwem i z lokajstwem?
Mój panie, na zajazdach nie znacie się wcale!
Wąsalów, co innego: zdadzą się wąsale;
Nie we włości ich szukać, ale po zaściankach,
W Dobrzynie, w Rzezikowie, w Ciętyczach, w Rąbankach,
Szlachta odwieczna, w której krew rycerska płynie,
Wszyscy przychylni panów Horeszków rodzinie,
Wszyscy nieprzyjaciele zabici Sopliców!
Stamtąd zbiorę ze trzystu wąsatych szlachciców».
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Kto rozmawia we fragmencie?
- Jaki jest temat rozmowy?
- Dlaczego Gerwazy nie zgadza się na udział lokajów? Na czyją pomoc liczy Gerwazy?
- Jaki jest cel i jakie są konsekwencje tej rozmowy?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 6. Mowa Gerwazego w Dobrzyniu
Gdzież jest wdzięczność na świecie? Nie ma jej w Dobrzynie!
Bracia! chcecie bój z ruskim wieść imperatorem,
A boicie się wojny z Soplicowskim dworem?
Strach wam turmy! Czyż to ja wzywam na rozboje?
Broń Boże! Szlachta Bracia! ja przy prawie stoję.
Wszak Hrabia wygrał, zyskał dekretów niemało:
Tylko je egzekwować! Tak dawniej bywało:
Trybunał pisał dekret; szlachta wypełniała,
A szczególniej Dobrzyńscy, i stąd wasza chwała
Urosła w Litwie! Wszakże to Dobrzyńscy sami
Bili się na zajezdzie myskim z Moskalami,
Których przywiódł jenerał ruski Wojniłowicz
I łotr, przyjaciel jego, pan Wołk z Łogomowicz.
Pamiętacie, jak Wołka wzięliśmy w niewolę,
Jak chcieliśmy go wieszać na belce w stodole,
Iż był tyran dla chłopstwa a sługa Moskali;
Ale się chłopi głupi nad nim zlitowali!
(Upiec go muszę kiedyś na tym Scyzoryku.)
Nie wspomnę innych wielkich zajazdów bez liku,
Z których wyszliśmy zawsze, jak szlachcie przystało,
I z zyskiem i aplauzem powszechnym i z chwałą!
Po cóż o tym wspominać? Dziś darmo pan Hrabia,
Sąsiad wasz, sprawę toczy, dekrety wyrabia:
Już nikt z was pomóc nie chce biednemu sierocie!
Dziedzic Stolnika tego, który żywił krocie,
Dziś nie ma przyjaciela, oprócz mnie, Klucznika,
I ot tego wiernego mego Scyzoryka!»
Zadania pomocnicze do fragmentu:
Gdzie i do kogo przemawia Gerwazy?
- Do czego słuchacze Gerwazego się przygotowywali za sprawą księdza Robaka?
- Jaki jest cel przemówienia Gerwazego?
- Jakich argumentów użył Gerwazy?
- Jakich środków językowych używa Gerwazy w czasie swojej mowy?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 7. Zajazd
Wyskoczył wpół ubrany Sędzia; widzi zgraję
Zbrojną, myśli, że zbójcy, aż Hrabię poznaje.
«Co to jest?» pyta. Hrabia szpadą nad nim mignął,
Lecz widząc bezbronnego w zapale ostygnął:
«Soplico — rzekł — odwieczny wrogu mej rodziny,
Dziś skarzę cię za dawne i za świeże winy,
Dziś zdasz mi sprawę z mojej fortuny zaboru,
Nim pomszczę się obelgi mojego honoru!» [...]
Próżno było bronić się, nowy wróg nadchodził:
Postrzeżono w olszynie blask, wystrzał rusznicy!
Most na rzece zahuczał tętentem konnicy
I «Hejże na Soplicę!» tysiąc głosów wrzasło.
Wzdrygnął się Sędzia: poznał Gerwazego hasło;
«Nic to — zawołał Hrabia — będzie tu nas więcéj,
Poddaj się Sędzio, to są moi sprzymierzeńcy». [...]
Było to osobliwsze szczęście dla Sopliców,
Że Hrabia, mając lepsze konie od szlachciców
I chcąc spotkać się pierwszy, zostawił ich w tyle
I biegł przed resztą jazdy, przynajmniej o milę,
Ze swym dżokejstwem, które posłuszne i karne,
Stanowiło niejako wojsko regularne;
Gdy inna szlachta była, zwyczajem powstania,
Burzliwa i niezmiernie skora do wieszania.
Hrabia miał czas ostygnąć z zapału i gniewu,
Przemyślał, jakby skończyć bój bez krwi rozlewu;
Więc rodzinę Sopliców w domu zamknąć każe
Jako więźniów wojennych; u drzwi stawi straże.
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Czym był zajazd?
- Dlaczego nie doszło do rozlewu krwi?
- Rozstrzygnij czy narrator jest wszechwiedzący czy nie?
- Jakie archaizmy można odnaleźć w tym fragmencie?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Fragment 8. Zakończenie sporu o zamek
[Protazy do Gerwazego]
«Iż proces nasz skończy się dziwnie, ja nie przeczę.
Wszakże, były przykłady: pamiętam procesy,
W których się działy gorsze niż u nas ekscesy,
A intercyza cały zakończyła kłopot:
Tak z Borzdobohatymi pogodził się Łopot,
Krepsztulowie z Kupściami, Putrament z Pikturną,
Z Odyńcami Mackiewicz, z Kwileckimi Turno.
Co mówię! wszak Polacy miewali zamieszki
Z Litwą, gorsze niżeli z Soplicą Horeszki,
A gdy na rozum wzięła królowa Jadwiga,
To się bez sądów owa skończyła intryga.
Dobrze, gdy strony mają panny albo wdowy
Na wydaniu: to zawsze kompromis gotowy.
Najdłuższy proces zwykle bywa z duchowieństwem
Katolickim albo też z bliskim pokrewieństwem:
Bo wtenczas sprawy skończyć nie można małżeństwem.
[...]
Baby patrząc na Zosię, gadały po cichu,
Że pewnie przeznaczeniem będzie tej dziewczyny
Pogodzić dwie od dawna zwaśnione rodziny.
A widzę, że się dzisiaj ziścił omen babi.
Prawdać to, że naonczas myślano o Hrabi,
Nie zaś o Tadeuszu».
Zadania pomocnicze do fragmentu:
- Jaki dominujący środek stylistyczny odnajdujesz w tym fragmencie i jaką funkcję pełni?
- Jak w dawniej Polsce szlachta zachowywała się w trakcie procesów?
- Jak wyglądały relacje polsko-litewskie opisane w tym fragmencie?
- W jaki sposób w Polsce rozwiązywano konflikty?
- Jakie romantyczne elementy dostrzegasz w tekście?
Rzeźba: Internal Conflict-4
Odsyłacz do rzeźby: http://www.google.com/culturalinstitute/asset-viewer/yellow-signal-chapter-three-internal-conflict-4/0gGXkfTBuc_WJw?hl=pl&projectId=art-project