Totalitaryzm. Motyw totalitaryzmu w literaturze i filmie
Motyw totalitaryzmu pokazuje państwo kontrolujące jednostkę, język, pamięć, zachowanie i przestrzeń życia społecznego. Artykuł łączy znaczenie motywu w języku polskim z materiałami uporządkowanymi według epok i kontekstów oraz przykładową bibliografię, do której warto sięgnąć przygotowując się do prezentacji maturalnej z języka polskiego (Matura ustna) lub pisząc pracę, której temat wykorzystuje motyw (temat, topos) totalitaryzmu w literaturze, filmie. Jest to temat trudny, ciekawy i nadal aktualny. Jest częścią najnowszej historii świata - tkwi więc w przeszłości, ale równocześnie pojawia się w bardzo wielu wizjach przyszłości. Dlatego tak istotna jest definicja terminu totalitaryzm (zdaniem świetnego socjologa Ervinga Goffmana instytucje totalne funkcjonują również w naszym społeczeństwie). W niniejszej bibliografii zaproponowana lista lektur oparta jest na najszerszym znaczeniu tego słowa. Pamiętajcie, że totalitaryzm to jeden kraniec kontinuum, którego drugi - stanowi demokracja, a gdzieś w środku znajduje się autorytaryzm.
Totalitaryzm w języku polskim
Definicja totalitaryzmu
system organizacji państwa polegający na ingerencji władz we wszystkie dziedziny życia politycznego, społecznego i kulturalnego oraz na sprawowaniu nad nimi kontroli;
Źródło: Słownik języka polskiego, PWN, 2003
Synonimy i wyrazy bliskoznaczne:
totalizm, ustrój totalitarny, ustrój totalny
Słownictwo powiązane z totalitaryzmem:
reżim, despotyzm, absolutyzm, tyrania, przemoc, niesprawiedliwość, kult jednostki, kult partii, monopartyjność, polityka, komunizm, faszyzm, nazizm, represje,
Związki frazeologiczne:
Źródła: Słownik języka polskiego, PWN, 2003, Słownik frazeologiczny, PWN, 2005
Przysłowia
Nadgorliwość gorsza od faszyzmu,
Totalitaryzm we współczesności
T. Borowski, Dzień na Harmenzach
Szyny mojej kolejki ciągną się wzdłuż i wszerz po całym polu. Tu doprowadziłem je jednym końcem do kupy spalonych kości przewożonych przez auta z kremo, a drugi utopiłem w stawie, gdzie ostatecznie kości te lądują, ówdzie wyjechałem nimi na górę piasku, który będzie równomiernie rozprowadzony po polu, żeby dać suchy podkład zbyt bagnistej glebie, tam znów położyłem je wzdłuż wału trawiastej ziemi, która pójdzie na piasek. Tory chodzą tak i siak, a tam, gdzie się krzyżują, jest olbrzymia żelazna płyta obrotowa, którą przenosi się raz tu, raz tam.
Tłum półnagich ludzi otoczył ją, pochylił się i wczepił w nią palce.
- Hoooch, do góry! - wrzasnąłem, dla lepszego efektu podnosząc sugestywnie rękę jak dyrygent. Ludzie szarpnęli raz i drugi, ktoś przewalił się ciężko przez płytę, sam nie mogąc za bardzo ustać na nogach. Skopany przez towarzyszy, wyczołgał się z kręgu i podnosząc piaskiem i łzami uwalaną twarz znad ziemi, jęknął:
- Zu schwer, zu schwer... Za ciężkie, kolego, za ciężkie... - Wsadził rozharataną dłoń w usta, ssał chciwie.
- Do roboty, au. Wstawaj! Ano jeszcze raz Hooch. Do góry!
- Doguri! - zgodnym chórem powtarza tłum, pochyla się jak najniżej, wypina zębate jak u ryb łuki kręgosłupów, wypręża mięśnie tułowia. Ale ręce, przytknięte do płyt, zwisają luźne i bezwładne.
- Do góry!
- Doguri!
Nagle na ten krąg wyprężonych grzbietów, na zgięte karki, na pochylone aż ku ziemi głowy, na sflaczałe ręce posypał się grad uderzeń. Trzon łopaty bębnił, obijał skórę na kościach i głucho stękał po brzuchu. Zakotłowało się naokoło płyty. Okropny wrzask ludzki buchnął nagle i urwał się, a płyta dźwignęła się do góry i chybocząc się ciężko, zawisła nad głowami ludzi i ruszyła, grożąc w każdej chwili upadkiem.
- Wy psy - rzucił odchodzącym kapo - ja będę wam ale pomagał.
Dysząc ciężko, przecierał ręką czerwoną, obrzękłą twarz o żółtych plamach i wodził za nimi roztargnionym, bezmyślnym spojrzeniem, jakby tych ludzi widział po raz pierwszy. Potem zwrócił się do mnie:
- Ty, kolejarz, gorąco dzisiaj?
- Gorąco. Kapo, tę płytę trzeba położyć przy trzecim inkubatorze, prawda? A szyny?
- Poprowadzisz prosto do rowu.
- Ale tam jest wał ziemi po drodze.
- To go przekop. Do południa musi być zrobione. A na wieczór zrobisz mi cztery pary noszy. Może się kogoś poniesie na lager. Gorąco dziś, co?
- Gorąco. Ale, kapo... Dalej, dalej z tą płytą! Do trzeciego domku! Kapo się patrzy!
- Kolejarz, daj mi cytrynę.
- Niech kapo przyśle do mnie pipla. Nie mam w kieszeni. Kiwa kilkakrotnie głową i odchodzi, kulejąc. Idzie na dwór, na wyżerkę. Ale wiem, że tam mu nic nie dadzą - bije ludzi.
Kładziemy płytę. Straszliwym wysiłkiem dociąga się szyny, podważa kilofem, gołymi palcami dokręca się śruby. Głodne, gorączkowe postacie łażą nieporadne, zgonione, pokrwawione. Słońce wychodzi wysoko na niebo i grzeje coraz dokuczliwiej.
- Która godzina, kolego?
- Dziesiąta - mówię, nie podnosząc oczu od szyn.
- Boże, Boże, jeszcze dwie godziny do obiadu. Czy to prawda, że dziś będzie w obozie wybiórka, że pójdziemy do krematorium?
Już wszyscy wiedzą o wybiórce. Ukradkiem opatrują sobie rany, żeby były czyściejsze i mniejsze, zrywają bandaże, masują mięśnie, spryskują się wodą, żeby być świeższymi i raźniejszymi na wieczór. Walczą o byt ciężko i bohatersko. Innym jest wszystko jedno. Ruszają się, żeby uniknąć bicia, żrą trawę i lepką glinę, aby nie czuć głodu, chodzą osowiali, jeszcze żywe trupy.
- My wszyscy - krematorium. Ale wszyscy Niemcy będą kaput. Wojna fini, wszyscy Niemcy
- krematorium. Wszyscy: kobiety, dzieci. Rozumiesz?
- Rozumiesz, Greco gut. Ale to nieprawda, wybiórki nie będzie, keine Angst.
Przekopuję wał. Lekka, poręczna łopata „sama” chodzi w dłoniach. Grudy wilgotnej ziemi poddają się łatwo i miękko wylatują w powietrze. Dobrze jest pracować, jak się zjadło na śniadanie ćwierć boczku z chlebem i czosnkiem i zapiło się puszką skondensowanego mleka. W skąpym cieniu murowanego inkubatora kucnął kommandoführer, mały, wysuszony esmanek w rozchełstanej koszuli. Zmęczył się łażeniem wśród kopiących. Umie boleśnie smagać szpicrutą. Wczoraj ciął mnie dwa razy przez plecy.
- Gleisbauer, co tam nowego słychać? Śmigam łopatą i przybijam ziemię na wierzchu.
T. Borowski, Dzień na Harmenzach w: Tegoż, Opowiadania. Pożegnanie z Marią
G. Herling-Grudziński, Inny świat, Ręka w ogniu
Bibliografia: G. Herling-Grudziński, Inny świat, Ręka w ogniu.
H. Krall, Zdążyć przed Panem Bogiem,
Wypożycz z biblioteki (najlepiej przeczytać w całości)
na lekcji praca na fragmentach: http://hamlet.edu.pl/data/uploads/teksty/krallh_zdy.pdf
W. Broniewski, Ballady i romanse, 1945
"Słuchaj dzieweczko! Ona nie słucha...
To dzień biały, to miasteczko..."
Nie ma miasteczka, nie ma żywego ducha,
po gruzach biega naga, ruda Ryfka,
trzynastoletnie dziecko.
Przejeżdżali grubi Niemcy w grubym tanku.
(Uciekaj, uciekaj Ryfka!)
"Mama pod gruzami, tata w Majdanku..."
Roześmiała się, zakręciła się, znikła.
I przejeżdżał znajomy, dobry łyk z Lubartowa:
"Masz, Ryfka, bułkę, żebyś była zdrowa..."
Wzięła, ugryzła, zaświeciła zębami:
"Ja zaniosę tacie i mamie."
Przejeżdżał chłop, rzucił grosik,
przejeżdżała baba, też dała cosik,
przejeżdżało dużo, dużo luda,
każdy się dziwił, że goła i ruda.
I przejeżdżał bolejący Pan Jezus,
SS-mani go wiedli na męki,
postawili ich oboje pod miedzą,
potem wzięli karabiny do ręki.
"Słuchaj, Jezu, słuchaj, Ryfka, sie Juden,
za koronę cierniową, za te włosy rude,
za to, żeście nadzy, za to, żeśmy winni,
obojeście umrzeć powinni."
I ozwało się Alleluja w Galilei,
i oboje anieleli po kolei,
potem salwa rozległa się głucha...
"Słuchaj, dzieweczko!...Ona nie słucha..."
Źródło: http://poema.pl/publikacja/63596-ballady-i-romanse
Adam Ważyk, Rzeka
Mądrość Stalina,
rzeka szeroka,
w ciężkich turbinach
przetacza wody,
płynąc wysiewa
pszenicę w tundrach,
zalesia stepy,
stawia ogrody.
W gmachu imperium
strop się ugina:
pękła kolumna.
Wstępuje z głębin
mądrość Stalina,
rzeka podskórna.
Góry wysokie
w kraju poety
Mao Tse-Tunga -
zgryzła opokę,
panów zwaliła
i nawodniła
biedniackie grunta.
Ludzie zbudzeni
na ziemi swojej,
łamią się chlebem,
dzielą pokojem.
Ty ich opływasz,
rzeko rozumna,
ty wiejesz zdrowiem,
wiatrem urody;
przebijasz góry
rzeko podskórna,
łączysz narody.
A. Słonimski, Elegia miasteczek żydowskich, 1963 (1947)
Nie masz już, nie masz w Polsce żydowskich miasteczek,
W Hrubieszowie, Karczewie, Brodach, Falenicy
Próżno byś szukał w oknach zapalonych świeczek,
I śpiewu nasłuchiwał z drewnianej bóżnicy.
Znikły resztki ostatnie, żydowskie łachmany,
Krew piaskiem przysypano, ślady uprzątnięto
I wapnem sinym czysto wybielono ściany
Jak po zarazie jakiejś lub na wielkie święto.
Błyszczy tu księżyc jeden, chłodny, blady, obcy,
Już za miastem na szosie, gdy noc się rozpala,
Krewni moi żydowscy, poetyczni chłopcy,
Nie odnajdą dwu złotych księżyców Chagala.
Te księżyce nad inną już chodzą planetą,
Odfrunęły spłoszone milczeniem ponurym.
Już nie ma tych miasteczek, gdzie szewc był poetą,
Zegarmistrz filozofem, fryzjer trubadurem.
Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni
Wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem,
Gdzie starzy Żydzi w sadach pod cieniem czereśni
Opłakiwali święte mury Jeruzalem.
Nie ma już tych miasteczek, przeminęły cieniem,
I cień ten kłaść się będzie między nasze słowa,
Nim się zbliżą bratersko i złączą od nowa
Dwa narody karmione stuleci cierpieniem.
S. Mrożek, Tango, akt III
Bibliografia: S. Mrożek, Tango, akt III.
Zbigniew Herbert, „Przesłuchanie anioła”
Herbert wykorzystuje figurę anioła, aby pokazać mechanizm przesłuchania i przemocy wobec istoty początkowo niewinnej. Zwróć uwagę na stopniową przemianę ciała oraz języka ofiary.
Kiedy staje przed nimi
w cieniu podejrzenia
jest jeszcze cały
z materii światła
eony jego włosów
spięte są w pukiel
niewinności
po pierwszym pytaniu
policzki nabiegają krwią
krew rozprowadzają
narzędzia i interrogacja
żelazem trzciną
wolnym ogniem
określa się granice
jego ciała
uderzenie w plecy
utrwala kręgosłup
między kałużą a obłokiem
po kilku nocach
dzieło jest skończone
skórzane gardło anioła
pełne jest lepkiej ugody
jakże piękna jest chwila
gdy pada na kolana
wcielony w winę
nasycony treścią
język waha się
między wybitymi zębami
a wyznaniem
wieszają go głową w dół
z włosów anioła
ściekają krople wosku
tworząc na podłodze
prostą przepowiednię
Zobacz też film R.Bugajskiego, Przesłuchanie
W kontekście totalitaryzmu wiersz obrazuje system, który nie tylko zadaje ból, lecz także wymusza zgodę na narzuconą winę. Przemoc ma doprowadzić do złamania człowieka i podporządkowania jego własnej opowieści wersji stworzonej przez oprawców.
Źródło: Zbigniew Herbert, „Przesłuchanie anioła”, [w:] tegoż, „Napis”, 1969; cyt. za: „Wiersze zebrane”, oprac. edytorskie Ryszard Krynicki, Kraków: Wydawnictwo a5, 2008, s. 331–332.
Herbert Zbigniew, Potęga smaku, 1983
W „Potędze smaku” sprzeciw wobec systemu zostaje przedstawiony nie tylko jako wybór polityczny, ale również moralny i estetyczny. Warto obserwować, jak język brzydoty i kiczu zostaje przeciwstawiony wartościom, które pozwalają zachować niezależność.
Pani Profesor Izydorze Dąmbskiej
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
nasza odmowa niezgoda i upór
mieliśmy odrobinę koniecznej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
w którym są włókna duszy i cząstki sumienia
Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha
lecz piekło w tym czasie było jakie
mokry dół zaułek morderców barak
nazwany pałacem sprawiedliwości
samogonny Mefisto w leninowskiej kurtce
posyłał w teren wnuczęta Aurory
chłopców o twarzach ziemniaczanych
bardzo brzydkie dziewczyny o czerwonych rękach
Zaiste ich retoryka była aż nazbyt parciana
(Marek Tulliusz obracał się w grobie)
łańcuchy tautologii parę pojęć jak cepy
dialektyka oprawców żadnej dystynkcji w rozumowaniu
składnia pozbawiona urody koniunktiwu
Tak więc estetyka może być pomocna w życiu
nie należy zaniedbywać nauki o pięknie
Zanim zgłosimy akces trzeba pilnie badać
kształt architektury rytm bębnów i piszczałek
kolory oficjalne nikczemny rytuał pogrzebów
Nasze oczy i uszy odmówiły posłuchu
książęta naszych zmysłów wybrały dumne wygnanie
To wcale nie wymagało wielkiego charakteru
mieliśmy odrobinę niezbędnej odwagi
lecz w gruncie rzeczy była to sprawa smaku
Tak smaku
który każe wyjść skrzywić się wycedzić szyderstwo
choćby za to miał spaść bezcenny kapitel ciała
głowa
W kontekście totalitaryzmu Herbert pokazuje, że odmowa uczestnictwa w złu może wyrastać z elementarnego poczucia przyzwoitości i „smaku”. Estetyczna niezgoda staje się tu formą oporu wobec języka, rytuałów i symboli systemu.
Źródło: Zbigniew Herbert, „Potęga smaku”, [w:] tegoż, „Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze”, Paryż: Instytut Literacki, 1983.
Totalitaryzm. Motyw totalitaryzmu w literaturze i filmie
Literatura podmiotu - motyw totalitaryzmu:
- Andrzejewski Jerzy "Apelacja"
- Andrzejewski Jerzy "Ciemności kryją ziemię"
- Appelbaum Anne "Gułag"
- Ballard J.G. "Imperium słońca"
- Blatt Thomasz Toivi "Sobibór - Zapomniane Powstanie"
- Blatt Thomasz Toivi "Z popiołów Sobiboru"
- Bochenek Leon, "Majdanek, Gross-Rosen"
- Borowski Tadeusz "Opowiadania"
- Bradbury Ray "451 stopni Fahrenheita"
- Brandys Kazimierz "Samson"
- Brzosko-Mędryk Danuta "Niebo bez ptaków"
- Bułhakow Michaił "Mistrz i Małgorzata"
- Czapski Józef "Na nieludzkiej ziemi"
- Czapski Józef "Wspomnienia starobielskie'
- Czechow Antoni "Śmierć urzędnika"
- Ćwikliński P., Gadzinowski P., "Jajakobyły. Spowiedź życia Jerzego Urbana"
- Dostojewski Fiodor, "Zapiski z martwego domu"
- Dygat Stanisław, "Jezioro Bodeńskie"
- "Dziennik Anny Frank"
- Głąb-Wiszniewska Karolina, "Detronizacja Królowej"
- Kosiński Jan, "Wędrówka przez obozy"
- Kundera Milan, "Żart"
- Grądzki Czesław, "Muzułman wraca do domu"
- Grubiński Wacław, "Między młotem a sierpem"
- Herbert Zbigniew, "Pan Cogito"
- Herbert Zbigniew, "Pieśń o bębnie"
- Herbert Zbigniew "Potęga smaku"
- Herbert Zbigniew, "Potwór Pana Cogito"
- Herbert Zbigniew, "Raport z oblężonego miasta"
- Herbert Zbigniew, "Sprawozdanie z raju"
- Herbert Zbigniew, "U wrót doliny"
- Herling-Grudziński Gustaw, "Inny świat"
- Hort Weronika (Hanka Ordonówna – Maria Anna Tyszkiewiczowa), "Tułacze Dzieci"
- Huxley Aldous, "Nowy wspaniały świat"
- Kafka Franz, "Proces"
- Kafka Franz, "Zamek"
- Kapuściński Ryszard, "Cesarz"
- Kertesz Imre, "Los utracony"
- Kesey Ken, "Lot nad kukułczym gniazdem"
- Konwicki Tadeusz, "Mała Apokalipsa"
- Krakowiecki Anatol, "Książka o Kołymie"
- Ligocka Roma, "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku"
- Miłosz Czesław, "Który skrzywdziłeś"
- Miłosz Czesław, "Zdobycie władzy"
- Miłosz Czesław, "Zniewolony umysł"
- Moczarski Kazimierz, "Rozmowy z katem"
- Mrożek Sławomir, "Tango"
- Naglerowa Herminia, "Kazachstańskie noce"
- Nałkowska Zofia, "Medaliony"
- Obertyńska Beata, "W domu niewoli"
- Okoń Zbigniew, "Nastolatek w Ostlagrze"
- Orwell George, "Folwark zwierzęcy"
- Orwell George, "Rok 1984"
- Orwell George, "W hołdzie Katalonii"
- Pilch Jerzy Bezpowrotnie utracona leworęczność
- Platon Państwo
- Rybakow Anatolij Dzieci Arbatu
- Różewicz Tadeusz Opowiadanie o starych kobietach
- Schöneman-Łuniewska Stanisława, Kobiety z całej Europy
- Skoraczyński Czesław, Komando Strassenbau
- Sołżenicyn Aleksander Archipelag Gułag
- Sołżenicyn Aleksander Jeden dzień Iwana Denisowicza
- Szałamow Warłam Opowiadania kołymskie
- Szczypiorski Andrzej Początek
- Szmaglewska Seweryna Dymy nad Birkenau
- Kossak-Szczucka Zofia Z otchłani
- Grzesiuk Stanisław Pięć lat kacetu
- Chęcinski Michał Zegarek mojego ojca
- Piątkowska Antonina Wspomnienia Oświęcimskie
- Czarkowski Ryszard Cieniom Treblinki
- Szpilman Władysław Pianista
- Tyrmand Leopold Dziennik 1954
- Umiastowski Jan Kazimierz Przez kraj niewoli
- Wańkowicz Melchior Dzieje rodziny Korzeniewskich
- Wasilewska Irena Za winy niepopełnione
- Watt Aleksander Mój wiek
- Wdzięczny Kazimierz, "Pod skrzydłami SS-anioła"
- Witkiewicz Stanisław Ignacy Szewcy
- Wlazłowski Zbigniew, "Tak było w Gusen"
- Wnuk-Lipiński Edmund Apostezjon
- Wyka Kazimierz Dwie jesienie
- Zajdel Janusz A. Limes inferior
- Zamiatin Eugeniusz My
Jak analizować wiersz (i interpretować)?
Słownik pojęć związanych z dramatem
Motyw totalitaryzmu w filmie
- Boże skrawki reż. Jurek Bogajewicz
- Cynga reż. Leszek Wosiewicz
- Człowiek z marmuru reż. Andrzej Wajda
- Człowiek z żelaza reż. Andrzej Wajda
- Diabelska wyliczanka reż. Donna Deithch
- Do zobaczenia, chłopcy reż. Louis Malle
- Dyktator reż. C. Chaplin
- Dziewiąty dzień reż. Volker Schlöndorff
- Equilibrium reż. Kurt Wimmer
- Europa, Europa reż. Agnieszka Holland
- Fałszerze reż. Stefan Ruzowitzki
- Hei tai yang 731 (Men Behind the Sun) reż. Tun Fei Mou
- Henryk Sławik. Polski Wallenberg reż. Marek Maldis, Grzegorz Łubczyk
- Hitlerowskie obozy jenieckie na ziemiach polskich reż. Tadeusz Stefanek
- Holokaust. Muzyczny Hołd z Auschwitz
- Imperium słońca reż. Steven Spielberg
- Katyń reż. Andrzej Wajda
- Korczak reż. Andrzej Wajda
- Kornblomenblau reż. Leszek Wosiewicz
- Krajobraz po bitwie reż. Andrzej Wajda
- Lista Schindlera reż. Steven Spielberg
- Mechaniczna pomarańcza reż. Stanley Kubrick
- Most na rzece Kwai reż. David Lean
- Ostatni etap reż. Wanda Jakubowska
- Pamiętnik Anny Frank reż. Boris Sagal
- Pamiętnik Anny Frank reż. George Stevens
- Paragraf 175 reż. Rob Epstein, Jeffrey Friedman
- Pasażerka reż. Andrzej Munk
- Pianista reż. Roman Polański
- Pociąg życia reż. Radu Mihaileanu
- Poeta reż. Damian Lee
- Psy totalitaryzmu reż. Jerzy Krysiak, Jerzy Morawski
- Samson reż. Andrzej Wajda
- Shoah reż. Claude Lanzmann
- The Reader. Zaklinacz słów reż. Stephen Daldrys
- Ucieczka z Sobiboru reż. Jack Gold
- Wesołych świąt, pułkowniku Lawrence reż. Nagisa Oshima
- Wielka ucieczka reż. John Struges
- Z Archipelagu Gułag do Ameryki reż. Józef Gębski
- Z Archipelagu Gułag reż. Józef Gębski
- Zaginiony na Syberii reż. Aleksandr Mitta
- Życie jest piękne reż. Roberto Benigni
Literatura przedmiotu
- Bullock Alan "Hitler - studium tyranii"
- Davies Norman, "Europa"
- Drewnowski T., "Ucieczka z kamiennego świata"
- "Glosariusz od Młodej Polski do współczesności", red. T. Patrzałka
- Jarosiński Z. "Literatura lat 1945-1975"
- Johnson P., "Historia świata (od roku 1917)"
- Litwinienko Aleksander, Felsztinskij Jurij, "Wysadzić Rosję"
- Mills Charles Wright, "Elita władzy"
- Niekrasz L. Z., "Czerwone i brunatne"
- Urban Jerzy, "Alfabet Urbana"
- Literatura przedmiotu